Zaczęło się od obczajki głównej hali gitarowej oznaczonej numerem 4. Na pierwszym stanowisku z brzegu górnego piętra moim oczom ukazały się dwa egzemplarze Gibsonów LP pochodzących z lat '57 i '56, na których zawieszono skromne karteczki "Ask for price" ;) . Plotka głosi, iż największym rynkiem zbytu takich gitar jest kraj kwitnącej wiśni. Te kolekcjonerskie modele stoją sobie spokojnie za szybami gablot o złotych ramach, i najprawdopodobniej nie dożyją już kolejnej wizyty w studiu, nie wspominając nawet o scenie.
Kolejne stanowiska to sklepy, dystrybutorzy i producenci, których nota bene w dużej części można było znaleźć w tych samych miejscach, co w zeszłym roku. Miałem tylko nadzieję, że pojawią się nowe produkty.
Fender
I tak też było. Duużo nowości, z których część została już w tym roku zaprezentowana na NAMM’ach. Fender przedstawił nowe serie instrumentów: Pawn Shop - „gitary, których nigdy nie było, a powinny być”, nowe wykończenia Classic Playerów, serię Road Worn posiadającą wykończenie w stylu Relic oraz Black Top cechującą się brzmieniem pochodzącym z dwóch humbuckerów.
Orange
Orange zaproponował komputer dla gitarzystów OPC (czytaj news w Infomusic), Black Terror - metalowa wersja Tiny Terrora z pętlą efektów(!) oraz DIVO - ciekawy system konfiguracji lamp wzmacniacza instalowany już w części piecy Orange i niedługo dostępny jako osobne urządzenie.
Martin
Martin zaserwował swoim fanom nową serię w pełni mahoniowych akustyków, za wyjątkiem palisandrowej podstrunnicy. Mieliśmy przyjemność pogawędzić z właścicielem firmy i poznać historię oraz plany na przyszłość jednego z najznakomitszych producentów gitar akustycznych.
Mayones
Oblegane stanowisko Gdańskiego Mayonesa zaskoczyło nowymi wykończeniami Regiusów, bardziej vintage’owymi egzemplarzami serii Legend oraz 8-strunowym Regiusem m/ ! Jeśli nadal nie wierzycie w Polskie produkty, pozwólcie, że przytoczę kilku endorserów: Limp Bizkit, Tiamat, The Rasmus, My Dying Bride, Paradise Lost, Pain Of Salvation, etc.
Koch
Holenderski Koch zaprezentował agresywniejszą wersję Jupitera o nazwie Star Trooper (test obu niedługo w Infomusic), nowe Customowe paczki gitarowe, kabel głośnikowy o unikalnej konstrukcji oraz nowe 12W kombo pracujące w klasie A, o vintage’owym soundzie i ogromnej, jak zapewnia sam konstruktor, głośności.
Fujigen
Fujigen otworzył nową fabrykę - Gain, produkującą gitary oparte o patenty FGN w bardziej przystępnych cenach, w tych ciężkich dla Japońskiego rynku czasach. Japońskie gitary zdobywają coraz większe grono fanów, więc miejmy nadzieję, że i po te tańsze modele gitarzyści będą chętnie sięgali.
Marshall
Marshall przyciąga coraz więcej dużych nazwisk. Zadziwiająco, do rodziny dołączył nie kto inny jak sam Paul Gilbert. Jego „amp of choice” to wzmacniacze serii VintageModern; ciekawe kiedy zobaczymy sygnaturę?! Aha, nowa wersja Class 5- tym razem head plus paczka.
Dunlop
Stoisko Dunlopa to kilka ciekawych nowości: sygnowany Fuzz Joe Bonamassa, Bass Compresor, kostki Jamesa Hetfielda, Kirka Hametta, Boba Marleya i Jimmiego Hendrixa, Green Rhino Overdrive i Custom Badass ’78 Distortion.
Gibson
Gibsonpostanowił dodać do serii BFG tremolo (oceńcie sami) i zaprezentować nową przystępną cenowo serię amerykańskich Melody Makerów w kształtach SG, LP, Explorer i Flying V oraz w trzech kolorach: białym, niebieskim i czarnym. Prawdziwą nowością była jednak możliwość „ogrania” wielu modeli(!), np. LP Studio sygnowanego przez Bucketheada :) .
Taurus
Największym zaskoczeniem okazał się być przedpremierowy pokaz tajemniczego obiektu rodzimej produkcji. Sopocki Taurus i jego przełomowy, podłogowy head gitarowy (bogaty w liczne patenty i oferujący najwyższej klasy brzmienie) przyciągnęły wielu ciekawskich basistów i gitarzystów.
Washburn
Washburn przedstawił na swoim stanowisku najnowszą sygnaturę kolejnego artysty, który dołączył do rodziny. Stu Hamm (Satriani, Vai), znany do niedawna ze współpracy z Fenderem, postanowił wydać wspólnie z nową firmą całkowicie nowy - surowo wyglądający model gitary basowej. Pojawiła się również limitowana edycja trzech modeli sygnatury Nuno Bettencourta, do budowy których wykorzystano egzotyczne rodzaje drewna. Resztę charakterystycznych cech konstrukcji instrumentu pozostawiono nietkniętą.
T-Rex
T-Rex na rok 2011 proponuje pięć nowych efektów gitarowych. Gull Triple Voice Wah, będący 3 efektami w jednym; Hobo Drive - działający jak prawdziwy preamp; Tonebug Booster, Sensewah i Fuzz - kolejne trzy efekty omawianej na Infomusic serii Tonebug (test Tonebug Overdrive). Prezentacje efektów na stoisku swoją obecnością uświetnił Trevor Lukather.
EBS
EBS kojarzony dotychczas z basistami jazzowymi postanowił wyjść naprzeciw oczekiwaniom muzyków sceny rockowej i metalowej, czego efektem jest współpraca z Peterem Iwersem z In Flames oraz Colinem Edwinem z Porcupine Tree. Jak wiadomo EBS produkuje także kostki efektowe. Ttrafiły one również pod nogi gitarzystów - efekt nie zamierzony, a potencjał dostrzeżony przez PRS’a i owocujący współpracą obu firm.
Egnater
Na stoisko Egnatera zawitały dwa nowe wzmacniacze serii Tweaker. Konstruktorzy otrzymali feedback w postaci zamówienia na większą moc, dodatkowe kanały i footswitch. Tweaker 40 i 88 posiadają wszystkie zalety swojego poprzednika oferując szerszą gamę zastosowań. Egnater przygotował też coś specjalnie dla metalowej braci, zapewniając nas, że wzmacniacze Armageddon i Vengeance trafiły już na linię produkcyjnę a data ich wysyłki to okolice września’11.
Red Witch
Red Witch postawił w tym roku na minimalizację prezentując serię Seven Sisters: Grace - kompresor, Violet - delay, Ivy - high gain metal distortion, Ruby - fuzz, Eve - tremolo, Scarlett - overdrive oraz Lilly - boost. Efekty te mają kosztować po $129.99, posiadają akumulatorek, którego całonocne ładowanie zapewnia 1-2 tygodni grania prób i koncertów, są niezwykle kompaktowe, a parametry regulujemy dwoma potencjometrami. Na razie są to tylko prototypy i z niecierpliwości czekamy na dostawę do Polski. O efektach Red Witch pisaliśmy wiele dobrego. Przeczytaj testy
Meteoro
Meteoro jest firmą Brazylijską, która w swojej ofercie posiada wzmacniacze gitarowe i basowe. Ma też na koncie współpracę z Andreasem Kisserem - model sygnowany - i Paulo Xisto (Sepultura). W tym roku piecyki tej firmy dzięki obniżeniu kosztów produkcji są dostępne dla szerszego grona odbiorców a po krótkiej demonstracji na stoisku cieszę się już na myśl o nadchodzącym teście.
Jet City
Jet City, firma znana ze współpracy z Soldano, tym razem wspólnie z elektronicznym guru THD - Andym Marshallem stworzyła PicoValve. Ten jednokanałowy lampowy piecyk może być zasilany niemalże dowolną lampą bez konieczności każdorazowego ustawiania biasu. Istnieje możliwość przełączania pomiędzy 2 a 5W a resztę opcji kontrolujemy bardzo intuicyjnie. Czekamy na dostawę i cennik.
Samick
Na stoisku Samicka udało mi się złapać na kilka minut inspirującej rozmowy samego JT Riboloffa, twórcę całej serii gitar elektrycznych JTR Design. Opowiedział o brzmieniowych poszukiwaniach, jego fascynacji i modyfikacjach modelu SG oraz pięciopozycyjnym pokrętle konfiguracji połączeń pickupów z pozostałymi potencjometrami. Szkoda, że mieliśmy tak mało czasu, gdyż JTR z ogromnym entuzjazmem dzielił się swoją wiedzą.
EVH
W poszukiwaniu marki EVH udałem się na stanowisko Fendera. Nie jest tajemnicą, że firma pomogła Eddiemu stworzyć własny brand produkujący gitary i wzmacniacze. Pracownicy zapytani o podłączenie wzmacniacza 5150 III stwierdzili, że nie ma takiej możliwości podając powód: „wzmacniacz jest za głośny”. Pozostaje tylko podziękować za utrzymywanie rockowego ducha;)
Laboga
Czy może mieć coś wspólnego Behemoth z Wojtkiem Waglewskim i Tommy Emanuel z Pain of Salvation?! Otóż może. Wszyscy grają na Labogach. Tak, tak, a tu kolejna nowość od Polskiego producenta: Beast - model stworzony z myślą o metalowcach, jednakże bardzo uniwersalny. Dwa tryby pracy 8/15W, 2 kanały z osobną korekcją i lampy 2x12AX7 oraz 2xEL84. Podobno niedługo premiera.
Mark L
Przemykając między stoiskami złapałem Marka L i udało mi się zamienić z nim kilka słów. Skonstruował własny wzmacniacz, który przedstawi niebawem. Może uda mi się zrobić test. Na razie mogę tylko powiedzieć, że ma duużo lamp.
G-Lab
G-Lab to ostatnia omawiana marka z Polskim rodowodem. Wiele osób zna True Bypass Wah-Pad, ale niewiele słyszało o Smooth Delay’u SD-1 posiadającym korekcję barwy odbicia, włączany spillover i tap tempo.
Nie obyło się również bez kilku znanych osobistości świata gitarowego. Autografy rozdawał Chris Broderick z Megadeth, swoje muzykę grał Jerry Donahue, wzmacniacze i gitary demonstrował Jeff Waters z Annihilator, mogliśmy wymienić parę słów z Johnem McLaughlinem, uścisnąć dłoń Lee Sklara i zrobić wspólne zdjęcie ze Scorpionsami. Innymi słowy wrażeń i nowości nie brakowało, a odwiedzających z pewnością było ponad 100.000.
Już niedługo relacje video ze stanowisk tych producentów