muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Lamb wciąż rewelacyjny - fotorelacja z Palladium8 luty 2012 09:08

Legendarny brytyjski duet, jeden z najważniejszych w trip hop'ie powrócił do Polski po to, by promować swój ostatni album "5"!

[img:1]


Romantyczna wokalistka Lou Rhodes oraz rozentuzjazmowany producent i multinstrumentalista Andy Barlow po raz kolejny stworzyli swoim występem niepowtarzalny nastrój. Towarzyszący im Jon Thorn na kontrabasie i Oddur Runarsson (elektronika) dodatkowo podgrzali i tak gorącą atmosferę. Niektórzy artyści mają to do siebie, że zawsze smakują tak samo dobrze. Tak właśnie jest z LAMB. Ilekroć spotykam ich na scenie tylekroć czuję, że to moja muzyka, że styl łączący liryczną wokalistykę z ambientowymi, trip-hopowo jazzowymi pulsacjami jest tym co najbardziej mi odpowiada. I pewnie nie jestem jedyna, która tak czuje, która niezmiennie zachwyca się "Gabrielem" czy "Góreckim". I wcale mi nie przeszkadza, że Lou włożyła tę samą sukienko-bluzkę bez pleców a Andy znowu szalał za klawiszami, że kolejność utworów w setliście niemal identyczna jak podczas występu duetu na Free Formie i że fosa jak to w Palladium jak zwykle delikatnie mówiąc skromnych rozmiarów. Nawet "stare" wizualizacje, bo tylko nieznacznie zmodyfikowane nie stanowiły dla mnie tym razem żadnego problemu. I choć z reguły nie lubię "powtórek z rozrywki" dla Lamb zrobiłam wyjątek. Nie żałuję. Jedyne co bym zmieniła to support - Jay Leighton i The Ramona Flowers nie do przejścia.

Jakby to powiedziała ś.p. Wisława Szyborska " nic dwa razy się nie zdarza". Myliła się. I chwała jej za to.

Fajne obrazki z koncertu TUTAJ:

Tekst i foto: Ewa Kuba.

http://lambofficial.com/

Powiązane recenzje: Lamb

Various Artists - "Lazy Hours 2"

Baza artystów A-Z

PATRONATY MEDIALNE