TEST słuchawek American Audio ETR1000

Piotr Bartosiuk 20 listopada 2013, 15:52 A.D.J. Supply Europe B.V.
American Audio ETR1000199 zł
  • Stosunek ceny do tego co otrzymujemy jest świetny
  • Słuchawki sa głośne i dobrze tłumią
  • Wygodne i mocno leżą na głowie
  • Dobre wyposażenie dodatkowe: dwie przejściówki, etui, przedłużka 1,2 m
  • Miejsce styku kabla z czaszą nie daje pewności

American Audio razem ze swoją siostrzaną marką American DJ ostro mieszają na rynku sprzętu DJ'sko - eventowego. Co chwilę zasypują nas kolejnymi premierami pokazując (jak niegdyś Behringer), że w wielu przypadkach można lepiej, taniej i po prostu inaczej. Tym razem do testów dostaliśmy pełnowymiarowe słuchawki DJ’skie American Audio ETR1000 sygnowane nickiem słynnego mistrza turntablizmu DJ’a Etronika. Czyli lipy być nie może.

 

Budowa / wygląd

Słuchawki American Audio ETR 1000 są klasyczne. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że są trochę archaiczne. Ich kształt czy sposób mocowania elementów powodują, że przed oczami lądują nam starsze modele Pioneerów, Technicsów czy Soniaków. Ale uważam, że czerpanie pomysłów od takich marek może stanowić tylko wartość dodaną. Jedynie kolory (krwistoczerwony i niebieski) oraz kabel mogą wyróżniać ten model spośród wielu i czynić je odpowiednimi do naszych czasów.

[lupa:1]

[lupa:5]

Na pierwszy rzut oka kabel w modelu ETR1000 może rozczarować. Wygląda jak wstążeczka, którą obwiązujemy prezenty na święta. Później jednak zdajemy sobie sprawę, że wygląd to jedno a funkcjonalność to drugie. Kabel sam w sobie jest bardzo mocny. Nie damy rady ot tak go rozciągnąć i przerwać. Jego faktura jest śliska i nie klei się. Na pewno więc ten kabel się nam nie poplącze. Kolejną jego zaletą jest to, że jest on długi.

Wielu światowych producentów stawia na kable proste. I tak jest w tym przypadku. W połączeniu z niemożliwością odłączenia kabla od słuchawki może to skutkować urwaniem wtyku właśnie przy słuchawce. Odpowiedzią na ten problem jest właśnie jego długość, która pozwala nam swobodnie wykonać kilka kroków do najdalej oddalonego gramofonu na naszej konsolecie. Ale wróćmy do budowy samych słuchawek…

Jak wspomniałem wcześniej model ETR1000 ma raczej klasyczny wygląd przypominający duże modele Technicsa czy Denona. Ale wbrew pozorom nie są toporne. Są nadzwyczaj lekkie co nie wpływa negatywnie na docisk czasz do naszych uszu. Czasze połykają nasze uszy w całości zbliżając nas do dużego 40mm głośnika. Skórzane, wymienne Pady ETR1000 są stosunkowo grube co wpływa niewątpliwie na komfort ich noszenia. Skórzana jest również górna powłoka pałąka.

Sam pałąk jest szeroki i skrywa pod sobą plastikową regulację obwodu słuchawek. Oprócz tej regulacji American Audio wyposażył ten model w niemal wszelkie regulacje potrzebne DJom. Brakuje tylko pełnego obrotu czaszy wzdłuż swojej pionowej osi. Ale chyba wymagam zbyt wiele? Słuchawki możemy także złożyć do środka więc w transporcie zaoszczędzimy trochę miejsca. 

[lupa:3]

[lupa:4]

Całe słuchawki (przynajmniej z tej widocznej strony) zrobione są plastiku co może trochę przerazić. Ale ich jakość i spasowanie elementów stoi na dobrym poziomie. Nie widać tu pewnych niedoróbek czy niedbałości producenta. Oczywiście nie mogę po dwóch tygodniach ocenić czy te plastiki wytrzymają trudy DJskiego fachu, ale wydaje mi się, że czerwona farba może sobie z tym na pewno nie poradzić.

Słuchawki docierają do nas w zwyczajnym kartonie, w którym znajdziemy dodatkowo przedłużkę długości 1,2 m., przejściówkę kątową z małego jacka na dużego, oraz pokrowiec. Takie wyposażenie wskazuje na to, że producent naprawdę dba o swoich klientów. 

[lupa:2]

 

Idziemy na imprezę

Chyba nie jestem stworzony do tego by posiadać ten model słuchawek, ponieważ trochę wstydziłem się w klubie wyciągnąć tak krwistoczerwone słuchawki i założyć je na głowę. Jestem raczej koneserem czegoś bardziej skromnego, mniejszego. Po nałożeniu słuchawek na głowę zrozumiałem, że przy tej cenie ich wielkość ma bardzo duże znaczenie. Słuchawki leżą stabilnie i mocno na głowie, mocno dociskając czasze do uszu. Izolacja na tym zyskuje. Całość sprawia pozytywne wrażenie. Nie mamy obaw, że przy kolejnym chwyceniu jednej ich strony coś pęknie, coś pstryknie ;)

 

Brzmienie

Określiłbym jako bardzo wąskie. Nie usłyszymy tu szerokiej panoramy. Wszystko zostaje „pomiędzy czaszami”, bliżej środka naszej głowy. Dolne i środkowe pasmo jest trochę rozmyte jakby za niewielką mgiełką – jeśli można tak powiedzieć. Dźwięki nie są ostre, nie drażnią uszu. Nawet przy wysokim poziomie głośności nie spotka nas raczej nieprzyjemne gilgotanie w uchu. Ale jest to przyczyną wycofanego brzmienia i nie tak przejrzystego.
W swoim naturalnym środowisku model ETR1000 radzi sobie jednak dobrze. Zamknięta konstrukcja słuchawek powoduje, że czujemy mocny i wyraźny bit naszych utworów. Fakt, że ETR1000 są głośne nie wpływa być może na dobro naszego słuchu, ale w głośnym klubie pozwalają uchwycić znacznie więcej szczegółów.

 

[lupa:6]

Podsumowanie

American Audio ETR 1000 nie pretendują do miana najlepszych słuchawek na rynku. Zresztą nie wiem czy ktokolwiek tak kiedyś myślał. Ale w kategorii dobra jakość + dobra cena stanęłyby wysoko. Zwłaszcza jeżeli chodzi o cenę. W niej otrzymujemy pełnowymiarowe słuchawki DJ'skie z praktycznie wszystkimi potrzebnymi nam cechami. Klasyczny wygląd i budowa pozwalają mi sądzić, że tak jak starsze modele innych marek wytrzymają sporo. Myślę, że z biegiem czasu słuchawki stracą wizualnie, ponieważ zetrze się wszystko co może się zetrzeć. Ale tak jak z ich wytrzymałością są to tylko moje domysły.

Brzmieniowo nie zaskakują, ale w klubie są skuteczne. Tłumią i pozwalają nam usłyszeć najważniejsze elementy naszych utworów. Ten model określiłbym mianem wołu roboczego, który ma po prostu dobrze wykonywać swoją pracę.

Zresztą co tu dużo mówić? Na imprezie sprawdziły się bardzo dobrze.

Gdzie kupić?

American Audio American Audio www.americandj.eu

Dystrybucja w Polsce:

A.D.J. Supply Europe B.V.

adres:
ul. Junostraat 2 6468EW Kerkrade (Holand)

Sklepy muzyczne > American Audio rozwiń listę sklepów

Pozostałe testy Test mikrofonów na USB Mackie EM Wybrałem na testy trzy mikrofony USB do podcastu z serii EM od Mackie, model najtańszy: EM-91CU, model najdroższy: Chromium, i model ze średniej półki cenowej, czyli EM-USB. Poznajcie moją opinię na ich temat.
Wielki test Mackie Bundle: Creator, Performer, Producer, Studio Na zestawy Mackie Bundle Creator, Performer, Producer, Studio składają się m.in.: monitory studyjne, interfejsy audio, mikrofony USB, słuchawki, mikser audio, oprogramowanie DAW i wszelkie niezbędne akcesoria studyjne.
Test systemu bezprzewodowego Mipro MI-58 Trzeba uczciwie przyznać, że tajwańska firma Mipro stara się nie pozostawać w tyle za światowymi gigantami systemów bezprzewodowych dwóch firm na literę S – jednej rodem z Niemiec, a drugiej z USA. W Polsce w zasadzie można ją...
Test mikrofonu Neumann M 147 Lampowy Neumann M 147 to mikrofon, który ma już kilka ładnych lat. Został wyprodukowany w 1999 roku i w dalszym ciągu jest przez wielu uważany za jeden z najlepszych mikrofonów do nagrań wokalnych czy lektorskich. Czasami używany jest... Test systemu Sennheiser Evolution Wireless Digital Systemy bezprzewodowe spod szyldu Sennheisera to jakość sama w sobie. Serie Digital 9000 czy Digital 6000 wyznaczają standardy w technologii cyfrowej bezprzewodowej transmisji dźwięku. Mają jednak jedną wadę… do tanich nie należą.... Test zestawu głośnikowego Mackie SRT212 i SR18S  W jaki sposób można zachęcić potencjalnych klientów do zakupu nowego produktu? Jedni stawiają na najwyższą jakość – przemyślana konstrukcja, wysokiej klasy komponenty itp. dają w efekcie krystalicznie czysty dźwięk, który zachwyca....