muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Macy Gray - "Big"

Macy Gray - "Big"
Styl: Urban/Soul/R&B/Gospel
Rok wydania: 2007
WWW artysty: http://www.macygray.com
Wydawca: Universal Music Polska
Ocena redakcji:

Kolejna płyta Macy Gray "Big", kobiety obdarzonej bardzo oryginalnym głosem, który niesie ze sobą chwile relaksu. Tu Gray sprawdza się bardzo dobrze w tym co robi najlepiej.

Mamy bowiem spokojnie sunącą płytę w klimatach neo-soulu oraz contemporary jazz. Napewno można powiedzieć wiele dobrego o tej pozycji, jak chociażby przyjemne odnośniki do świetlanych lat funku, stylu który według mnie pasowałby najbardziej do Gray. Znajdziecie tutaj oczywiście wiele cudnych skoków głosowych od nuty do nuty, od krawężnika do krawężnika, które Macy robi wspaniale. Wszystko było by wspaniałe jak cukierki i ciasteczka gdyby nie ta wtórność.

Przez całą płytę można mieć nieodparte wrażenie, że to po prostu już było i nie rzadko w znacznie lepszym wykonaniu. Mamy tutaj plejadę zaproszonych gwiazd, bo jest i Natalie Cole i Fergie oraz bardzo popularny obecnie Sergio Mendes (współpracujący ostatnimi czasy z Black Eyed Peas). Macy "zaprosiła" również will.I.am, który stworzył Black Eyed Peas takimi jacy są obecnie. Tak więc podliczając: 3 sztuki osób które są ze sobą mocno związane. Widać zatem z jakim zapasem budżetowym płyta była nagrywana.

Pomińmy to wszystko.

Macy Gray mimo wszystko jest wspaniałą artystką, którą miłą jest słuchać i rozkoszować się szeptanymi oraz wykrzyczanymi tekstami pozbawionymi zbędnej dawki kiczu. Gray stawia sobie za zadanie uparcie tworzyć muzykę na pograniczu spokoju i uniesienia miłosnego. Tylko ile można tłuc praktycznie jeden powierzchowny wątek na jednej płycie ? Długo i dużo. Przez parę kawałków i kilkanaście minut.

Co zupełnie zaskakujące, płyta zaczyna budzić się gdzieś pod koniec trwania. Sensu to nie ma żadnego ze względu na senną część pierwszych utworów płyty. Macy wspaniale radzi sobie w przyjemnych tonacjach ale i dobrze brnie w szybszych kawałkach. Doskonała jest również w typowo ulicznej muzyce jak w "Ghetto Love".

Podsumowując. Płyta zgrabna i znajdzie swoich fanów. Jednak to nie czasy na stanie w miejscu. Pora jest odpowiednia aby iść na przód w zawrotnym tempie. Tego oczekuje każdy fan charyzmatycznej Macy Gray. Mam nadzieję, że kolejny krążek będzie potraktowany z większym zaangażowaniem i stworzony z większą siłą.

Piotr Gajek

http://www.allmusictracks.blog.onet.pl

Powiązane recenzje: Macy Gray

Various Artists - "Pieprz i Wanilia Vol.2" Various Artists - "Shrek 3"
Opinie czytelników: 2 komentarze
+ dodaj swoją opinię
Hehe

No wiesz mnie jej głos nie przeszkadza ale przeszkadza mi to, że robi płyty bardzo hermetyczne. No ale zobaczymy co dalej z jej karierą.

Piotr Gajek (2007-06-29 11:49:31)
Macy Gray kaczka kwa kwa

Nic mnie tak nie irytuje jak głos Macy Gray...no jedynie jeszcze Okupnik z ta swoj kaczka kwa kwa

Louis (2007-06-29 09:58:10)
Dodaj swoją opinię
Ocena czytelników:
liczba głosów: 41
Moja ocena:
zobacz profil: Macy Gray

Baza artystów A-Z

reklama