Tak nagłośniono 30 Finał WOŚP - Relacja od kuchni

Tak nagłośniono 30 Finał WOŚP - Relacja od kuchni

15 lutego 2022, 10:00
autor: Marek Korbecki
Producent: Outline DiGiCo Shure

Aż trudno uwierzyć, lecz minęło już 30 lat, od kiedy Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zaczęła nam grać... Gdyby ktoś tego nie wiedział, przeoczył, celem zbiórki pieniężnej, przebiegającej pod hasłem „Przejrzyj na oczy”, był tym razem zakup sprzętu do leczenia i diagnostyki chorób oczu u dzieci. Na dzień pisania niniejszego tekstu zgromadzono niespełna 140 milionów złotych. No grubo, coraz grubiej.

w skrócie:

 

Nagłośnienie przed sceną główną WOŚP

Przygotowując finał tegorocznej edycji, podobnie jak w 2021 roku, organizatorzy w ostatniej chwili zrezygnowali z imprezy pod gołym niebem, jakkolwiek trwały przygotowania, aby scena główna (koncertowa) miała formę adekwatną do rocznicy. Dlatego też u podnóża Pałacu Kultury i Nauki postawione zostały dwa namioty – studia Finału, od strony Placu Defilad, i koncertowy, po stronie Alej Jerozolimskich. Nas interesuje przede wszystkim technika – konkretnie nagłośnienie. Omówienie będzie jednak, z racji skali wydarzenia, mocno skrótowe. Opisanie wszystkich elementów wymagałoby bowiem znacznie obszerniejszego artykułu.

 

[img:1]
Namiot koncertowy

 

Dostarczenie, zainstalowanie, przygotowanie i obsługę systemów nagłośnieniowych zlecono firmie Gigantsound - Letus. Garść informacji technicznych dostarczył nam jej szef, Jurek „Gigant” Taborowski. Oczywiście nie chodzi tu o to, by opisywać całą konfigurację w szczegółach, a jedynie pokazać skalę i stopień złożoności zadania.

 

[img:3]
Od lewej: Nagłośnienie za namiotem koncertowym (GTO plus DBS 18-2) oraz jedna z dwóch 14-metrowych wież ustawionych przez firmę Quatro.

 

Skonfigurowano łącznie cztery odrębne systemy – w studiu finałowym, w namiocie koncertowym oraz dwa zewnętrzne, użyte podczas Światełka do Nieba i jako nagłośnienie Wirtualnego Biegu WOŚP. Omówmy je od końca. A zatem ostatni z wymienionych systemów zestawiono z modułów Outline GTO – dwa grona po 10 największych systemowo modułów szerokopasmowych, wspartych ośmioma subwooferami DBS 18-2 na stronę, ustawionymi w konfiguracji end fire. Grona zawieszono na 14-metrowych wieżach Quicksteel ustawionych przez firmę Quatro. Dodatkowy system GTO z czterema subbasami DBS 18-2, pracujący na potrzeby Biegu, zainstalowano za namiotem koncertowym.

 

[img:2]
Dodatkowe nagłośnienie za namiotem koncertowym

System nagłośnienia w namiocie koncertowym

System w namiocie koncertowym to dwa grona po 14 modułów Outline Superfly, z downfillami w postaci pojedynczych modułów Mantas 28 - w przypadku sceny zewnętrznej miał to być system GTO. Stanowiły one integralny element scenografii, opracowanej przez Giorgosa Stylianou-Matsisa. W związku z tym – zważywszy na ich długość, odpowiednią do grania na raczej większy dystans – nie mogły, ani też nie miałoby to żadnego sensu, być wykorzystane w całości. Dlatego też zagrały tylko dolne połówki. Niemniej wizualnie prezentowały się bardzo dystyngowanie i potężnie.

 

[img:10]
Od lewej: System nagłośnieniowy sceny koncertowej wkomponowany w scenografię oraz system Outline Superfly w studiu finałowym.

 

Wsparcie w zakresie basowym zapewniały kolejne subbasy DBS 18-2, również ustawione w układzie end fire. Przy użyciu takich samych modułów, tyle że w nieco mniejszej liczbie, nagłośniono scenę w studiu finałowym. W sumie użyto 32 sztuk GTO, 38 subbasów DBS 18-2, 44 modułów SUPERFLY plus 4 MANTAS-y. Jako napęd nagłośnienia zastosowano wzmacniacze Powersoft X8, K10 i K20. Na pytanie o to, dlaczego firma Gigantsound zdecydowała się użyć systemu Outline, jej szef odpowiada:

 

[img:14]
Jurek „Gigant” Taborowski
Gigantsound - Letus
 

Wybrałem Outline ze względu na właściwości brzmieniowe (brzmi precyzyjnie i "blisko"). Do tego nie wiedzieliśmy, z jaką głośnością szczytową przyjdzie nam zagrać - Jurek Owsiak lubi, żeby czasem porządnie "DMUCHNĄĆ" , ale czystym i pełnym dźwiękiem.

Jurek „Gigant” Taborowski

 

[img:11]
Scena w studiu - bardziej stonowana niż koncertowa.

 

Outline Superfly – pomimo niewielkiej obudowy i wagi (tylko 24cm wysokości i 90 cm szerokości, a masa 38 kg) mieści wewnątrz 2 głośniki basowe 10", tyleż samo głośników Mid-Hi 8" oraz driver 3"/1,4". Przy zastosowaniu końcówek mocy X8 może wygenerować maximum SPL 143 dB, a nawet 145 dB(!), jeśli zastosuje się mocniejsze wzmacniacze.

 

Jeśli połączymy dwie kolumny Superfly, to uzyskujemy taką powierzchnię membran, jak w GTO 15 (który generuje niemal 150 dB SPL), ale mamy możliwość zwiększenia kątów pomiędzy modułami. Do tego w ich budowie zastosowano układ sprawiający, że niskie częstotliwości są ukierunkowane jak w kardioidzie, zatem zastosowane kolumny nie robią zamieszania niskimi tonami na scenie i jej bokach. Ze względu na brak miejsca i restrykcje obciążeniowe konstrukcji przy mniejszych widowniach dla tych właśnie cech i parametrów używamy kolumn Superfly.

Jurek „Gigant” Taborowski

 

Podczas projektowania wspomnianych wyżej systemów korzystano z oprogramowania Outline OpenArray 3D. Jakkolwiek Gigantsound ma duże doświadczenie w pracy w podobnych warunkach, to jednak namiot namiotowi nierówny. Zadanie wystrojenia systemów przypadło realizatorom na poszczególnych scenach – Andrzejowi Sternie i Kubie Mikołajczakowi. Czas montażu i instalacji całości, wynikający z harmonogramu, wyznaczony został na dwa dni robocze.

Monitory na scenach były pod kontrolą Pawła Golińskiego i Tomka "Buchiosa" Zajmy.

[img:12]
Od lewej: Transparentne monitory oraz customowy zestaw głośnikowy MAXI jako dyskretny sidefill.

Niestandardowe nagłośnienie 

Warto też wspomnieć o niestandardowych zestawach głośnikowych, o których mówi „Gigant”:

 

W miejscach, gdzie ze względów scenograficznych i wizualnych nie można było zastosować standardowych źródeł dźwięku, trzeba było użyć specjalnych kolumn głośnikowych. Moje pomysły zbudowania takich kolumn zrealizowała firma PolAudio, która ma największe w naszym kraju doświadczenie w produkcji kolumn głośnikowych. Po wielu, wielu godzinach współpracy z Leszkiem Polanowskim, pomiarów, badań, subiektywnych odsłuchów oraz "twórczych sporów" powstały trzy produkty: MAXI (4x 8" + 3/1,4") , MINI (6,5/1") oraz wcześniej opisywane bardzo dynamiczne, oparte na dwóch przetwornikach 10", transparentne monitory podłogowe. Chcę podziękować Leszkowi Polanowskiemu za spokój, ogromny profesjonalizm i czas poświęcony dla tego projektu, co pozwoliło uzyskać zamierzone efekty.

Jurek „Gigant” Taborowski

 

[img:4]
Jedna z dwóch konsolet DiGiCo SD12. Realizator Paweł Goliński.

 

Konsolety na WOŚP

Do dyspozycji realizatorów dźwięku – FOH i MON – oddano łącznie 10 konsolet: dwie DiGiCo SD12, trzy Yamahy CL5, cztery QL5 oraz jedną LS9 do sterowania nagłośnieniem Biegu i Światełka do Nieba.

 

[img:5]
Stanowisko FOH w namiocie koncertowym.

System bezprzewodowy Shure

Dużym wyzwaniem było skoordynowanie pracy całej masy systemów bezprzewodowych. Na szczęście nie trafiło na amatorów – Rafał Królikowski doskonale poradził sobie z tym trudnym zadaniem – a i zastosowane urządzenia był to najwyższej klasy, sprawdzony sprzęt. Na obu scenach pracowały systemy Shure z nadajnikami AD oraz ADX, m.in. na kamerach, które w sumie zajmowały 40 kanałów. Kolejne kanały zarezerwowano dla 24 systemów odsłuchu dousznego PSM1000+ (poza „uszami” wykorzystano odsłuchy podłogowe - d&b M4 w namiocie koncertowym i „customowe”, transparentne monitory 2x10" + 3/1,4" na scenie w studiu. Do tego drumfill Meyer Sound Leopard ze wsparciem LFC 900).

 

[img:15]
Do obsługi odsłuchów dousznych użyto systemów Shure PSM1000+.

 

[img:17]
Nadajniki Axient w stacji ładowania.

 

[img:7]
Odbiorniki bezprzewodowe, wzmacniacze, procesory głośnikowe.

Transmisja sygnałów dla nadawców

Kwestii koordynacji z pewnością nie ułatwiał fakt, że impreza odbywała się w samym centrum Warszawy, a więc w miejscu, w którym „z natury” środowisko RF jest mocno zagęszczone. Jednak to nie systemy bezprzewowowe stanowiły największe wyzwanie. Jak mówi Jurek Taborowski, było nim zapewnienie transmisji sygnałów dla nadawców. Imprezę transmitowała m.in. przez stacja TVN, a także serwisy streamingowe.

 

[img:16]
Koncerty transmitowano z użyciem kamer stacjonarnych...

 

[img:20]
...oraz kamer zamontowanych na kranie.

 

[img:6]
Jeden z wozów transmisyjnych - ATM System.

 

Każdy z wozów transmisyjnych korzystał z tych samych źródeł dźwięku na scenie i robił własny miks. Ostatecznie podawane były sygnały analogowe i cyfrowe po MADI. Konfigurację połączeń pomiędzy nagłośnieniem a wozami TV przygotował i zarządzał nią Wojtek Łopaciuk. Był też szefem od strony audio TV, jako całości, oraz realizatorem dźwięku w jednym z wozów.

Jurek „Gigant” Taborowski

 

[img:9]
Każdy wóz transmisyjny robił własny miks dźwięku.

 

Nawet gdyby chcieć, nie sposób opisać tu całej konfiguracji rozszycia. Wystarczy jednak spojrzeć na zdjęcie, na którym pokazany jest system krosownic na scenie koncertowej. Na pytanie o największe trudności, Jurek odpowiedział:

 

Jak zawsze, nerwowo sprawdzaliśmy pogodę, ale w sumie dopisała. Martwiła nas nieduża przestrzeń na ruchome platformy i cały system MON – szczególnie na pomniejszonej scenie koncertowej, gdzie ilość zastosowanego sprzętu musiała być taka sama, jak dla sceny dużej.  Ekipa realizacyjno-techniczna, kierowana przez Marcina Szafrańskiego, we współpracy z ekipą WOODYS Backline oraz koordynatorem Przemkiem „Dredem” Pietrzakiem, poradziła sobie bezproblemowo. To samo dotyczyło sceny w studiu, gdzie technice szefował Łukasz Rozmiarek.

Jurek „Gigant” Taborowski

 

[img:8]
Największym wyzwaniem było zapewnienie transmisji sygnałów dla nadawców.

Złoty mikrofon Shure od Polsound

Wspólna 30-rocznica z WOŚP

Na koniec warto wspomnieć o firmie Polsound, która na licytację przekazała sygnowany mikrofon Shure SM58 oraz egzemplarz pokrytego 24-karatowym złotem mikrofonu Shure SH55II, z mocno limitowanej serii. To jeden z najbardziej klasycznych wokalnych mikrofonów estradowych – korzystało z niego wielu światowej sławy wykonawców, takich jak Elvis Presley czy Ella Fitzgerald. Licytacja zakończyła się w dniu 8 lutego, osiągając wartość 3.000 złotych. Dla łowców klasyków była to niewątpliwie okazja do upolowania bardzo rzadkiego okazu.

Wydarzenie to idealnie zbiegło się z jubileuszem firmy Polsound, która, podobnie jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, właśnie skończyła 30 lat! Krótko mówiąc, niepowtarzalna rocznica, niepowtarzalny mikrofon i jedyny w swoim rodzaju cel, na który został przekazany.

 

[img:23]
Firma Polsound przekazała na licytację złoty egzemplarz mikrofonu Shure SH55II z mocno limitowanej serii.

 

[img:13]
Inne przedmioty wystawione na licytację.

 

Producentem wykonawczym całego Finału był Jacek Stachera – prezes firmy BOSCATA – a koordynatorem prac Edwin Sadoch. Produkcja służyła wszelką niezbędną pomocą.

Jak wspomina Jurek Taborowski, współpraca między wszystkimi ekipami technicznymi, w tej ograniczonej czasem i przestrzenią ogromnej produkcji, układała się znakomicie.

 

[img:24]
Jurek Owsiak przed kamerami.

 

[img:18]

Jedna z gwiazd - zespół De Mono.

 

[img:19]
Koncerty transmitowano przy użyciu m.in. kranu kamerowego.

 

[img:21]
Studio Finału.

 

[img:22]
Yamaha QL5 na FOH w namiocie studia.

 

Mikrofony Dynamiczne Systemy bezprzewodowe Przedwzmacniacze Cyfrowe Miksery Systemy liniowe Monitory sceniczne Subwoofery pasywne Kolumny i głośniki Wzmacniacze, końcówki mocy
Adaptacyjne zestawy głośnikowe EAW AC6 na NAMM Show 2022
Więcej wiadomości