Gotan Project - "Inspiracion Espiracion"
„Inspiracjo, Ty moja jedyna. Od Ciebie czerpie siłę i chęci, to od Ciebie brałem nauki uczące życia i to właśnie Ty doprowadziłaś mnie do miejsca w, którym stoję. Czy będziesz zawsze przy mnie, czy nie opuścisz mej osoby teraz, gdy tak Cię potrzebuję?”
Wydawnictwo „Inspiracion Espiracion” to swoisty pomnik postawiony dla tej jedynej i niepowtarzalnej. Jest jakby próbą ukazania korzeni oraz źródeł, na jakich opiera się Gotan Project. Z zapowiedzi brzmi to jak kolejny, kompletnie niepotrzebny składak, jednak pierwsze wrażenie jest naprawdę złudne i dalekie od prawdy.
„Inspiracion Espiracion” to doskonale skrojony set, pełen niepowtarzalnej elegancji charakterystycznej wyłącznie dla muzyki Philipe Solal’a. Miesza się tu przeszłość z teraźniejszością w takim stopniu, iż zacierają się wszelkie granice w normalnych warunkach służące za punkt odniesienia. A wszystko to spajają drobne i umiejętnie dopasowane szczegóły, stanowiąc swoistą zapowiedź każdego kolejnego rozdziału w tym jednogodzinnym spektaklu.
Wielobarwność, to chyba słowo najlepiej oddające to, co skrywa owy album. Obok kompozycji z „La Revancha Del Tango” zremixowanych przez najrozmaitszych producentów, znajdują się tu utwory, które odegrały znaczny wpływ w życiu twórcy Gotan Project. Wszystko to osnute jest wokół takich styli jak: jazz, club, dub, hip hop czy nawet tribal w „Percusion (part 1)”. Aby jeszcze całości dodać smaku, krążek oferuje takie szczególiki jak fragmenty nagrań radiowych zgranych w pokoju hotelowym i taksówce, wiersz recytowany przez aktorkę Cecilie Roth czy pochodzący z 1946 utwór Anibal Trolio. Wbrew pozorom nie panuje tu żaden bałagan. Każdy element jest dokładnie przemyślany i dopasowany do tego stopnia, aby tworzyć przemyślaną i spójną całość – coś na wzór albumu koncepcyjnego. Set Solal’a to nie tylko kawał porządnej muzyki, ale także wyjątkowo umiejętne stopniowanie napięcia. Zaczyna się od rytmicznego „Cite Tango”, aby zaraz potem przejść w spokojne „Round After Midnight”, przepłynąć przez klimatyczne rejony „Confiazas” „The Man”, „Percusion (part 1)" i z uderzeniem błyskawicy zaskoczyć regularnym hip hop’owym beat’em w „El Capitalismo Foraneo”. Jednak tym, co poraża i podkręca tempo na najwyższe obroty, jest końcówka płyty w postaci remixu „Santa Maria”, dokonanego ręką Pepe Bradock’a – prawdziwy punkt kulminacyjny.
Czy poza potwierdzeniem swej pozycji elegantów muzyki elektronicznej, Gotan Project starają się coś więcej udowodnić? Chyba tylko to, że ich muzyka to nie wyłącznie tango w syntezatorowej oprawie. Jeśli dalej będzie tak bardzo dobrze, to już warto zacierać ręce. Oby ta ich „inspiracja” nie wypaliła się przedwcześnie.
Mikołaj Florczak
http://www.infomusic.pl
Opinie czytelników: 3 komentarze
+ dodaj swoją opinię
gotan droject
Gotan Project to Gotan Project...ciezko ich podrobic.
rio
(2007-10-27 18:58:22)
Gotan na poziomie
Gotan project w dobrej i innej formie.
senior
(2007-06-17 00:27:15)
LA DEL RUSO
GODNY PSEUDO NASTEPCA PIERWSZEGO ALBUMU. CITE TANGO PIAZZOLI TO COS PIKNEGO.
Andre
(2005-04-26 21:52:50)
Dodaj swoją opinię