muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Plastic - "Plastic"

Plastic - "Plastic"
Styl: Electronic/Dance
Rok wydania: 2006
WWW artysty: http://www.plasticspace.com
Wydawca: EMI Music Poland
Ocena redakcji:

Na wstępie muszę przyznać się do jednej małej i (na swój sposób) nieistotnej rzeczy. Trafiając na pierwsze wzmianki o debiutanckim albumie formacji Plastic, spodziewałem się czegoś zgoła odmiennego niż dostałem do ręki. W mojej głowie zrodziło się przeświadczenie, iż po raz kolejny polska scena muzyki taneczno-elektronicznej wyda na świat coś na kształt Konfuzz, Kosmetyki Mrs Pinki lub banalnej plątaniny dźwięków w stylu Papa Dance. Natomiast to, co otrzymałem w formie dwunastu kompozycji, przywodzi na myśl Alison Goldfrapp, brzmienie Francois Kevorkiana czy też wręcz dokonania Futra.

Agnieszka Burcan oraz Paweł Radziszewski, wykreowali kawał naprawdę solidnej i przyjemnej muzyki. Znakomitym przykładem ich możliwości jest już pierwszy utwór „Inside”, demonstrujący dobrą umiejętność programowania syntezatorów oraz wykorzystania cyfrowych perełek jak Roland Alpha Juno 106 i Yamaha DX 7. Można uznać, iż stanowi on umiejętne wprowadzenie, dając możliwość zapoznania z atmosferą panującą na płycie. Z kolei kompozycja „Gotta Be Good”, utrzymana w tempie R&B z przesterowaną gitarą na wzór Daft Punk, pokazuje chęć łączenia odmiennych stylistyk. To samo można powiedzieć o niezwykle chwytliwym „Nice Girl”, gdzie house’owy podkład podkreśla grę na flugelhornie i partie kubańskiego pianisty Reinaldo Ceballo – całość dopełnia słodki wokal Agnieszki. Jedną z najbardziej wyrazistych i najlepiej dopracowanych produkcji jest natomiast „Superstar”, atakująca melodią w stylu czystego new romantic. Jej prostota, skoczność oraz niezobowiązująca lekkość, wynosi ten kawałek do miana singlowego hitu - dodatkowo uroku dodaje sprzętowy bajer Talk Box Guitar. Podobną opinię można wysunąć w stosunku do utworu „Whoever”, który pomimo skromniejszego instrumentarium znakomicie podkręca napięcie przy końcu płyty.

Obcując z „Plasticiem” warto także zwrócić uwagę na „Talking About the Feelings”, kompozycję zbudowaną w oparciu o trip hopowy podkład, a także przysłuchać się „Open You Mind”, gdzie dochodzi do głosu ARP Odyssey, czyli lżejsza wersja legendarnego ARP 2600, syntezatora używanego przez najbardziej znaczących artystów muzyki elektronicznej.

Osobną część wydawnictwa, stanowią dwie polskojęzyczne kompozycje. Pierwsza z nich, „Szukam” z mocno zarysowaną linią rytmiczną, wyróżnia się dosyć ciekawymi elementami przejściowymi i wstawkami rodem z twórczości Kraftwerk. Pomimo, że tekst jest nad wyraz banalny i popada w zbyt długie zapętlenie, całość pozostawia pozytywne wrażenie. Jeśli zaś chodzi o kawałek „Pomyśl o mnie” to mamy do czynienia z atrakcyjną i efektowną balladą, nieco lukrowaną lecz zgrabnie wpadającą w ucho. Z kolei za prawdziwą porażkę należałoby uznać utwór „Oo La La”, stanowiący toporną i pozbawioną smaku chęć nawiązania do klimatów letnich. Na tle reszty, powyższa kompozycja psuje obraz płyty, zaś powtarzający się motyw wprowadza we frustrację i zażenowanie.

Trudno wypowiadać się o „Plastic” z pełnym obiektywizmem. Każdy, dla kogo brzmienie syntetycznych instrumentów, naznaczone uderzeniem automatu perkusyjnego, stanowi coś istotnego, odbierze tę płytę w zdecydowanie inny sposób niż laik z zewnątrz. Jeśli nazwy: Visage, Trevor Horn, OMD, Spandau Ballet czy chociażby New Order nic Ci nie mówią, to ciężko uznać abyś potrafił odnaleźć się w takiej muzyce. Uważam, że grupie należy się 4, nawet pomimo niedoskonałości i technicznych niedociągnięć jakie można tu zastać.

Mikołaj Florczak

http://www.infomusic.pl

Powiązane recenzje: Plastic

Mathplanete - "Mathplanete" Plastic - "P.O.P." Różni wykonawcy - "Chillout In Red"
Opinie czytelników: 11 komentarzy
+ dodaj swoją opinię
Foliówka

no byl maly naklad i trudno po kilku miesiacach plyte znalezc. W tym wypadku lepiej sprawdzaja sie sklepy internetowe.

Eris (2007-04-13 11:49:54)
Bomba płytka

Chociaż na codzień słucham innej muzyki, Plastic ujął mnie swoją lekkością i pozytywną energią. Gdyby nie te 2 utwory w języku polskim to trudno by było stwierdzić z jakiego kraju pochodzą. Trochę musiałam pokrążyć po sklepach zanim udało mi się zdobyć płytkę... Plastic is fantastic!

Ealasaid (2007-03-29 21:54:08)
swietna plyta

sebastian (2006-12-12 13:24:08)
kocham plastic

sluchalam koncertu w trojce - profesjonalnie i z energia! widzialam klipa do superstar, kupilam plyte -jestem fanka! poczulam klimat - mysle ze to takie swiry jak ja - pozdrawiam - fanka freaky

freaky (2006-11-16 10:04:09)
gimme all the jazz

oj malo, malo...teraz nun wpuszcz nowy album, ale brzmi bardzo pdoobnei do plastic...a raczej plastic do nich

eddie matos (2006-09-17 22:51:15)
inside

INSIDE - najlepszy utwór !!!Mięciutki , płynący....Brawo. Mało takiej muzy w tym RMFo-ZETkowskim kraju.

ix (2006-09-03 22:07:13)
visage

Relax, don't do it. Powiem szczerze, ze po tym krazk uzdecydowalem sie na kupno debiutanckiego albumu Visage.

Klaus (2006-07-18 01:07:46)
Potente

W Feel Me lub Open Your mind (juz nie pamietam) Agnieszka brzmi troche jak Franka Potente w utworze Believe. No ale to tylko subiektywna uwaga z ktora nie trzeba sie zgadzac;)

Pomarańczowy (2006-07-10 01:14:28)
na polkach

PROBLEM Z TAKIM IRZECZAMI JEST TAKI,ZE NAWET JESLI TRAFIA NA POLSKI SKLEPOWE TO I TAK ICH NIE MOZNA KUPIC...

Majkel (2006-07-07 12:39:33)
Juanita/Kiteless

zapomnialem wspomniec,ze w talking about the feelings podoba m isie wykrozystanie sampli z przelomu lat 80 i 90, a scratche przywodza na mysl utwor "Moon machine" pewnego znanego Pana;)

4 Stringer (2006-07-07 01:03:16)
River Of Bass

Sluchajac plyty jak ta marzy mi sie tylko jedno: plawienie w produkcjach podobnego typu, ktore powstaly u nas, w kraju nad Wisla. Nie jest to szczyt jak na zachodnie warunki, ale bez dopszczania takic hgrup do glosu to wciaz bedziem sie plawic w tych bezplciowych utworach jakie co rusz mozna uslyszec...gdzie sie podzialo disco boys & romantic boys (czy cos takiego?), zamaist tego scene lat 80 reprezentuja starzy kolesie. Fakt, jest towarzystwo, ale mozna ich odznlezc wylacznie w klubach, na plaszczyznie ktorej ktos swiezy, nowy nie moze zbytnio poznac. Matt Kowalsky wydal po kilku latach album i co?Nigdzie zem go nie widzial!

4 Stringer (2006-07-07 00:53:33)
Dodaj swoją opinię
Ocena czytelników:
liczba głosów: 59
Moja ocena:
zobacz profil: Plastic

Baza artystów A-Z

reklama