muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Hans Zimmer - "Pirates Of The Caribbean: On Stranger Tides"

Hans Zimmer - "Pirates Of The Caribbean: On Stranger Tides"
Styl: Muzyka filmowa
Rok wydania: 2011
Wydawca: Disney/EMI
Ocena redakcji:

Część kończąca trylogię "Piratów z Karaibów" niosła niezwykle przyjemny i świeży powiew w muzyce filmowej. Utwory napisane do "Na Nieznanych Wodach" budzą mieszane uczucia. O ile mamy tu do czynienia z porywającym soundtrackiem, a o ile z przeciętnym zestawieniem wspomagającym maszynerię do robienia pieniędzy?

Rozkładając całość na czynniki pierwsze, zaserwowano nam słaby projekt w oparciu o sprawdzone standardy. Dwukierunkowo. Otrzymujemy, bowiem masę wytartych akordów, z którymi spotkać można się było przy poprzednich częściach serii. Pomijając oczywiście nuty będące motywem przewodnim "Piratów...". Kolejnym trochę rozczarowującym, ale i odświeżającym zabiegiem jest zaangażowanie duetu Rodrigo y Gabriela. Umniejszyć talentu czy wzorowego wywiązania się z zadania muzykom odmówić nie można.

Szybkie rwane gitary o meksykańskim brzmieniu są świeżym podmuchem w żagle pirackiej floty. To główny motor napędowy całej płyty jak i filmu. Jednak pod kątem upiększania i wykorzystywania popularności, do podnoszenia poziomu produkcji jest żenujący. Hans Zimmer postawił niestety na odgrzewane muzyczne kotlety, niecharakteryzujące się wielkim polotem czy oryginalnością. Zabieg, który potrafię zrozumieć w postaci wplatania znanych motywów muzycznych z poprzednich części, mający na celu utwierdzenie nas w przekonaniu, że oto przeżywamy kolejną wielką przygodę. Sprawdza się on niestety, kiepsko i raczej psuje cały wizerunek.

Olbrzymim atutem "On Stranger Tides" są dodatkowe utwory, jakie znaleźć możemy na albumie. Są to remiksy kompozycji meksykańskiego duetu. DJ Earworm, Super Mash Bros & Thieves i Paper Diamond to tylko kilka nazw, jakie będzie nam dane zobaczyć na okładce płyty. Nadaje to całości ciekawej formy. Nieczęsto można spotkać miksy na albumie z muzyką do filmu kostiumowego i przygodowego z lat zamierzchłych.

Piotr Gajek

http://www.infomusic.pl

Opinie czytelników: 1 komentarz
+ dodaj swoją opinię
Monkey island

Brawo dla kompozytora i genialnego duetu gitarowego! Dodanie tych instrumentów było bardzo dobrym pomysłem. Muzyka jest wciągające i choć nie tak majestatyczna jak ta z 3 części nadal trzyma klimat PoC. Szczególnie polecam utwory \"Mermaids\" i \"Angry and died again\" :)

Amnell (2011-07-12 16:59:44)
Dodaj swoją opinię
Ocena czytelników:
liczba głosów: 59
Moja ocena:

Baza artystów A-Z

reklama