Test instalacyjnego procesora głośnikowego Lab.Gruppen Lake LM 26

Daniel Bigaj 15 grudnia 2014, 12:00 Polsound sp. z o.o
Lake LM 26
  • Wykonanie
  • Brzmienie
  • Sterowalność
  • Oprogramowanie
  • Cena

Z pewnością każdy realizator spotkał się, grał albo też konfigurował system za pomocą procesora. To serce niejednego systemu można spotkać we wszystkich dużych instalacjach plenerowych, a i nierzadko w niejednym klubie. Cyfrowe procesory sterujące stały się już chyba standardem, a wyznacznikiem tych standardów była firma Lake z Australii, produkująca słynne „akwarium”, czyli Dolby Lake.

Obecnie właścicielem marki Lake jest firma Lab.Gruppen, która kontynuuje działania w zakresie budowy procesorów dźwięku i... całkiem dobrze jej to idzie. Nie ukrywam swoich prywatnych sympatii do procesorów z logo Lake, pięć lat pracowałem w firmie, gdzie za dystrybucję sygnałów odpowiedzialny był właśnie procesor z tym logiem. Z chęcią więc zabrałem się za Lake LM 26 wypuszczonego pod szyldem szwedów.

 

[img:2]

 

Budowa

LM 26 jest bardzo lekki i ładnie wykonany. W obecnych czasach design jest równie ważny, jak i wszelkie inne aspekty urządzenia. Jak większość sprzętu audio jest pokryty czarnym matowym lakierem, a wszystkie przyciski sprawiają wrażenie solidności, wciskają się w sam raz; nie za mocno, nie za słabo. Wysokość to 1U, co bardzo cieszy gdyż w niewielkim racku 4U można zamontować 4 urządzenia, co daje już pokaźne możliwości przy stosunkowo niewielkich gabarytach i małym ciężarze.

 

[img:1]

 

Co mamy z przodu? Z lewej strony przycisk power z trybem stand by, na środku wyświetlacz lcd otoczony wielofunkcyjnymi przyciskami, z jego lewej strony mamy dodatkowo podstawowe funkcje METER, MENU i EXIT, z prawej od wyświetlacza pokrętło do wybierania elementów. Po prawej stronie urządzenia znajdują się wskaźniki sygnałów i przyciski mute.

Co mamy z tyłu i do czego to służy? Znajdziemy tam 6 analogowych wyjść, 2 analogowe wejścia, AES/EBU do którego za pomącą gniazda db24 podłączymy dostarczony przez producenta zestaw okablowania cyfrowego z 8 wejściami i 8 wyjściami plus dwa złącza sieciowe, standardowe RJ w celu połączenia z komputerem lub zlinkowania kilku procesorów. Jest jeszcze łącze umożliwiające sterowanie pewnymi funkcjami procesora za pomocą urządzeń zewnętrznych GPIO. Niektórych pewnie zastanowi dlaczego 6 wyjść analogowych? W podstawowym, domyślnym trybie MESA-EQ sygnał wejściowy dzielony jest na 3 wyjściowe, dół, środek, góra. Oczywiście możemy sobie to wszystko dowolnie skonfigurować i uzyskać z jednego sygnału 4, 5 lub 6 wyjść, ograniczeni jesteśmy tylko fizycznymi możliwościami urządzenia. Przy okazji wspomnę, że routing jest dość łatwy do konfiguracji i już po kilku próbach nietrudno określić rodzaje i ilość wejść analogowych czy cyfrowych, jak i wyjść.

 

[img:3]

[img:4]

[img:5]

 

Lake lm 26 dostarczony jest użytkownikowi wraz z okablowaniem do złącza AES/EBU oraz kablem zasilającym i pendrivem z logiem Lake. Na przenośnej pamięci, czego można się było spodziewać, znajdziemy niezbędne oprogramowanie pod Windows (jak to zwykle u Lake). Niedługo do software dojdziemy, jeszcze może tylko kilka słów o tym, co możemy zrobić używając tylko przycisków na frontowym panelu. Hmm, niewiele, a zarazem wystarczająco, żeby wcześniej skonfigurowane presety, wgrane w procesor z komputera, móc dostosować do lokalnych zmian.

Możemy zatem "zmutować", zmienić gain, opóźnić linię, zmienić ustawienia limitera i oczywiście przywoływać presety wcześniej przygotowane do pracy w różnych miejscach na różnie skonfigurowanym systemie. W sumie presetów w pamięci urządzenia możemy zapisać 100. Jest to bardzo przydatne, gdyż jak wiadomo często wraca się w te same miejsca, a jeszcze częściej (w przypadku firm) realizuje się latami na stałym zestawie w stałym miejscu. Wtedy zawsze mamy już zrobioną podstawową konfigurację pod dany system liniowy czy też klastrowy i dostrajamy go tylko albo aż (bo bywa różnie) do nowego miejsca.

 

[img:6]

[img:7]

 

Software

W sofcie dostarczonym mi na przenośnej pamięci, oznaczonym numerem 6.1, znajdziemy znajomy już z wersji 5.x interfejs. Dla użytkowników poprzednich edycji procesora i oprogramowania rzuca się w oczy kilka nowych rozwiązań, jednak całość zasadniczo nie odbiega od siebie, nawet kolorystyka i umiejscowienie oraz budowa menu nie uległy wielkim zmianom. Filtry dolno- i górnoprzepustowe, pasmowe zapisywane na wielu poziomach, co pozwala przełączać ustawienia podczas strojenia systemu. Jest to rzecz znana już z poprzednich wersji. Dla osób, które będą pracowały na tym urządzeniu pierwszy raz przyda się jednak (pomijając oczywiście podstawowe informacje o budowie systemów oraz wiedzę niezbędną każdemu stroicielowi systemów, czy też realizatorowi - u nas w kraju wciąż te funkcje są bezpośrednio połączone) przejrzenie dokumentacji dostarczonej bardzo obficie przez producenta. Znajdziemy ją oczywiście po instalacji oprogramowania w menu. Jest wszystko czego nam trzeba, podstawowe informacje o sprzęcie, co do czego służy, jak to podłączyć, jak skonfigurować sieć niezbędną do pracy z tym urządzeniem. Trzeba to opanować na dzień dobry.

Soft instaluje się szybko i bez problemów, wgrywając przy okazji informacje o systemach konkretnych firm, które później możemy wykorzystać do budowy naszych torów sygnałowych w urządzeniu. Jeśli już mamy zainstalowany soft i skonfigurowaną sieć możemy zaczynać pracę. Oczywiście jest też możliwość pracy w trybie offline. Możemy sobie wtedy bez samego procesora przygotować modele konfiguracji wcześniej, np w domu, przygotowując się do tak zwanej sztuki np. w kieleckiej Kadzielni. Znając parametry miejsca, parametry techniczne zestawu nagłośnieniowego oraz potrzeby realizatorów czy też kontrahentów, możemy sobie zbudować preset z ustawionymi już i wybranymi wejściami cyfrowymi, analogowymi, crossowerem itp. Reszta pracy jak wiadomo czeka na nas na miejscu. Na szczęście jest z nami Lake więc jest na czym pracować. Do dyspozycji mamy equalizer parametryczny lub tercjowy.

 

 

Odpowiednia ilość filtrów, o których wyżej wspominałem, daje nam pokaźne możliwości kreowania brzmienia systemu. Możemy ich sobie kilka zapisać i zmieniać, porównywać. To wspaniałe. Mamy wpływ na cross, na delay zarówno wejścia, jak i wyjścia poszczególnych torów. Jest też oczywiście gain każdego kanału, wejścia i wyjścia. Do tego bardzo fajny limiter wyposażony we wszystkie niezbędne funkcje. Kiedy już jesteśmy zadowoleni ze swojej pracy to zapisujemy ustawienia nie tylko na komputerze, ale oczywiście w samym procesorze. Dla usprawnienia naszych działań możemy moduły łączyć w grupy.

W ogóle możemy jeszcze bardzo wiele, gdybym chciał to wszystko tu opisać zabrakłoby miejsca na serwerach portalu :). Jeśli ktoś chce się przekonać jak wiele, niech po prostu kupi to urządzenie, choć nie jest tanie. Bardzo usprawnia pracę, a dobrze wystrojony system na tym procesorze brzmi po prostu genialnie. Każdy kto używał o tym wie, a kto jeszcze nie miał takiej możliwości, może się o tym przekonać. Testując go przeprowadziłem mały, krótki eksperyment. Korzystając z możliwości jaką miałem, zapiąłem sobie Lake LM 26 do miksera, sygnał wysłany przez AES/EBU bezpośrednio do cyfrowych końcówek pewnej znanej i bardzo popularnej firmy (oczywiście z miksera do procesora również w tym protokole), wszystko to napędzało małą linióweczkę firmy jeszcze bardziej znanej i lubianej, w niewielkiej sali na 220 osób. Puściłem sobie muzyczkę i…? Zabrzmiało cudownie, nic jeszcze nie zrobiłem, a już miałem wrażenie, że jest o 30% lepiej. A o ile będzie lepiej, kiedy zacznę korzystać ze wszystkich możliwości tego magicznego pudełka, a nie z wbudowanego podstawowego presetu? Znam tą salę i ten system, który tam jest bardzo dobrze i wiem, że tam ten procesor zrobił by mnóstwo dobrej roboty, co dopiero gdzie indziej? Duża sala koncertowa, jakie się teraz buduje, plenery. Tam widzę ten model. To wciąż świetna kontynuacja znanego Dolby Lake. Tam gdzie jest Lake, zagram zawsze :)

 

Podsumowanie

Mogę powiedzieć tylko jedno: to trzeba mieć! Tu się wszystko zgadza, możliwości kreowania brzmienia, praca nad drożnością systemu, software i firmware, konfiguracja in/out, AES/EBU, Dante, tryby pracy, moduły, filtry. Czego chcieć więcej do sterowania system?

 

Podstawowe parametry techniczne Lake LM 26:

 
  • Mesa i Contur Mode (4/4, 2/6)
  • Delay, Limiter, Crossover
  • EQ
  • Analog z Iso-Float ground isolation
  • AES3
  • Dante
  • Lake Controller 
  • High quality A/D and D/A 24 bit conversion
  • 96 kHz

 
Więcej informacji dotyczących specyfikacji urządzenia można znaleźć na stronie: http://labgruppen.com/view-model/lm-series/lm-26

Gdzie kupić?

Dystrybucja w Polsce:

Sklepy muzyczne > Lake rozwiń listę sklepów

Pozostałe testy Test słuchawek RODE NHT-100  Rode wraz z modelem słuchawek NHT-100 dołączył do elitarnego grona producentów sprzętu studyjnego takich jak m.in.: AKG / Sennheiser / Beyerdynamic, którego używamy zarówno pracy, jak i w domowym zaciszu. Słuchawki profesjonalne mają... Test mikrofonów na USB Mackie EM Wybrałem na testy trzy mikrofony USB do podcastu z serii EM od Mackie, model najtańszy: EM-91CU, model najdroższy: Chromium, i model ze średniej półki cenowej, czyli EM-USB. Poznajcie moją opinię na ich temat.
Wielki test Mackie Bundle: Creator, Performer, Producer, Studio Na zestawy Mackie Bundle Creator, Performer, Producer, Studio składają się m.in.: monitory studyjne, interfejsy audio, mikrofony USB, słuchawki, mikser audio, oprogramowanie DAW i wszelkie niezbędne akcesoria studyjne.
Test systemu bezprzewodowego Mipro MI-58 Trzeba uczciwie przyznać, że tajwańska firma Mipro stara się nie pozostawać w tyle za światowymi gigantami systemów bezprzewodowych dwóch firm na literę S – jednej rodem z Niemiec, a drugiej z USA. W Polsce w zasadzie można ją...
Test mikrofonu Neumann M 147 Lampowy Neumann M 147 to mikrofon, który ma już kilka ładnych lat. Został wyprodukowany w 1999 roku i w dalszym ciągu jest przez wielu uważany za jeden z najlepszych mikrofonów do nagrań wokalnych czy lektorskich. Czasami używany jest... Test systemu Sennheiser Evolution Wireless Digital Systemy bezprzewodowe spod szyldu Sennheisera to jakość sama w sobie. Serie Digital 9000 czy Digital 6000 wyznaczają standardy w technologii cyfrowej bezprzewodowej transmisji dźwięku. Mają jednak jedną wadę… do tanich nie należą....