muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Jonsi - "Go"

Jonsi - "Go"
Styl: Pop
Rok wydania: 2010
WWW artysty: http://www.jonsi.com
Wydawca: Parlophone/EMI Music Poland
Ocena redakcji:

Jónsi, czyli Jón Þór Birgisson, jest artystą wyjątkowym i barwnym. Nie kryje się ze swym homoseksualizmem, nie widzi na prawe oko, gra smyczkiem wiolonczelowym na gitarze elektrycznej, a przy okazji jest założycielem i wokalistą, genialnego skądinąd, Sigur Rós. W tym roku wyszła jego pierwsza solowa płyta, zatytułowana po prostu "Go".

Już od samego początku możemy usłyszeć, że jest to album, podobnie jak dokonania Róży Zwycięstwa, bardzo piękny, a kompozycje na nim zawarte są bardzo bogate. Jest bardzo akustycznie, chociaż momentami dochodzą do tego delikatne elektroniczne motywy, które pojawiają się znikąd i idealnie komponują się z wcześniejszymi zagrywkami. Natomiast aspektem odróżniającym ją od wcześniejszych dokonań Jónsi'ego z Sigur Rós jest z pewnością tempo, zwłaszcza w pierwszej części wydawnictwa. Jest ono szybsze i dużo żywsze. Szczególnie łatwo można to dostrzec w takich utworach jak "Animal Arithmetic", "Boy Lilikoi", czy w otwierającym płytę "Go Do". Jak więc widać, artysta odszedł w tym miejscu od minimalizmu charakterystycznego dla Sigur Rós.

Konwencja płyty zmienia się całkowicie od utworu "Sinking Friendships". Robi się o wiele spokojniej, gdzieś uciekają wcześniej używane bębny, a sam wokal przechodzi do typowej, znanej z Sigur Rós, maniery. I tutaj tak naprawdę zaczyna się ta część płyty, która równie dobrze mogłaby zostać wydana pod szyldem islandzkiego zespołu. Fakt, momentami Jónsi próbuje wrócić do zabiegów używanych na początku albumu, lecz ta hybryda nie przynosi już takiego efektu, jaki zamierzał pewnie osiągnąć Birgisson.

Ciężko jest tak naprawdę potraktować tę płytę jako osobne dzieło Birgissona, który chciał zapewne tym projektem odciąć się w jakiś sposób od konwencji narzuconej przez jego macierzysty zespół, a przy tym nagrać dobrą płytę. To drugie na pewno w jakiś sposób mu się to udało, ponieważ niezależnie od tego, jak bardzo odszedł od typowego, zachowawczego brzmienia Sigur Rós, a jak bardzo przy nim został, "Go" sprawia czystą radość podczas każdego kolejnego jej przesłuchiwania.

Jacek Ziobroń

http://www.infomusic.pl

Opinie czytelników: 6 komentarzy
+ dodaj swoją opinię
Komentarze

A co to za bełkotliwe komentarze?

JKU (2010-06-10 23:57:25)
fsfsdafafadfa

asffasd

asdfdsfasfsaffasfa (2010-06-10 15:01:18)
asdfdsafsd

fasfsafsfsssa

sdfasfsaf (2010-06-10 15:00:55)
asdfa

asdfa (2010-06-09 12:07:51)
Melodic station

Melodyjne, to lubie.

Prezbiterian (2010-06-07 23:15:36)
Absolutas

Niezłe.

Brudny (2010-06-05 13:52:57)
Dodaj swoją opinię
Ocena czytelników:
liczba głosów: 24
Moja ocena:

Baza artystów A-Z

reklama