muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Autechre - "Quaristice"

Autechre - "Quaristice"
Styl: Ambient
Rok wydania: 2008
WWW artysty: http://www.warprecords.com/artists/index.php?artist=ae
Wydawca: Warp Records
Ocena redakcji:

Napisać że Autechre tworzy muzykę konwencjonalną, to jak stwierdzić, że Lars von Trier kręci kino familijne. Trzeba sobie szczerze przyznać, że ich twórczość jest trudna w odbiorze, oryginalna, odmienna, jednak słowem które najlepiej oddaje jej charakter jest: popieprzona. Każdy, kto określa się mianem artysty alternatywnego, przy tym co wyrabia Autechre wypada jak przedszkolak lub co najwyżej piątoklasista dmący w zardzewiałą trąbkę. Nie piszę tego z jakimś wyrzutem, lecz raczej z pewną pochwałą i w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Po prostu lubię takie klimaty, schizoidalną aurę, industrialno-apokaliptyczne majaki, atmosferę rodem z narkotycznego koszmaru.

Ich nowe wydawnictwo “Quaristice” zostało osadzone na bardziej miękkim gruncie niż dotychczas. Kompozycje są spokojniejsze, krótsze, ale jednocześnie dość zbliżone do siebie. Ich struktura automatycznie narzuca na myśl styl rozpisania muzyki filmowej. Gdybym miał być koordynatorem muzycznym przy jakimś pełnokrwistym sci-fi, w stylu Tarkovskiego, Szulkina, Kubricka, Otomo, Oshii czy ewentualnych ekranizacjach książki “Piknik na skraju drogi” lub gier “Stalker”, ”Half Life”, to dokonania Autechre stanowiłyby trzon takiego soundtracku.

Dużo tu wyciszającego (jeśli tak można go nazwać) ambientu, nawiązującego do FSOL, The Orb, ale też wysokooktanowego techno rodem z Aphexa Twina. Czy jest lekko? Nie, nie jest. Nie poleciłbym tej płyty nikomu kto nie wyciągał nosa poza Briana Eno. To po prostu jak zderzenie ze ścianą. Pod względem pokrętności i umiejętności budowy napięcia, można ten album porównać do kilku nagrań Wendy Carlos przygotowanych pod obraz “The Shining”. Krótko ujmując: tego się nie słucha po nocach w pustym domu (dwupiętrowym domu, z trzeszczącymi dechami i piwnicą z której dochodzą odgłosy skrobania w drzwi).

Mikołaj Florczak

http://www.infomusic.pl

Powiązane recenzje: Autechre

Autechre - "Move of Ten"
Opinie czytelników: 4 komentarze
+ dodaj swoją opinię
Core 2 Duo

Powiedziałabym, ze tekst barwnie i umyslnie jest tak przygotowany aby uswiadomic tym co nie sluchali plyty i nie znaja kapeli, ze nie jest to muzyka dla kazdego...co tu nie rozumiec?

Hania (2008-06-16 00:05:42)
Going Wrong

Chłopaki grają ostro, ale subtelnie i wymagająco... wymagając od słuchacza uwagi i otwartej głowy. Takie osoby chyba wiedzą, że von Trier kręci ciężkie i pokrętne kino, tak jak Autechre gra pokrętną muzykę

Aleks (2008-06-15 00:23:03)
dysonans

Tuku, skoro jest napisane " Napisać że Autechre tworzy muzykę niekonwencjonalną, to jak stwierdzić, że Lars von Trier kręci kino familijne" to znaczy ze Autechre tworzy cos wiecej niz muzyke niekonwencjonalna ,a za podkreslenie tego faktu masz pozniej uzycie slowa: popieprzona. Czy ludzie potrafia rozumiec tekst?! chyba nie.

Syn stefana (2008-06-14 19:33:13)
temat

recenzja trochę... pretensjonalna. pominę łaskawie "piknik na bezdrożu drogi", albo sens pierwszego zdania (nie bardzo łapię, czy to znaczy, że von Trier kręci kino WYJĄTKOWO familijne?) i stwierdzę tylko, że z płytą muszę się dopiero zapoznać...

syn jana (2008-06-14 15:46:04)
Dodaj swoją opinię
Ocena czytelników:
liczba głosów: 36
Moja ocena:
zobacz profil: Autechre

Baza artystów A-Z

reklama