muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Gentleman! - "Opowiem Ci kilka historii"

Gentleman! - "Opowiem Ci kilka historii"
Styl: Rock
Rok wydania: 2009
WWW artysty: http://www.myspace.com/gentlemanpl
Wydawca: Skakanka MGMT/Fonografika
Ocena redakcji:

Nasz krajowy Gentleman! to taka typowa, wycięta z czerstwego szablonu kapela, którą śmiało można zaliczyć do pokolenia indie 3.0, czyli klitki, w której kiszą się Nell, Rotofobia i jeszcze kilka składów. Grupa zespołów działających od dawna, którym coś tam na początku - ekhm - kariery udało się zdziałać, ale których debiutanckie płyty nagrywane były tak długo, że jeszcze przed dniem premiery nawet pies gitarzysty zdążył o nich zapomnieć (choć w przypadku Rotofobii sprawa debiutu nie jest rozstrzygnięta, myspace milczy od trzech tygodni).

Kolejną cechą charakterystyczną formacji indie 3.0 jest fakt, że gdy w końcu uda się jej wydłubać fonograficznie pełnoprawny krążek, to zwykle w 80% składa się on z utworów, które fani i inne zainteresowane osoby od dawna znają z dem i singli. Tyle że ciut przeprodukowane, ubrane w nowe aranże lub kamuflowane zmienioną nazwą (tę błyskotliwą sztuczkę próbował jakiś czas temu zespół Nell). W każdym razie debiut Gentlemana! jest właśnie tego typu krążkiem – absurdalnie nikomu w roku 2010 niepotrzebnym.

To już nawet nie chodzi o boleśnie nieaktualne brzmienie a la wczesne Editors drobnymi incydentami produkcyjnymi obarczone ciężarem średniej lotności grunge, bo taki Bad Light District udowodnił, że się da okropną polskość takiej muzyki przekłuć słusznymi inspiracjami w ciekawą płytę pop. Szkopuł tkwi na podstawowym poziomie samych kompozycji, które w wypadku Gentlemana! od początku do końca wyprane są z jakiegokolwiek dramatyzmu, przebojowości, czy choćby cienia rockowej charyzmy. Po zespole, który wydawał epki z pitbullem na okładce chyba można wymagać by szczekał głośniej i z większą werwą niż chihuahua. A tu, muzyka dla smutnych hycli.

Blokadę kompozycyjną grupie udaje się na szczęści złamać parę razy, z najlepszym efektem w jednej z nowych kompozycji - "Anna i jej koraliki", co jednak świadczy o progresie. Tym bardziej, że w utworze tym pojawia się również podejrzanie genialna linijka: "zawał nerwowy na tle stroboskopowym". Podejrzanie, bo całość tekstów zgromadzonych na "Opowiem Ci kilka historii", choć pisana z myślą przewodnią oscylującą wokół "rebelianckich" tematów nieszczęśliwej miłości, ogólnego niezrozumienia i uwikłania w korporacyjną niewolę, to jednak zwyczajna grafomania pozująca na wielkomiejską poezję. Z wyżyn życiowych refleksji zespołu dwa przykłady: "możesz być kim chcesz" oraz "każdy z nas ma ciemną stronę". Nic dodać, nic ująć. Panowie obudzili moją mroczną stronę. Sąsiadów przepraszam.

Marcin Świerczek

http://www.infomusic.pl

Opinie czytelników: 11 komentarzy
+ dodaj swoją opinię
zgadzam się...

..z autorem... rzeczywiście \"płaska\" muzyka.. a szkoda.. bo to moi ziomale z miasta.

myśliciel (2010-08-05 11:01:50)
recenzja z teraz rock

\r\nhttp://blogs.myspace.com/index.cfm?fuseaction=blog.view&friendId=200636918&blogId=534241127

Tomek (2010-07-25 20:13:08)
Ghjko

Wystrzelic to moga, ale na Ksiezyc.

GrzebienioBrzytwa (2010-07-14 00:23:54)
końcówka

...a może...taki jest zamysł artystów? Pokazać się ze \"złej\" (jak to PAN Marcin uważa) strony by potem wystrzelić? :)

Nikon (2010-07-11 16:41:02)
Czyżby...?

Pytanie na początek: czy ów pożal się boże \"recenzent\" przesłuchał płytę od początku do końca? Bo mam wrażenie że cały tekst (oj, duże słowo, może raczej...notka) jest praktycznie...o niczym.\r\nTo jaki materiał znajduje się na płycie jest chyba logiczne, nie prawdaż? Bo czemu mają zamieszczać nowe utwory (który każdy jest co najmniej genialny!), które się znajdą na kolejnym krążku, skoro można pokazać stare, dobre, podkreślam, DOBRE kawałki w odświeżonej wersji? Choćby po to by były dostępne dla większej ilości odbiorców (epki nie są ogólnie dostępne, nie? sama jestem w posiadaniu jednej tylko przez uprzejmość jednego z członków zespołu). \r\nCo do tekstów: chłopacy piszą o tym co w Nich siedzi. Osobiście uważam, że przejawem geniuszu jest cały tekst Maja i Jaśkowej. Niesamowicie osobiste teksty, dlatego świetne.\r\nKażdy ma swoją opinię i ja to szanuję...ale jechanie po Nich jak się tylko da to nie jest fair. Chociaż...ludzie w większości tacy są. Im bardziej nieprzychylna recenzja tym bardziej lecą jak muchy do lepu. Wystarczy spojrzeć na to jak ludzie obrzydzają Feela. A fanów mają łoohooohooo i jeszcze więcej. :)

Nikon (2010-07-11 16:39:01)
...

Ta recenzja jest po prostu śmieszna!

Kaj (2010-07-11 16:25:21)
Name Tag

Ogolnie maja zbyt niefortunna nazwe.

Dancer (2010-05-13 12:36:18)
Dedodorant

I tak i nie. Muchy mimo wszystko grają ciekawiej.

OPek (2010-05-11 13:33:45)
recenzent to taki słaby zawód ...

Może Świerczuk nie potrzebuje tej płyty, może uważa, że nowa płyta Much jest super, może Świerczek ma problemy ze słuchem ? Kolejny recenzent z uprzedzeniami, któremu nie chciało się przesłuchać płyty. Smutne ale prawdziwe.

Ziggy (2010-05-10 21:03:45)
Polska rockowa bieda

Moze nie jest az tak zle... nie kazdy musi grac jakos na porazajaym poziomie. Czy Strachy na Lachy, Ocean, T love, Happysad, Malenczuk to jakis poziom tekstowy? Kapele regionalne co najwyzej.

Dumdum (2010-05-10 14:51:52)
a jednak słucha sie z przyjemnoscią

Może autor M.S miec uczucie, że ta płyta jest mu nie potrzebna. Natomiast ja uwielbiam jej sluchac jadac autem. Dla mnie na plycie kawalki soho, samoloty, anna i jej koraliki, jaskowa - to przeboje! i niewiadomo dlaczego nie sa umieszczone chocby na LP radiowej 3. Plyta jest fajna i goraco polecam.

marylin monroe (2010-05-10 14:49:42)
Dodaj swoją opinię
Ocena czytelników:
liczba głosów: 45
Moja ocena:

Baza artystów A-Z

reklama