IOS i muzyka. Zabawa czy już zawodowe możliwości? Krótki przegląd aplikacji.

2 lipca 2012 Tagi: MusicStudio, GarageBand, Korg iElectribe GLemur, TouchOSC, V-Control, Sunrizer XS, Korg iElectribe,
Namnożyło nam się urządzeń spod znaku nadgryzionego jabłuszka... iPady, iPhone i iPody – wyznaczają trendy z jednej strony, z drugiej – ich posiadacze są odbierani jako lanserzy. Bo po co komu telefon czy tablet za tysiące złotych? Do internetu? Bo ma ładne logo?
 
Osobiście nie lubię absolutnie żadnej firmy za to, że jest,  ale potrafię docenić udane produkty. Zwłaszcza, jeśli mogę je wykorzystać w muzyce w studio czy na scenie, w liveactach/performance itp. Dzisiaj więc krótko o urządzeniach mobilnych  w muzyce i długo o aplikacjach, które po prostu trzeba mieć.
 
Możecie psioczyć na Apple ile chcecie, ale fakt pozostaje faktem: do zastosowań muzycznych, spośród systemów mobilnych nadaje się tylko iOS. Ani Android, ani Windows nie dadzą akceptowalnej latencji, obsługi zewnętrznego audio i MIDI, nie ma na te systemy żadnej (oprócz TouchOSC, ale o tym później) aplikacji, która leżałaby obok chociażby „semi-pro”. Nie ma, ale na iPhone, iPod Touch i iPady – takich aplikacji są setki.
 
Sukces Apple polega na standaryzacji. Ten sam system dla wszystkich urządzeń, takie same komponenty, złącza itp. Developerzy nie muszą testować jednej apki na kilkudziesięciu urządzeniach (jak w przypadku innych tabletów i smartfonów). Działa i już. Dodatkowo – protokoły CoreMIDI i CoreAudio, zaimplementowane w iOS pozwalają na niemalże BEZLATENCYJNĄ pracę aplikacji. Tak – nawet „głupi” iPhone może być instrumentem muzycznym, kontrolerem – w pełni profesjonalnym urządzeniem, które może być źródłem inspiracji. Dzięki adapterowi możemy podpiąć kontroler czy interfejs MIDI, interfejs audio jeśli ktoś chce. Są standy, stacje dokujące...
 
 
Czego potrzebujemy?
 
Ipad1, 2 lub 3 (choć na jedynce nie wszystkie apki mogą działać), iPhone3gs, 4, 4gs, iPod Touch 4gen. I oczywiście aplikacje... A jeśli chcesz interfejs audio, interfejs MIDI, kontroler MIDI. Do tego przyda się adapter USB. Może być oryginalny za 120pln, ale tez możesz spokojnie kupić na allegro „5-w-1” już od 29pln. Działa tak samo. Gitarzyści znajdą przynajmniej 5 różnych adapterów, pozwalających na współpracę ich instrumentu z procesorami gitarowymi: AmpliTube, JamUp i innymi.
 
Obecnie w sklepie iTunes jest kilkaset (kilka tysięcy) aplikacji muzycznych. Wiele z nich wyszło już dawno poza projekty „just for fun”, są naprawdę potężne i użyteczne. Mamy wirtualne instrumenty, kontrolery, samplery, recordery, nawet kilka naprawdę porządnych sekwencerów MIDI i niemalże profesjonalnych DAW. Poniższe zestawienie nie zawiera wszystkich dobrych aplikacji, jedynie część tych, które warte są uwagi i polecenia dla rozpoczynających swoją iMuzyczną przygodę. W kolejności losowej, ale jeśli będzie zapotrzebowanie – nie zawaham się pisać częściej i opisywać więcej.
 
 
 
MusicStudio
 
Jedna z pierwszych aplikacji typu DAW/sekwencer na iOS. Oferuje naprawdę wiele: import i eksport plików audio i MIDI, 127 ścieżek sekwencera, instrumenty, efekty, całkiem niezłe możliwości edycyjne. Co najbardziej interesujące, developerzy świetnie wykorzystali wszystkie zalety multitouch, dzięki czemu praca z MusicStudio jest szybka, świetna i co tylko można dobrego napisać. Po kilku sesjach zacząłem łapać się na tym, że chciałem dotykać ekran laptopa, żeby podziałać w Abletonie. W połączeniu z apkami oferującymi AudioCopy – bardzo ciekawa propozycja dla początkujących i tych bardziej profesjonalnych muzyków.
 
 
[img:1]
 
 
 
 
Ocena: 5+/6 – jeden z najlepszych DAW, a obsługa dotykowa jest niemalże genialna
 
 
 
GarageBand
 
Studio nagrań, które zna każdy posiadacz maka. W porównaniu z komputerowymi DAW-ami ta aplikacja może nie jest imponująca, ale pozwala skomponować własny utwór, dograć gitary, wokale czy cokolwiek chcemy innego. Oczywiście posiada obsługę MIDI. Niestety nie jest to środowisko zbyt otwarte – podobnie jak wszystkie inne programy Apple na OSX czy iOS, ale można wybaczyć. W najnowszej wersji dodano możliwość wspólnego grania w sieci.
 
 
[img:2]
 
 
 
 
 
Ocena: 5/6 – na pewno to nie jest zabawka i można na niej zrobić całkiem dobre kompozycje.
 
 
 
 
 
Lemur
 
Po latach od swojego powstania, ten chyba najbardziej elitarny i pożądany kontroler na świecie doczekał się wersji na iPada. Ten kontroler łączy w sobie totalną elastyczność w projektowaniu własnych layoutów, doskonały wygląd i to, czego nie ma absolutnie żaden inny kontroler – zaimplementowaną FIZYKĘ, która nadaje nowego wymiaru pojęciu „live performance”. 
 
 
 
 
 
 
Ocena: 6/6 - niezastąpiony do studia i na scenę, choć cena niestety idzie w parze z możliwościami.
 
 
 
 
TouchOSC
 
W skrócie – to kontroler multitouch, w pełni programowalny i z w pełni programowalnym layoutem. Po prostu – sam sobie możesz zaprojektować jak będzie wyglądał i działał twój kontroler. Działa bezprzewodowo (WiFi) i przewodowo (wszelkie interfejsy USB-MIDI). Na sieci można znaleźć mnóstwo gotowych layoutów – bezpłatnych i płatnych, robionych przez zapaleńców i profesjonalistów. Jeśli kogoś nie stać na Lemura – polecam TouchOSC.  I tu ciekawostka – TouchOSC jest dostępny również na urządzenia z Androidem.
 
 
[img:3]
 
 
 
 
Ocena: 5+/6 - rewelacja i must-have.
 
 
 
V-Control
 
Oto masz przed sobą kontroler do większości z popularnych programów DAW. Wielodotykowy, wielofunkcyjny, rewelacyjny... Tym, co wyróżnie V-studio spośród innych aplikacji tego typu jest niezwykłe okno – V-window, w którym widzisz i możesz obsługiwać dowolny plugin w twoim ulubionym DAW. Aplikacja w pełnej wersji jest droga, ale cena jest w pełni usprawiedliwiona. Jeśli jednak nie chcesz czy nie możesz od razu kupić wersji full zainstaluj wersję darmową i dokup interesujące Cię funkcjonalności.
 
 
[img:4]
 
 
 
 
Ocena: 5+/6 – nie postawię najwyższej noty tylko ze względu na cenę.
 
 
 
Sunrizer i Sunrizer XS
 
Czy ta apka kojarzy ci się z Rolandem? Słusznie! Ten wirtualny syntezator oferuje dwa oscylatory (z czego jeden oprócz innych fal daje również znaną z JP-8000 fale SUPERSAW), dwa konfigurowalne filtry, pełne wsparcie MIDI (łącznie z MIDI Learn), efekty, prosty recorder... I przede wszystkim – krystaliczny dźwięk i praktycznie zerową latencję! Dodajmy do tego świetne presety, możliwość tworzenia swoich, parę innych dodatków... A teraz wersja na iPhone/iPod Touch jest darmowa... Nie można nie mieć tej aplikacji!
 
 
[img:5]
 
 
 
 
Ocena: 5/6 - rewelacja i must-have
 
 
 
 
 
Korg iElectribe
 
Zastanówmy się – czy warto płacić 15 Euro za „obciętego” i wirtualnego "Elektrajba”??? Owszem – warto. Choćby z tego powodu, że nawet wliczając cenę iPada (podziel to przez liczbę apek, które na pewno będziesz miał), cena w porównaniu z możliwościami jest śmiesznie niska. Otrzymujemy świetny groovebox z bardzo dużymi możliwościami edycji i tak dobrych dźwięków, dostajemy dziesiątki presetów, patternów, sterowanie MIDI, tryb „native nano”, ułatwiający granie i sterowanie za pomocą kontrolerów serii nano od Korga. Gratka dla wszystkich fanów (i antyfanów) grooveboxów. I choć co prawda brakuje mi tu paru rzeczy, to i tak polecam.
 
 
[img:6]
 
 
 
 
Ocena: 5/6 warto się przyjrzeć, warto pomyśleć nad kupnem
 
 
 
 
Korg iElectribe Gorillaz Edition
 
Goryle, podczas swojej trasy w USA odwiedziły sporo miast. Rezultatem tej trasy był również bogaty bank sampli i loopów, które zapakowano do iElectribe, przy okazji „nieco” zmieniając szatę graficzną programu. Mamy tu bardzo ciekawe dźwięki (jak np. wokale, riffy gitarowe, akustyczną, przetworzoną perkusję), zupełnie inne niż w fabrycznym iElectribe, inspirowane odwiedzanymi przez zespół miastami, mamy jeszcze lepszą implementację MIDI niż oryginał. Godziny zabawy zapewnione!
 
 
[img:7]
 
 
 
 
Ocena: 5/6 - warto się przyjrzeć, warto pomyśleć nad kupnem. Każdy zespół powinien wydawać takie apki, choć wolałbym po prostu samplepacki i skiny do standardowego iElectribe – z uwagi na cenę.
 
 
 
 
Korg iKaossilator
 
Dostępny na iPad, iPhone, iPod Touch wirtualny Kaossilator. W najnowszej wersji dodano możliwość importu własnych loopów audio, dodano również współpracę z Kaossilator 2.  Do woli, korzystając ze świetnych dźwięków i patternów perkusyjnych możemy tworzyć własne. Apka typowo liveactowa, ale przyda się również w studio. W skrócie – 150 barw, 5-częściowe patterny, denfiniowane skale, możliwość remiksowania patternów.
Do wad można by zaliczyć brak MIDI, ale... wszystko mamy pod palcami :)
 
 
[img:8]
 
 
 
 
Ocena: 5/6 - świetna zabawa!
 
 
 
 
Korg iMS-20
 
Każdy, kto kiedykolwiek marzył o maszynie analogowej MUSI mieć to cudo. Korg nie tylko pieczołowicie odtworzył legendarnego MS-20, ale dodał o wiele więcej: analogowy step-sequencer (replika SQ-10), kolejnych 6 sztuk MS-20 (używanych np. do tworzenia barw bębnów, efektów, ale i „zwykłych” syntezatorowych), mikser, procesor FX, dwa pady XY... Oczywiście  obsługa MIDI, nagrywanie swoich produkcji, eksport do innych apek – w standardzie.
 
 
[img:9]
 
 
 
 
Ocena: 6-/6 – niemalże ideał, dla wszystkich fanów analogów i nie tylko dla nich!
 
 
 
 
Moog Animoog
 
Pierwszy wirtualny Moog, bazujący na tradycji robienia najlepszych instrumentów. Nie spotkacie takiego w rzeczywistości, więc tym bardziej powinniście go mieć... Unikalny system tworzenia barw pozwala na to, ze Animoog jest po prostu tak elastyczny, jak chyba żaden inny instrument. Jedna barwa może zawierać aż 8 składowych, w dodatku mamy możliwość grania do 4 dźwięków jednocześnie. Smaczku dodaje niezwykły moduł Orbit, rewelacyjne filtry, key-modulation / key-aftertouch (modulujemy każdy klawisz OSOBNO!!!), plastyczny delay i ostry overdrive, oczywiście MIDI... Od mrocznych, efektów, poprzez atmosferyczne pady, basy, na leadach kończąc... Ten instrument potrafi zadziwić za każdym razem, gdy go odpalisz.
 
 
[img:10]
 
 
 
 
Ocena: 6/6 – kupować, zwłaszcza, że wersja na iPhone/iPod i na iPad znów potaniała!
 
 
 
 
Moog Filtratron
 
Słynne kostki Moogerfooger w wersji na iOS. Apka może działać samodzielnie przetwarzając zaimportowane pliki, ale może również przetwarzać dźwięk, który wprowadzimy wejściem mikrofonowym lub za pomocą interfejsu audio. Świetne brzmienie, moogowskie filtry, i atrakcyjna cena – to wszystko sprawia, że miłośnicy analogu będą zadowoleni.
 
 
[img:11]
 
 
 
 
Ocena: 5+/6 – brakuje tu kilku rzeczy (jak to w analogach bywało), ale barwowo poraża.
 
 
 
 
iMaschine
 
Mała i bardzo fajna aplikacja na iPhone/iPod Touch/iPad ze stajni Native Instruments jest mobilną i okrojoną wersja Maschine. Możemy importować i edytować własne sample albo korzystać z samplepacków, możemy układać własne patterny i eksportować je później również w formacie Maschine. Świetnie poradzi sobie jako mobilny notes dla maszynistów, jako sampler dla DJ-ów. Mimo pozornej prostoty – daje sporo możliwości.
 
 
 
 
 
 
Ocena: 4+/6 – warto o niej pomyśleć, jeśli już masz Maschine, albo potrzebujesz poręcznego i podręcznego samplera.


 
 
 
Co nas czeka w najbliższej przyszłości?
 
Na pewno dalszy rozwój aplikacji dla każdego: DJ, gitarzystów, wokalistów, muzyków szukających nowych dróg w tworzeniu i graniu, nowych brzmień i nowych możliwości. Producenci sprzętu wreszcie zauważyli potencjał urządzeń iOS i prześcigają się w oferowaniu coraz lepszych urządzeń profesjonalnych (stacje dokujące, dedykowane mikrofony, interfejsy audio i MIDI, miksery itp.). Przykładem niech będą najnowsze cuda od firm Mackie, Behringer, Alesis czy Digitech. Z kolei użytkownicy czekają, aż Apple doda możliwość obsługi interfejsów audio multi-out (w tej chwili mamy nawet interfejsy 8-IN działające z iOS – jak najnowszy RME czy Tascam US-800, niestety iOS, choć zapewnia obsługę multi-IN, widzi tylko jedną parę OUT).
 
Z niecierpliwością świat iMuzyczny czeka na dawno zapowiadaną aplikację AURIA. To DAW pracujący co prawda tylko z audio, ale dający możliwość jednoczesnego nagrywania do 24 śladów i obsługę do 48 śladów audio, z procesorami FX znanej polskiej firmy PSP Audioware, efektami masteringowymi, automatyką, wsparciem profesjonalnych standardów wymiany plików i projektów... Na tę premierę warto czekać, bo wystarczy dodać niedrogi interfejs Tascam US-800 i mamy bardzo mobilne studio nagraniowe.
 
 
 
To już koniec?
 
Na dzisiaj tak. Ale aplikacji muzycznych wartych uwagi jest znacznie więcej, niż opisałem. Możecie samodzielnie przekopać sklep iTunes w poszukiwaniu tych najlepszych, możecie również wbić kilka szpilek redaktorom naczelnym – wówczas iMuzyka może zagości tu na stałe?

Pytania i komentarze odnośnie sprzętu

Pozostałe testy sprzętu studyjnego

Subwoofery studyjne EVE Audio TS107, TS108 & TS110

Subwoofery studyjne EVE Audio TS107, TS108 & TS110

Subwoofer w studiu nie jest elementem niezbędnym. Są jednak przypadki, kiedy staje się ważnym uzupełnieniem toru odsłuchowego, pozwalając po prostu usłyszeć...

Produkt: TS107TS108TS110
Cena: 2.090 zł2.990 zł3.850 zł
Krzysztof Błaś Redaktor naczelny INFOGITARA.PL
Sampler Akai MPC Live

Sampler Akai MPC Live

Ocena:

Służące do produkcji muzyki urządzenia z serii MPC od Akai od lat z powodzeniem zajmują miejsca w studiach muzycznych. Ta uznana marka w 2016 doczekała się gruntownego odświeżenia wraz z pojawieniem się Akai Touch...

Produkt: MPC Live
Cena: 5.100 zł
Adam Cyzman
Monitory studyjne Hedd Type20

Monitory studyjne Hedd Type20

Dość długo zwlekałem z napisaniem tego testu. Minęły dobre 3 miesiące, podczas których monitory HEDD Type 20 były podstawowym źródłem odsłuchu w moim studiu....

Produkt: Type 20
Cena: 7.500 zł (szt.)
Krzysztof Błaś - Infosound.pl Studio nagraniowe Blue Records
Monitory KRK Rokit6 G3 oraz V6S4

Monitory KRK Rokit6 G3 oraz V6S4

Firma KRK to jeden z najbardziej uznanych producentów monitorów studyjnych. Znajdziemy je zarówno w zawodowych studiach nagraniowych, jak i w wielu mniejszych, domowych. Dzięki doskonałemu rozeznaniu rynku...

Produkt: Rokit6 G3V6S4
Cena: 750 zł brutto2.250 zł brutto
Krzysztof Błaś - Infosound.pl Studio nagraniowe Blue Records
mikrofon
Szanowny Czytelniku
 
 
Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy użytkownik portalu wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności, która opisuje sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. 
 
 
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 roku. Poniżej znajdziesz podstawowe informacje na ten temat.
 
Kto jest administratorem Twoich danych osobowych?
 
Administratorem, czyli podmiotem decydującym o tym, jak będą wykorzystywane Twoje dane osobowe, jest INFOMUSIC. Rejestr firm: INFOMUSIC z siedzibą w Gdańsku przy ul. Zielona 20/14  80-746 Gdańsk, Nr ewidencyjny: 112588, Numer VAT: NIP PL 584 2259505, REGON 192 886 210.  Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w naszej Polityce prywatności 
 
 
Jakie dane są przetwarzane ?
 
Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez INFOMUSIC,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów.
 
Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych?
Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i doskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie. Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. 
 
Komu udostepniamy Twoje dane osobowe?
 
Twoje dane mogą być udostępniane w ramach grupy portali INFOMUSIC.PL. Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. 
 
Pełna treść w polityce prywatności
 
Gdzie przechowujemy Twoje dane?
Zebrane dane osobowe przechowujemy na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego („EOG”), ale mogą one być także przesyłane do kraju spoza tego obszaru i tam przetwarzane. 

 
Jakie masz prawa?
 
Prawo dostępu do danych:  
W każdej chwili masz prawo zażądać informacji o tym, które Twoje dane osobowe przechowujemy. Aby to zrobić, skontaktuj się z INFOMUSIC.PL– otrzymasz te informacje pocztą e-mail. 
 
Prawo do poprawiania danych: 
Masz prawo zażądać poprawienia swoich danych osobowych, jeśli są one niepoprawne, a także do uzupełnienia niekompletnych danych.  Jeśli masz konto w INFOMUSIC.PL lub konto portalach grupy INFOMUSIC.PL, możesz edytować swoje dane osobowe na stronie swojego konta. 
 
Szczegółowe informacje dotyczące Twoich praw znajdują się w Polityce prywatności 
 
Dlatego też proszę naciśnij przycisk „ZGADZAM SIĘ, PRZEJDŹ DO SERWISU" lub klikając na symbol "X" w górnym rogu tego oka, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z Usług  INFOMUSIC, w tym ze stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies przez nas i naszych Zaufanych Partnerów, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
 
Pełny regulamin i Polityka prywatności znajduje sie pod poniższym linkiem. Prosimy o zapoznanie się z dokumentem. https://www.infomusic.pl/page/rodo 
 
Zgadzam się, przejdź do serwisu Nie teraz