Test przenośnego zestawu aktywnego LD Systems MAUI 44

Maciej Żulczyk 24 listopada 2014, 12:00 ADAM HALL Group GmbH
LD Systems MAUI 448.400 zł
  • Spora moc i głośność
  • Selektywne i spójne brzmienie
  • Bardzo szybkie przygotowanie zestawu do pracy

Na samym początku tego roku opublikowałem test zestawu MAUI 28 Mix. Po upływie 10 miesięcy jego producent, LD Systems, zaprezentował najnowszy - i określany flagowym - model z serii MAUI, który obecnie mam przed sobą. MAUI 44 to bez wątpienia najpotężniejszy (1.600W RMS), najgłośniejszy (maks. SPL 129 dB peak) i jak sugeruje producent, najbardziej dopracowany zestaw z całej rodziny.

Seria MAUI, licząca obecnie trzy główne modele 11, 28 i 44 z wariacjami w bieli czy z wbudowanym mini mikserem (11 MIX, 28 MIX), to grupa przenośnych zestawów głośnikowych, której ideą jest zaoferowanie kompletnego systemu nagłaśniającego, będącego bardzo prostym w montażu i transporcie, wszechstronnym i nieinwazyjnym wizualnie.

Idea ta zrealizowana jest przez wykorzystanie subwoofera, mieszczącego w sobie wszystkie wzmacniacze i procesory DSP, oraz kolumn z głośnikami średnio- i wysokotonowymi instalowanymi weń bezpośrednio, od góry, za pomocą specjalnych gniazd oraz bolców mocujących. Konstrukcja taka umożliwia montaż całego systemu w mniej niż minutę, bez konieczności stosowania przewodów łączących indywidualne elementy - potrzebny jest jedynie kabel zasilający i przewód z sygnałem audio.

 

[img:1]

Pomysł ten okazał się być całkiem chwytliwym - jednostki MAUI 11 i MAUI 28 zyskały sporą popularność, co potwierdziły mi zarówno rozmowy z reprezentantami Adam Hall (mówiącymi o bardzo zadowalającej sprzedaży), jak i własne obserwacje (niejednokrotnie zetknąłem się z tymi systemami wykorzystanymi choćby w klubach czy przez solowych wykonawców).

Niemniej, nie był to produkt idealny. W swoim teście MAUI 28 MIX wyraziłem się niezbyt przychylnie o brzmieniu systemu, wobec którego prostota i mobilność to, bądź co bądź, aspekty drugorzędne. Minął niespełna rok i producent zaprezentował kolejną i zdaje się finalną odsłonę MAUI (pomijając MAUI 44 Mix, który zapewne niedługo się ukaże), informując, że jest to flagowy - czyli mówiąc wprost - najlepszy model w serii.

 

Zobacz test video LD Systems MAUI 44:

 

Największy w rodzinie - pierwsze oględziny

Na pierwszy rzut oka, na pewno jest największym. Utrzymany w tej samej konwencji, MAUI 44 składa się z subwoofera i dwóch „satelit”, montowanych jedna na drugą w subwooferze, o którego transporcie w pojedynkę można zapomnieć. Waży niecałe 41 kg, podczas gdy kolumny - trochę ponad 17.5. Łącznie daje to dokładnie 58.4 kg, czyli o ponad dwadzieścia więcej w stosunku do poprzednika. Po rozstawieniu MAUI 44 prezentuje się dużo bardziej okazale i intuicyjnie każe spodziewać się lepszych rezultatów - czy jest tak w istocie?

Tak jak i wcześniej, kolumny idealnie łączą się ze sobą i za sprawą długich bolców tworząc pojedynczą, stabilną kolumnę. Całość jest solidnie wykonana - moduł średnio- i wysokotonowy (nazywajmy go po prostu Mid-Hi) ma obudowę z aluminium, natomiast subwoofer z grubej sklejki z okryciem farby proszkowej. Pierwsze na co natychmiast zwróciłem uwagę, to obecność mocnych uchwytów na kolumnach Mid-Hi, po jednym z każdej strony - niby banalna sprawa, ale spotkało się to z moim uznaniem. Nieobecne wcześniej, bardzo ułatwiają rozpakowanie i instalację.

 

[img:3]

[img:4]

 

Skoro całość jest prawie dwukrotnie cięższa od wersji poprzedniej, cała ta waga nie mogła przecież iść jedynie w obudowę - istotnie, nowy MAUI 44 oferuje praktycznie czterokrotnie większą moc od modelu 28, która teraz wynosi 1.600W RMS i rozdzielona jest między subwoofer (800W RMS) i 4 moduły średnio- i wysokotonowe (4 x 200W RMS).

 

Coś więcej niż tylko kolejny model w serii - parametry i konstrukcja

Choć całość do najlżejszych nie należy, to jednak biorąc pod uwagę imponującą moc całego systemu, okazuje się to wcale niewiele - wystarczy pomyśleć, jakich gabarytów byłby standardowy, satelitowy system nagłaśniający o podobnej mocy. Tę relatywnie umiarkowaną wagę system zawdzięcza wykorzystaniu wzmacniaczy klasy D, w odróżnieniu od klasy A/B w modelach poprzednich.

 

[img:10]

[img:5]

 

Widać, że wzmacniacze klasy D stają się standardem; oferują oszczędność i wydajność energetyczną oraz brak konieczności stosowania sporych (i ciężkich) systemów chłodzących. Dotychczas problematyczne było uzyskanie z nich dobrego, niezniekształconego brzmienia, jednak ciągły rozwój tej technologii pozwolił znieść te bariery - ku wielkiej radości tych troszczących się o środowisko... i o własne plecy.

Drugim z zabiegów zredukowania masy jest zastosowanie przetworników z magnesami neodymowymi (i znowu odwołam się do poprzednika, którego woofery posiadały magnes ferrytowy). Skoro już o głośnikach mowa, to warto przybliżyć architekturę całego systemu.

 

[img:6]

[img:7]

 

Subwoofer MAUI 44 posiada dwa neodymowe woofery 12” w obudowie typu bandpass - kolejna cecha różniąca go od pozostałych modeli - względnie rzadko stosowanej, ze względu na wysoką trudność przy projektowaniu i konstrukcji. Konstrukcja bandpass to niejako połączenie budowy zamkniętej i wyposażonej w port basowy - tutaj pojedynczy, duży, pionowy port umieszczony jest centralnie, co widać po zdjęciu kratki.

Obudowy typu bandpass, o ile starannie dopracowane, charakteryzują się wydajniejszą pracą i większą głośnością, jednak kosztem zawężenia pasma - sub MAUI 44 pracuje w paśmie 40 Hz - 150 Hz. Tak jak wspominałem, wewnątrz subwoofera mieszczą się również wszystkie wzmacniacze, zasilacze i procesory DSP, o których opowiem nieco później.

 

[img:8]

[img:12]

 

Aluminiowa kolumna Mid-Hi zawiera łącznie 16 przetworników średniotonowych o średnicy 3.5”, podzielonych na cztery grupy obsługujące oddzielne pasma, zasilane odrębnym modułem wzmacniacza. Dodatkowo, grupa wysokotonowa posiada dwa tweetery (Celestion) z dedykowanymi falowodami, z czego ten umieszczony niżej nachylony jest w dół pod kątem siedmiu stopni, aby zapewnić zbliżoną charakterystykę w bliskim i dalekim polu. Całość systemu posiada szeroką horyzontalną dyspersję 120 stopni.

Głośniki średniotonowe podzielone są na grupy po cztery, obsługujące niższe średnie pasmo (150 Hz - 600 Hz), średnie (150 Hz - 850 Hz), średnie (150 Hz - 1500 Hz), oraz wyższe średnie (450 Hz - 4.000 Hz), podczas gdy tweetery Celestion zajmują się przedziałem 4 kHz - 20 kHz; grupy te obsługiwane są przez aktywny crossover.

 

[img:11]

[img:9]

 

Połączenia i procesory cyfrowe

Z tyłu subwoofera znajdują się dostępne połączenia, w podstawowej postaci stereofonicznego wejścia liniowego RCA + combo XLR/Jack, stereofonicznego wyjścia liniowego XLR oraz dodatkowego wyjścia XLR oznaczonego Slave Sub Out, służącego do przyłączenia subwoofera rozszerzeniowego MAUI44SE. Poniżej mieści się gniazdo zasilające (dotychczasowe standardowe wejście IEC zastąpiono bezpieczniejszym gniazdem Powercon), natomiast u góry - potencjometr Main Level, niezależny Sub Level oraz wskaźniki stanu systemu o zrozumiałych nazwach On, Signal, Limit i Protect.

Wewnątrz mieszczą się procesory DSP optymalizujące dźwięk, jednak automatycznie, bez kontroli użytkownika - chociaż, biorąc pod uwagę nieskomplikowany profil tego systemu, może to i lepiej? Procesory te nazwane są przez producenta zbiorczo LECC DSP, skrót od "Limiter, Equalizer, Compressor i Crossover". Chociaż omawiałem je już przy okazji testów MAUI 28 czy DAVE15G, warto przypomnieć ich działanie w kontekście tego systemu.

 

[img:14]

[img:16]

 

  • Kolumny wykorzystują automatyczny limiter wielopasmowy - każde z pasm, tj. niskie, średnie i wysokie, posiadają niezależny limiter zabezpieczający przez zbyt silnymi sygnałami, zniekształceniami i uszkodzeniami systemu - pozwala to na jednocześnie głośniejszą i bezpieczniejszą pracę kolumny.
  • Automatyczny equalizer optymalizuje pracę indywidualnych grup głośników w zależności od głośności i treści audio.
  • Kompresor oddziałuje na niskie pasmo częstotliwości, aktywuje się automatycznie przy niższych poziomach dla wzmocnienia brzmienia tegoż pasma, tym samym działając jako automatyczny ‘bass boost’.
  • Aktywny crossover dzieli sygnał na 5 pasm i kieruje do odpowiednich grup głośników. Producent zapewnia, że zaprojektowany jest tak, aby czynnie optymalizować dźwięk i gwarantować względnie linearną i równoczesną emisję ze wszystkich głośników.

 

Poza narzędziami optymalizacyjnymi, MAUI 44 wyposażony jest naturalnie w szereg zabezpieczeń; oprócz limiterów są to jeszcze obwody przepięciowe, nadprądowe oraz zabezpieczające przed zwarciem. Co więcej, urządzenie posiada zasilacz automatycznie dostosowujący się do napięcia w gniazdku (switching power supply, zasilacz impulsowy; 100 V AC - 120 V AC, 50 - 60 Hz, 220 V AC - 240 V AC, 50-60 Hz).

 

[img:17]

[img:18]

 

Wrażenia

Byłoby na prawdę sporym zaskoczeniem, gdyby cała ta technologia, modyfikacje i ulepszenia nie przekładały się bezpośrednio na rezultaty brzmieniowe. Lecz tu zaskoczeń nie ma: MAUI 44 nie jest tylko cięższy i mocniejszy od poprzednich modeli w serii... jest od nich po prostu dużo lepszy. Oferuje wydajność „normalnego” aktywnego systemu dźwiękowego, gra mocno i czysto, a po płaskości czy „nijakości” nie pozostał ślad.

Tyczy się to bardzo odmiennych gatunków muzyki, w przeróżnych sytuacjach. MAUI 44 przyjmuje dowolny sygnał i oferuje jego solidną reprodukcję: tweetery Celestion zapewniają bogatą i detaliczną górę, cztery grupy głośników środka pracują spójnie, oferując naturalne i nieinwazyjne środkowe pasmo, natomiast subwoofer z dwoma dwunastkami (i osobną kontrolą głośności) odpowiada za obfity i wyraźny bas, nawet dla współczesnej i bardzo wymagającej go muzyki.

 

[img:19]

[img:20]

 

Nie bez echa pozostaje tu wykorzystanie odmiennej konstrukcji suba, drastyczne zwiększenie mocy czy oczywiście zastosowanie procesów DSP, których pracę słychać przy manipulacji głośnością (wspomniana kompresja basu) oraz w ogólnej wydajności kolumny: mówię tu przede wszystkim o spójności dźwięku - całe pasmo reprodukowane jest płynnie, a odbiór daje wrażenie pojedynczej całości, w przeciwieństwie do oderwanych części ze słyszalnymi między nimi dziurami.

Nie zapominajmy, że nie jest to kolumna do indywidualnego odsłuchu, a do wykorzystania przed publicznością. Skuteczność w takiej sytuacji zapewnia szeroka, 120-stopniowa dyspersja, odpowiednia wysokość, odpowiednie nachylenie jednego z tweeterów oraz - przede wszystkim - głośność, która jest kolejnym czynnikiem tak odróżniającym MAUI 44 od reszty.

 

[img:23]

[img:13]

 

Pojedyncza, odpowiednio umieszczona kolumna zapewni dźwięk dla sali mieszczącej sto lub więcej osób, natomiast rozszerzona o kolejny subwoofer 44SE sprawdzi się nawet w bardziej wymagającej sytuacji DJ-skiej. Warto wspomnieć też o zachwalanej przez producenta i faktycznie niezłej odporności na sprzężenia.

Kolumna posiada jedynie wejścia liniowe, w odróżnieniu od modeli MIX, więc w większości sytuacji niezbędny będzie osobny mikser. Uwzględniając go można pokusić się o nagłośnienie niewielkiego zespołu muzycznego, oczywiście z rozwagą. Kolejna sprawa to głębia stereofoniczna: naturalnie, MAUI 44 nie oferuje prawdziwej reprodukcji stereo - jest przecież tylko pojedynczą kolumną. Niemniej, podczas odsłuchu nagrań odnosiłem wrażenie pewnej „iluzji stereo”, którą mogę opisać jedynie w ten sposób, że kolumna ta nie brzmi płytko, jak można by się spodziewać kierując stereofoniczny sygnał do monofonicznego źródła.

 

[img:21]

[img:22]

 

Wraz ze wzrostem rozmiaru i parametrów zmienia się też nieco zastosowanie tego systemu: tym razem nie jest to zestaw dla solowego artysty, który samemu może przetransportować i rozstawić go. Pojedynczego wykonawcę widziałbym zastąpionego niewielkim zespołem, których rosnące potrzeby odzwierciedlone są wydajniejszymi parametrami kolumny.

Kluczowym czynnikiem wciąż pozostaje prostota montażu i obsługi. System wykonany jest bardzo solidnie, co daje poczucie pewności w pracy z nim. Mocne uchwyty, bolce, gniazda oraz czytelne oznaczenia z tyłu ułatwiają ten proces oraz niwelują zagrożenie pomyłek i uszkodzeń, natomiast estetyczna i nieinwazyjna aparycja pozwoli na zastosowanie też w sytuacjach, gdzie estetyka jest równie ważna co brzmienie.

 

Podsumowanie

W ramach podsumowania powiem tak: moim zdaniem jest to bezdyskusyjnie najlepsza odsłona serii MAUI, o wydajności nawet wykraczającej nieco poza moje oczekiwania. Moc i głośność standardowego systemu nagłośnieniowego, selektywne i spójne brzmienie, a wszystko przy zachowaniu idei zestawu przygotowanego do pracy w mniej niż minutę. Czyni to z MAUI 44 poważną propozycją dla muzyków i piosenkarzy, DJ-ów, wszelkiego rodzaju entertainerów czy właścicieli kawiarni, restauracji i niewielkich klubów.

 

Galeria zdjęć LD Systems MAUI 44:

Gdzie kupić?

LD Systems LD Systems www.ld-systems.com

Dystrybucja w Polsce:

Sklepy muzyczne > LD Systems rozwiń listę sklepów

Pozostałe testy Test słuchawek RODE NHT-100  Rode wraz z modelem słuchawek NHT-100 dołączył do elitarnego grona producentów sprzętu studyjnego takich jak m.in.: AKG / Sennheiser / Beyerdynamic, którego używamy zarówno pracy, jak i w domowym zaciszu. Słuchawki profesjonalne mają... Test mikrofonów na USB Mackie EM Wybrałem na testy trzy mikrofony USB do podcastu z serii EM od Mackie, model najtańszy: EM-91CU, model najdroższy: Chromium, i model ze średniej półki cenowej, czyli EM-USB. Poznajcie moją opinię na ich temat.
Wielki test Mackie Bundle: Creator, Performer, Producer, Studio Na zestawy Mackie Bundle Creator, Performer, Producer, Studio składają się m.in.: monitory studyjne, interfejsy audio, mikrofony USB, słuchawki, mikser audio, oprogramowanie DAW i wszelkie niezbędne akcesoria studyjne.
Test systemu bezprzewodowego Mipro MI-58 Trzeba uczciwie przyznać, że tajwańska firma Mipro stara się nie pozostawać w tyle za światowymi gigantami systemów bezprzewodowych dwóch firm na literę S – jednej rodem z Niemiec, a drugiej z USA. W Polsce w zasadzie można ją...
Test mikrofonu Neumann M 147 Lampowy Neumann M 147 to mikrofon, który ma już kilka ładnych lat. Został wyprodukowany w 1999 roku i w dalszym ciągu jest przez wielu uważany za jeden z najlepszych mikrofonów do nagrań wokalnych czy lektorskich. Czasami używany jest... Test systemu Sennheiser Evolution Wireless Digital Systemy bezprzewodowe spod szyldu Sennheisera to jakość sama w sobie. Serie Digital 9000 czy Digital 6000 wyznaczają standardy w technologii cyfrowej bezprzewodowej transmisji dźwięku. Mają jednak jedną wadę… do tanich nie należą....