Plateau - "Projekt Grechuta"
Kilka dekad temu, gdy Marek Grechuta wraz Anawą, tworzyli podwaliny kultowych kompozycji, polski rynek muzyczny , pomimo istnienia Żelaznej Kurtyny miał swosite przebłyski i do Zachodnich odbiorców dotarło paru polskich wykonawców (wprawdzie spoza kręgu muzyki pop, ale dobre i to). Obecnie większość rodzimych wydawnictw brzmi podobnie do importowanych z zachodu plastikowych gwiazdek, niczym nie przypominających artystów starej daty. Jednak raz na kilka lat zdarza się wydawnictwo, które niczym sukcesy polskich sportowców łączy rzesze słuchaczy przed głośnikami, bez względu na subkultury, z których się wywodzą i wyznawaną estetykę artystyczną.
Tak się składa, że właśnie jesteśmy świadkami narodzin genialnego dziecka polskiej muzyki, które najprawdopodobniej stanie się najważniejszym wydarzeniem muzycznym tego roku! Jego rodzicami są muzycy zespołu Plateau i Wojtek Waglewski, występujący w roli wokalisty i muzyka, a przede wszystkim producenta całego projektu.
Postanowili, że na płycie znajdą się nowe wersje utworów samego Marka Grechuty. Sięgając po ten materiał, zaliczający się do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej, postawili sobie poprzeczkę niesamowicie wysoko. Składają przecież w ten sposób hołd, człowiekowi, którego nazwisko jest wręcz synonimem polskiej muzyki!
Z niecierpliwością oczekiwałem na swoją, własną premierę “Projektu Grechuta”. Od pierwszych taktów utworu “Ocalić od zapomnienia”, wiedziałem, że będę świadkiem czegoś niecodziennego. Oddałem się całkowicie muzyce i wsiąkłem w nią po uszy! Każdy z utworów zawartych na płycie, zaskoczył mnie świeżością, a takze swoistą surowością i choć zostały one przebudowane przez Plateau i Wojtka Waglewskiego oraz ubrane w zupełnie nową, wręcz awangardową konwencję, wyczuwa się w nich ducha Marka Grechuty. To właśnie stanowi o wyjątkowości tego wydawnictwa. Pomimo faktu, iż pracowali nad materiałem innego artysty, stworzyli album niesłychanie autentyczny, pełen zaskakujących zwrotów i smaków, a przede wszystkim refleksyjny i cholernie sentymentalny, co jest jego wielką zaletą.
Twórcy do współpracy zaprosili Martynę Jakubowicz, Sonię Bohosiewicz oraz „Budynia” z grupy Pogodno, którzy wydają się naturalnym dopełnieniem całego projektu. Bez nich ta płyta nie była by taka sama.
Zdecydowanie jest to najważniejsze dzieło muzyczne roku 2011. Artyści w wielkim stylu zegnają Marka Grechutę i w bezpretensjonalny sposób dziękują mu za to że po prostu był częścią naszego życia. Dzięki Plateau, Grechuta będzie znów wybrzmiewać z okien blokowisk, osiedli i domów w całym kraju, przypominając czasy autentycznej spontaniczności muzycznej lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.
Ponadczasowe dzieło, łączące pokolenia muzyków i słuchaczy. Polecam wszystkim!
Marcin Warnke
http://www.infomusic.pl
Opinie czytelników: 1 komentarz
+ dodaj swoją opinię
Statement
Jak zatem wypadło połaczenie cudownych grechutek z rockowym instrumentarium? Wyszło dokładnie tak, jak wyjść musiało: soczyście, lekko, z rockowym pazurem,ale też kilkoma niespodziankami aranżacyjnymi.
Olufsen
(2011-04-22 17:28:46)
Dodaj swoją opinię