Na zakończenie serii Washburnowych testów prezentujemy Washburna X200 PRO. Bardzo ciekawy instrument z aktywną elektroniką w cenie poniżej 2Kzł. Ergonomia bardzo zbliżona do mojego ideału.
X200 PRO
Wykonanie
Nie pozostawia nic do życzenia. Instrument wykonany z dbałością o najmniejsze detale. Praca kluczy, potencjometrów i całej elektroniki bez zarzutu. Brak jakichkolwiek niedokładności, a przecież w o wiele droższych gitarach konkurencyjnych producentów zdarzają się niedoróbki typu: niedoszlifowane progi, luźne klucze czy niewyregulowana menzura. Ukłon dla firmy. Wykończenie koloru czarnego- tradycyjnie i bez wodotrysków.
Komfort
Dlaczego pierwsze wrażenie jest tak ważne? Ponieważ nie istnieje drugie wrażenie. Gitarę prosto z pudła można brać na koncert; ma ustawioną menzurę, akcję i krzywiznę gryfu. Przyzwyczajonym będąc do gryfów grubości nogi dębowego stołu chwilę zajęło mi przystosowanie się do płaskiego i wąskiego gryfu. Solowe przebiegi nie sprawiają już problemów, a 24 progi to prawdziwa gratka dla gitarowych maniaków. Dostęp do wysokich pozycji na gryfie jest łatwy dzięki wygodnemu wycięciu w dole korpusu. Nie mogę również pominąć systemu strojenia Buzz Feiten’a: specjalnie skonstruowane siodełko i opatentowane ustawienie mostka sprawiają, że gitara stroi w każdej pozycji- to naprawdę działa!
Brzmienie…
…bardzo dynamiczne dzięki aktywnym przetwornikom EMG. W porównaniu do pasywnych pickupów vintage’owy wzmacniacz dostaje niezłego boost’a. Zarówno na clean’ach, crunch’ach jak i na lead’ach dźwięk płynący z głośnika zachęca do dalszego grania. Brzmieniu trochę brakuje dołu, ale przy konstrukcji klonowej nie ma się czemu dziwić. Sam nie jestem fanem aktywnych pickupów, jednak ta konfiguracja ma sens- daje dużo dynamicznego środka tak jak na gitarę elektryczną przystało. Coraz więcej producentów decyduje się na zastosowanie aktywnych pickupów EMG w swoich instrumentach najprawdopodobniej ze względu na ich popularność pośród światowej klasy muzyków: Metallica, Zakk Wylde, Steve Lukather, Slayer, Killswitch Engage, Mike Inez, David Gilmour, Les Claypool, Devin Townsend, Slipknot, itd. EMG 81 i 85 to przystawki szczególnie dobrze sprawdzające się w rockowych i metalowych wydaniach muzyki wysocerozrywkowej.
Specyfikacja:
Gitara elektryczna 6- strunowa
Korpus wykonany z klonu
Gryf klonowy
Podstrunnica palisandrowa
24 progi
Dwa aktywne przetworniki typu humbucker EMG 81 i EMG 85
Maszynki Grover 18:1
Buzz Feiten Tuning System
Mostek stały: Tune-O-Matic
Przełącznik trójpozycyjny
Pokrowiec : Gig Bag w zestawie
Kolor EB- czarny
Produkcja: Indonezja
Podsumowanie
Ogólnie na plus. Gdyby jeszcze przesunąć przełącznik pickupów z pomiędzy potencjometrów bardziej w stronę gryfu, zastosować 22 zamiast 24 progów i dodać nieco mahoniu w korpusie to kupowałbym tą gitarę z miejsca. Może trochę wybredny jestem:). Cena: 1880pln.
Chciałbym pozostawić pewien niedosyt. Polecam złapanie gryfu w garść i poświęcenie kilkunastu minut na to, aby w pełni docenić manualne i brzmieniowe zalety owych instrumentów. Każdy kto się po raz pierwszy z nimi spotyka jest pozytywnie zaskoczony. W końcu kto powiedział, że cena czy popularność definiuje jakość instrumentu? To tylko jedno z kryteriów.