TEST: PRS SE 277

30 stycznia 2018 Tagi: gitara, elektryczna, prs, se 277
Autor testu: marek-pajak-zdjecie Marek Pająk
Produkt: PRS Guitars SE 277
Cena: 3.600 zł
Dostarczył: FX MUSIC GROUP

Naszym ostatnim testem zamykającym poprzedni rok był sprawdzian nowej linii produktów marki PRS. Los tak chciał, że Nowy Rok rozpoczniemy również ciekawą pozycją tej firmy. Nie będę już przytaczał historii marki, natomiast jestem bardzo ciekaw, jak wypadnie nasze ogrywanie, tym razem gitary barytonowej.

Od wielu lat muzyka rockowa zaczyna coraz bardziej obniżać strój. Wiele zespołów zwłaszcza nu/modern-metalowych czy progresywnych zaczyna brzmieć tak nisko, że standardowe instrumenty nie radzą sobie z brzmieniem. Czy zastanawialiście się, kto pierwszy w muzyce rockowej zaczął się tak nisko stroić? Myślę, że powinniśmy szukać odpowiedzi w tym samym czasie kiedy pierwsi basiści zaczęli eksperymentować z efektami distortion.

 

[img:1]

[img:2]

 

Tak naprawdę gitary barytonowe zapoczątkowały lata 50-te i pojawiały się w początkowym okresie okazjonalnie na nagraniach głównie country. Instrumenty tego typu to w pewnym sensie pomost pomiędzy gitarą basową a standardową.

Jak dobrze wiemy menzura w standardowych gitarach to zazwyczaj 24.75 lub 25.5 cala. Instrumenty basowe to 34 do 36 cali. Tak więc menzura instrumentów barytonowych w zależności od konstrukcji może wahać się od 27 do 30 cali. Tego typu instrumenty stroimy standardowymi metodami np. o kwintę niżej czyli ADGCEA. Można stosować również inne techniki jak np. Open Chords czy inne modyfikacje. Tego typu formuła daje nam możliwość bezkolizyjnego obniżenia stroju o sporą ilość dźwięków bez utraty walorów brzmieniowych czy braku kontroli nad stabilnością strojenia i zachowania się strun. Standardowe menzury w niskich rejestrach bardzo często zamulają, a dźwięk traci sprężystość. Tutaj mamy klarowność i właściwy atak.

 

[img:3]

[img:4]

 

Budowa i wygląd

PRS SE 277 to sześciostrunowy „baryton” Semi Hollow Body o menzurze 27.7 cala. Model ten miał swoją premierę w 2017 roku i pochodzi z limitowanej serii SE Exotic Tops, która to produkowana jest w Korei. Warto na wstępie zaznaczyć, że jest to wersja Semi Hollow Body, czyli hybryda litej deski z otworem rezonansowym. Jest to rozwiązanie rodem z instrumentów jazzowych natomiast w tym zestawieniu jest to strzał w dziesiątkę dzięki czemu gitara na sucho brzmi bardzo głośno wręcz akustycznie.

Korpus wykonany jest z mahoniu oraz grubej warstwy klonu. Dla estetycznych walorów na tzw. topie zastosowano również cienką warstwę drewna egzotycznego Zebrawood. Gitara wyposażona jest w stały mostek ze strunami przechodzącymi przez korpus. Gryf składa się z trzech części klonu, na którym znajduje się palisandrowa podstrunnica.

 

[img:5]

[img:6]

 

Wiosło posiada 22 progi, które uplasowałbym pomiędzy rozmiarem jumbo a medium. Inkrustracje to typowe jaskółki wykonane z imitacji masy perłowej. Profil gryfu szeroki i dosyć tłusty, ale bardzo wygodny. Główka gryfu posiada zamknięte, olejowe klucze brandowane pod PRS-a oraz grafitowe siodełko. Całość instrumentu opatrzona jest kremowym bindingiem. Elektronikę gitary stanowią tu dwa seryjne przetworniki na pojedynczych cewkach typu P90 soapbar, które w tym zestawieniu grają świetnie. Do dyspozycji mamy głośność, tony oraz przełącznik trójpozycyjny.

 

Gramy!

Tym razem zastosowałem kilka różnych barw, które zbudowałem z pomocą Fractala AX8. Czyste i crunchowe barwy to symulacje Fender TwinR oraz ODS-100 Dumble, natomiast przesterowane to odpowiednik EVH III 100W oraz Mashalla JVM. Przed podłączeniem standardowo postanowiłem wydobyć parę dźwięków na sucho. Muszę przyznać, że swoim brzmieniem gitara przykuwa uwagę. Otwór rezonansowy niczym wzmacniacz podbija nam decybele oraz pobudza pracę korpusu, w efekcie czego bardzo przyjemnie gra się bez podłączania.

 

[img:7]

[img:8]

 

Mimo grubych strun gitarę „prowadzi się” bardzo miękko, zwłaszcza na niskich rejestrach, przy jednoczesnym zachowaniu precyzyjnej klarowności. Przy akordach wyczuwalny jest przyjemny warkot, a pojedyncze dźwięki brzmią wręcz fortepianowo. Przy fabrycznym zestawie strun tj. 14-68, wioliny są trochę sztywne natomiast po dłuższej grze można się do nich przyzwyczaić. Po podłączeniu do zestawu na tzw. cleanie PRS gra bardzo przejrzyście. Nawet na bardzo niskim stroju dźwięki zachowują klarowność i świetną dynamikę. Przy bardziej crunche’owej barwie nasz baryton zaczyna grać agresywniej. Mimo grubych strun instrument jest bardzo szybki z ostrym atakiem. Przetworniki typu sigle-coil świetnie reagują na wydobywany dźwięk gwarantując soczyste i zbalansowane brzmienie. I nawet jeśli nie są to klasowe pickupy, to pracują bez zarzutu.

Kolejną mocną stroną tego instrumentu to stabilność stroju. Klucze może nie wydają się tu wyjątkowe, natomiast w testowanym egzemplarzu bardzo precyzyjnie zostało przygotowane siodełko. Dzięki temu struny nie blokują się, a całość zapewnia długi i stabilny strój. Na gęstym przesterze ku mojemu zaskoczeniu wiosło zabrzmiało bardzo nowocześnie. W sumie byłem gotowy zakwalifikować tego PRS-a do klasy vintage a tu taka niespodzianka. Okazuje się że nie straszne są mu modern metalowe czy djentowe, szybkie i łamane riffy. Na solówkach wiosło lata równie zawodowo. I nawet owijana struna G nie stanowi tu problemu. Co ciekawe przy tak wydłużonej menzurze spodziewałem się zmian w szerokości uchwytu poszczególnych pozycji czy skal natomiast jeśli nawet są, to są to różnice niewyczuwalne, a już na pewno nie sprawiające trudności. Ogólnie wygląd i jakość instrumentu na wzorowym poziomie. Dodatkowo producent dostarcza instrument z porządnym materiałowym futerałem. 

 

Próbka możliwości PRS SE 277:

 

Podsumowanie

Nasz testowany model PRS SE 277 Baryton Semi Hollow Body nie jest zwyczajną, kolejną pozycją w ofercie marki. To świetnie zaprojektowany i przemyślany instrument gotowy do wszelakich sytuacji z naciskiem na ciężkie klimaty. Pozornie o klasycznym designie, oferuje nam potężny cios niskich rejestrów.

Model ten mogę polecić wszystkim gitarzystom szukającym nowoczesnych brzmień z odrobiną vintage’owej nuty w tle, którzy lubią nisko strojone gitary, a niekończenie są fanami gitar 7-mio czy 8-mio strunowych.

Marek Pająk Autor: Marek Pająk

 

Ocena końcowa:

 
  • Brzmienie: 10
  • Możliwości: 7
  • Jakość wykonania: 7
  • Design: 7
  • Jakość/Cena: 7

 

Pytania i komentarze odnośnie sprzętu

Do testów dostarczył:
FX MUSIC GROUP FX MUSIC GROUP Tel: +48 (84) 639 11 22 fxmusic.com.pl
reklama

Najchętniej czytane

więcej
TEST: PRS SE Floyd Custom 241
TEST: Ibanez AFC151 SRR2
TEST: PRS SE 277 3

Pozostałe testy sprzętu gitarowego

Gitara elektryczna Music Man Cutlass HSS

Gitara elektryczna Music Man Cutlass HSS

Zaledwie rok temu mieliśmy przyjemność testować zupełnie nową konstrukcję firmy Music Man - sygnowany model St. Vincent. Dziś, po dwunastu miesiącach, po raz kolejny możemy pochylić głowę nad nowościami w katalogu...

Produkt: Cutlass HSS
Cena: 9.900 zł
Szymon Chudy Gitarzysta, kompozytor, producent muzyczny
Head gitarowy Blackstar HT-5RH

Head gitarowy Blackstar HT-5RH

Firma Blackstar, która na rynku istnieje już sporo latek, nadal się rozwija mimo olbrzymiej konkurencji na rynku wzmacniaczy. Fakt, że została założona przez...

Produkt: HT-5RH
Cena: 1.800 zł
Tomasz Andrzejewski Gitarzysta
Gitara akustyczna Ibanez AFC151 SRR

Gitara akustyczna Ibanez AFC151 SRR

Nie brak jej uroku, ale też charakteru. Zdecydowanie będzie widoczna na scenie, ale także obroni się w studiu, bo po prostu doskonale brzmi. Jest przy tym bardzo grywalna. Póki co, to po prostu doskonała oferta.

Produkt: AFC151 SRR
Cena: 4.000 zł
Krzysztof Błaś Redaktor naczelny INFOGITARA.PL
Gitara elektryczna PRS SE Floyd Custom 24

Gitara elektryczna PRS SE Floyd Custom 24

PRS SE Floyd Custom 24 to jeden z lepszych ?koreańczyków? z jakimi miałem do czynienia. Uważam, że jest to bardzo dobra alternatywa dla osób, które hołdując marce nie chcą wydawać nastu tysięcy złotych.

Produkt: Floyd Custom 24
Cena: 4.200 zł
Marek Pająk Gitarzysta VADER
mikrofon