E-MU 0202 USB + SM PRO Audio nanoPatch+

Arkadiusz Kowalski 31 lipca 2011, 00:00
  • E-MU 0202 USB: znakomite wyniki przy 96 kHZ/24 bit
  • E-MU 0202 USB: kompaktowe rozmiary i ergonomiczne rozplanowanie wejść, wyjść i pokręteł
  • E-MU 0202 USB: support on-line, odpowiedź w ciągu 24 godzin na zadane pytanie
  • nanoPATCH+: solidna, aluminiowa obudowa
  • nanoPATCH+: alternatywne wyjście
  • E-MU 0202 USB: średniej jakości wzmacniacz słuchawkowy
  • E-MU 0202 USB: błąd w opisie na pudełku, napisane jest, że wyjścia są symetryczne, a są niesymetryczne (potwierdzone przez support E-MU)
[img:8]

Czasami trudno jest uwierzyć, że w rozsądnej cenie jesteśmy w stanie osiągnąć profesjonalną jakość odsłuchu. Jakość, która wystarczy, aby dźwięk ze średniej jakości monitorów zabrzmiał selektywnie. Interfejs powinien iść w parze z monitorami, a w większości przypadków przez początkujących producentów jest popełniany typowy błąd. Interfejs przewyższający parametrami monitory odsłuchowe lub na odwrót, monitory będące za dobre do posiadanego interfejsu. 

Wynikiem takiej sytuacji są wydane pieniądze, które zawsze można przeznaczyć na coś innego, a efekt i tak nie jest zadowalający. Czasami nie ma sensu dłużej czekać (czyt. odkładać pieniędzy) na wymarzony interfejs, kiedy i tak nie usłyszysz różnicy na tanich (czyt. budżetowych) monitorach. Lepiej wydać już odłożone pieniądze rozsądnie i rozpocząć produkcje, niż czekać kolejne miesiące. Wszystko zależy, także od typu muzyki, którą tworzysz, a jeśli to ma być twój pierwszy krok w dobrą jakość, testowany interfejs z pasywną regulacją głośności (nanoPATCH+) w zupełności powinien Ci wystarczyć, aby nagrać w dobrej jakości materiał DEMO (choć i nie tylko).
 

Wprowadzenie

E-MU Systems to firma założona w 1971 roku, która zaczęła podbój rynku od syntezatorów modularnych. W 1979 powstał pierwszy syntezator przeznaczony do montażu w racku, o nazwie Audity. Jego cena wynosiła ok. 69 000$ (co przeliczając na dzisiejszą wartość dolara dałoby 200 000$) co było zawrotną sumą, dlatego też powstał tylko jeden egzemplarz. To były czasy, kiedy wszystko co związane z syntezatorami opartymi na cyfrowych samplach dopiero raczkowało. Jednak, dzięki zastosowaniu technologii Fairlight CMI kolejny syntezator o nazwie Emulator kosztował już tylko 7.900$ (równowartość 30 000$). Firma na początku lat 80 zeszłego wieku zauważyła jak wielki potencjał tkwi w samplach zapisanych w pamięci ROM i ich modulacji, co zaowocowało powstaniem syntezatora E-MU Proteus (dziś dostępny w formie wirtualnego instrumentu). Przełomem w konstrukcjach firmy było powstanie urządzenia SP-1200. Konstrukcji „wszystko w jednym”. Sampler, sekwencer pozwalający zapętlić nie tylko sample perkusyjne, ale również fragmenty z płyt. Urządzenie przyjęło się w kręgach Hip-Hopowych tak samo jak AKAI MPC i tak samo przeszło do historii. W przeciwieństwie jednak do MPC nie powstały kolejne wersje.

E-MU zawsze wdrążało innowacyjne technologie, co zawsze wiąże się z ogromnymi nakładami finansowymi. Na początku lat 90 nad E-MU zawisły czarne chmury. W 1993 roku, firma została wykupiona przez Creative Labs. Co dla firmy okazało się zbawieniem, a ogromny zastrzyk finansowy na rozwój zaowocował powstaniem kości DSP o nazwie EMU10K2, która pośrednio przyczyniła się do sukcesu kart Sound Blaster Live na rynku domowych kart dźwiękowych. Wszystko to zaowocowało powstaniem Creative Professional, oddziałowi, który tchnął drugie życie w E-MU i pozwolił firmie na produkcję m.in. interfejsów audio pod własną nazwą z zapleczem finansowym Creative Labs.

Specjalnie przytoczyłem, po krótce historię firmy E-MU, spowodowane było to tym, iż wielu ludzi myśli, że jest to marka, która została stworzona przez Creative Labs. Co nie jest zgodne z prawdą. E-MU zostało wykupione przez Creative i obydwu firmom fuzja ta wyszła na dobre.

Testowany interfejs przeznaczony jest na rynek pół-profesjonalny. Choć parametry jakie oferuje zawstydziłby nie jedną droższą konstrukcje. Co udowodnią szczegółowe wykresy na końcu testu.

Test został rozszerzony o dodatkowy element, którym jest pasywny regulator głośności firmy SM Pro Audio nanoPATCH+. Urządzenie jest bardzo przydatnym rozszerzeniem interfejsu. 0202 USB posiada tylko regulator głośności wyjścia sygnału na słuchawki. Bez nanoPATCH+ takowej regulacji musimy dokonywać z poziomu systemu, co przy braku odpowiedniego podejścia lub monitorów bez limitera może uszkodzić głośniki na dłuższą metę. Najważniejszy aspekt posiadania niezależnej regulacji jest taki, że nie tracimy na jakości dźwięki w czasie ściszania.


Fakty

E-MU 0202 USB
[img:11]
Niedużych rozmiarów ciemnoniebieski interfejs oferuje dwa wyjścia TS 1/4" (lewy i prawy kanał) na tylnym panelu. Obok znajduje się jeszcze dodatkowe wyjście (działające równolegle z głównym) TRS 1/8". Na przednim panelu mamy wyjście na słuchawki z niezależną kontrolą głośności. Pokrętło służy również jako włącznik interfejsu. E-MU 0202 pozwala na zarejestrowanie dwóch kanałów w tym samym czasie. Może być to sygnał liniowy, gitara (Hi-Z) lub sygnał z mikrofonu dynamicznego. Niestety karta nie posiada zasilania phantom 48V, więc sygnału z mikrofonu pojemnościowego nie zarejestrujemy bezpośrednio. W celu podłączenia urządzeń dostępne są następujące gniazda z tyłu panelu. Combo XLR/TRS 1/4" wyposażone jest w przedwzmacniacz mikrofonowy. Gniazdo przeznaczone jest dla sygnału liniowego lub mikrofonowego. Drugie gniazdo to TRS 1/4" przeznaczone na sygnał z gitary elektrycznej lub liniowy. Dodatkowo E-MU 0202 wyposażone jest w gniazdo TRS 1/8" w celu podłączenia typowego komputerowego mikrofonu. Poziomy wchodzącego sygnału regulują dedykowane obrotowe potencjometry. Diody (czerwona i zielona) obok nich mają natomiast za zadanie poinformować o pojawieniu się przesteru i wejściu sygnału na poziomie -12dB.

E-MU mimo swojej niskiej ceny jest dodatkowo uzbrojone w funkcję Direct Monitoring. Dzięki niej możemy odsłuchiwać nagrywany materiał bez latencji i niezależnie regulować głośność takiego odsłuchu z możliwością wybrania odsłuchu w stereo lub mono. Coś co wyróżnia E-MU 0202 są przełączniki Ground Lift umieszczone na dole obudowy. Ich przeznaczenie to usunięcie przegłosów, trzasków, które mogą pojawić się w czasie rejestracji sygnału mikrofonowego lub sygnału pochodzącego z gitary.

Całość zasilana jest przez port USB. Karta posiada zabezpieczenia zapobiegające trzaskom w czasie włączania i wyłączania. Patrząc na cenę urządzenia nikt nie powinien spodziewać się cudów i możliwość rejestracji dwóch kanałów niezależnie przy możliwości monitoringu z pominięciem latencji powinno w zupełności wystarczyć.

Jakość rejestrowanego materiału jest ponad przeciętna. Powiedziałbym, że wystarczająco do większości domowych produkcji. Zważywszy, że wokal w większości domowych produkcji nagrywany jest na przeciętnych mikrofonach rzadko przekraczających wartość 600 zł.

Jednak dźwięk wychodzący z interfejsu, przewyższa jakością nie jeden droższy interfejs. W tym miejscu mógłbym się rozpisywać. Chce, jednak pozostać w tym aspekcie obiektywny. Dlatego do pomiarów postanowiłem użyć oprogramowania RightMark Audio Analyzer. Program jest światowym standardem. Na stronie producenta oprogramowania możesz znaleźć wyniki testów innych kart, również o wiele droższych i porównać je sobie z wynikami E-MU 0202 USB. Uwierz mi, że po takim porównaniu zmieni się twoja opinia, jeśli myślisz, że za nieduże pieniądze nie można osiągnąć dobrej jakości. Jeśli twoja muzyka opiera się głównie na materiale z wewnątrz komputera i nie zależy Ci na dużej ilości wyjść i wejść, to ciężko będzie Ci znaleźć interfejs o takich parametrach wydając tak mało.

Używając procesora AMD Phenom II X4 udało mi się zejść do latencji z rzędu 3ms bez żadnych problemów w trakcie używania standardowej ilości wtyczek. Tak niska wartość z rzędu 3-5 ms stwarza komfortowe warunki w trakcie nagrywania komunikatów midi np. z klawiatury sterującej. Najbardziej optymalnym ustawieniem jest opóźnienie z rzędu 5 ms (input, output) co suma sumarum daje 10ms. Ludzkie ucho jest tak zbudowane, że dźwięki dochodzące do nas z opóźnieniem do 15 ms i tak traktowane są jako jeden sygnał. Nawet przy delikatnie większym opóźnieniu niż zaproponowane przeze mnie dogrywanie dźwięków na żywo nie powinno stanowić problemu. W tym przypadku najlepiej zastosować się do starej zasady na ucho, dopóki praca z dźwiękami jest komfortowa dla Ciebie i tak jak coś zagrasz tak, też to słyszysz po odsłuchaniu to wszystko jest OK i nie ma co sobie zawracać głowy latencją. Inna sytuacja to etap miksu, kiedy już nie ma potrzeby latencji tak niskiej jak podczas nagrywania, więc można ją spokojnie zwiększyć, jeśli dźwięk zaczyna trzaskać itp., itd. Faktem jest, że 0202 USB nie powinno Cię zawieść przy latencji akceptowalnej dla naszego ucha przy standardowych średnio, rozbudowanych projektach.

Jak zobaczysz na wykresach E-MU najlepiej się czuje, tzn. najlepsze wyniki osiąga przy próbkowaniu 96 kHz przy rozdzielczości 24 bit. Jest to studyjnym standardem, więc nic ująć, nic dodać. Poniżej zamieszczam skrócony wynik z programu RMAA.

[img:1]

Interfejs może pracować pod system Windows lub Mac OS. Na stronie producenta znajdziesz, także sterowniki pod Win7 oraz MacOS X Snow Leopard. Sterowniki są w wersji beta, jednak są stabilne i nie sprawiają żadnych problemów podczas użytkowania.

W pudełku znajdują się sterowniki, kabel USB, instrukcja oraz DAW Mixcraft 4 LE. Producent udziela 2 lata gwarancji na sprzęt.

Kartę mógłbym polecić ludziom, którzy z nieduże pieniądze potrzebują dobrej jakości odtwarzania. Ludziom, którym nie zależy na wielu wejściach i wyjściach, tylko potrzebują interfejsu, który poradzi sobie z odtwarzaniem dźwięku z wirtualnych instrumentów. Ludziom, którzy produkują w domowym zaciszu i potrzebują przenośnego interfejsu, który pozwoli nagrać np. pomysł na zwrotkę w półprofesjonalnej jakości, a w przypadku materiału DEMO może posłużyć, również do nagrania głównej wersji wokali, czy zarejestrowania gitary, jeśli ktoś preferuje bezpośrednie podłączenie do interfejsu.

Jest to najmniejszy w hierarchii interfejs E-MU. Flagowy 1616 (czy 1212) to już profesjonalny sprzęt. Pomiędzy flagowym a testowanym jest jeszcze 0404. Oferujący więcej wejść i wyjść i większą dynamikę. 0404 w swojej kategorii wagowej, tak samo jak 1616 mają sporą konkurencję. W ich przedziale cenowym znajdziesz wiele interfejsów o podobnych parametrach. Jedno jest pewne, 0202 w cenie ok. 400 zł zaoferuje Tobie jakość, jakiej nie zaoferuje inny interfejs w tej cenie. Szczególnie chodzi mi tu o tryb pracy przy próbkowaniu 96 kHz i rozdzielczości 24 bit. W pozostałych trybach jakość jest standardowa jak na tą klasę urządzenia. Chciałbym też zauważyć, że większość interfejsów USB w tym przedziale cenowym nie oferuje tak wysokiego próbkowania.

Chciałbym jeszcze nadmienić w tym miejscu o przedwzmacniaczu słuchawkowym zastosowanym w interfejsie. Do zwykłego odsłuchu parametry wystarczą. Przy użyciu jednak bardziej wymagających słuchawek skrzydeł dopiero doda przedwzmacniacz, jeżeli zależy Tobie na maksymalnych wrażeniach. Posiadanie jednak w studio toru na słuchawki średniej jakości, który i tak jest o wiele lepszy niż te zastosowane w marketowych wzmacniaczach. Nie wspominając już o tych tanich mp3, ma swoje pewne zastosowanie. Masz wtedy możliwość odsłuchu i oceny jak to może zabrzmieć na tak zwanych zestawach marketowych. Po prostu plusy, przewyższają minusy. Jeśli zdecydujesz się na zakup opisywanego interfejsu w celu produkcji muzyki i zamierzasz robić to w 96 kHz/24 bit (co jest wręcz wskazane w dzisiejszych czasach) to szczerze Tobie polecam 0202 USB. Kiedyś, kiedy będziesz chciał zmienić interfejs, E-MU i tak zostanie u Ciebie, tylko, że zmieni się jego zastosowanie. Po prostu będziesz miał dźwiękówkę w komputerze z wyższej półki. Karta, również działo jako WDM, a parametrami nie dorównuje jej żadna karta dźwiękowa, którą kupisz w sklepie komputerowym, nawet droższa. To jest całkiem inna liga, odtwarzania dźwięku stereo. Jeśli wcześniej miałeś tylko do czynienia z tanimi interfejsami (mam na myśli wszystkie te małe cudzeńka pod USB, które nie powinny być nazywane profesjonalnymi) to E-MU będzie dla Ciebie przełomem jakościowych, takim pierwszym krokiem w pro audio. Jeśli miałeś do czynienia z prawdziwie profesjonalnymi interfejsami i miałbyś okazję posłuchać E-MU 0202 w trybie 96 kHz to myślę, że przyznasz mi, że jest to jakość rzadko spotykana w tym przedziale cenowym.

SM PRO Audio nanoPATCH+

Nano Patch+ to pasywny kontroler głośności. Zadanie stawiane przed tego typu urządzeniami jest jedno. Poza ściszaniem nie mają robić nic innego z dźwiękiem. Mianowicie urządzenia tego typu powinny być przezroczyste. Konstruktorom z SM PRO udało się to osiągnąć co udowadnia wykres przy 96 kHz/24 bit na końcu testu, co najważniejsze koszt urządzenia to 200 PLN.
[img:9]
Za tę kwotę otrzymujemy małą, solidnie wykonaną aluminiową skrzynkę z dużym pokrętłem głośności i metalowym przyciskiem wyciszenia. Ściszając dźwięk cyfrowo zatracana jest jakość. Bez nanoPATCH+ w 0202 USB mielibyśmy tylko taką możliwość i dla wprawionego ucha mogłoby być coś nie tak, czegoś by brakowało, w ogóle ciężko wszystko by było wyregulować, ponieważ na monitory dźwięk szedłby bardzo głośno. Opisywany kontroler rozwiązuje ten problem. Dźwięk z interfejsu na pełnej głośności wchodzi do nano, tam jest ściszany analogowo z dużą dokładnością i bez zniekształceń trafia finalnie do monitorów. Kółko stawia przyjemny opór  w czasie regulacji, co jest bardzo ważne. Spojrzawszy na budowę i rozłożenie środka ciężkości muszę przyznać, że konstruktorzy powinni troszkę bardziej dociążyć obudowę z przodu. Przy lekkich kablach nie ma to najmniejszego znaczenia. Jednak przy sztywnych i ciężkich ma. Przy doborze kabli do nanoPATCH+ lepiej jest wybrać lekkie i w miarę elastyczne kable, a zauważona przeze mnie sytuacja nie będzie miała miejsca. Nie uznaję tego za wadę konstrukcyjną, ponieważ jest to urządzenie o małych gabarytach. Rozmiar zapewne wpłynął też znacząco na cenę urządzenia, która jest bardzo atrakcyjna i w moich oczach rekompensuje tę mini niedogodność. W związku z tym też nie zostało to oznaczone w wadach. Nadmieniłem o tym po to, aby ktoś przed ewentualnym zakupem zwrócił uwagę na dobierane kable, a użyte w teście m.in. symetryczne kable Pinanson EC 605 pasują do kompaktowej konstrukcji testowanego urządzenia idealnie.
[img:10]
Sygnał wchodzący do kontrolera może być zbalansowany lub nie (dwa wejścia combo XLR/TS), wychodzący sygnał jest natomiast zbalansowany. Za niską cenę otrzymujemy solidnie wykonany produkt od australijskiego producenta. Produkt, który jeśli zdecydujesz się zakupić na pewno zostanie na dłużej u Ciebie w studio.

Nano dodatkowo posiada wejście i wyjście TRS 1/8", działające równolegle z głównym wejściem i wyjściem oraz przycisk służący do natychmiastowego wyciszenia sygnału. SM Pro Audio udziela 3 letniej gwarancji na sprzęt.

Na wykresie zauważysz pewnie nieznaczne rozbieżności w porównaniu z wynikami bez nanoPATCH. Nie są to zmiany słyszalne i zostały spowodowane kombinacją kabli symetrycznych i niesymetrycznych, co spowodowało przymus delikatnie innych ustawień wejściowych, aby nie nastąpił przester, a wyniki były wiarygodne. Najważniejszym wynikiem w tym przypadku jest charakterystyka częstotliwościowa (frequency response) i jest taka sama jak w przypadku pomiarów bez nano.


Podsumowanie

E-MU 0202 USB to koszt ok. 400 PLN, SM Pro Audio nanoPATCH+ to koszt ok. 200 PLN. Do całości zestawu trzeba doliczyć koszty kabli. W zależności od długości powiedzmy, że jest to koszt ok. 150 PLN. Wbrew pozorom zastosowanie dobrych kabli to połowa sukcesu. Na potrzeby testu zastosowałem kable firmy Klotz AC110 oraz Pinanson EC 605, a do tego wszystkiego solidne wtyczki firmy Neutrik. W cenie ok. 750 PLN otrzymujemy całkiem solidny zestaw do produkcji. Jeśli zamierzasz zmienić swój interfejs (lub dopiero kupić) i zacząć produkować z jeszcze lepszą jakością i nie chcesz wydawać majątku, by to osiągnąć to testowany zestaw jest dla Ciebie. Długo używałem tego interfejsu jako główne źródło dźwięku, dziś jest moim alternatywnym, używanym podczas alternatywnego odsłuchu w trakcie masteringu. Lubię po prostu wiedzieć jak gotowy utwór zabrzmi na sprzęcie średniej klasy, dlatego mimo zmian, E-MU 0202 pozostał u mnie, choć jego zadanie jest dziś zupełnie inne. 750 PLN to nie jest, ani mało, ani dużo, ale na pewno pieniądze wydane na taką konfigurację, nie są wyrzucone w błoto. Co potwierdzają, poniższe wykresy (dokładność pomiarów +- 2dB).

Użyte kable w trakcie pomiarów:

  • sam interfejs: Klotz AC 110 (niesymetryczny),
  • z nanoPATCH+: Klotz AC 110 i Pinanson 605 (symetryczny).

pomiary przy rozdzielczości 16 bit pomiary przy rozdzielczości 24 bit
 wyjście słuchawkowe
[img:3]
[img:2]
[img:4]



44.1 kHz/16 bit (jakość CD)
96 kHz/ 24bit (jakość studyjna)
96 kHz/ 24bit z nanoPATCH+
[img:5]
[img:6] [img:7]

Specyfikacja techniczna (wg producenta):

Generalna:
    • próbkowanie: 44.1, 48, 88.2, 96, 174.6, 192 kHz (wenętrzne bez konwersji),
    • rozdzielczość: 24, 32 bit,
    • monitoring zero latency wyłączony dla trybów 174.6 i 192 kHz,
    • sterowniki: ASIO 2, WDW, Apple Core Audio,
    • filtr anti-pop,
    • rozrzut czasowy impulsów: < 100 ps RMS.
Wejścia:
    • przetworniki A/D: AK5385,
    • max poziom wejściowy: +6.5 dBV bal/unbal (+8.7 dBu),
    • charakterystyka częstotliwościowa, min. gain. 20Hz-20kHz: +0.0/ -0.07 dB,
    • dynamika (A-ważona, min. gain): 113 dB,
    • stosunek sygnału do szumu (A-ważona, min. gain): 113 dB,
    • THD+N (1kHz przy -1 dBFS, min. gain): -103 dB (0.007%),
    • mic/line,Hi-Z:
      • impedancja: 1.5 Kohm,
      • równoważny poziom szumu: -127 dB
    • combo (symetryczne):
      • impedancja: 1Mohm.
Wyjścia:
    • niesymetryczne,
    • przetworniki: CS4392,
    • max poziom: 6.7 dBV,
    • charakterystyka częstotliwościowa (20Hz - 20kHz): 0.00/ -0.01 dB,
    • dynamika (1 kHz, A-ważona): 111 dB,
    • stosunek sygnału do szumu (A-ważona): 112 dB,
    • THD+N (1kHz przy -1 dBFS): -98 dB (.0013 %),
    • przesłuch stereo (1kHz przy -1 dBFS): <-120dB.

Wzmacniacz słuchawkowy:
    • klasa A,
    • przetwornik: CS4392,
    • wzmocnienie: 60 dB,
    • maks. moc wyjściowa: 16 mW,
    • impedancja: 22 ohms,
    • charakterystyka częstotliwościowa (20Hz - 20kHz): +0.02/ -0.08 dB,
    • dynamika (1 kHz, A-ważona): 110 dB,
    • stosunek sygnału do szumu (A-ważona): 108 dB,
    • THD+N (1kHz, max gain): -98 dB (.0013 %),
    • przesłuch stereo (1kHz przy -1 dBFS): <-91 dB.

Synchronizacja:
    • wewnętrzna synchronizacja kwarcem przy 44.1, 48, 88.2, 96, 174.6, 192 kHz.
    • Macintosh:
    • wszystkie operacje tylko do 96 kHz.



Pozostałe testy
Test: Perkusja elektroniczna Efnote 3 W ostatnim czasie w nasze ręce wpadł naprawdę ciekawy sprzęt. Perkusja elektroniczna EFNOTE 3 jest tańszym odpowiednikiem flagowego modelu 7x, jednak ma równie dużo do zaprezentowania. Złożenie, jak i obsługa tego zestawu jest intuicyjna...
Test monitorów do studia firmy Adam Audio A4V Monitory studyjne ADAM AUDIO A4V – to najmniejsze monitory z najnowszej odsłony serii A. Seria A została wyposażona w wiele innowacyjnych technologii oraz mocno zmieniona względem poprzedników. Użyto nowych materiałów, ciekawych...
VIDEO TEST: Wyjątkowa gitara basowa Sterling Stingray Ray 34 HH Czy budżetowa wersja ikonicznego basu musicman Stingray godna jest swojej nazwy? Marcin Pendowski zaprasza na video test absolutnej klasyki gatunku. Posłuchajcie jak instrument brzmi ten bas w rękach mistrza.
Test procesora dźwięku Bettermaker Stereo Passive Equalizer Equalizer studyjny Bettermaker Stereo Passive Equalizer (SPE) wyróżnia się na tle innych urządzeń. W naszym teście w Kosa Buena Studio dowiesz się jak pracować z SPE i posłuchasz brzmienia z sesji nagraniowej
Test słuchawek RODE NHT-100  Rode wraz z modelem słuchawek NHT-100 dołączył do elitarnego grona producentów sprzętu studyjnego takich jak m.in.: AKG / Sennheiser / Beyerdynamic, którego używamy zarówno pracy, jak i w domowym zaciszu. Słuchawki profesjonalne mają...
Test interfejsu audio Yamaha RUio16-D Interfejs audio USB to nieodłączny towarzysz wielu realizatorów live’owych. Yamaha, prezentując RUio16-D, dała do ręki potężny oręż w postaci urządzenia, które – wraz z oprogramowaniem VST Rack Pro zastąpi wiele urządzeń