muzyka, koncerty, gitary
 
 
 

Profesor z taśmy, czyli seria Factory Made Mad Professor

Tagi: mad professor, factory made, forest green compressor, mighty red distrotion, test, efekty, kostki 28 styczeń 2011

[img:1]
Factory Made to oznaczenie efektów
Mad Professor oferujących te same obwody co ręcznie wykonane kostki, ale przy zmniejszeniu kosztów produkcyjnych. Efekt? Tańsze Professory (jupi!). Poniżej krótkie sprawozdanie z testów Mighty Red Distortion i Forest Green Compressor.


[img:2]


[img:4]


Charakterystyka


Mighty Red Distortion to kostka wzorowana na klasycznych, skompresowanych, higainowych soundach lat ’80 posiadająca wachlarz brzmień od delikatnych, ciepłych crunchowych do bezkompromisowych, w pełni przesterowanych solowych. Inżynierom MP udało się uzyskać większą selektywność dźwięków i znacznie obniżony poziom szumów. W odpowiedzi na sugestie użytkowników, designerzy podbili nieco sygnał wyjściowy przy zachowaniu tych samych komponentów i true bypassa.

Wrażenia

Efekt najlepiej współpracuje z czystym kanałem wzmacniacza lub lekko przybrudzonym (ale daleko od cruncha) dominując własnym wyjątkowym charakterem. W połączeniu z dobrze gadającym z dechy instrumentem- pozamiatane. P.S. W trakcie zeszłorocznych targów Music Media biegłem przez całą halę, żeby zobaczyć co tak gra – wtedy był to właśnie MP MRD w wersji hand wired!

Przy delikatnym przybrudzeniu kanału pieca solo można grać już delikatnie przekroczywszy godzinę 12 ustawienia gałki Distortion na humbuckerach i w okolicy godziny 3 przy singlach. Gałka Presence nadaje klimatu ale nie ma wpływu na wrażliwość efektu na artykulację (zmniejszenie nasycenia gain), więc tylko od nas zależy jakie solo sobie ustawimy. Dodatkowo Presence znakomicie współpracuje z charakterem gitary i łatwo można go dopasować do naszych upodobań. Bez względu na to czy gitara jest olchowa, mahoniowa czy lipowa zawsze znajdziemy coś dla siebie.

Przy ustawieniu potencjometru Distortion delikatnie poniżej godziny 12 możemy bardzo skutecznie wyczyścić brzmienie potencjometrem gitary. Tutaj należy dodać, że zależy to niestety również od naszego wiosła.

Nawet przy odkręceniu wszystkich kontrolek na maksa dźwięki akordów nie zlewają się ze sobą a sound nie kłuje w uszy, jednak wyrafinowany gust każe stronić od ekstremalnych ustawień (chyba że oddajemy właśnie hołd władcom mroków;).

Podsumowanie

Polecam przetestowanie z własną gitarą, już nie mówiąc o własnym piecu. Z tą kosteczką z przyzwoitego bluesowego piecyka zrobimy prawdziwie rockowo-heavy metalową bestię.



[img:3]

[img:5]


Charakterystyka


Trochę ciężko mówić w przypadku kompresora o charakterystyce (brzmienia) bo im bardziej przezroczysty - tym lepiej. Warto w zamian wspomnieć o trzech, tak tak, trzech, trybach pracy: Compressor, Sustainer i Booster (opcja ukryta).

Wrażenia

Pierwsze miłe zaskoczenie (tryb kompresji & czyste brzmienie) to kostkowanie tłumionych strun przy mostku, które zamiast znikać gdzieś jak to mają w zwyczaju (poł. gitara-kabel-wzmak), głośno i równomiernie wyskakiwały spod kostki dając oprócz wyraźnie słyszalnej wysokości dźwięku pełną, perkusywną wręcz dynamikę.

Bez tłumienia, wraz z odkręcaniem gałki Compression, coraz wyraźniej słychać atak kostki i rosnącą równomierność głośności wszystkich strun. Żałuję tylko, że nie zdążyłem FGC sprawdzić z gitarą akustyczną, ale jestem pewien, że kostka ta jest w stanie uratować(!) dynamikę i pasmo.

Kolejną wartą podkreślenia cechą kostki jest efekt podbicia brzmienia (tryb sustain & delikatny crunch) poprzez odkręcenie Levela i Compression na full, co przy lampowych wzmacniaczach powoduje mocniejsze przesterowanie i wzrost głośności (o ile wzmacniacz nie posiada na wejściu układu regulującego poziom sygnału - nowoczesne higainowe konstrukcje). Dzięki temu otrzymamy właśnie ten ukryty booster świetnie współpracujący z vintageowymi lampowymi piecami. Dzięki gałce Tone, którą raczej ciężko znaleźć w konkurencyjnych kompresorach podłogowych, możemy dodatkowo regulować barwę, co dla solowego boostera ma przecież spore znaczenie.

W trybie Sustain efekt ładnie podkreśla atak na struny, uwydatnia środek i górę i dodaje harmonicznych. Przy ustawieniu Tone i Compression nieco powyżej godziny 1 na singlach możemy uzyskać efekt zbliżony do skrzyżowania brzmienia sitar z oktawerem.

Podsumowanie

Forest Green Compressor znalazł szerokie zastosowanie do brzmień czystych i delikatnie przesterowanych. Efekt można stosować nie tylko do gitar elektrycznych, ale również do akustycznych i basowych, a bez dobrej kompresji ciężko dziś się obyć - jest bowiem słyszalna we wszystkich produkcjach muzycznych.


Mad Professora polecam,
inż. Piotr GRZYBU Borowik


Specyfikacja MRD:


  • Napięcie: 7,5 do 18VDC
  • Pobór prądu: 10,6 mA
  • Maks. gain: 62dB
  • Maks. poziom wyjściowy: 1V pk-pk lub 500mV rms
  • Stosunek sygnału do szumu: ok. 96dB
  • Cena: 630 pln

Plusy i minusy:

+ rozpoznawalny charakter
+ nie da się ustawić złego brzmienia
- wyraźnie słychać ew. słabiznę wiosła

Specyfikacja FGC:

  • Rozmiar: 69x111x50 mm
  • Napięcie: 9 do 18VDC
  • Pobór prądu: 14mA
  • Impedancja wejściowa: 1M Ohm
  • Impedancja wyjściowa: 20K Ohm
  • True Bypass
  • Maksymalny poziom wejściowy: -10dBV
  • Cena: 730 pln

Plusy i minusy:

+ świetna dynamika przy tłumionych dźwiękach na cleanie
+ booster - znowu świetnie na cleanie i bluesowych crunchach
- nieco subtelny sustainer




Autor testu:
logo
zdjecie
Piotr Borowik
piotr.k.borowik@gmail.com
Mad Professor Factory Made - Test w Infomusic Mad Professor Mighty Red Distortion Factory Made - test w Infomusic Mad Professor Forrest Green Compressor Factory Made - test w Infomusic
MRD: rozpoznawalny charakter
MRD: nie da się ustawić złego brzmienia
FGC: świetna dynamika przy tłumionych dźwiękach na cleanie
FCG: booster - znowu świetnie na cleanie i bluesowych crunchach

MRD: wyraźnie słychać ew. słabiznę wiosła
FCG: nieco subtelny sustainer
cena około: 630 / 730 zł
Dystrybutor Mad Professor

Firma MUZYCZNA
Tel: +48 12 394 57 40
Fax:
www.firmamuzyczna.pl

gdzie kupic?