muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Various Artists - "Hotel Costes 7 by Stephane Pompougnac"

Various Artists - "Hotel Costes 7 by Stephane Pompougnac"
Styl: Lounge
Rok wydania: 2004
WWW artysty: http://www.wagram.fr
Wydawca: Wagram/Sonic Records
Ocena redakcji:

Pompougnac ze swoją serią Hotel Costes już dawno udowodnił, że to coś więcej niż tylko podpisanie się pod zestawem utworów innych artystów

Twórca, jednej z najbardziej ekskluzywnych składanek z muzyką relaksacyjną, po raz kolejny atakuje. Siódma już edycja „Hotel Costes” jest niczym innym, jak utwierdzeniem, iż Stephane Pompougnac w klimatach „kanapowych” czuje się niczym przysłowiowa „ryba w wodzie”. Dokąd tym razem zabiera słuchacza francuski mistrz aksamitnego brzmienia? W dobrze znane rejony spowite oparami perfum, acz dużo bardziej przyprawione elementami muzyki tanecznej.

Krążek może nie emanuje takim magnetyzmem, jak poprzednie części cyklu i potrzeba trochę czasu, aby poczuć jego klimat. Jednakże, gdy się już przebrnie przez tak zwaną ”zasłonę”, całość zaczyna porywać, rozmywając mieszane odczucia. Znakomite wejście, w postaci utworów spod znaku funk/groove jest doskonałym przykładem na to, że owa seria zasługuje na swą renomę. Kompozycje „Work That Body”(głębokie i hipnotyzujące uderzenie, zgrabnie połączone z seksownym wokalem), „Clive the Runner” oraz „Lavish”(obok „Addicted” najbardziej pop’ owy kawałek), to porażające taneczne perełki, nie pozwalające usiedzieć w miejscu. Dalej jest jeszcze lepiej, szczególnie, gdy płyta dociera do prawdziwego wulkanu energii w rytmach latino „Hip Hip Chin Chin” – chorobliwe powtarzanie głównej części tekstu gwarantowane. Kolejna porcja egzotycznych brzmień w postaci „Palumbo”, tworzy znakomity karnawałowy nastrój, który niestety już w kolejnej kompozycji „S.O.S. (Sounds Of Silence)” ulega zniszczeniu – jeden z dwóch słabszych punktów kompilacji. Slow Train jak zwykle nie zawodzi, oferując coś więcej niż tylko pląsanie po parkiecie. W „Don’t Stop” na pierwszym planie znajduje się wyraźnie zarysowany rytm - przywodzący na myśl atmosferę nocnych klubów – ubarwiony jaskrawym, słodkawo-kobiecym wokalem. Natomiast ścieżce 12 najbliżej do kompilacji pokroju „Saint Germain”, gdzie pierwsze skrzypce odgrywa nu-jazz. Z kolei „Tone 10” Takumi Kato zwraca na siebie uwagę przez drum’n’bass’ową linię perkusyjną, wmieszaną w dość senną całość. Praktycznie najbardziej zawodzi produkcja sygnowana przez Claude Monnet’a „Je Suis Venu Te Dire” – stylistycznie nazbyt odbiega od zaprezentowanego materiału. Krążek zamyka odpowiednio dobrany pod względem dramaturgicznym „Heaven’s Gonna Burn Your Eyes”, wyraźnie kontrastując z kompozycjami umieszczonymi na samym początku.

Poziom wydawnictw kompilacyjnych z najwyższej półki jest na tyle wysoki, iż dostanie się do tego panteonu gwiazd, to zadanie nader ciężkie. Pompougnac ze swoją serią „Hotel Costes” już dawno udowodnił, że to coś więcej niż tylko podpisanie się pod zestawem utworów innych artystów. Liczy się wyczucie oraz tak zwany smak, podkreślony przez umiejętny kunszt DJ’ eja, kreujący z jakże odmiennych kompozycji jedną zgodną całość. Siódma część cyklu z pewnością nie poraża w takim stopniu jak 3 czy 4, jednak to wciąż profesjonalizm godny swej ceny.

Mikołaj Florczak

http://www.infomusic.pl

Powiązane recenzje: Thievery Corporation

Various Artists - "Explorations: Classic Picante Regrooved" Różni wykonawcy - "Chillout In Blue" Thievery Corporation - "Cosmic Game"

Powiązane recenzje: Slow Train

Różni wykonawcy - "Electro Jazz Divas" Slow Train - "Illegal Cargo" Various Artists - "Magnetic Sounds" Various Artists - "RAM Cafe" Various Artists - "Saint Germain des pres Cafe 10"

Powiązane recenzje: Stephane Pompougnac

Various Artists - "Creme de la Creme - The Essential of Paris Nightlife" Stephane Pompougnac - "Hello Mademoiselle" Various Artists - "Hotel Costes 5" Various Artists - "Hotel Costes 15"

Powiązane recenzje: Emiliana Torrini

Emiliana Torrini - "Fisherman" Various Artists - "Lazy Hours 2" Emiliana Torrini - "Me and Armini"

Powiązane recenzje: Fort Knox Five

Bob Marley and the Wailers - "Roots, Rock, Remixed"

Powiązane recenzje: Rodney Hunter

Różni wykonawcy - "City Music Cocktail vol.5"
Opinie czytelników: 8 komentarzy
+ dodaj swoją opinię
jednak vol 10

Jednak Stefek wymiata w vol 10. Elijash: temat z filmu Lyncha "Mulholland drive" normalnie powala. W filmie był git, ale Stefek zrobił z niego miooooodzio :)

przenikanie (2008-03-14 13:51:00)
Hotel Costes - good feeling

Ja tam lubie 7 oraz 4. Inne tez sa git, ale 7 ma dobry wstep.

Slow (2007-11-21 17:29:35)
hotel costes 8

nie słyszałem lepszej części...8 po prostu wymiata...a wejście...zabójcze jak wychodzę gdziekolwiek i zapuszczę na mp3...płynę...nic więcej mi nie trzeba=D

śślimek (2007-11-15 17:24:43)
Hotel costes po raz siódmy

Dobra czesc Hotelu Costes ale najlepsza okladke miała bodajze 6.

stephane (2007-06-18 16:46:37)
Stephane Poumpognac

Stephane Poumpognac wydal własnie swój drugi studyjny album Hello Madeimoselle

Poumpgnac (2007-06-13 16:59:31)
Jednak...

Pomyłka;)Jednak jest.

Defibrylator (2005-05-02 19:14:21)
Hotel Costes...

Sunday Driver?To chyba jest na innej wersji składanki.

Defibrylator (2005-05-02 19:04:05)
hm

Ludziska utworek "Sunday Driver" jest po prostu przepiekny.Nic tylko wrzucić go na odtwarzacz mp3 i pedzić przed siebie zostawijąc "wszystko" za sobą a słuchająs tej piosnki towarzyszyc nam bedzie sympatyczna mina na twarzy...:-)....dawno juz nikt z was nie miał takiej miny....Spróbujcie sami.Polecam gorąco

Luki (2005-04-27 16:23:00)
Dodaj swoją opinię
Ocena czytelników:
liczba głosów: 86
Moja ocena:
zobacz profil: Thievery Corporation
zobacz profil: Slow Train
zobacz profil: Stephane Pompougnac
zobacz profil: Emiliana Torrini
zobacz profil: Fort Knox
zobacz profil: Claude Monnet
zobacz profil: Fort Knox Five
zobacz profil: Rodney Hunter

Baza artystów A-Z

reklama