TEST: Nowatorski Kompresor Alpha (plug-in) firmy Elysia
Jakiś czas temu miałem okazję używać wersji hardwerowej kompresora Alpha.
Jest to jeden z najlepszych procesorów dynamicznych, jakie kiedykolwiek
obsługiwałem. Jego jedyną wadą jest cena, która oscyluje w granicach 30 tysięcy
zł! Zatem do tej pory kompresor był dostępny jedynie dla wybranych
użytkowników, których stać było na zakup tej jednostki.
Na szczęście w
dzisiejszej dobie z reguły można spodziewać się reedycji sprzętu popularnego i
uznawanego w wersji soft. Tak stało się i w tym wypadku. Elysia połączyła swe
siły z fachowcami z Brainworx, czego efektem stal się nowatorski kompresor
Elysia Alpha plug-in. Przetestuje go by przekonać się czy jest w stanie
dorównać wersji sprzętowej?
Do pełnej aktywacji kompresora wymagany jest
iLok.
Dwie wersje
Alpha składa się z dwóch wersji wtyczki:
Alpha Master oraz Alpha Mix. Druga oferuje format mono i stereo, Master operuje
jedynie jako jednostka stereo.
Mix jest okrojoną wersją Alpha Master, która nadaje się świetnie do miksu w
trakcie pracy nad projektem muzycznym. Interfejs użytkownika jest czytelny i
łatwy w obsłudze. Alpha Master natomiast przeznaczony jest głownie do
masteringu, ale oczywiście można jej używać także do miksu.
Zamysł producentów
Poprzednim produktem Elysia był Mpressor, który stał się wydarzeniem na
rynku procesorów dźwiękowych. Zastosowanie opcji hard knee umożliwiło
użytkownikom uzyskiwanie takich rezultatów, jakich większość kompresorów nie
jest w stanie osiągnąć. Tworząc wersje plug-in kompresora Alpha, inżynierowie z
Elysia mieli na uwadze, ze stoi przed nimi nie lada wyzwanie. Alpha nie mogł
przecież być produktem gorszym od Mpressora.
Glównym zamysłem twórców jest by produkt stał sie powszechnie dostępny,
dzięki relatywnie niskiej cenie i najwyższej jakości.
Myślę, ze twórcy kompresora nie próbowali stworzyć jednostki lepszej od
wersji sprzętowej, pragnęli natomiast wyprodukować kompresor, a dokładnie
narzędzie masteringowe, które w sferze wirtualnej będzie miał przewyższyć
niemal każdy inny produkt masteringowy.
Co znajduje się na pokładzie Alpha
Ta jednostka została wyposażona w niecodzienne narzędzia, umożliwiające
uzyskanie rezultatów wysokiej jakości. Odpowiedzialne za to są między innymi:
M/S, soft clip oraz warmth oraz pokrętło mix.
Ponadto na
“przednim panelu” znaleźć można typowe narzędzia procesujące dźwięk, jak
threshold, attack, release czy ratio, ale także bardziej wnikliwe parametry,
jak SC gain, sc fequency, eq gain oraz eq freq. Przy użyciu przycisku Channel
link jesteśmy w stanie połączyć kanały, co pozwala na ujednolicenie efektów,
kontrolowanych za pomocą jednego z kanałów.
Kontrolki attack i release wyposażono w
przydatną opcję “auto fast”, który pomaga “namierzyć” wartości dynamiczne
materiału dźwiękowego.
Bardzo użyteczny jest także przycisk Feed
Forward, który przesuwa sygnał sidechain sprzed kompresji do momentu kiedy
sygnał jest skompresowany.
Dzięki tej funkcji kompresor staje się
procesorem, dostarczającym ostro brzmiący dźwięk, poza tym zapewnia sporą
redukcjż poziomu gain, a także negatywny poziom ratio, wpływając także na
wartości związane z parametrem attack.
Na pierwszy rzut oka kompresor może zdawać się kolejną wtyczką, posiadającą
zbyt wiele pokręteł, wprowadzającą chaos, jednak po bliższym przyjrzeniu się,
wcześniejsze wrażenie zostaje szybko obalone. Wystarczy przeczytać instrukcje,
która jest do ściągnięcia w formacie pdf ze strony producenta oraz
przeprowadzić kilka miksów, by przekonać się, że Alpha jest narzędziem
intuicyjnym, skonstruowanym tak by ułatwiać życie użytkownikom. Oczywiście nie
jest to produkt przeznaczony dla nowicjuszy. By posługiwać się tym kompresorem
właściwie i wyciągać z niego to co ma do zaoferowania, wymagana jest choć
podstawowa wiedza na temat technologii dźwięku.
Parametry Alpha pozwalają na osiągnięcie wręcz niewiarygodnych rezultatów.
Jakość dźwięku jest bardziej niż zadowalająca, a efekty foniczne praktycznie
nie maja sobie równych.
Dużym ograniczeniem jednostki jest jego niska wartość ratio - 2:4, co w
pewnych warunkach jest zdecydowanie nie wystarczające. Mam nadzieje, że w
kolejnej wersji plug-inu Alpha, producent pokusi się o podkręcenie tej wartości
do co najmniej 4:1.
Wyciągnąć z dźwięku to
co najlepsze
W środkowym rzędzie znajdują się kontrolki
ekualizacji zakresu częstotliwości oraz filtr przeznaczonego do kompresji
sidechain, który może być stosowany zamiennie jako niskoprzepustowy, bądź wysokoprzepustowy.
Każdy z kanałów posiada kontrolkę make-up
gain, która pozwala na zastosowanie sygnału bez efektu,
bądź skompresowanego.
Gdy obydwa przyciski zostaną aktywowane,
możliwe jest łączenie sygnału skompresowanego i czystego (bez kompresji).
Kontrolka Soft Clip działa podobnie do
Limitera, z tym wyjątkiem, że w tym wypadku produkuje dźwięk bardziej nasycony,
zaokrąglony, mówiąc w kategoriach graficznych. Pozwala to na zwiększenie
poziomu – make up gain, bez obawy pojawienia się zakłóceń. Dzięki temu sygnał
staje się bardziej obecny w miksie.
Przycisk trybu MS przełącza Alpha Master
we wtyczkę masteringową - Middle+Side. W tym ustawieniu przycisk – Link, nie
działa na kontrolkach Warm, Gain oraz Mix. Pozwala to na pewną
elastyczność we wprowadzanych zmianach pomiędzy kanałami.
Przycisk Warm zamienia audio
transformatory obecne na jednostce sprzętowej. Wpływa to na “ocieplanie”
dźwięku i nadanie mu charakterystycznego brzmienia.
Kilka slów o Mix i
Master
Jest ona uboższa o funkcje: Soft Clip, MS
Mode. Filtr Niveau moźna pobrać za darmo ze strony producenta. Jednak jeśli chodzi o miks jest to jeden z najlepszych
kompresorów, jakie miałem okazję używać. Na szczególną uwagę zasługują opcje
Release oraz Auto Fast Attack. Pokuszę się o stwierdzenie, że nie mają sobie
równych wśród wirtualnych kompresorów!
Z łatwością osiągałem rezultaty subtelnej,
ostrej oraz agresywnej kompresji. Oczywiście wszystkie inne rezultaty pomiędzy
dwoma skrajnymi uzyskuje się łatwo, jeśli podstawy obsługi kompresora są Wam
znane.
Opcja MS w wersji Master również zasługuje
na uznanie. Doskonale radzi sobie nawet z najbardziej skomplikowanymi i
złożonymi dźwiękami. Zabrakło mi kontrolki auto-gain odpowiedzialnej za opcję
Clipper, która umożliwia kontrolę balansu pomiędzy kanałami pracując w trybie
MS.
Soft Clip jest z calą pewnością dobrym
dodatkiem oraz integralnym elementem Alpha, jednak na wyższych ustawieniach
daje nieprzyjemne, chrapliwe efekty, co niekoniecznie jest porządanym efektem
jeśli chcemy osiągnąć rezultat kontrolowanego zniekształcenia (distortion).
Podsumowanie
Alpha jest wysokiej klasy narzędziem
przeznaczonym do kompresowania dźwięku, a także do masteringu. Efekty uzyskane
dzięki Alpha Mix oraz Alpha Master nie zawiodły mnie. Wprawdzie ten kompresor
nie przebija jakościowo wersji hardware, jednak ma do zaoferowania tyle, co
mało jaka wtyczka obecna na rynku. Z całą pewnością umiejscowię ten produkt na
górnej półce jeśli chodzi o procesory dźwiękowe.
Jego brzmienie jest na prawdę wyjątkowe,
surowe, a zarazem ciepłe i w stu procentach charakterystyczne.
Tak, jak wspomniałem wcześniej, jest to
jednostka przeznaczona dla tych, którzy wiedzą co robią i wiedzą co chcą
osiągnąć. Jeśli jesteś nowicjuszem, chwyć za książkę, a dopiero potem pomyśl o
zakupie tego kompresora.
Jeśli szukacie rozwiązania do masteringu,
to jest właśnie to. Jest to dla mnie aktualnie najlepszy plugin-kompresor przeznaczony do masteringu na
rynku.
Zalecam używanie go za pomocą busów, co
pozwoli zaoszczędzić CPU dla innych jednostek.
Jeśli chodzi o braki i minusy, znalazłem
ich kilka i szczerze wierzę, że inżynierowie z Elysia wypracują lepsze
rozwiązanie dla tych kilku niedociągnięć. Są to: zbyt niska wartość ratio, brak
kontrolki auto-gain, co utrudnia kontrolowanie balansu między kanałami podczas
pracy w trybie MS oraz parametr Soft Clip, który w moim mniemaniu mógł by być
bardziej elastyczny oraz umożliwiać produkcję ostrzejszych efektów
“distortion”.
Pomijając te niewielkie braki, jest to wręcz
genialny produkt, zasługujący na najwyższe oceny.
Autor testu:
Marcin Warnke
INFOMUSIC.PL