TEST: Ashdown MiBass 220

Tomek Przyborowicz 3 października 2012, 11:43 SoundTrade
Ashdown MiBass 2201 500

Ojciec Ashdown Engineering - Mark Gooday był głównym inżynierem i menedżerem w firmie Trace Elliot. Jednak w drugiej połowie lat 90' ta ciesząca się dotąd powodzeniem firma przeżywała głęboki kryzys i Mark Gooday został zwolniony z dotychczasowej funkcji. Nie zamierzał się jednak poddać. Od jakiegoś czasu planował bowiem stworzenie własnej firmy produkującej sprzęt muzyczny. Posiadając ogromną wiedzę i doświadczenie postanowił wprowadzić swoje plany w życie.

I tak oto, w 1997 roku oficjalnie powstała marka Ashdown, biorąc swą nazwę od nazwiska żony Gooday'a. Od tamtej pory minęło już 15 lat, podczas których Ashdown wypracował sobie stałe miejsce na firmamencie producentów sprzętu dla „grubostrunnych” muzyków.

Dziś lista użytkowników sprzętu tej marki jest ogromna, a pośród nich znajduje się również nasza rodzima, międzynarodowa gwiazda gitary basowej – Wojtek Pilichowski.

W poniższym artykule na łamach Infomusic.pl zaprezentuję Wam jeden z dwóch przedstawicieli serii MiBass - mały, kompaktowy wzmacniacz basowy Ashdown MiBass o mocy 220W.

 

Budowa MiBass`a

Wzmacniacz został zaprojektowany tak aby przy zachowaniu parametrów tradycyjnego head'a basowego wzmacniacz był dla wygody muzyka jak najmniejszy i jak najlżejszy. Faktycznie jest on malutki i z powodzeniem zmieści się w torbie z kablami. Jego wymiary wynoszą 25,5 cm x 8 cm x 21 cm, a waga uwaga 1,68 Kg !!!

Panel przedni dostępny jest w trzech wersjach kolorystycznych (czarny, niebieski i fioletowy) i oferuje nam wszystko co zwykle wchodzi w skład centrum dowodzenia. Nad wszystkim czuwa oczywiście charakterystyczny dla Ashdown'a podświetlany miernik sygnału wejściowego VU z wychylającą się wskazówką. Gdy poziom sygnału na wejściu jest zbyt silny urządzenie sygnalizuje to zmianą podświetlenia na kolor czerwony.

[img:1]

A więc mamy tu gniazdo jack INSTRUMENT służące do wpięcia basu. Poziom sygnału wejściowego regulujemy potencjometrem INPUT. Dodatkowo przy pomocy przycisku ACTIVE możemy zmniejszyć poziom czułości na wejściu jeśli nasza basówka wyposażona jest w aktywny układ elektroniczny. Kolejny segment panelu przedniego stanowi coś w rodzaju pół parametrycznego equalizera. Przy jego pomocy regulujemy wybraną przez nas częstotliwość w zakresie +/- 15 dB. Suwak odpowiedzialny za BASS reguluje poziom tylko jednej częstotliwości czyli 100 Hz. Natomiast kolejne trzy suwaki czyli LOW MID, HIGH MID oraz TREBLE regulują poziomy częstotliwości, którą możemy wybrać własnoręcznie korzystając z pokręteł znajdujących się obok suwaków. Poniżej zakresy częstotliwości, którymi opisane są również pokrętła.

  • LOW MID 180 Hz do 1,6 kHz
  • HIGH MID 750 Hz do 7,5 kHz
  • TREBLE 3,5 kHz do 10 kHz

Pod każdym z pokręteł znajduje się zakres częstotliwości jakie oferuje.

[img:5]

Decyzję czy korzystamy z equalizera czy też nie podejmujemy korzystając z przycisku EQ, który umiejscowiony jest pod equalizerem. Po lewej stronie equalizera znajdują się jeszcze dwa przyciski. DEEP odpowiedzialny za podbicie o 15 dB bardzo niskich częstotliwości 50 Hz, oraz SHAPE podbijający jednocześnie niskie i wysokie częstotliwości wycinając jednocześnie niski środek.

Prawa część panelu przedniego to potencjometr sygnału wyjściowego, gniazdo mały Jack LINE IN do wpięcia odtwarzacza mp3 lub komputera, z którym chcemy grać, oraz potencjometr regulujący poziom głośności podłączonego urządzenia oznaczony również jako LINE IN.

[img:3]

Panel tylni naszego Ashdowna to przede wszystkim włącznik, gniazdo kabla zasilającego, 2 uniwersalne gniazda do wpięcia głośników SPEAKON/JACK o oporności 8 Ohm. Oporność głośników musi wynosić minimalnie 4 Ohm. Ponadto w panelu tylnym zamontowano 2 gniazda jack pętli efektów, gniazdo jack LINE OUT, wyjście słuchawkowe oraz gniazdo jack LINE OUT.

Jest również wyjście XLR DI OUT oraz wentylator.

[img:2]

 

Przejedźmy się 

Niestety wzmacniacz nie został wyposażony w przełącznik MUTE i gdy go włączyłem mój głośnik wydał z siebie rozpaczliwy strzał wynikający ze skoku napięcia. Samo włączenie też nie było łatwe, bo włącznik został zamontowany zupełnie pod gniazdem kabla zasilającego i musiałem wykonać trochę gimnastyki aby go zlokalizować palcem.

Ustawiałem poziom sygnału na wejściu bacznie przyglądając się co pokaże zegar. Czcionka cyferblatu jest bardzo mała, a wskazówka skacze jak oszalała przy każdym szarpnięciu struny. Zapomnijcie więc o odczytywaniu wartości z tego urządzenia. Najważniejsze jest to, że gdy pojawia się przesterowanie zegar podświetla się na czerwono. Gdy ustawiłem już swój GAIN odkręciłem potencjometr głośności i przeszedłem do zabawy potencjometrem. Wzmacniacz faktycznie posiada potężny dół, zwłaszcza gdy użyje się przycisku DEEP, który podbija 50 Hz.

Jednak gdy zacząłem bawić się kolejnymi parametrami napotkałem pewien kłopot natury fizycznej. Otóż producent chcąc spakować całość do jak najmniejszych rozmiarów myślał chyba, że będą go użytkować tylko kobiety lub skrzypkowie. Niestety szerokość moich palców nie pozwalała mi na komfortowe operowanie suwakami. Za każdym razem kiedy chciałem przesunąć ów suwak, aby ustawić poziom wybranej częstotliwości mój palec zahaczał o pokrętło znajdujące się tuż obok i regulowałem już zupełnie inną częstotliwość. Oczywiście jakoś sobie z tym poradziłem, ale chyba nie o to chodzi.

[img:3]

Pomijając tę nidogodność muszę powiedzieć, że equalizer działał bardzo sprawnie. Częstotliwości zostały dobrane bardzo dobrze, co dało mi duże możliwości w budowaniu brzmienia. Wyłączenie equalizera również nie powodowało jakiegoś dramatycznego skoku w przepaść. Basówka brzmiała wtedy naturalnie i posiadała w swojej barwie to wszystko co mieć powinna. Oczywiście zabawa equalizerem dawała wiele radości i basówka brzmiała lepiej niż bez niego. Dodam, że taki parametryczny equalizer bardzo przydaje się jeśli gramy koncerty czy próby w różnych warunkach. W jednym sali wzbudza nam się lub gibnie pewna częstotliwość, a w drugiej inna. Taki equalizer pozwala na zlokalizowanie takiej częstotliwości i odpowiednią jej regulację. Ale przyznam, że to straszna robota dla cierpliwych. Czasem jednak to jedyny sposób aby jakoś zabrzmieć.

 

Podsumowanie MiBass

Wzmacniacz ogólnie zasługuje na pochwałę, jednak jak każde urządzenie ma kilka małych mankamentów. Wspomniany przeze mnie rozstaw gałek oraz zabrakło mi w tym headzie przycisku MUTE, bo niekoniecznie chce mi się regulować głośność za każdym razem gdy wypinam instrument lub chcę go nastroić.

Do niewątpliwych zalet tego urządzenia zaliczam stosunek jakości brzmienia do jego rozmiarów i wagi. Ten „wzmak” brzmi bardzo dobrze i NIE czuć od niego cyfrową sztucznością. Zachęcam Was to wypróbowania Ashdown'a MiBass 220W. Sądzę, że warto.



Prezentacja VIDEO

 

Foto: Piotr Bartosiuk

Gdzie kupić?

Dystrybucja w Polsce:

Sklepy muzyczne > Ashdown rozwiń listę sklepów

Pozostałe testy
Budżetowy baryton dla każdego. Aria Pro II JET-B’tone jest z pewnością niezwykle ciekawym instrumentem w sektorze budżetowych gitar barytonowych. Gitara ta prezentuje się niezwykle elegancko, jest przy tym mądrze zaprojektowana i wygodna w grze. TEST
Testujemy trio od Walden Guitars Walden Guitars coraz mocniej zaznacza swoją pozycję na rynku gitar akustycznych. Tym razem do naszej redakcji trafiły trzy instrumenty tego producenta, które powinny zainteresować zarówno gitarzystów-amatorów, jak i zawodowców,...
Test gitary basowej Markbass JF1 Markbass to dobrze wszystkim znana włoska marka, która bardzo szybko zdobyła serca basistów na całym świecie żółto-czarnymi produktami służącymi do nagłaśniania tego, co tworzymy na naszych basówkach. Lista topowych artystów, którzy...
Test gitary akustycznej Washburn Bella Tono Washburn, amerykańska marka z tradycjami. Od 1883 roku obecna w świadomości muzyków. Pomimo wzlotów i upadków, wciąż obecna w muzyce folkowej, country, szeroko rozumianym rocku. Dziś bardziej znana z gitar elektrycznych, ale przecież...
Test gitar basowych Aria Pro II STB, JET-B i IGB Powszechnie utarło się przekonanie, że dobra basówka musi być droga. Otóż wcale nie!!! Całkiem niedawno prezentowałem Wam w Infomusic.pl instrumenty marki Aria. Były to gitary basowe z serii ARIA PRO II RSB. Byłem szczerze zaskoczony...
Test gitary Epiphone Prophecy Extura Yellow Tiger Aged Gloss Seria instrumentów “Prophecy” firmy Epiphone znana jest miłośnikom cięższych brzmień. Zapisała się w pamięci gitarzystów ze względu na nietypowe materiały i wyposażenie wykorzystane w jej produkcji. Mimo zdecydowanych nawiązań w gitarach...
Copyright © INFOMUSIC 2021

Szanowny Czytelniku

Chcemy dostarczyć Ci najlepszych możliwych wrażeń płynących z użytkowania serwisu, dlatego potrzebujemy Twojej zgody na lepsze dopasowanie treści reklamowych do Twoich zainteresowań. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy nasz użytkownik wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności opisującą sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. Pozostając na stronie akceptujesz jej postanowienia.

Przejdź do serwisu Nie teraz