Długo żyje Jaszczur Król! Z ponad 90 milionami sprzedanych płyt na koncie, popularność The Doors nie słabnie, ba, każdego dnia zyskują oni nowych fanów na świecie.
Po śmierci lidera, Jima Morrisona, w 1971 Doorsi nadal jeździli w trasy jako trio, lecz zespół oficjalnie rozpadł się w 1973. Mimo to ich muzyka nigdy nie umarła. Mieszanka nieokiełznanych, poetyckich tekstów i ich niepowtarzalnej muzyki inspiruje kolejne pokolenie, pragnące rebelii i Rock and Rolla.
Nie pozwalając ulecieć duchowi The Doors, dwaj członkowie oryginalnego składu, Robby Krieger i Ray Manzareck, wciąż są aktywni i wciąż grają fantastyczne utwory, które zapewniły zespołowi miejsce wśród najważniejszch zespołów w historii rocka. Koncertują dziś pod szyldem Ray Manzareck and Bobby Krieger of The Doors.
W trakcie trasy po Ameryce Łacińskiej zespół odwiedził także Meksyk. Jeden z koncertów miał miejsce w Art Palace w Morelii, Michoacan. Tam właśnie firma Soundset Productions czuwała nad produkcją i nagłośnieniem, w skład którego wchodził potężny RCF TT+ System, zapewniony przez meksykańskiego dystrybutora RCF, firmę Hermes: wszystko po to, by fani zespołu mogli poczuć się jak na koncercie ze złotych czasów zespołu.
Dzięki połączeniu doradztwa specjalisty firmy RCF, Oscara Mora'y, biegłości lokalnego inżyniera dźwięku Angela Hernandeza oraz możliwości firmy Soundset Production, uczestnicy koncertu mogli ekstatycznie przejść przez Drzwi Percepcji.
Nagłośnienie RCF TT+, wykorzystane w trakcie koncertu okazało się kluczowym elementem niesamowitego formatu show. Front opierał się o RCF TTL55-A (trójdrożny aktywny system zaprojektowany do potężnej emisji dźwięku dla dużych przestrzeni, zarówno zamkniętych, jak i otwartych), a także RCF TTL33-A. Ponadto system TT+ na koncercie The Doors zawierał kilka jednostek RCF TTS28-A i TT25-A.