Cor Fijneman & Mark Norman - "Around the World in 80 Days"
W 80 dni dookoła świata? A może raczej w 80 dni dookoła muzyki trance? Na taką podróż zaprasza nas dwójka (trójka) holenderskich gwiazd sceny tanecznej, Cor Fijneman oraz Mark Norman. Znając dotychczasowy dorobek powyższych DJów, a także możliwości wytwórni Black Hole Recordings, każdy miłośnik melodyjnej odmiany trance powinien wiedzieć czego należy się spodziewać. Przebojowej i co najważniejsze pełnej energii tracklisty, zbliżonej do dokonań Armin van Buurena oraz Tiesto.
Wyprawę, w logiczny sposób zaczniemy od krążka numer jeden, skompilowanego przez pana Fijnemana. Czy czymś zaskakuje? Nie, absolutnie niczym, to po prostu wierne odbicie jego osobistej twórczości. Łatwo się tutaj natknąć na elementy z rejonów eurodance, wspomaganie kompozycjami wokalnymi oraz niepotrzebne uciekanie do ogromnych uproszczeń. Dodatkowo odnajdujemy kilka prawdziwie zbędnych kawałków, jak chociażby „Tracking Treasure Down”, „Close Your Eyes”, „False Light” czy też koszmarny remix „80 Days” z groteskowym vocoderem w roli głównej. To praktycznie rzecz biorąc największe wady, pokazujące, iż Cor Fijneman ma istotne braki w narracji i kreowaniu napięcia – po zaserwowaniu kawałka pełnego build up’ów, wprowadza anemiczną „pioseneczkę”. Jednak są to tak zwane „wyboje”, które bardzo często pojawiają się na holenderskich wydawnictwach i prawdę powiedziawszy, należy przymykać na nie oko. Jasne strony CD1 to przede wszystkim stanowiący preludium do całości utwór „Slow It Down”, wspólny projekt Tiesto z Allure „The Loves We Lost” oraz wzorowany na linii rytmicznej Paul van Dyka, utwór „Forbidden Love”. Na tym tle ładnie prezentuje się liquidowy David Forbes, a także remix kawałka „Squelch” w wykonaniu Sander Van Doorna. Ostatnie minuty wieńczy, dosyć zgrabny i progresywny „Broken Inside”.
Druga część podróży tym razem zaplanowana przez Mark de Jonga i Normana Lenden, to prawdziwe oblicze „Around the World In 80 Days”. Ich set, stanowi siłę napędową i popycha tę kompilację do przodu, oferując rozwiązania znane z autorskich produkcji - solidny beat miękko współgrający z bassem, prosta acz nieprzesłodzona melodia. CD 2 rozpoczyna się wyjątkowo lekkim i house-trance’owym „Phantoms”, rytmiką podobnym do ostatniego singla powyższego duetu. Całość umiejętnie kontynuuje oferujący szczyptę elementów etno kawałek „Zanzibar”, przywodzący na myśl twórczość Filterheadz. Dalej jest jeszcze tylko lepiej: „Shiva”, „Killa” i „Amsterdam” rozpędzają płytę do naprawdę wysokich obrotów, tworząc prawdziwie eventowy klimat. Warto także zwrócić uwagę na mocno wkręcający utwór „Planet”, autorstwa formacji Midor, wpompowujący w słuchacza konkretną dawkę adrenaliny. Znakomitą kulminację krążka stanowi agresywny i pompatyczny „Red Alert”, dający jasno do zrozumienia, z jakim typem muzyki mamy do czynienia. Mark Norman w przeciwieństwie do Cor Fijnemana, skompilował spójny i oddający ducha muzyki eurotrance zbiór mniej lub bardziej znanych wykonawców. Dużą rolę odgrywają tu długie przejścia pomiędzy utworami, budujące odpowiednią atmosferę i dające wrażenie płynności.
Jak najłatwiej podsumować te dwie płyty, wypchane ponad dwoma godzinami pulsujących i hedonistycznych dźwięków? To praktycznie rzecz biorąc ścieżka dźwiękowa do tanecznej ekranizacji książki Juliusza Verne „W 80 dni Dookoła Świata”.
Mikołaj Florczak
http://www.infomusic.pl
Opinie czytelników: 0 komentarzy
Dodaj swoją opinię