Faithless - "The Dance"
Styl: Electronic/Dance
Rok wydania: 2010 WWW artysty: http://www.faithless.co.uk Wydawca: PIAS Records
Ocena redakcji:
Tym razem w wersji skrótowej i kompaktowej. Nie z tego względu, że Faithless nie lubię - a lubię i to bardzo, wiernie od 1996 roku. Po prostu o The Dance trudno napisać coś więcej niż dotychczas, a tym bardziej z powiewem świeżości. Jeśli ktoś mnie zapyta jak to jest z nowym Faithless, to mu odpowiem: jest lepiej, kuracja przynosi pozytywne rezultaty! Mikołaj Florczak Opinie czytelników: 2 komentarze
+ dodaj swoją opinię
Bo do tanga trzeba dwojga
Subtelnie prowokacyjny tytuł kolejnego dzieła Faithless, daje nam wystarczający powód do zadumy nad faktem, czy aby Sister Bliss i Maxi Jazz zaczęli nagle uprawiać czystej maści dance. Nic podobnego. Brytyjski duet, w swojej twórczości zawsze odstawał od germańskich koleżków z branży, którzy proponowali tandetną łupankę euro-dance. Na początku drugiej połowy lat 90, Faithless zaproponował, intrygujący, nieco mroczny kolaż house\'u, chłodnego ambientu skojarzonego z rytmami techno. Bardziej dociekliwi recenzenci i słuchacze, dopatrywali się nawet powiązań z atmosferą niepokoju spod znaku bristol-sound. A \"Reverence\" z 1996 roku do dzisiejszego dnia pozostaje jednym z najciekawszych krążków tamtych czasów. Nie inaczej jest z całkiem znośnym repertuarem \"The Dance\", aczkolwiek drżałem gdy dowiedziałem się, iż nad singlem promującym to wydawnictwo, sprawowali piecze dwaj nadworni didżeje współczesnego dance-house, Eric Prydz i Armin Van Buuren. Bez obaw. Faithless zachowuje swój styl w każdym calu oddalając się od wszelakiej spuścizny dzisiejszej muzyki tanecznej. Tak więc \"Not Going Home\", to najlepsze potwierdzenie charakteru \"The Dance\", podobnie z resztą jak przaśny \"Feel Me\", kojarzący się bardziej z ostatnimi dokonaniami Chemical Brothers. Jest i nawet czystej maści reagge w \"Crazy Bal\'heads\" i dwa całkiem fajne, trance\'owe utwory z anielskim głosem Dido, (\"Feelin\' Good\", \"North Star\"). Nie znajdziemy tutaj brzmieniowej przesady pierwszego, lepszego tanecznego albumu. Jest zatem, dystans, szacunek dla słuchacza, prywatna przestrzeń i wytchnienie. Poszczególne kompozycje nie męczą i nie zobowiązują, gdyż różnią się od siebie pod względami brzmieniowo-aranżacyjnymi. I w tym ich siła. Te dziesięć fragmentów, tworzy swego rodzaju konceptualną całość, wprost wymarzoną do posłuchania na plaży i w zaciszu domowych pieleszy. Czegóż chcieć więcej? Art (2010-07-12 14:04:34)
Tweak
Dodaj swoją opinię
Czułem ze Tweak Your Nipple bedzie 2 singlem. Glutonfobia (2010-07-11 03:20:00)
Ocena czytelników:
dane z ostatnich 3 miesięcy
Baza artystów A-Z reklama
|
||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||
reklama
