Gitary Furch słyną z dobrego brzmienia i wysokiej jakości komponentów. Jeżeli chodzi o jakość gitar akustycznych to czeski producent może mieć problem z robieniem gitar jeszcze lepszych niż dotychczas. Dlatego też, żeby za bardzo nie rozpieszczać użytkowników, postanowił rozszerzyć linię mandolin oraz popracować nad elektroniką w gitarach elektroakustycznych.
W tej dziedzinie Furch zrobił prawdziwy przełom. Elektronika bowiem nie ogranicza się jedynie do pickupu piezoelektrycznego pod mostkiem, ale zainstalowany również został pickup magnetyczny, umieszczony w gryfie. Oczywiście nie pozostaje to bez wpływu na brzmienie. W sekcji kontroli mamy odrębne potencjometry dla obu przystawek oraz gałkę balansu między dwoma pickupami.
Ciekawostką na stoisku czeskiego producenta były tzw. składaki, czyli gitare, które można składać i rozkładać, zaś po złożeniu transportować w wygodnym i poręcznym plecaczku. Założeniem producenta w-g Petera Furcha było "skonstruowanie tzw. gitary turystycznej, którą w łatwy sposób można zabrać na ognisko czy w góry nie ograniczając się w jakikolwiek sposób". Mi jeszcze do głowy przyszły żagle, ale zdaje mi się, że Czesi mogli o tym nie pomyśleć...