Test niewielkiego kontrolera American Audio ELMC1

Piotr Bartosiuk 13 stycznia 2014, 14:22 A.D.J. Supply Europe B.V.
American Audio ELMC 1459 zł
  • Dobre wykonanie
  • Pomimo niewielkiej wagi stabilny na konsolecie
  • Niska cena
  • Dobrej jakości jogi
  • Kolorystyka trochę przygnębiająca
  • Brak linefaderów

Po wielu miesiącach od premiery na targach NAMM 2013 dotarł do nas najmniejszy z kontrolerów marki American Audio. Model ELMC1 to ukłon w stronę tzw. Bedroom DJ's oraz wszystkich tych, którzy chcieliby miksować podczas np. podróży. Czy najbardziej mobilny kontroler z dwoma deckami od American Audio ma szansę przyjąć na rynku?

ELMC1 to niesamowicie proste urządzenie, którego ideą jest to, aby DJ mógł mieć pod ręką wszystkie najważniejsze funkcje w bardzo mobilnym urządzeniu. Dlatego niewielka waga kartonu z urządzeniem nie powinna nikogo dziwić. Wraz z naszym kontrolerem dostajemy kabel usb i płytkę z oprogramowaniem VitrualDJ LE.

Instrukcja obsługi jest konkretna i wystarczająca. Dla osób, które gdzieś ją zapodzieją producent zamieścił wersję cyfrową na swojej stronie. Najważniejsze funkcje kontrolera są także opisane na kartonie. Pewien jestem jednak, że do obsługi tak prostego urządzenia nie będzie nam potrzebna żadna pomoc.

 

Budowa / Wygląd

Waga kontrolera, który w 100% (pomijając wnętrze) wykonany jest z plastiku jest odpowiednia. Szczerze myślałem, że wystarczy mocniej zakręcić jogiem, aby przesunąć sprzęcik, ale się myliłem. Pomagają temu także gumowe nóżki na spodzie kontrolera. Te nóżki to tak naprawdę jedyne gumowe elementy kontrolera. Czy potrzebne są one w innych miejscach, chociażby na potencjometrach…? Napiszę o tym później.

[lupa:1]

[lupa:2]

Wspomniane wcześniej plastiki ELMC1 są bardzo dobrej jakości. Wszystko do siebie bardzo ładnie pasuje i gdyby nie to puste / głuche brzmienie po stuknięciu w urządzenie wskazujące na niewielką zawartość środka byłoby naprawdę dobrze. Generalnie kontroler mógłby być cieńszy, wrażenie lichej konstrukcji minęłoby bezpowrotnie. Wracając jednak do meritum… ELMC1 jest naprawdę dobrze skrojonym kontrolerem. Każdy z potencjometrów oraz crossfader chodzą z dużym oporem, co dla mnie osobiście jest oznaką dobrej jakości. Jedynym mankamentem jakiego dopatrzyłem się w budowie kontrolera był prawy jog, którego górna powierzchnia była nierówno przyklejona. Trzeba pamiętać, że to nie jest urządzenie, na którym będziemy wykonywać niesamowite sztuki. Do klubu pewnie też go nigdy nie zabierzemy. Dlatego rezygnacja z przyjemnych gumowych elementów, które dają pewność w np. przekręcaniu potencjometrów jest uzasadniona.

Poza paroma niebieskimi grafikami, ELMC1 jest zupełnie szary. Szkoda, wygląda przez to trochę przygnębiająco. I nawet podświetlenie nie zmienia tego wrażenia.

Kontroler posiada tylko jedno wejście/wyjście USB.

[lupa:3]


Na pokładzie

Na pokładzie ELMC1 nie znajdziemy zbyt wielu kontrolerów, a próba zmniejszenia ich ilości przez producentów wymusiła zdublowanie niektórych ich funkcji, pomimo tego mamy tu najpotrzebniejsze funkcje jakimi posługuje się DJ. Zaczynając od początku, mamy tu największy encoder poświęcony przeszukiwaniu naszych bibliotek muzycznych, a pod nim przyciski Load, którymi wybieramy deck. Pod jogami znajdziemy przyciski Play oraz Cue, którymi oczywiście startujemy, zatrzymujemy bądź wybieramy samodzielnie miejsce, z którego ma rozpoczynać się odtwarzanie w naszym numerze. Jeśli nasz utwór już rozbrzmiewa w naszych słuchawkach warto pobawić się jego equalizacją. Tą również znajdziemy na pokładzie ELMC1. Mamy tu potrójną equalizację oraz Gain nad kolumną EQ. 
Charakterystyka equalizacji zależeć będzie oczywiście od programu z jakim będziemy używali ELMC1.

[img:1]

Zapewne wielu DJ'ów odtwarza swoje utwory w zupełnie innej prędkości, ale jak to zrobić skoro ELMC1 nie ma standardowego pitch fadera? Miniaturyzacja kontrolera wymusiła zdublowanie funkcji i w ten sposób standardową funkcję Pitch mamy teraz pod dwoma przyciskami. Musimy nacisnąć przycisk Shift a następnie przyciskami w prawym lub lewym górnym rogu dostosować prędkość utworu. Jeśli natomiast chcemy zwiększyć lub zmniejszyć chwilowo prędkość utworu (bo np. się nam rozjeżdżają) to używamy tych samych przycisków bez SHIFta. Identyczny patent stosuje Denon w swoich profesjonalnych media playerach.

Po włączeniu utworu i dostosowaniu jego tempa możemy teraz włączyć drugi track. Nie znajdziemy tu linefaderów więc ci którzy nie lubią korzystać z cross fadera będa musieli się do niego przyzwyczaić lub wykorzystywać w miksie EQ. Zgranie utworów powinien nam ułatwić jog, który działa bardzo płynnie. Jednak w przypadku ELMC1 dokręcanie jogiem i zmiana tempa (dwoma przyciskami) jest trudna i bez sensu. Dlatego producenci dali nam przycisk SYNC!!! Taaadam. Po co jogi jak mamy SYNC? :)

[img:2]

[img:3]

Jednak jogi będą nam potrzebne do zupełnie czegoś innego. Wraz z funkcją vinyl uaktywniamy możliwość scratchowania. I to jest tak naprawdę jedyna słuszna opcja w przypadku jogów.

Kiedy uda nam się zgrać dwa utwory (a uda nam się to na pewno) możemy przejść do bardziej zaawansowanych funkcji. A są nimi pętle, efekty oraz sampler!

Do pętli mamy tylko jeden przycisk - Loop. Ale żeby zwiększyć długość tych pętli musimy wykorzystać przycisk Shift. Podobnie jest z push encoderem efektów i samplera. I ta sekcja -ten jeden push encoder dziwi mnie bardzo. Nie dość, że do obsługi wyboru efektów i jego rezonansu używamy tylko jednego potencjometru to tym samym potencjometrem wykorzystujemy jeszcze funkcje samplera z przyciskiem shift. Ja rozumiem miniaturyzację i minimalizację, ale tu akurat mógłby się znaleźć drugi potencjometr. ELMC1 zadziwia tym jak bardzo można zminimalizować kontroler i zachować główne funkcje dla DJ'ów. Pomimo małej ilości kontrolerów mija trochę czasu zanim nauczymy się z niego korzystać. Opisując działanie kontrolerów mówię oczywiście o oprogramowaniu Vurtual DJ. Każdy użytkownik może zmapować sobie ELMC1 pod swój ulubiony soft pozbywając się być może kłopotliwych kombinacji.

Szkoda, że kontrolera ELMC1 nie podłączymy do żadnego nagłośnienia. To znaczy nie podłączymy go bezpośrednio, do tego wymagany jest interfejs audio. Szkoda, bo urządzenie ma budowę dwudeckową, ma spore jogi, crossfader itp… Wygląd wskazuje, że (chociaż jest niewielki) mógłby on służyć do grania pełnych w miarę profesjonalnych imprez. Co ważne nie wygląda on jak dodatkowy kontroler jak chociażby produkty NI czy ostatnio testowany DDJ-Sp1. 

[lupa:4]

Jeśli chcemy, aby nasz miks był słyszalny na dużym nagłośnieniu musimy zrezygnować ze słuchawek (wykorzystujemy wtedy połączenie z komputera - słuchawkowy Jack – RCA). Wielu DJ'ów w ten sposób gra i dostosowuje parametry utworu na bieżąco podczas występu. Zwłaszcza, że jest tu przycisk Sync. 


Podsumowanie

Tak czy inaczej ELMC1 jest kontrolerem dla bedroom DJ's w dosłownym tego słowa znaczeniu. W swojej oryginalnej formie ma on służyć jako narzędzie do sprawdzania swoich bibliotek, do układania sobie wstępnych mixów, do testowania kombinacji właśnie zakupionych utworów w domu czy np. w podróży. Jeśli chcemy wycisnąć z niego coś więcej musimy zaopatrzyć się w dodatkowy interfejs, który pozwoli nagłośnić nam domowe kolumny oraz monitorować sygnał w słuchawkach. Może on też służyć nam jako backup, jego niewielka waga oraz minimalistyczna konstrukcja nikomu nie utrudni życia nosząc go zawsze ze sobą... gdyby nie odpalił nam nasz główny setup.

Jak na tak niewielkie i tanie urządzenie, jakość wykonania jest bardzo dobra. Nie znajdziemy tu ekskluzywnych materiałów wykończeniowych bo one są tu po prostu niepotrzebne. Od producenta dostajemy mocną plastikową konstrukcję, która najprawdopodobniej nigdy nie "zejdzie" z naszych kolan. :)

ELMC1 polecam tym, którzy potrzebują ultramobilnego dwudeckowego! kontrolera. 

Gdzie kupić?

American Audio American Audio www.americandj.eu

Dystrybucja w Polsce:

A.D.J. Supply Europe B.V.

adres:
ul. Junostraat 2 6468EW Kerkrade (Holand)

Sklepy muzyczne > American Audio rozwiń listę sklepów

Pozostałe testy Test mikrofonów na USB Mackie EM Wybrałem na testy trzy mikrofony USB do podcastu z serii EM od Mackie, model najtańszy: EM-91CU, model najdroższy: Chromium, i model ze średniej półki cenowej, czyli EM-USB. Poznajcie moją opinię na ich temat.
Wielki test Mackie Bundle: Creator, Performer, Producer, Studio Na zestawy Mackie Bundle Creator, Performer, Producer, Studio składają się m.in.: monitory studyjne, interfejsy audio, mikrofony USB, słuchawki, mikser audio, oprogramowanie DAW i wszelkie niezbędne akcesoria studyjne.
Test mikrofonu Neumann M 147 Lampowy Neumann M 147 to mikrofon, który ma już kilka ładnych lat. Został wyprodukowany w 1999 roku i w dalszym ciągu jest przez wielu uważany za jeden z najlepszych mikrofonów do nagrań wokalnych czy lektorskich. Czasami używany jest... Test monitorów odsłuchowych Neumann KH 120 A Zwykle kojarzymy firmę Neumann z wysokiej klasy studyjnymi mikrofonami pojemnościowymi, ale od wielu lat firma ta prezentuje również produkty z drugiego końca łańcucha sygnałowego, czyli studyjne monitory odsłuchowe. Prezentuje je... Test monitorów odsłuchowych Palmer Studimon 5 Czekałem, czekałem i się doczekałem na zapowiadane przez Palmer Audio monitory studyjne bliskiego pola. Ich oficjalna nazwa to STUDIMON 5. Teraz w czasach streamów, broadcastów, podcastów i innych castów każdy, kto chce zaistnieć w...
Test interfejsu Cymatic Audio Live Player LP 16 Cymatic Audio to firma lubiana i ceniona. Z pewnością znacie kilka jej produktów, szczególnie rejestrator wielośladowy UTRACK24 lub kartę do popularnego X32. Cymatic jakiś czas temu wypuścił na rynek urządzenie o nazwie LP 16. Do czego...