muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Valerie Kimani - "Baisikeli"

Valerie Kimani - "Baisikeli"
Styl: Etno/World
Rok wydania: 2008
WWW artysty: www.lastfm.pl/music/Valerie+Kimani
Wydawca: Phantom Sound & Vision/Warner Music
Ocena redakcji:

Szczerze powiem, że dopiero za drugim przesłuchaniem płyty przekonałem się do tej początkującej, jakby nie było pierwszy album, artystki. Nie przyszło mi to łatwo tylko z tego względu, że niektóre utwory są mylące. Brzmią momentami jak tani popowy chwyt. Na szczęście całość jest znacznie obszerniejsza, a nuty ukryte w piosenkach Kimani są czymś bardzo interesującym.

Na czternaście utworów, które znalazły się na albumie "Baisikeli", trzy są stricte w języku angielskim. Znalazła się tu również napisana w 1940 roku meksykańska ballada (jednym z wykonawców był Andrea Bocelli) "Besame Mucho" czyli "Całuj mnie mocno", która to promuje album. Trzeba przyznać, że wykonanie tej przepięknej, melodyjnej i spokojnej ballady przez Valerie Kimani jest jednym z najlepszych jakie słyszałem. Dojdzie tu również nowa aranżacja piosenki Peggy Lee "Fever" - tu obłożone tytułem "Kouo". Pozostała część płyty zdominowana jest przez piosenki w języku suahili.

Krążek po wnikliwszej analizie, to mieszanka r'n'b, jazzu, bossa novy i oczywiście etno. Głos Valerie jest ciepły i kojący, co stanowi wielki atut całego projektu. Jest autorką niektórych piosenek i trzeba przyznać, że właśnie one są najmocniejszym plusem. Nie brakuje talentu tej młodej artystce, to pewne.

Wszystko dookoła zaczyna poruszać się w wesołych barwach i zacząłem zastanawiać się gdzie tkwi siła tego albumu. W prostych rzeczach, dających radość. Tytuł w języku polskim brzmiałby "rower". Do głowy przychodzą afrykańskie bezdroża, przepełnione słońcem. My suniemy po tych bezkresnych polach wśród pięknych dźwięków tworzonych przez Kimani, oblani promieniami słońca i uśmiech sam pojawia się na twarzy.

Album jest tak przyjemny i interesujący, że nie sposób nie wracać do niego raz po raz. Znajdziemy tu rytmiczność, interesującą barwę głosu wokalistki i nieprzebraną pasję i radość z tworzenia muzyki. Ten album przedziera się przez nas, rozsiewając w umysłach letni czas.

Piotr Gajek

http://allmusictracks.blog.onet.pl

Opinie czytelników: 2 komentarze
+ dodaj swoją opinię
Fakt, że ...

...produktów nie brakuje. Przykładem jest nasz rodzimy Feel. Ale jeśli chodzi o Kimani to zachęcam raz jeszcze bo warto. Udany debiut :)

Piotr Gajek (2008-03-13 15:35:46)
Yuppi Yummi

Widać ze Warner chce miec swoja wlasna Ayo. Ayo to produkt, dobrze przygotowany ktory mimo to jest meczacy i prawde mowiac nie wiem co sie ludziom w tym popadalo. Valerie wypada lepiej, bardziej bogato i po prostu lepiej no i nie skrzeczy jak papuga gdy wchodzi na wyzsze rejestry.

Markiz de la Venezuela (2008-03-12 14:03:27)
Dodaj swoją opinię
Ocena czytelników:
liczba głosów: 39
Moja ocena:
zobacz profil: Valerie Kimani

Baza artystów A-Z

reklama