muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Various Artists - "The Best Smooth Jazz...Ever! Vol. 3"

Various Artists - "The Best Smooth Jazz...Ever! Vol. 3"
Styl: Jazz
Rok wydania: 2006
Wydawca: EMI Music Poland
Ocena redakcji:

To już trzecia płyta z serii The Best Smooth Jazz…Ever. Tak jak dwie pozostałe niesie ze sobą sporą dawkę utworów o charakterze polepszaczy nastroju i rozluźniaczy atmosfery. Jednak tym razem twórcy tej kompilacji nie do końca, zdawałoby się, przemyśleli dobór zawartości tych czterech płyt.

Pierwszą z nich otwiera mało znana kompozycja Nat King Cole’a „LOVE”. Obok „Cheek To Cheek” w wykonaniu Freda Astaire’a oraz „Kiss” Deana Martina i „The Folks Who Live On The Hill” Peggy Lee, reszta utworów tu po prostu nie pasuje. Może powodem tego jest fakt, że pozostali artyści to przeciętni naśladowcy tych najlepszych wykonań.

Druga płyta utrzymana jest w nieco żywszym klimacie, ale nie zaspokoi ona entuzjastów gatunku tytułowego. Nijak do całości ma się utwór „Night Time Is The Right Time” w wykonaniu Tiny Turner, której chrypiący głos nie przypomina aksamitnych brzmień smooth-jazzu. Znów pojawia się wielu wykonawców, którzy nie znani są w kręgach nawet największych koneserów tego przyjemnego gatunku. Poza tym obok Dinah Washington, Judy Garland czy Nat King Cole’a mało kto oddaje na tej płycie charakter brzmienia, które ma poprawiać nastrój bądź stanowić miłe tło do rozmów.

Trzecia płyta wypadła chyba najlepiej. Składa się z pięknych standardów w doborowym wykonaniu. Jednak jak na pozostałych, nie zabrakło jej utworów, które z pewnością nie powinny były się tu znaleźć. „For The Love Of You” młodej wokalistki Joss Stone dalekie jest klimatowi smooth-jazzu. Może to i nastrojowa kompozycja, ale gdy stawia się ją obok jazzowych standardów, w osobie Sarah Vaughan czy Elli Fitzgerald, nie tylko wypada blado, ale można się do wykonawczyni po prostu zrazić.

Ostatnia płyta tej składanki to kompilacja utworów z „różnej bajki”. Obok lubianego przez twórców The Best Smooth Jazz…Ever, Nat King Cole’a pojawia się utwór „Kontrabas” grupy Blue Cafe. Dobór ten z pewnością trafny nie jest, tak samo jak umieszczenie kompozycji „Boy From Ipanema” Peggy Lee obok „Radiowej piosenki o niczym” Kanału Audytywnego.

Oczywiście obok serii utworów, których wykonania pozostawiają wiele do życzenia, kompilacja zawiera kompozycje znane i uwielbiane nie tylko przez fanów smooth- jazzu, ale również bardziej wyrafinowanych znawców samego jazzu. Może następnym razem dobór kompozycji będzie bardziej trafny.

Kamila Czerniawska

http://www.infomusic.pl

Powiązane recenzje: Blue Cafe

Blue Cafe - "Ovosho"

Powiązane recenzje: Nat King Cole

Various Artists - "Something Swingin" Różni wykonawcy - "Christmas & The City" Różni wykonawcy - "RAM  Cafe vol.4" Różni wykonawcy - "Trzeszcząca płyta 5 rec. Mikołaj Florczak"

Powiązane recenzje: Dean Martin

Various Artists - "Something Swingin" Dean Martin - "Forever Cool" Różni wykonawcy - "Christmas & The City" Dean Martin - "Amore"

Powiązane recenzje: Gabin

Various Artists - "RAM Cafe" Gabin - "Third and Double"
Opinie czytelników: 2 komentarze
+ dodaj swoją opinię
dream a little dream

The worst smooth jazz ever...bayu bay

Doris (2007-07-11 01:28:00)
Nic z tego

Przykro mi to stwierdzic, ale kiepska jest ta skladanka nieslychanie!! :(

Winyl (2006-10-24 10:29:07)
Dodaj swoją opinię
Ocena czytelników:
liczba głosów: 47
Moja ocena:
zobacz profil: Tina Turner
zobacz profil: Blue Cafe
zobacz profil: Nat King Cole
zobacz profil: Dean Martin
zobacz profil: Gabin
zobacz profil: Kanał Audytywny

Baza artystów A-Z

reklama