Test Guitar Rig 4: Skarbnica brzmień gitarowych!

Piotr Borowik 21 stycznia 2010, 11:26
Native Instruments Guitar Rig 41650 PLN
  • świetne cyfrowe symulacje
  • dedykowany kontroler nożny w solidnej obudowie
  • wymagany komputer i instalacja
Nie da się powstrzymać postępu; dotyczy to również branży muzycznej. Symulacje cyfrowe pojawiają się na rynku muzycznym jak grzyby po deszczu, więc chcąc nie chcąc trzeba być na bieżąco. Dzisiaj przyjrzymy się bliżej Guitar Rig 4 od Native Instruments, bo jest czemu.
 
 
Latencja!
 
Oto nowy termin gitarowy. Niegdyś jedynie problem studyjny, teraz dotyczy już każdego gitarzysty. Bezpowrotnie minęły czasy, kiedy to realizatorzy i muzycy kręcili nosem na „szorstkie” cyfrowe wtyczki. Aktualnie producenci prześcigają się symulacjami najpopularniejszych wzmacniaczy jeszcze dokładniej odwzorowującymi oryginały. Aby nagrać materiał możemy przynieść do studia już tylko instrument. Hmm... Dzięki coraz to lepszym presetom wykorzystującym cyfrowe symulacje kompresorów, przestrzennych delay'ów, chorusów i bramek już teraz każdy może zabrzmieć jak Van Halen albo Dime. "Zabrzmieć jak" nie mylić z "zagrać jak".


O Guitar Rig’u 4

Instalacja softu wymaga znajomości kilku podstawowych informacji na temat sterowników ASIO, latencji, direct monitoring’u i częstotliwości próbkowania. Po poświęceniu tematowi paru minut będąc nieco mądrzejszy znowu czułem się jak zawodowiec;) Guitar Rig to całkowicie software'owa aplikacja, czyli całe brzmienie idzie z kompa. Proste i łatwe.

GR w wersji czwartej działa zarówno w trybie autonomicznej aplikacji jak i jako plugin VST. Do zestawu dołączono kontroler, który służy jednocześnie jako interfejs po USB. Zastosowano przetworniki analogowo-cyfrowe o częstotliwości próbkowania 192 kHz- standard waha się pomiędzy wartościami 44,1 i 48kHz. Niezwykle wysoką jakość symulacji osiągnięto również dzięki mocy obliczeniowej procesora naszego kompa.

Producenci chwalą się współpracą ze znakomitymi muzykami, którzy spośród dostępnych brzmień cyfrowych wybrali właśnie Guitar Rig'a. Oficjalnie przyznają się oni do wykorzystywania symulowanych brzmień na swoich najnowszych płytach. Polecam obejrzenie wywiadu z muzykami Deftones oraz Rammstein na stronie http://www.native-instruments.com/.

[img:1]

Brzmienie

Do wyboru mamy symulacje 15 najbardziej rozpoznawalnych wzmacniaczy z całego świata z systemem dedykowanych kolumn zaprojektowanym przez Native Instruments:

  • Marshall 1959 SLP - Plexi posiada tak wielu zwolenników, że Marshall zdecydował się wprowadzić reedycję tego modelu,
  • zmodyfikowany Plexi - więcej Gain niż w oryginale,
  • zmodyfikowany Plexi - najlepsza symulacja Marshalla do czystych brzmień,
  • Marshall JCM 800 Lead - ulubieniec zarówno gitarzystów jak i producentów muzycznych, najpopularniejszy model wszechczasów z fabryki Jima M.,
  • zmodyfikowany JCM 800 - mniej Gain, bardziej lejący charakter przesteru,
  • Vox AC30 - brzmienie kultowe mające niezwykły wkład w brytyjską popową scenę muzyczną,
  • Vintage Orange/Matamp Overdrive OD120 - powrót do brzmienia Beatlesów z lat '60 przy małym ustawieniu Gain oraz Stonesowych lat '70 przy mocniejszym nasyceniu (rock 'n' roll y'all!),
  • Hiwatt DR-103 - doskonale znany z nagrań popełnionych m.in. przez Gilmoura i Townsenda,
  • Roland Jazz Chorus-120 - rozsławione nie tylko pośród muzyków jazzowych wzorcowe czyste brzmienie, wzbogacone o efekt vibrato lub chorus (w oryginale na pokładzie wzmaka),
  • Mesa/Boogie Dual Rectifier - Metallica, Linkin Park, Godsmack, Korn, Limp Bizkit, Nickel Back, Offspring, Dream Theater, Blink 182, Devin Townsend Band, Good Charlotte, Incubus, itd., studyjny potwór obniżonych strojów i siedmiu strun muzyki rockowej lat 90,
  • Bogner Überschall - najwyższa formuła brzmienia boutique'owego i najnowocześniejsze dżyn dżyn,
  • cała rodzina Fenderów: Twin Reverb, Tweed Deluxe, Bassman,
  • oraz Specjalnie dla basistów Ampeg.
 
 
 
Posłuchaj
 
 
 
[img:2]
Po wyborze wzmaka i kolumny czas na efekty typu distortion, modulacje i efekty przestrzenne- do wyboru, do koloru; samych distortion'ów jest 11. Delay i reverb sprawdzają się lepiej niż konfiguracje dostępne w realu. Dzięki wysokiej jakości oraz możliwości pracy w trybie stereo są klarowne i nie brudzą sygnału nawet przy wysokich ustawieniach.

Wielu zainteresuje pewnie opcja nazwana Control Room. Daje ona możliwość wyboru jednej z pięciu klasycznych kolumn oraz zmiksowania sygnału z nawet ośmiu mikrofonów ustawionych idealnie w fazie przez legendarnego niemieckiego producenta i gitarzystę prof. Petera Weihre. To jeszcze nie koniec, gdyż wersja PRO pozwala użyć 17 paczek gitarowych oraz 9 mikrofonów z modyfikacją ustawienia EQ i pozycji przy głośniku w dowolnych konfiguracjach.

Kręcić gałkami i manipulować przy suwakach można bez końca, więc dla odmiany zobaczmy jakie domyślne brzmienia proponuj GR4. Pierwszy preset który przyciągnął moją uwagę na dłużej to 80s Solo i piękny panoramiczny delay. Brzmienie mocno eksponuje walory artykulacyjne pickupów przy okazji ukrywając ewentualne niedokładności. Uzależnił mnie od pierwszych dźwięków i zawiesiłem się na chwilę zanim przeszedłem do kolejnych ustawień.

Presetów jest ponad 280 i już sama zabawa nimi przysporzyła mi dużo radości. Kolejne godne uwagi to: Buzzed Michael Clean- brzmienie wzorowane na I'm Buzzed Michael'a Landau. Kompresor, dwa equalizery, chorus delay i limiter; Black Angus Lead; Crazy Randy; Dombag's Delite; Eddies Rythm in 1984; Eric John Son in Manhatten- reszta jako zadanie domowe do rozszyfrowania indywidualnego.

Guitar Rig 4 to nieoceniona skarbnica- każdy preset to uderzeniowa dawka informacji dotyczących kreowania brzmienia gitarowego: jaka kolejność elementów, jakie ustawienia, efekty w pętli, w linii czy tak jak w studiu, czyli w miksie(!).
[img:4]

Odczucia po grze

[img:3:R]Miodność: 9.5- Ci, którzy znają termin mają plusa, a reszta się domyśli. Odniosłem bardzo pozytywne wrażenia związane z jakością brzmienia i łatwością gry. Guitar Rig nie stawia oporów a raczej dodaje talentu.

Kolejny atut GR'a 4 to miła współpraca z kaczką wpiętą w linie, po wyregulowaniu potencjometru wzmocnienia wejścia pozostaje już tylko powrót do zabawy presetami i tutaj mój ukłon dla pracy bramki szumów.

Dodatkowo miłym spostrzeżeniem była wrażliwość symulacji na brzmienie gitary przy czym nawet najtańsze wiosło brzmi o niebo lepiej niż można by się tego po cyfrze spodziewać. Zwyczajowo wykorzystałem biurowego WI 15 oraz dodatkowo Ibaneza RG 7621- posłuchajcie sami.

Guitar Riga 4 bardzo chętnie zabrałbym aby nagrać materiał w studiu i mam wrażenie, że tak właśnie zrobię następnym razem. Oszczędzi mi to noszenia wzmacniacza i szukania ustawienia mikrofonu po raz n-ty.

Dzięki dołączonemu sterownikowi komfortowo można poruszać się pomiędzy presetami, co umożliwia zagranie na GR na żywo. Czy to już koniec noszenia, przepychania i instalowania wzmacniaczy i kolumn na scenie? Laptop + GR4 + sterownik nożny i gramy live. EVH przewróciłby się w grobie...
 
 
Podsumowanie

Bardzo miłym zaskoczeniem okazał się dla mnie Guitar Rig 4. Pamiętać należy, że symulacje cyfrowe inaczej niż prawdziwy piec lampowy reagują na regulację potencjometru głośności. Ta jedna zabawa nam odpadnie, ale i tak tylu opcji za dotknięciem myszki nikt jeszcze przed Native Instruments nie zaoferował. Najlepsza symulacja na rynku, znacznie przyjemniejsza niż produkt wiodącego producenta! Można sobie ściągnąć wersję demo GR4 i na pewno warto go przetestować.


Nazwiska artystów promujących Guitar Rig 4:
 
  • Kirk Hammett – Metallica
  • Stephen Carpenter – Deftones
  • Munky – Korn
  • Paul Landers – Rammstein
  • Dweezil Zappa
  • Trent Reznor – Nine Inch Nails
  • Billy Morrison – The Cult

 
 
Pozostałe testy
Test procesora dźwięku Bettermaker Stereo Passive Equalizer Equalizer studyjny Bettermaker Stereo Passive Equalizer (SPE) wyróżnia się na tle innych urządzeń. W naszym teście w Kosa Buena Studio dowiesz się jak pracować z SPE i posłuchasz brzmienia z sesji nagraniowej
Test słuchawek RODE NHT-100  Rode wraz z modelem słuchawek NHT-100 dołączył do elitarnego grona producentów sprzętu studyjnego takich jak m.in.: AKG / Sennheiser / Beyerdynamic, którego używamy zarówno pracy, jak i w domowym zaciszu. Słuchawki profesjonalne mają...
Test interfejsu audio Yamaha RUio16-D Interfejs audio USB to nieodłączny towarzysz wielu realizatorów live’owych. Yamaha, prezentując RUio16-D, dała do ręki potężny oręż w postaci urządzenia, które – wraz z oprogramowaniem VST Rack Pro zastąpi wiele urządzeń
Test mikrofonów na USB Mackie EM Wybrałem na testy trzy mikrofony USB do podcastu z serii EM od Mackie, model najtańszy: EM-91CU, model najdroższy: Chromium, i model ze średniej półki cenowej, czyli EM-USB. Poznajcie moją opinię na ich temat. Soundbar profesjonalny Audac IMEO2 - czyli jaki? Na decyzję o przyjęciu do recenzji soundbara AUDAC IMEO2 wpływ miała chęć zaspokojenia ciekawości. Liczę na odnalezienie różnic pomiędzy urządzeniem pro a konsumenckim
Budżetowy baryton dla każdego. Aria Pro II JET-B’tone jest z pewnością niezwykle ciekawym instrumentem w sektorze budżetowych gitar barytonowych. Gitara ta prezentuje się niezwykle elegancko, jest przy tym mądrze zaprojektowana i wygodna w grze. TEST