muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Various Artists - "Something Swingin"

Various Artists - "Something Swingin"
Styl: Etno/World
Rok wydania: 2006
Wydawca: Warner Music Poland
Ocena redakcji:

Żywot składanek o przebojowym charakterze, praktycznie biorąc nie ma końca. Wystarczy przychylność i pozytywna reakcja słuchaczy, aby ruszyła swoista machina, serwująca rok w rok utwory w podobnej, a czasem wręcz bliźniaczej stylistyce. To zjawisko można zaobserować głównie na przykładzie wydawnictw z Europy Zachodniej, ale od kilku lat także i na naszym skromnym podwórku.

Wystarczy wymienić takie tytuły jak: „Pozytywne Wibracje”, „Pinacolada”, „The Best Smooth Jazz…Ever” czy chociażby „Smooth Jazz Cafe”, aby wiedzieć o co chodzi. Odkrywczości i oryginalności w tym niewiele, jednak podobne przedsięwzięcia mają jedną istotną zaletę – stanowią muzyczny przewodnik po kompozycjach często zapomninanych lub wręcz niedocenionych. Poza tym, na co dzień nie każdy ma okazję zetknąć się z nagraniami z lat 50-60tych, czy wręcz pochodzącymi z całkowicie nieznanego nam rejonu świata. I właśnie w takiej sytuacji do głosu dochodzą wydawnictwa tego typu, zaś "Something Swingin'" doskonale się w ten nurt wpisuje.

Po pięciu edycjach z kręgu klimatów „Cafe de Flore”, twórcy składanki zdecydowali się na kontynuację wątku latynoskiego sprzed kilku miesięcy, wypełniając w ten sposób powstałe luki oraz braki. Czy wyszło to całości na dobre? Każdy kto interesuje się Ameryką Południową, czuje rumbe, mambo oraz bossa nove, a co istotne, preferuje utwory starszego typu, ten nie będzie wybrzydzać. Jednak w dzisiejszych czasach, gdy ilość muzyki latynoskiej potrafi wychodzić uszami, zaś każdy wykonawca pragnie coś z niej uszczknąc, trzeba naprawdę stanąć na głowie, aby wyróżnić się na tle reszty. I choć kompilacja „ Something Swingin’” trzyma fason, nie udało się uniknąć kilku mało lub średnio istotnych pozycji. Mam tu głównie na myśli utwory „So Vendo Que Beleza”, „Yambou”, „Quem te Viu, Quem te Ve” - ich wyrzucenie nie wpłynęłoby na odbiór reszty. Oczywiście, tym co najbardziej pociąga na „Somethin’ Swingin”: More Latino” są wielkie nazwiska: Mendes, Prado, Belafonte, Martin, Cole, Hendricks. Praktycznie dzięki nim krążek nabiera rozpędu i zwraca uwagę słuchacza.. Wystarczy krótki kontakt z „Tico Tico No Fuba” czy „Rosa Morena”, aby zrozumieć co mam na myśli.

Mikołaj Florczak

http://www.infomusic.pl

Powiązane recenzje: Nat King Cole

Various Artists - "The Best Smooth Jazz...Ever! Vol. 3" Różni wykonawcy - "Christmas & The City" Różni wykonawcy - "RAM  Cafe vol.4" Różni wykonawcy - "Trzeszcząca płyta 5 rec. Mikołaj Florczak"

Powiązane recenzje: Dean Martin

Various Artists - "The Best Smooth Jazz...Ever! Vol. 3" Dean Martin - "Forever Cool" Różni wykonawcy - "Christmas & The City" Dean Martin - "Amore"

Powiązane recenzje: Noche de Bolero

Noche de Boleros - "Chilli"
Opinie czytelników: 0 komentarzy
Dodaj swoją opinię
Ocena czytelników:
liczba głosów: 43
Moja ocena:
zobacz profil: Nat King Cole
zobacz profil: Dean Martin
zobacz profil: Noche de Bolero
zobacz profil: Perez Prado

Baza artystów A-Z

reklama