Werblińska & Pawlina - "Harmony"
Sami artyści piszą o płycie "kameralna, oszczędna w formie, ale bogata w emocje". Trudno sie z nimi nie zgodzić. Album "Harmony", tak jak sugeruje tytuł jest dopracowany i ujmujący. Słuchamy go od początku do końca, a potem jeszcze raz i jeszcze. Kilkuletnia praca przyniosła owoce, których nie spodziewałem się spróbować.
Małgosia Werbińska głosem prowadzi nas w świat muzyki. Nienaganna angielszczyzna, doskonałe wręcz wyczucie rytmu stawia ją obok największych tego świata. Potrafi oczarować. Każdy z utworów jest popisem wokalnym pozbawionym płaskiego brzmienia. Werbińska daje z siebie wiele, odsłania kolejne możliwości. Błażej Pawlina daje popis wirtuozerii gitarowej. Od fantastycznych riffów w "Music" po stylowe "Lullaby". Jest idelną, sceniczna, drugą połową Małgosi. Nie stanowi dla niego problemu wyłuszczenie z instrumentów duszy.
Te dwa niesamowite talenty składają się na jedną z najważniejszych polskich płyt ostatnich lat. Mieszanka bluesa i jazzu na albumie płynie słodko i niewinnie. Czyste emocje obdarte z niepotrzebnych dodatków i błyskotek. Muzyka w naturalnej formie, niezmącona przez świat zewnętrzny. Całość i każdy składnik z osobna można przeżyć każdym atomem ciała i ducha.
Piotr Gajek
http://allmusictracks.blog.onet.pl
Opinie czytelników: 0 komentarzy
Dodaj swoją opinię