Różni wykonawcy - "Sygnowano Fabryka Trzciny vol. 5"
Styl: Alternatywna
Rok wydania: 2010 WWW artysty: http://www.stx-jamboree.com Wydawca: STX
Ocena redakcji:
Małosłowna ta płyta. Przynajmniej na początku, rozwija się leniwie by nabrać prędkości przy Rebece Bakken i Julii Marcell i nie zwalniać tempa aż do końca. Na Sygnowano vol. 5 znalazły się jak zwykle utwory artystów, którzy dotychczas wystąpili w Fabryce Trzciny lub w jej filii, Skwerze. Dwa premierowe utwory przygotowali L.U.C., a także Nighthawks, Anna Maria Jopek i Dominic Miller. Sygnowano to zbiór zarówno brzmień mocno alternatywnych (Pustki, Pink Freud, Oszibarack, The Poise Rite) jak i bardziej mainstreamowych (Anita Lipnicka, Reni Jusis). Nośne w sensie przemawiające poprzez tekst czy też muzykę są tutaj praktycznie wszystkie utwory, ale ja mam swoje ulubione jak "Say Goodbye To What Is Gone", "Dancer" (świetny beat i flow naszej młodej rodowitej Olsztynianki, która właśnie wydała swój pierwszy album), "Loopedoom" (L.U.C. popełnia tutaj mistrzostwo świata w beatboxingu), "Surfin' Safari" (wspaniałe retro granie a'la Beach Boys), "Belly of The Beast" (gdybym nie znała autora powiedziałabym, że to Dick4Dick - super zakręcony rytm), "A mogło być tak pięknie" (niezły tekst do nucenia nie tylko pod prysznicem i jakże prawdziwy) oraz "Panowie, bądźcie dla nas dobrzy na zimę". Jeśli o nastroje zaś chodzi to na Sygnowano vol. 5 dominuje spokój, gdzieś tam przewija się nuta jazzowego sentymentalizmu. Trochę mocniejszy środek płyty kończy łagodna ballada. W sumie to kawał dobrze zgranej kompilacji, na której każdy w mniejszym lub większym ale mam nadzieję, że jednak większym stopniu znajdzie coś dla siebie. U mnie gra niemal non stop na zmianę z nową Rykardą Parasol i jej "Maggie", ale to temat na zupełnie inną recenzję... Ewa Kuba Powiązane recenzje: Reni Jusis
Powiązane recenzje: Pink Freud
Powiązane recenzje: Pustki
Powiązane recenzje: L.U.C.
Powiązane recenzje: Gabriela Kulka
Powiązane recenzje: Oszibarack
Powiązane recenzje: The Poise Rite
Opinie czytelników: 1 komentarz
+ dodaj swoją opinię
Fabryka Gliny
Dodaj swoją opinię
To nie jest w większości muzyka lekka, łatwa i przyjemna dla każdego kto po raz pierwszy zetknie się z nią. Podejście zmienia się po koncercie lub nawet kilku w podobnym klimacie, wtedy poprzez całkowite zanurzenie się w nim można nauczyć się pływać (czytaj: słuchać) nawet poza salą koncertową. Ot taka pamiątka dla bywalców Fabryki. Hulajlama (2010-11-17 22:08:15)
Ocena czytelników:
Moja ocena:
zobacz profil:
Reni Jusis
zobacz profil:
Pink Freud
zobacz profil:
Pustki
zobacz profil:
L.U.C.
zobacz profil:
Gabriela Kulka
zobacz profil:
Oszibarack
zobacz profil:
The Poise Rite
dane z ostatnich 3 miesięcy
Baza artystów A-Z reklama
|
||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||
reklama
