Na końcowe brzmienie gitarzysty może wpływać wiele czynników – artykulacja, gitara, efekty, wzmacniacze, a nawet struny... Czy jest coś jeszcze? Element tak oczywisty, że zapominamy o jego istnieniu – kostka gitarowa którą potrącamy struny... Na rynku jest wiele firm które produkują tysiące modeli kostek – czy na tym polu da się jeszcze wymyśleć coś innego, oryginalnego?