muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Pozytywne Wibracje - relacja z II dnia festiwalu25 lipiec 2011 23:39

[img:2]

Za nami drugi i ostatni dzień festiwalu Pozytywne Wibracje.

[img:1:R]Główną gwiazdą sobotniego wieczoru był Seal. Jego fani wypełnili po brzegi dziedziniec pałacu Branickich w Białymstoku (wywiad z gwiazdą już niebawem u nas). Na scenie pojawili sie takze reprezentanci polskiej sceny jazz i funk – Marcin Nowakowski oraz Wojtek Pilichowski Band, a następnie wystapił jeden z prekursorów brzmień acid jazzowych – Count Basic. Dyrektor artystyczny festiwalu Stanisław Trzciński poswięcił wieczór pamięci zmarłej nagle Amy Winehouse.



Drugi dzień uczty muzycznej rozpoczał występ Marcina Nowakowskiego, jednego z czołowych saksofonistow i głównego reprezentanta nurtu smooth jazz w Polsce. Artysta wraz z zespołem świetnie wpasowali się w konwencję pozytywnych brzmień, niemal natychmiastowo nawiązując porozumienie i łącznośc z publicznością. Był to świetny start, gorąco zapowiadajacego się wieczoru.

[img:4]

Atmosferę wydarzenia podkręcił mistrz polskiej gitary basowej – Wojtek Pilichowski. Pojawił się na scenie wraz z młodymi i utalentowanymi czlonkami swego “bandu”. Był to bardzo elektryzujacy show. Z całą pewnością pozostanie w pamięci milośnikow muzyki zebranych w Białymstoku.

Po krótkiej przerwie na scenie zawitała legenda brzmien acid, jazz, funk, soul, r`n`b reggae i disco – grupa Count Basic z Wiednia i Nowego Jorku. Przeprowadzilismy z nimi wywiad. Spodziewajcie się go wkrótce.

[img:3]

Jedenastoosobowy skład zwinnie poruszał się miedzy gatunkami muzycznymi, podkręcając tempo z minuty na minutę. Wywoływało to ekstatyczne reakcje zebranego tłumu. Ten występ to bez dwóch zdan jednen z najważniejszych i najlepszych momentów całego festiwalu. Grupa Count Basic sprawiła, że publiczność była rozgrzana i gotowa na więcej. Po krótkim bisie w klimatach reggae, rozbujany dziedziniec oklaskami wywołał na scenę główną gwiazdę – Seala, którego kolejne utwory nagradzano owacyjnie.

[img:5]

W pamięć zapewne zapadnie moment, w ktorym Seal zatrzymał akompaniujących muzyków, by złożyć hołd zmarłej Amy Winehouse. Jego słowa nagrodzono brawami. Następnie wykonał, zadedykowany jej pamięci utwór “Kiss from a Rose”.

[img:8]

Pomimo iż koncert zamykający festiwal obfitował w wiele wyjątkowych momentów, nie był tak magiczny, jak piątkowy występ Raphaela Saadiqa, ktory zaczarował publiczność swą autentycznoscią oraz niesamowitą energią.

Mimo bardzo dobrego występu, koncert Seala zdawał się być przygotowanym w drobnych szczegółach show,któremu zabrakło spontaniczności.

[img:10]

Tak jak podejrzewalismy przy okazji wczorajszej relacji, występ Raphaela Saadiqa byłpunktem kulminacyjnym całego festiwalu

[img:7]

Wielkie brawa należą się firme Fotis, odpowiedzialnej za nagłośnienie festiwalowe, przygotowane i zrealizowane na najwyższym światowym poziomie. Dzięki temu brzmienie poszczególnych artystów zyskało w znaczący sposób na jakości. Reżyseria światła natomiast, realizowana przez firmę GIG, robiła piorunujące wrażenie.

[img:6]

Na uwagę zasługuje perfekcyjna organizacja festiwalu, za co odpowiedzalna była firma STX JAMBOREE.

Festiwal zaliczamy do bardzo udanych!

Relacja & Foto: Marcin Warnke


http://www.pozytywnewibracjefestiwal.pl

Powiązane recenzje: Seal

Seal - "System" Seal - "Soul"

Baza artystów A-Z

PATRONATY MEDIALNE