Gabin - "Third and Double"
Lounge rodem z Italii nie ma aż tak zaszczytnych reprezentantów jak Francja czy Niemcy. Wprawdzie wytwórnia IRMA Records posiada w swej kolekcji szereg “kanapowych” projektów, jednak w zdecydowanej ilości reprezentują drugą ligę, rażącą brakiem polotu i wymaganej finezji. Chyba jedynie duet Gabin wybija się ponad tę cała włoską konkurencję, mogąc bez wstydu stawać w szranki z Dimitri from Paris, Koop, De-Phazz, Kennenthem Branaghem, Parov Stelarem czy Richardem Dorfmeisterem.
Pierwszy krążek stanowił przebłysk prawdziwego producenckiego talentu, demonstrując ile chłopaki mają w sobie potencjału. Większość nagrań do dziś zaskakują swym polotem i lekkością. Drugie wydawnictwo - “Mr Freedom” - utrwaliło ich pozycję na scenie lounge, obfitując w bardziej skoczne oraz bluesowo-jazzujące tracki. Po dość długim oczekiwaniu (dobre 5 lat) przyszedł czas na trzeci album - “Third and Double” - od którego zależy czy Gabin nie stracił nic ze swej formy.
Massimo Bottini i Filippo Clary w ramach pewnej rekompensaty za ostatnie kilka lat posuchy, zdecydowali się ostatecznie na wydanie aż 21 nagrań (nie licząc intro i outro). To dużo, bardzo dużo... wręcz za dużo! Aby dojść do konsensusu i ugody między sobą, każdy z nich przygotował osobny zestaw utworów, który ostatecznie podzielono na dwie odmienne płyty. Trzeba przy tym zaznaczyć, że słowo “odmienne”, stanowi tu raczej zmianę nastroju niż stylistyki. CD1 to tracki bliższe dotychczasowym wydawnictwom - pogodniejsze, żywsze, obfitujące w większą ilość luzu. Z kolei CD2 ucieka od stricte koktajlowych klimatów, oferując bardziej stonowane tony. Przyznam się szczerze, że nie lubię płyt szarżujących ilością, gdyż zawsze w tym wszystkim następują braki w jakości. A jak wiadomo Gabin, to nie Pink Floyd czy The Beatles więc chłopaki po prostu momentami przynudzają. Z zebranego materiału można by złożyć jeden rewelacyjny krążek, pozbawiony słabych punktów. Zwłaszcza na tym wszystkim cierpi CD2, które jest po prostu słabsze, pozbawione wigoru oraz cierpiące na niedobór chwytliwych tematów. Stanowi raczej dopełnienie niż samowystarczalną płytę. Jeden mocny track - “City song” - to zdecydowanie za mało, jeśli weźmiemy pod uwagę, że po drugiej stronie znajdują się takie singlowe produkcje, jak: “Alchemist”, “Slow Dancin 'Dans La Maison” (bardzo udany mash up), “So Many Nights”, “Life Can Be So Beautiful”, "Keep It Cool" czy “Lies” z niecodziennym Chrisem Cornellem. Z innych rzeczy warto zwrócić uwagę, że Gabin zaczął zmierzać bardziej w stronę stylu reprezentowanego przez Club des Belugas oraz Tape Five (dużą w tym rolę odegrali zaproszeni goście).
Pomimo tych kilku wad i lekkiej utraty indywidualnego brzmienia (większa asymilacja z nurtem), “Third and Double” to nadal udana i dobra płyta, która w swej kategorii po prostu nie ma konkurencji. Od dobrych kilku lat żaden z im podobnych projektów nie wybił się ponad przeciętny poziom, zaś tutaj nadal mamy do czynienia z atrakcyjnymi aranżacjami, pomysłem oraz tak zwaną “umiejętnością wypełnienia pustych przestrzeni”. Jest mniej spójnie oraz nierówno i to chyba największe zarzuty w stronę tego wydawnictwa.
Mikołaj Florczak
http://www.infomusic.pl
Powiązane recenzje: Gabin
Opinie czytelników: 8 komentarzy
+ dodaj swoją opinię
interes
Z dużym zainteresowanie zawsze przyglądam się muzyce Gabin. Muszę przyznać ze nie zawiodłem się i tym razem. Szkoda, że nie miałem okazji zobaczyć koncertu. Swoją drogą jestem ciekaw jak na nich wypadają ? podzielcie się wrażeniami ! czekamy na koncert w sierpniu!
Smook
(2010-07-28 14:30:05)
Third
Gabin to jedna z najciekawszych postaci na Orange Festiwal
Gabin
(2010-07-16 18:35:58)
Be My Sailor
Dobra plyta
Good
(2010-07-02 14:22:43)
Drozsza wersja
Polecam zakup drozszej wersji.
Pan lutek
(2010-05-24 16:03:20)
Mr Freeeedom
Jak zwykle udanie.
Artem
(2010-05-12 19:59:49)
Gabryś
Tak, jest udana.
Isuldur
(2010-05-07 02:27:19)
Kawał świetnej płyty!
Kupiłem i nie żałuję wydanej kasy.
Muzyka do odpoczynku, relaksu, wprowadza w świetny nastrój.
kompozycje naprawdę pierwsza klasa.
PadreTovaros
(2010-05-06 21:37:26)
GABrysia
Gabin zawsze przygotuje cos ciekawego.
Cisnieniomierz
(2010-05-04 18:22:03)
Dodaj swoją opinię