Wywiad: Kamil Bednarek

20 stycznia 2018

[img:1]

Kamil Bendarek to jedna z najbardziej energetycznych i jasno świecących postaci polskiej sceny reggae. Niedawno ruszył w trasę koncertową promującą wydaną w ubiegłym roku płytę "Talizman", o wspomnianym albumie, ale i marzeniach i planach na ten rok, opowiedział nam w wywiadzie.

Monika Matura: Grasz od 2008 roku, możesz pochwalić się licznymi statuetkami, sukcesami i setkami przebytych w trasie kilometrów, jaki jest ten Kamil Bednarek wchodzący w 2018 rok? Jak zmienił się na przestrzeni czasu pod wpływem tych wszystkich wydarzeń? Jakie wyniósł doświadczenia i przekonania, co sobie uświadomił?

Kamil Bednarek: Przez te osiem lat poznałem mnóstwo ludzi, poznawałem też siebie. Wiele razy trzeba było zmagać się ze swoimi słabościami, trudnymi chwilami, które wymagały naprawdę ogromnej wiary w siebie, żeby nie przestać robić tego, co robię. Największym wnioskiem jest to, żeby nie zapominać nigdy o prawdziwych ludziach, którzy nas otaczają. Tych, którzy bezinteresownie chcą dla nas dobrze. Zauważyłem, że kiedy jest się znanym to wiele osób udaje, chce się zbliżyć, być przyjaciółmi i czerpać z tego tylko korzyści. Była to więc piękna lekcja, by doceniać swoich przyjaciół i rodzinę.

Wyruszyliście w trase koncertową, w jednym z wywiadów powiedziałeś, że przygotowujesz niespodzianki dla fanów, zdradzisz nam choć jedną?

Nie obraź się, ale skoro to ma być niespodzianka, to chciałbym, żeby tak zostało. Jest na pewno kilka rzeczy podczas koncertów, które zaskoczą naszych fanów i chciałbym, aby ten efekt zdziwienia był zupełnie naturalny.

Trasa bezsprzecznie wymusza inny sposób życia, czy masz jakieś trasowe rytuały, bez których nie możesz się obejść?

To prawda, styl naszego życia jest zupełnie inny niż statystycznego Kowalskiego. Bardzo dużo podróżujemy, spędzamy większość czasu w trasie, chodzimy późno spać. Koncerty kończą się dość późno, potem autografy, składanie sprzętu, to wszystko jest dość pracochłonne. Przez te wszystkie lata wypracowaliśmy jakiś sposób na to wszystko. Na pewno trzeba dbać mocno o kondycję i o zdrowie, aby być w pełni sił i móc się dzielić energią z fanami.

Nagrywałeś w studiu Boba Marleya, jeśli się nie mylę, było to jednym z Twoich marzeń, o czym jeszcze marzysz, jeśli chodzi o sferę muzyczną?

Możliwość nagrywania w studiu Boba Marleya to było jedno z największych marzeń muzycznych w moim życiu, jednak z każdym spełnionym marzeniem pojawiają się kolejne. Teraz marzy mi się kawałek z Shaggym albo ze Stephenem Marleyem. Będę robił wszystko, by móc to marzenie zrealizować. Pracuję również ciągle nad nowymi utworami. Mam nadzieje, że któryś z nich uda się nagrać razem z nimi. Drugim takim muzycznym marzeniem jest zagranie całego koncertu z orkiestrą. Za każdym razem, kiedy miałem przyjemność zagrać z takim wielkim składem pojawiały się dreszcze na ciele, a radość była po prostu nie do opisania.

Ciągle się rozwijasz, jakiś czas temu podjąłeś również lekcje śpiewu, czy motywuje Cię bycie lepszym od siebie, a może rywalizacja z innymi?

Tak to prawda, zacząłem chodzić na lekcje śpiewu, ponieważ jestem bardzo ciekawy ile jeszcze można zrobić dobrego z wokalem. Jeżeli chodzi o rywalizację, to myślę, że jeśli jest ona zdrowa, to też motywuje do tego, by być jeszcze lepszym od siebie wczorajszego. To jedno z moich ulubionych haseł.

Nie stronisz od piosenek anglojęzycznych, czy jest coś, za co szczególnie cenisz język angielski w procesie tworzenia?

Angielski jest bardzo miękkim, melodyjnym językiem i na pewno łatwiej pisać po angielsku niż po polsku. Nasz język jest bardzo bogaty w słownictwo, więc trzeba być naprawdę oczytanym żeby pisać piękne teksty. Nie jest też łatwy, ze względu na te wszystkie: sz, cz, dz. Naprawdę czasami sprawiają kłopot podczas śpiewania. Angielski jest bardzo melodyjny i melodie tworzy się w zupełnie inny sposób.

Zdarzało Ci się tworzyć na Jamajce, jak duży wpływ na tworzenie materiału wywiera na Ciebie otoczenie?

Zważywszy na to, że jesteśmy reggae'owy zespołem, myślę, że to było jedno z naszych podstawowych marzeń, żeby odwiedzić kolebkę reggae i rzeczywiście klimat sprzyja temu, by pisać piosenki, zwłaszcza reggae'owe. Myślę, że otoczenie ma duży wpływ na to, co piszemy. W połączeniu z nastrojem, który nam towarzyszył, powstały radosne piosenki. Można było cieszyć się chwilami, docenić, to gdzie się jest i wyznaczać sobie kolejne cele.

Masz na swoim koncie liczne statuetki, ostatnia z nich, to jeśli się nie mylę statuetka Artysta Roku w Eska Music Awards, czy któraś z nagród jest dla Ciebie z jakichś względów szczególna?

Każda z tych nagród jest dla mnie, tak samo ważna, bo to świadczy o tym, że zaangażowanie fanów jest ogromne. To bez znaczenia gdzie zdobyłem, którą nagrodę, każdą zdobyłem dzięki moim fanom i tutaj ogromny ukłon w ich stronę za to, że motywują siebie nawzajem, że motywują mnie i nagradzają choćby samym głosowaniem i aktywnością.

Do współpracy nad jednym z utworów z nowego albumu, zaprosiłeś polskiego beatmakera Matheo, jak doszło do tej współpracy?

Z Matheo znamy się już ładnych parę lat i postanowiłem, że kolejna płyta będzie zupełnie inna od poprzednich. Chciałem skorzystać z pomocy Matheo choćby dlatego, że jest to człowiek, który bardzo dużo czasu poświęca na tworzenie muzyki. Nigdy nie rozstaje się z plecakiem i klawiaturką i komputerem. Jest bardzo osłuchany i zna wszystkie trendy oraz sposoby na tworzenie muzyki, której chciałem spróbować, chodzi o reggaetony. Więc spotkaliśmy się i połączyliśmy siły. Ta współpraca była super, ponieważ Matheo potrafi słuchać i dobrze nam się współpracowało. Sam przy okazji wiele się nauczyłem, więc połączyłem przyjemne z pożytecznym.

Okres zimowy to raczej koncerty w klubach, wolisz je od gry na świeżym powietrzu? Czy sposób przygotowania do nich jest inny?

Kluby są zdecydowanie bardziej klimatyczne. Przychodzi tam publika, która zna nasze piosenki, kupuje nasze płyty, jest stęskniona, bo bardzo dużo gramy i często odwiedzamy na przykład dwa razy do roku jedno miasto i to jest bardzo fajne, bo w tych klubach widzę ludzi, którzy dojrzewają razem ze mną i niektórych znam od 8 lat. Niektórzy dojrzewają razem ze mną, niektórzy przychodzą razem z rodzinami i to jest super, że stworzyła się pewnego rodzaju tradycja odwiedzania siebie nawzajem. Ja odwiedzam to miasto, oni odwiedzają mnie. Nigdy nie uważałem, że koncert to tylko koncert. Koncert, to także spotkanie, więc kluby są na pewno bardziej klimatyczne. Koncerty klubowe są inaczej przygotowywane niż plenerowe. Plenerowe za to uwielbiam za przestrzeń, zazwyczaj jest tam wielu ludzi i można tą muzyką zarazić nowych fanów. Pokazać, że reggae tak naprawdę jest dla wszystkich i każdy z tych koncertów jest zupełnie inny, ale każdy jest tak samo ważny. Koncerty plenerowe są wyzwaniem. Choćby dlatego, że wielu ludzi przychodzi posłuchać co gramy i jest szansa ich przekonać, a później zobaczyć ich w klubie.

W tytułowym utworze śpiewasz – „Źyjemy dla wspomnień”, chciałabym zapytać, co Ciebie napędza każdego dnia do działania i życia?

Do działania i życia najbardziej nakręca mnie rozwijanie się. Kiedy widzę, że pojawia się kolejny etap w moje twórczości, kiedy poszerzam swoją świadomość i rozumiem.coraz więcej, wtedy jeszcze bardziej czuję się nakręcony, żeby tworzyć muzykę, bawić się nią. Myślę, że rozwój własnej osoby jest kluczowy.

Zdaje się, że doskonale odnajdujesz się w balladach, ale Twoje utwory kojarzą mi się przede wszystkim ze sporą dawką pozytywnej energii i mieszania gatunków, przy których trudno ustać w miejscu. Czy Ty sam lubisz tańczyć?

Nigdy nie chciałem być zaszufladkowanym artystą, uważam, że promowanie swoich możliwości w różnych gatunkach muzycznych jest mocno rozwojowe i uważam, że są dni, w których przeżywa się coś dość mocno, wtedy mam bardziej klimat do pisania ballad, w których można wyrzucić wszystkie emocje z siebie, ale nie ukrywam, że uwielbiam, kiedy jest ogień na scenie, kiedy mogę trochę bardziej wyżyć się na tej scenie i sprawić, że ludzie wychodzą z klubu cali zgrzani i mają zakwasy na następny dzień. Jeżeli chodzi o taniec, ja nie wychodzę do klubów. Zazwyczaj udaje mi się potańczyć albo na domówkach, albo na jakichś większych imprezach organizowanych przez moich przyjaciół, gdzie jest grono najbliższych, ale wtedy ciężko jest mnie zdjąć z parkietu. Uwielbiam tańczyć, jest to dla mnie formą wyrażania siebie. Dlatego na ile to możliwe, chętnie zostaje do końca i tańczę.

W jednym z wywiadów powiedziałeś, że poczucie misji jako muzyka jest dla ciebie ważne, czym ono jest w Twoim odczuciu, jakbyś je ujął?

Uważam, że to, co robimy, to nie jest tylko pisanie piosenek i odgrywanie ich na koncertach, mi muzyka bardzo pomagała w trudnych chwilach poznałem reggae. Kiedy miałem 15 lat i ta muzyka wyciągnęła mnie z dołka, potrzebowałem zmiany w swoim życiu, była takim drogowskazem uważam, że muzyka ma naprawdę ogromny wpływ na ludzi i wszystko zależy od artysty, od jego podejścia. Ja traktuję muzykę jako misję. Wiem, że dużo ludzi po drugiej stornie sceny przeżywają dokładnie to samo co, różnimy się tylko tym, że jestem znany i śpiewam. Ale każdy z nich popełnia błędy, każdy z nich się zakochuje, każdy z nich dostrzega to, co się dzieje wokół nas, widzi, że coraz bardziej zatracanie są wartości i uważam, że ludzi, którzy przychodzą na mój koncert to są ludzie wrażliwi. Często boimy się tej wrażliwości, uważając ją za słabość, a tymczasem jest to naprawdę wspaniała cecha, którą trzeba w sobie pielęgnować, dlatego wiem że to jest moja misja, żeby śpiewać dla tych wrażliwych ludzi i nawzajem się wspierać.

Zdaje się, że uwielbiasz podróżować, o odwiedzeniu jakich miejsc marzysz?

Uwielbiam podróżować i życzę każdemu, żeby choć raz mógł polecieć tak.naprawdę daleko do trzeciego świata. Pozwala to docenić to, gdzie żyjemy i jakie mamy warunki do życia. Bo takie podróże nie dość, że poszerzają świadomość, to jeszcze człowiek nabiera pokory do wszystkiego i łatwiej docenić to co się ma. Na pewno chciałbym kiedyś odwiedzić Afrykę, tam jeszcze nie byłem. Uwielbiam piramidy, widziałem te w Meksyku. To też jest pewnie jedno z moich marzeń podróżniczych, a reszta pewnie będzie.się rodzić z biegiem czasu.

Założyłeś swoją własną wytwórnię muzyczną, Space Records, „Talizman” jest jego pierwszym dzieckiem, czy planujesz w przyszłości wydawać także innych artystów? Czy to zmieniło sposób pracy nad albumem?

Tak, „Talizman” to pierwszy album, który wydaliśmy własnymi siłami, nie zdawałem sobie sprawy ile jest pracy związanej z promocją tego albumu i tak naprawdę wszystkiego się teraz też uczyłem. Praca nad tą płytą wymagała jeszcze większego poświęcenia. Więc, gdy ukazał się album, satysfakcja była potrójna. I motywująca jeszcze bardziej bo teraz wiemy z czym to się je, i kolejna płyta na pewno będzie łatwiej wydać. Bo jesteśmy bogatsi o kolejne doświadczenia. Jeśli chodzi o kolejnych artystów, jeśli spotkam na swojej drodze kogoś kto ma ogromny potencjał i będzie chciał bardzo  pracować nad sobą i tworzyć, to przyjemnością pomożemy takiej osobie i wydamy taki album.

Czym jest tytułowy „Talizman” z płyty?

Talizmanem jest nie tylko wisiorek, amulet czy jakiś pierścień, talizmanem jest wszystko to w co wkładamy energię, w co wierzymy. To jest pierwszy album, który wydaliśmy własnymi siłami, więc mocno wierzyłem, że to wszystko się uda. Wierzyłem też, że uda się połączyć kilka gatunków muzycznych na tej płycie i sprawić, aby mimo wszystko była spójna, bo cały czas chcę odkrywać siebie i próbować łączyć gatunki. Stąd ta nazwa, to jest taki mój muzyczny talizman, w który włożyliśmy mnóstwo energii i każdy z nas mocno w niego wierzy.

[img:2]

Czy masz postanowienia noworoczne, jakieś plany niekoniecznie związane z muzyką, które planujesz zrealizować?

Tak, tych postanowień jest kilka, na pewno będę więcej czasu poświęcał na granie na różnych instrumentach, wróciłem  teraz do saksofonu, ale marzy mi się też na scenie pograć trochę na gitarze, może nawet na perkusji. Więc ten rok na pewno będzie bogaty w lekcje nie tylko śpiewu, ale też i lekcje gry na instrumentach. Na pewno będę pisał jeszcze więcej, starał się w każdej chwili coś tam wyskrobać i składać już kolejny album.

Dziękujemy za wywiad!!

reklama

Najnowsze wywiady

Stanisław August Poniatowski zapomniał o nagłośnieniu. Jak to naprawiono? Ciekawa instalacja: niewidzialne nagłośnienie.

Stanisław August Poniatowski, projektując Łazienki Królewskie, nie uwzględnił niestety konieczności wyposażenia pomieszczeń w profesjonalne systemy audio. Taka konieczność...

Wywiad: Jurij Aleksandrow Wywiad: Jurij Aleksandrow

Jurij Aleksandrow, założyciel i szef Opery Kameralnej w Sankt-Petersuburgu, reżyser, który ma na koncie ponad 200 premier, zrealizował w Warszawskiej Operze Kameralnej...

WYWIAD: Jakub Sochacki z ProDrum O kondycji polskich sklepów... (wywiad)

W związku z otwarciem nowego salonu Pro Drum w Krakowie, które zbliża się do nas wielkimi krokami, postanowiliśmy porozmawiać z Jakubem Sochackim - właścicielem firmy,...

WYWIAD: Muniek Staszczyk WYWIAD: Muniek Staszczyk

Pod koniec ubiegłego roku zespół T.Love, jeden z najważniejszych i najbardziej zasłużonych w historii polskiej muzyki rozrywkowej, zawiesił po 35 latach swoją działalność....

WYWIAD: Praca z Natalią Kukulską - realizator Sławek Gładyszewski WYWIAD: Praca z Natalią Kukulską - Sławek Gładyszewsk

Natalia Kukulska to jedna z najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych piosenkarek w Polsce. Znana przede wszystkim jako wokalistka, zajmuje się także tworzeniem...

mikrofon
Szanowny Czytelniku
 
 
Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy użytkownik portalu wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności, która opisuje sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. 
 
 
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 roku. Poniżej znajdziesz podstawowe informacje na ten temat.
 
Kto jest administratorem Twoich danych osobowych?
 
Administratorem, czyli podmiotem decydującym o tym, jak będą wykorzystywane Twoje dane osobowe, jest INFOMUSIC. Rejestr firm: INFOMUSIC z siedzibą w Gdańsku przy ul. Zielona 20/14  80-746 Gdańsk, Nr ewidencyjny: 112588, Numer VAT: NIP PL 584 2259505, REGON 192 886 210.  Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w naszej Polityce prywatności 
 
 
Jakie dane są przetwarzane ?
 
Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez INFOMUSIC,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów.
 
Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych?
Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i doskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie. Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. 
 
Komu udostepniamy Twoje dane osobowe?
 
Twoje dane mogą być udostępniane w ramach grupy portali INFOMUSIC.PL. Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. 
 
Pełna treść w polityce prywatności
 
Gdzie przechowujemy Twoje dane?
Zebrane dane osobowe przechowujemy na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego („EOG”), ale mogą one być także przesyłane do kraju spoza tego obszaru i tam przetwarzane. 

 
Jakie masz prawa?
 
Prawo dostępu do danych:  
W każdej chwili masz prawo zażądać informacji o tym, które Twoje dane osobowe przechowujemy. Aby to zrobić, skontaktuj się z INFOMUSIC.PL– otrzymasz te informacje pocztą e-mail. 
 
Prawo do poprawiania danych: 
Masz prawo zażądać poprawienia swoich danych osobowych, jeśli są one niepoprawne, a także do uzupełnienia niekompletnych danych.  Jeśli masz konto w INFOMUSIC.PL lub konto portalach grupy INFOMUSIC.PL, możesz edytować swoje dane osobowe na stronie swojego konta. 
 
Szczegółowe informacje dotyczące Twoich praw znajdują się w Polityce prywatności 
 
Dlatego też proszę naciśnij przycisk „ZGADZAM SIĘ, PRZEJDŹ DO SERWISU" lub klikając na symbol "X" w górnym rogu tego oka, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z Usług  INFOMUSIC, w tym ze stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies przez nas i naszych Zaufanych Partnerów, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
 
Pełny regulamin i Polityka prywatności znajduje sie pod poniższym linkiem. Prosimy o zapoznanie się z dokumentem. https://www.infomusic.pl/page/rodo 
 
Zgadzam się, przejdź do serwisu Nie teraz