muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Sebastian Sand - "Strange Bends (incl. Kyau & Albert Remix)"

Sebastian Sand - "Strange Bends (incl. Kyau & Albert Remix)"
Styl: Eurotrance
Rok wydania: 2007
WWW artysty: http://www.sebastiansand.com
Wydawca: Euphonic
Ocena redakcji:

Sebastian Sand, to przykład jednej z niewielu polskich postaci muzyki tanecznej, której zaczęło się układać na Zachodnim rynku. Niewielu, gdyż jest ich prawdziwa garstka, a w przypadku melodyjnego trance, Sebastian stanowi prawdziwy ewenement. Po znakomicie przyjętym „Sole Survivor”, nagranym z niemieckim producentem Ronski Speed, przeszedł czas na potwierdzenie swych możliwości. Jaki jest tego efekt? Zdecydowanie dużo ciekawszy, a zarazem wynioślejszy niż miało to miejsce ostatnim razem.

”Strange Bends”, bo tak się nazywa nowy winyl, to delikatnie mówiąc prawdziwy hit, który zdobył już uznanie wśród takich liderów tej sceny muzycznej jak Above & Beyond oraz Armin van Buuren. I nie ma, co się temu dziwić, singiel jest naprawdę dopracowany i nagrany z polotem. Z jednej strony leniwy i powolny, lecz z drugiej rozmarzony i wyjątkowo plastyczny. Gęsta linia rytmiczna, gdzie soczysty beat kreuje znakomitą podstawę dla melodyjnej struktury, przywodzi na myśl dobry dream dance (porównania z "Beachball", "Sunstroke", "The Fields of Love" murowane). Dodatkowo pozytywne wrażenia pozostawiają po sobie rozmyte wokale stanowiące część tła, zaś efekt końcowy dopełnia zsamplowana gitara akustyczna kojarząca się z pierwszymi nagraniami ATB czy projektu York. Żadne tam pitolenie i tanie efekciarstwo, lecz zgrabne wykorzystanie drzemiących w tym DJu możliwości - słychać bliższe lub dalsze odniesienia do progressive house oraz ambient.

Z kolei na drugiej stronie czarnego krążka odnajdujemy udane dopełnienie oryginalnej wersji „Strange Bends”, w postaci remixu Kyau & Albert. Aranżacja typowa dla tego duetu nadaje kompozycji Polaka bardziej agresywnego i chropowatego wizerunku. Nie porywa, nie poraża, lecz trudno uznać ją za słabą. To raczej mocniejsza wariacja, z breakbeatowym podkładem i lekkimi naleciałościami komercyjnego electro - nic poza tym.

Duże gratulacje, tyle pozostaje mi napisać na sam koniec. Sebastian Sand dał umiejętny przykład, iż słowiańska krew potrafi wiele zdziałać… jeśli zacznie nagrywać na Zachodzie przy wsparciu konkretnego labela.

Mikołaj Florczak

http://www.infomusic.pl

Powiązane recenzje: Sebastian Sand

Sebastian Sand - "Creeps/Steam"

Powiązane recenzje: Kyau & Albert

Paul van Dyk - "The Politics Of Dancing 2"
Opinie czytelników: 4 komentarze
+ dodaj swoją opinię
Sand/creeps

wtajemniczonym polecam jeszcze nowy singiel Creeps

Stary Kawaler (2008-12-18 12:10:19)
Sebastian Sand

fakt nowy Sebastian Sand wyjatkowo udany. Nie jest to moze Robert Babicz ale i tak ok

jimmy (2007-06-07 10:39:30)
Wypas!!!

Tę nutkę polubiłem dopiero za n-tym razem...Z recenzją się zgodzę-Sand po prostu wywalił mnie w kosmos tym utworem!!!Wgniata w ziemię,a w klubie ten utwór to chyba miażdży parkiet!!!

MaAtOhewetBi (2007-06-03 11:51:44)
euphonic

naprawde konkretna i to polska rzecz - nie ustepuje innym gwiazdom

Stakka Buu (2007-01-14 13:20:52)
Dodaj swoją opinię
Ocena czytelników:
liczba głosów: 43
Moja ocena:
zobacz profil: Sebastian Sand
zobacz profil: Kyau & Albert

Baza artystów A-Z

reklama