Startrooper - kolejne kombo hybrydowe od KOCH'a

15 czerwca 2011 Tagi: KOCH Startrooper, combo gitarowe
Autor testu: piotr-borowik-zdjecie Piotr Borowik
Produkt: Koch Guitar Startrooper
Cena: 3000 PLN
Dostarczył: Music Partners Polska

Wizyta na stoisku holenderskiego producenta i rozmowa z przesympatycznym Dolfem Kochem w trakcie Musikmesse 2011 utwierdziły mnie w przekonaniu, że zamysłem projektanta było stworzyć wzmacniacz hybrydowy o nowoczesnej charakterystyce i brzmieniu pieca lampowego.

Stawiając obok siebie Startroopera i Jupitera ciężko nie dopatrzyć się podobieństw. Oprócz koloru obudowy i nazw kontrolek wyglądają niemal identycznie. Coś jednak sprawiło, że to właśnie dynamika Startroopera bardziej przypadła mi do gustu.

 

Design

Czarne wykończenie nieprzeparcie kojarzy mi się z uniformem Death Star Troopera, więc może całkiem nieprzypadkowo piecyk został tak nazwany. Poza Dimmerem (opisanym w teście Jupitera) wszystko tradycyjnie: dwa kanały ze wspólną 3-stopniową korekcją barwy, Reverb i wspomniany Dimmer w sekcji Master oraz Volume i Gain na każdym kanale. Dodatkowo przełączniki: boostowania Gaina na drugim kanale, a także zmiany voicingu na equalizacji.

Konstrukcja otwartego kombo niczym zdaje się nie różnić od Jupitera, gdyby nie zmiana głośnika na dwunastocalowego Kocha VG12-90. Stąd może także wynikać około 2kg różnicy w wadze i prawie 20kg sprzętu do grania, ale również do noszenia. Skądinąd wiadomo mi, że ogromną rolę odgrywa w brzmieniu komba dobór głośnika i nader często zdarza się, że najlepiej brzmiący wcale nie oznacza najdroższy. Zamiana okazuje się więc nieprzypadkowa.

[img:1]

[img:2]

 

Charakterystyka

W skrócie: nowoczesny czad. Bardzo dobra dynamika całego pasma na kanale Overdrive świetnie sprawdzająca się w szybkich powermetalowych riffach i ciężkich hard rockowych dżyn-dżynach. Nawet smołowaty LP Studio okazał się niebanalnie współpracować z charakterem Startroopera.

Kanał Normal gra bardzo ładnym cleanem, proszącym się o trochę delay’a lub reverbu (który jest przecież na pokładzie:) Oczywiście brudzić możemy go do woli, aż do prawdziwego cruncha- więc w miksie na pewno żaden dźwięk nam nie zginie.

 

Bonusy

Tak jak w przypadku Jupitera: kabel, footswitch & instrukcja- jakże istotna w przypadku ciągłego jej braku na stronie;)

 

Wrażenia

Bardzo spodobały mi się dostępne przełączniki Ultra/High i Contour, gdyż w zależności od klimatu granego numeru, mogłem wybierać pomiędzy charakterystyką metalową i rockową. Brzmienie stylistyką oscylowało wciąż w nowoczesnym klimacie, ale np. w przypadku riffów w dropped-D mogłem dodać sobie nieco więcej lampowej kompresji i podbić górę i dół pasma. Wystarczyło tylko przełączyć dwa switche.

Ładny, klarowny clean można trochę przybrudzić w zależności od potrzeb utworu. Musimy wtedy jednak podkręcić nieco głośność drugiego kanału, tym samym zmieniając jego brzmienie. W tym wypadku konieczny jest mały kompromis pomiędzy ustawieniami obu kanałów.

Solo ukręcone z samego wzmacniacza jest dobrze nasycone ale nadal bardzo wrażliwe na potknięcia. Dobrym zabiegiem byłoby podpięcie jakiego Tubescreamera albo BB. Ilość gain starcza w zupełności, ale brakuje tego aksamitu, do którego możemy być przyzwyczajeni grając na pełnych lampowych konstrukcjach.

W połączeniu z Gibsonem Startrooper na każdych ustawieniach zachowuje pełną dynamikę w całym paśmie. W przypadku większości tradycyjnych lampowych konstrukcji uchronienie się przed gumowatością niskich częstotliwości jest kwestią skręcenia basu. Ciężko stwierdzić jaką rolę odgrywa w tym głośnik, ale mam wrażenie, że został lepiej dobrany do charakteru pieca niż w przypadku Jupitera, lub po prostu wolę modernistyczną charakterystykę;)

Dopiero na sam koniec testu zwróciłem uwagę na bardzo ważną rzecz związaną z graniem na wysokich ustawieniach gain, a mianowicie poziom szumu i brzęczenia wzmacniacza, który w przypadku Startroopera jest bardzo niski. Jeszcze do niedawna byłem dumnym posiadaczem JCM800, w którym brzęczenie na próbie uniemożliwiało swobodną komunikację werbalną ;). W bezpośrednim zestawieniu brzęczeń obu tych konstrukcji, Koch wychodzi zwycięsko.

„..more scooped sound than Jupiter…” powiedział nam Dolf w wywiadzie, więc nie spodziewałem się niczego innego. W praktyce jednak da się imitować brzmienia vintage’owe skręcając volume i tone na gitarze, a połączenie ze wspomnianymi wyżej przełącznikami pozwala uzyskać ogromną uniwersalność brzmienia i to tylko z dwóch kanałów.

 

Podsumowanie

Wzmacniacz dobrze wpasował się w stylistykę rockowo-metalowych, nowoczesnych riffów. Stylizowane na vintage wstawki również dało się osiągnąć bez odpalania tony kostkowych drive’ów. Startrooper był wzorowo słyszalny na próbie przy dużych głośnościach całego składu. Warto wspomnieć, że współpraca z charakterem gitary i kostek podłogowych również przebiegała bez zastrzeżeń.

Polecam,
Piotr GRZYBU Borowik
 
 
Specyfikacja:
  • 45W wzmacniacz o unikalnym designie wykorzystujący opatentowaną technologię TRˆ oraz kontrolkę regulacji mocy oferujący lampowe nasycone brzmienie na każdym poziomie głośności.
  • 2 x 12AX7 na preampie i końcówce
  • Trzy przełączane footswitchem kanały: Clean, Overdrive i High-gain overdrive
  • Dwie niezależne regulacje gain i volume
  • Trzystopniowa korekcja barwy z przełącznikiem contour
  • Wyjścia głośnikowe 4, 8 i 16ohm
  • Głośnik 12" Koch VG12-90
  • Buforowana pętla efektów
  • Wyjście z symulacją głośnika i passive filter
  • Reverb o sprężynowym charakterze z regulacją na przednim panelu
  • Dwupozycyjny footswitch (w komplecie): - wybór kanału - Gain Boost lub Reverb on/off (możliwość wyboru na tylnym panelu)
  • Wymiary 54(w) x 46(h) x 26(d) cm
  • Waga kombo 18.5 kg

Cena: 3000 pln

Pytania i komentarze odnośnie sprzętu

ogólna ocena:
Świetna dynamika partii rytmicznych
Ładny czysty kanał
Lodowata dokładność
Brak lampowego ciepełka i co za tym idzie ogromna wrażliwość na omsknięcia
Do testów dostarczył:
Music Partners Polska
reklama

Najchętniej czytane

więcej
TEST: PRS SE Floyd Custom 241
TEST: Ibanez AFC151 SRR2
TEST: PRS SE 277 3

Pozostałe testy sprzętu gitarowego

Gitara elektryczna PRS SE 277

Gitara elektryczna PRS SE 277

Naszym ostatnim testem zamykającym poprzedni rok był sprawdzian nowej linii produktów marki PRS. Los tak chciał, że Nowy Rok rozpoczniemy również ciekawą...

Produkt: SE 277
Cena: 3.600 zł
Marek Pająk Gitarzysta VADER
Gitara elektryczna Music Man Cutlass HSS

Gitara elektryczna Music Man Cutlass HSS

Zaledwie rok temu mieliśmy przyjemność testować zupełnie nową konstrukcję firmy Music Man - sygnowany model St. Vincent. Dziś, po dwunastu miesiącach, po raz kolejny możemy pochylić głowę nad nowościami w katalogu...

Produkt: Cutlass HSS
Cena: 9.900 zł
Szymon Chudy Gitarzysta, kompozytor, producent muzyczny
Head gitarowy Blackstar HT-5RH

Head gitarowy Blackstar HT-5RH

Firma Blackstar, która na rynku istnieje już sporo latek, nadal się rozwija mimo olbrzymiej konkurencji na rynku wzmacniaczy. Fakt, że została założona przez...

Produkt: HT-5RH
Cena: 1.800 zł
Tomasz Andrzejewski Gitarzysta
Gitara akustyczna Ibanez AFC151 SRR

Gitara akustyczna Ibanez AFC151 SRR

Nie brak jej uroku, ale też charakteru. Zdecydowanie będzie widoczna na scenie, ale także obroni się w studiu, bo po prostu doskonale brzmi. Jest przy tym bardzo grywalna. Póki co, to po prostu doskonała oferta.

Produkt: AFC151 SRR
Cena: 4.000 zł
Krzysztof Błaś Redaktor naczelny INFOGITARA.PL
mikrofon