Producent
profesjonalnych interfejsów audio/midi wprowadza nowy interfejs w przestępnej
cenie o nazwie Audio Express. W cenie, w której ciężko znaleźć to co oferuje
hybryda FireWire/USB 2.0 od MOTU. Najnowszy interfejs to połączenie interfejsu
audio, midi i miksera. Dodatkawo nabywca produktu otrzymuje gwarancję jakości
jaką cechują się produkty wyżej wymienionej firmy. Audio Express to kompleksowe
rozwiązanie do niedużych instalacji.
Przyjrzyjmy
się bliżej produktowi firmy MOTU. Urządzenie może pracować w dwóch trybach: w
połączeniu z komputerem, bądź samodzielnie.
Pracując
samodzielnie interfejs staje się sześcio kanałowym mikserem (4 wejścia
analogowe + S/PDIF) z możliwością niezależnej kontroli głośności dla każdego
kanału wejściowego. Warto zaznaczyć, że dwa wejścia typu combo oznaczone
mic/inst posiadają własny przedwzmacniacz, zasilanie phantom 48V oraz mogą
obniżyć moc sygnału wchodzącego o 20dB i są przeznaczone dla mikrofonu, bądź
instrumentu Hi-Z. Zmiksowany sygnał przekazywany jest dalej poprzez wyjścia
main out, line out bądź S/PDIF out. Istnieje również możliwość niezależnej
kontroli głośności każdej pary wyjść.
Podłączając
Audio Express do komputera urządzenie staje się dodatkowo interfejsem
audio/midi pracującym z częstotliwością próbkowania do 96kHZ przy
rozdzielczości 24 bit. W trakcie działania interfejsu w kooperacji z komputerem
otrzymujemy możliwość kontrolowania wszystkich funkcji miksera z poziomu
oprogramowania. Służy do tego CueMix FX dostarczony razem MOTU.
Oprócz
tego CueMix służy do szybkiego strojenia instrumentów podłączanych przez
gniazdo Hi-Z. To jeszcze nie wszystko. Aplikacja potrafi analizować sygnał
audio. Dostępne narzędzia do tego celu pozwalają swoiście „zobaczyć” dźwięk w
czasie rzeczywistym. Do dyspozycji mamy tu spektogram FFT, generator fali
sinusoidalnej, oscyloskop oraz narzędzie do analizy fazowej. Razem z Audio
Express dołączany jest rejestrator AudioDesk, ale skorzystają z niego tylko
posiadacze komputerów Apple.
Podsumuwując
MOTU Audio Express od swoich większych braci różni się ilością wejść, wyjść.
Częstotliwością próbkowania i brakiem pokładowego procesora DSP. W związku z
czym jego cena jest również niższa. To co ma wspólnego z większymi braćmi to
jakość przetworników i wykonania. Port midi in/out oraz wejście na pedał nożny.
Kompatybilność z kodem SMPTE jak i możliwość równoległej pracy z innym
interfejsem MOTU.
Produkt
zapewne trafi do pewnej grupy odbiorców. Grupy, dla której MicroBook to za mało
a UltraLite-mk3 to za dużo. Wypełniając tym samym lukę w produktach
amerykańskiego producenta profesjonalnego sprzętu audio/midi.
Nowy
produkt MOTU dostępny na razie jest w Stanach gdzie jego cena to okolice 400$.
Niebawem powinien pojawić się również na polskim rynku. W tym miesiącu
rozpoczęła się dystrybucja produktu.