Ot, ciekawy wynalazek - gitara z wbudowanym wyjściem USB. Wpinasz ją bezpośrednio do kompa, odpalasz znajdujący się w komplecie programik, i... jadziesz z koksem. Program zawiera wirtualne wzmacniacze, któe dają pełen asortyment brzmień i możliwości modelowania. Dodatkowo, od razu w gitarze jest gniazdo na słuchawki. Grasz gdzie chcesz.
Samo wiosełko to lipowo/klonowy "stratocaster". Porównywalne np z Washburnami z serii X i tanimi Cortami. Gada i stroi całkiem nieźle. Centari, w odróżnieniu od modelu Metalien, ma same single i klonowa podstrunnicę. Brzmi jaśniej i ma mocniejszą górę, mniej nadaje się do gęstych podkładów.