Leszek Możdżer, Lars Danielsson, Zohar Fresco - "The Time"
Można spokojnie stwierdzić, że w tym momencie Leszek Możdżer jest gigantem polskiej pianistyki jazzowej z elementami klasyki. Potwierdza to wydana przez Outside Music płyta „The Time”- jeden z najlepszych projektów Możdżera, na której słychać jego artystycznie spełnienie.
Premiera płyty miała miejsce w warszawskiej Fabryce Trzciny, gdzie w zeszłym roku odbył się festiwal sygnowany nazwiskiem tego muzyka. W nagraniu wzięło udział jeszcze dwóch muzyków.
Nie można więc mówić o „The Time” jako o autorskiej płycie Możdżera.
Lars Danielsson na kontrabasie i wirtuoz instrumentów perkusyjnych Zohar Fresco, stworzyli z Możdżerem trio, które z pewnością zapisze się w historii polskiego jazzu. Choć z drugiej strony, słuchając „The Time” nie można mówić o jazzie w znaczeniu stricte.
Płyta ta zawiera kompozycje, które obejmują ciekawy przekrój muzyczny. Począwszy od średniowiecznych pieśni, skończywszy na coverze przeboju Nirvany „Smells like Teen Spirit”, podczas którego Możdżer wpadł na koncercie w bezmiar improwizacji. Artyści ci tak genialnie dogadują się muzycznie, że nawet czysta improwizacja brzmi jak z góry założona sentencja. A jednak każdy z nich jest inny i każdy gra tzw. „swoje”. Lars Danielsson pochodzi ze Skandynawii i reprezentuje stylistykę bardzo charakterystyczną dla tamtych rejonów. Dużą uwagę zwraca przede wszystkim na frazowanie i melodyjność. Zaś sposób gry Zohara Fresco przebrzmiewa egzotyką, której wyrazem jest jego śpiew w kompozycji Danielssona pt. : ”Asta”. Jest to jeden z piękniejszych utworów na płycie. Zachowany w konwencji pieśni, gdzie na głównym planie są perkusjonalia i kontrabas, a fortepian nadaje utworowi delikatności. Utwór ten nagrany został w trzech wersjach. Każda znakomita. Na płycie znajduję się również jedna z czołowych kompozycji Możdżera: „Incognitor”, gdzie pianista gra na pierwszym planie, zaś Fresco i Danielsson stanowią znakomite dopełnienie nagrania.
Cała płyta, pomimo chwilowych dynamicznych wzniesień utrzymana jest raczej w charakterze bardzo łagodnym. Ma się wrażenie, że muzyka na niej zawarta jest swoistego rodzaju kontemplacją tych trzech wybitnych artystów. Projekt ten jest czymś więcej niż zapisem nutowym kilku kompozycji. Jest wyrazem emocji, wrażliwości oraz dojrzałości muzycznej i duchowej grających tu muzyków. Przekroczyli oni granicę jazzu i weszli w obszary rzadko dotykane wśród grających ten gatunek. Płyta ta porównywalna może być tylko do największych osiągnięć tych „najwybitniejszych”.
Kamila Czerniawska
Opinie czytelników: 3 komentarze
+ dodaj swoją opinię
fabryka gliny
piosenka z reklamy sygnowano fabryka trzciny to gabin - the other way round. piosenke mozna znalezc na cocktail vol. 4
nati
(2007-11-26 00:43:35)
CD
świetna płyta i taki sam niedawny koncert na Ołowiance.
tlen
(2006-01-18 11:51:01)
Móżdżer
Facet gra od tylu lat, a dopiero teraz wiara wpada w zachwyt. No ale lepiej pozno, niz wcale. Gratuluje
Traktorzysta pół-etatowiec
(2005-10-21 23:20:13)
Dodaj swoją opinię