Oszibarack - "Plim Plum Plam/Tele La La"
Pani i Panowie miała być nowa płyta a przynajmniej zapowiadający ją singiel a oto Öszibarack zaskoczył i wydał DVD pod tytułem "Tele La La". O tyle specyficzne, że nie będące zbiorem klasycznych teledysków tej wrocławskiej grupy czy też zapisem trasy koncertowej lecz stanowiące zbiór 12-tu utworów (głownie z płyty "Plim Plum Plam") z osobną scenografią i efektami specjalnymi.
Można je nazwać minifilmami. Ile pracy i pieniędzy włożył zespół w nagranie i realizację poszczególnych kawałków wie chyba tylko on sam. Natomiast jedno jest pewne: nie była to praca, czas ani pieniądze wpuszczone w błoto.
Opłacało się bo DVD prezentuje się bajecznie! Zarówno wokalistka Öszibaracka, Patrycja Hefczyńska jak i sama grupa chętnie sięga po różnego rodzaju rekwizyty, bawi się słowem (tytuły "Tele La La" i "Plim Plum Plam" parafrazują nic nieznaczące granie), materią (plastikowa przeźroczysta kula, w której Patrisia śpiewa na "Liquid Song") i światłem (gra cieni w "Point Blank" dzięki specjalnej technice). Minimalizm nie musi oznaczać nudy! W przypadku Öszibaracka oszczędne pląsy Patrisii na scenie rekompensuje zwariowany Agim ze swoim thereminem i rozpasana sekcja Öszibrassu czyli żywa sekcja dęta, która towarzyszy Öszibarackowi na koncertach. To DVD nie jest wypełniaczem w oczekiwaniu na trzeci krążek Agima i spółki i absolutnie nie należy go tak traktować. To wyjątkowa rzecz zarówno pod względem profesjonalnej realizacji, której podjął się reżyser, operator i oświetleniowiec Bartosz Blaschke (znany m.in. z filmów "Ziętek", "Stolik”, „Pod Powierzchnią”) czy emocjonalnego zaangażowania muzyków. Zarówno dobór utworów czy koncepcja tego DVD jest od początku do końca przemyślana i spójna, a krążek ogląda się płynnie z czystą przyjemnością.
"Tele La La" otwiera oszczędny "Anchor Up" a zamyka "Polinka" - utwór, który w oryginalnej wersji brzmi nieco spokojniej a tu został ostrzej podrasowany aczkolwiek i tak kończy się wyciszającą filmowo-jazzową partią sekcji dętej Öszibrassu. Co ważne: "Tele La La" to nie samo DVD, wersja limitowana zawiera oprócz "dividi" także reedycję albumu "Plim Plum Plam" z remiksami Igora Pudło (Skalpel) i Jacka Dojwy (Husky) i bonusowym trackiem "Mews" nie publikowanym nigdy przez zespół na swoich płytach.
Ewa Kuba
http://www.infomusic.pl
Opinie czytelników: 5 komentarzy
+ dodaj swoją opinię
Fajna okładka
Fajna okładka, zachęca do płyty, bardzo w stylu Gorillaz
Gabi
(2010-07-05 12:11:01)
Dobra zupa
Po prostu B-Side
BluzaFruza
(2010-07-04 15:53:46)
hm...
...no tak ale Ram Cafe to nie płyta Oszi, na "swojej" płycie tego kawałka nie mieli.
Oszilala
(2010-07-03 14:08:01)
Bambo Lusia
Mews pojawiło się na Ram Cafe 4
Pan Edek
(2010-07-01 12:25:41)
I nadchodzi kolejny
niech polskie zespoly zaczna grac jak Luomo, Private, Justice czy Cut copy to pogadamy.
Jake
(2010-07-01 10:43:19)
Dodaj swoją opinię