TEST: Allen&Heath Xone:PX5

Udane i godne polecenia połączenie klasyki z nowoczesnością Adam Cyzman 10 lipca 2017, 09:00 Konsbud Audio Sp. z o.o.
Allen&Heath Xone:PX55.800 zł
  • Przemyślany design
  • Prosty w użyciu i przydatny efektor
  • Możliwość sterowania efektorem poprzez crossfader
  • Interfejs Audio z certyfikacją Native Instruments
  • Jakość dźwięku
  • Na ciemnych Djkach diody wysterowania świecą za jasno
  • Brak filtrów dedykowanych na każdy kanał
  • Malutki wyświetlacz

PX5 to najnowsza propozycja ze stajni Xone. To 4-kanałowy analogowy mikser połączony z cyfrowymi dobrodziejstwami w postaci efektora i rozbudowanego interfejsu audio. PX5 - mimo że cenowo niewiele odbiega od pułapu kultowego Xone: 92, to nie zastępuje go na rynku, a raczej tworzy dla niego kolejną alternatywę dla nieco innych odbiorców.

Samo wykonanie to najwyższa półka - mikser wygląda po prostu ładnie i klasycznie, wszystko jest spasowane tak, jak powinno. Stylistycznie jest jednolicie, a poszczególne segmenty pasują do siebie - czego niestety nie można było powiedzieć o Xone DB2/4. Layout poszczególnych sekcji jest przemyślany i mimo bogactwa funkcji korzystanie z PX5 jest wygodne i naturalne. Ciekawym akcentem są jaskrawe kolory poziomów wysterowania - choć dla lubiących grać w zaciemnieniu mogą być one aż za mocne.

 

[img:1]

 

Miłym dodatkiem, który znajdziemy w pudełku, jest zestaw zapasowych nakładek oraz pokręteł - istnieje raczej małe prawdopodobieństwo, że nam się przydadzą - bo mikser to jakościowo najwyższa półka - ale miło, że są.

W tej klasy mikserze co PX5 - jeżeli chodzi o możliwości podłączeniowe, nie mogło niczego zabraknąć. Jest więc podwójny master, record, booth, pełna pętla efektowa, osobny kanał mikrofonowy z pełną equalizacją. Dodatkowo mamy złącze X-Link do serii kontrolerów Xone:K oraz oczywiście interfejs audio - w tym przypadku 20-kanałowy. W sekcji odsłuchu nic nie kombinowano - wszystko działa tak, jak od lat jesteśmy przyzwyczajeni, pozostawiono także podwójne wejście słuchawkowe.

 

[img:3]

 

Mikser

Xone PX5 to mikser 5-kanałowy, w którym 4 klasyczne kanały dopełnia dodatkowy kanał mikrofonowy. Sekcja mikrofonowa (lub wejście LINE) posiada pełne EQ, można ją także spokojnie wysłać do efektora, a od pozostałych kanałów różni się brakiem linefadera - ma za to prosty przełącznik on/off.

Same linefadery są dłuższe niż w mikserach konkurencji (np. seria DJM) i pozwalają na bardziej precyzyjną kontrolę głośności. Poszczególne pasma EQ ścinają do zera (tzw. Kill), mamy też do wyboru jedną z 3 charakterystyk pracy linefaderów (bardziej płynną - bardziej agresywną).

 

[img:5]

 

Crossfader sprawuję się ok. Chodzi z dość wyczuwalnym oporem, możemy go ustawić na bardzo ostre cięcie - ale sam w sobie seryjnie nie jest to sprzęt do bardziej zaawansowanych skreczy. Z Xone:PX5 całkiem niezłą skrecz-maszyną zrobi za to Innofader, z którym mikser jest kompatybilny

PX5 jest mikserem analogowym jeżeli chodzi o tory audio - i to po prostu słychać - to wysoka półka, dźwięk brzmi czysto ale jednocześnie jest soczysty i pełen szczegółów. EQ operuje się płynnie i lekko, a samo granie daje po prostu czystą przyjemność i uczucie obcowania z kawałkiem porządnego DJskiego sprzętu.

 

[img:6]

 

Filtr

Jak w każdym Xone nie mogło zabraknąć tutaj rozbudowanej sekcji filtrów. Nie znajdziemy tutaj, co prawda, nic nowego i świeżego dla Allen & Heath, ale klasyki chyba nie warto zmieniać. Sporym minusem jest niestety to, że mamy tak naprawdę tylko jeden rozbudowany filtr - w tej klasie mikserów standardem są filtry dedykowane dla każdego kanału i tutaj trochę tego brakuje.

Niemniej filtr jak zawsze brzmi zawodowo, "miękko" i bardzo przyjemnie się go używa.  Mamy 3 charakterystyki filtra + dodatkową kontrolę rezonansu a szybkie odpalenie filtra na kanałach umożliwiają dedykowane przyciski. Ta sekcja jest na  tyle zachęcająca, że każdy użytkownik tej maszyny będzie po prostu często namiętnie "filtrował" podczas grania, bo to się samo o to prosi.

 

[img:4]

 

Sekcja FX

W tym przypadku dostajemy nowość, czyli świeży moduł efektów nazwany Xcite FX. Efektor ten jest zdecydowanie bardziej podobny do tych używanych u konkurencji (Pioneer, Denon i naśladowcy) niż tych, które znamy z Xone DB2/4. Ma to sporo plusów - jednym z największych jest po prostu łatwość użytkowania.

Na samej górze sekcji efektów wybieramy kanał, na który efekty chcemy nałożyć. Na ekranie obrotowym selektorem wybieramy interesujący nas efekt, który odpalamy przyciskiem ON, gałką Level wybieramy natężenie. I do tego momentu mamy standardowy efektor znany z wielu innych mikserów.

 

[img:7]

 

To, czego nie mamy gdzie indziej, to kolejna warstwa kontroli - DECAY, który zmienia układ działania efektu - przy niektórych efektach ciężko to uchwycić i usłyszeć, przy innych sprawdza się bardzo dobrze. Dużo praktyczniejsza jest kontrola FOCUS, która kieruje efekt na konkretne pasma (coś w rodzaju FX Frequency znanych z mikserów DJM).

Największa bomba i bajer efektora PX5 to jednak możliwość przypisania kontroli natężenia pod crossfader - coś co sprawia, że DJe dla których cross był w mikserze niepotrzebny - zaczną go używać. Wyzwalanie efektów przez cross dostarcza niesamowitej frajdy i działa świetnie.

 

Próbka możliwości Allen&Heath Xone:PX5:

 

Same efekty są w większości dobrej jakości, a zarazem posiadają duży potencjał na ich wykorzystanie w secie. W przypadku serii DB mieliśmy do czynienia z dziesiątkami efektów, z których przydatnych nie było znowu aż tak wiele. Tutaj efektów jest mniej, ale selekcja jest lepsza. Jest ich kilkanaście, szczególnie przyjemnie używa się wszelkiej maści DELAY'ów, dość dobrze sprawdzi się także soczysty DISTORTION.

Z pokrętłami w sekcji FX wiąże się największy wizualny bajer i wyróżnik PX5. Są bowiem podświetlane - i ma to zastosowanie praktyczne, gdy np. zielony kolor pokrętła FOCUS oznacza, że jest on w pozycji naturalnej. Nie jest to oczywiście jakaś zaawansowana technologia, same diody umieszczono na płycie pod pokrętłami, które częściowo są przeźroczyste - niemniej robi to wrażenie.

 

[img:8]

 

Sam kolorowy ekranik sprawdza się nieźle, ale chciałoby się żeby był nieco większy bo jest on dość symbolicznej wielkości. Pod ekranem znajdziemy przyciski BEAT odpowiadające za zmianę długości, do której działa efekt. Przycisk Mode służy do zmiany trybów - wprowadzenia własnego tempa lub przejścia przycisków w tryb MIDI - służą one wtedy za przyciski PLAY/PAUSE/STOP. Sam automatyczny licznik działa jednak bez zarzutów.

 

MIDI/DVS/Pętla FX

W PX5 znajdziemy łącznie 51 kontrolek, które wysyłają sygnały MIDI, włączając w to wszystkie fadery. W menu ustawień (przytrzymanie FX Select) znajdziemy kilka pozycji do konfiguracji, a dotyczą one wyboru kanału MIDI oraz ustawień synchronizacji tempa.

 

[img:9]

 

Xone:PX5 został zaprojektowany do współpracy z zewnętrznymi efektorami - mogą być one sprzętowe, ale także dzięki wbudowanemu interfejsowi audio - softwarowe - chociażby z VST pod Abletonem. Każdy z kanałów otrzymał dedykowaną sekcję wysyłki sygnału na pętle.

PX5 posiada pełną certyfikację Native Instruments, co oznacza, że działa z Traktorem Scratch Pro, umożliwiając korzystanie z dobrodziejstw DVS przy użyciu minimalnej ilości kabli oraz bez konieczności kupowania osobnego interfejsu audio.

 

Podsumowanie

Xone:PX5 to kolejne uzupełnienie dość zróżnicowanej linii "dużych" mikserów Allen&Heath Xone. Dostajemy tutaj doskonale znane i cenione analogowe brzmienie z kultowego Xone:92, połączone z nowym, przyjemnym w użytkowaniu efektorem, a także masą funkcjonalności współczesnych mikserów. Rozbudowany interfejs audio czy bardzo bogate możliwości wysyłki efektów tworzą z Xone:PX5 centralnego huba współczesnego DJ'a klubowego. PX5 zachowuje przy tym prostotę i lekkość - jest tutaj sporo miejsca do operowania, nie ma się poczucia przytłoczenia. To udane i godne polecenia połączenie klasyki z nowoczesnością, a przede wszystkim mikser, na którym po prostu dobrze się gra.

 

Specyfikacja techniczna:

 
  • Analogowy 4+1 kanałowy mikser DJ'ski
  • 3-pasmowe EQ z funkcją Total Kill
  • Zintegrowany interfejs audio
  • Rozbudowana sekcja efektów
  • System filtrów XONE: HPF, BPF, LPF z kontrolą parametrów Resonance i frequency oraz możliwością filtrowania kanału AUX i external return
  • Sync midi clock: funkcja umożliwiająca podłączenie i kontrolę innych urządzenie przez złącze MIDI. Komunikaty Midi mogą być też wysyłane i odbierane przez złącze USB
  • X:LINK umożliwia podłączenie zewnętrznych kontrolerów Xone:K series bezpośrednio do miksera
  • Dodatkowy kanał (4+1) do podłączania mikrofonu lub zewnętrznego urządzenia - może służyć również jako pełnoprawny piąty kanał
  • Łatwa integracja z Innofaderem Pro 2
  • Ustawienia efektów w trybie pre / post
  • Wyjście MIDI sync/out
  • Wejścia liniowe: 4x RCA; 1 x 1/4" TRS
  • Wejścia phono: 4x RCA
  • Wejście mikrofonowe XLR
  • Wyjścia: master 1 (XLR), master 2 (RCA), booth (1/4" TRS), record out (RCA)
  • Wejście master insert (1/4" TRS)
  • Wymiary: 12.6 x 4.3 x 14.8 cm
  • Waga: 5.2 kg

 

Gdzie kupić?

Allen&Heath Allen&Heath www.allen-heath.com

Dystrybucja w Polsce:

Sklepy muzyczne > Allen&Heath rozwiń listę sklepów

Pozostałe testy
Test procesora dźwięku Bettermaker Stereo Passive Equalizer Equalizer studyjny Bettermaker Stereo Passive Equalizer (SPE) wyróżnia się na tle innych urządzeń. W naszym teście w Kosa Buena Studio dowiesz się jak pracować z SPE i posłuchasz brzmienia z sesji nagraniowej
Test słuchawek RODE NHT-100  Rode wraz z modelem słuchawek NHT-100 dołączył do elitarnego grona producentów sprzętu studyjnego takich jak m.in.: AKG / Sennheiser / Beyerdynamic, którego używamy zarówno pracy, jak i w domowym zaciszu. Słuchawki profesjonalne mają...
Test interfejsu audio Yamaha RUio16-D Interfejs audio USB to nieodłączny towarzysz wielu realizatorów live’owych. Yamaha, prezentując RUio16-D, dała do ręki potężny oręż w postaci urządzenia, które – wraz z oprogramowaniem VST Rack Pro zastąpi wiele urządzeń
Test mikrofonów na USB Mackie EM Wybrałem na testy trzy mikrofony USB do podcastu z serii EM od Mackie, model najtańszy: EM-91CU, model najdroższy: Chromium, i model ze średniej półki cenowej, czyli EM-USB. Poznajcie moją opinię na ich temat.
Wielki test Mackie Bundle: Creator, Performer, Producer, Studio Na zestawy Mackie Bundle Creator, Performer, Producer, Studio składają się m.in.: monitory studyjne, interfejsy audio, mikrofony USB, słuchawki, mikser audio, oprogramowanie DAW i wszelkie niezbędne akcesoria studyjne.
Test mikrofonu Neumann M 147 Lampowy Neumann M 147 to mikrofon, który ma już kilka ładnych lat. Został wyprodukowany w 1999 roku i w dalszym ciągu jest przez wielu uważany za jeden z najlepszych mikrofonów do nagrań wokalnych czy lektorskich. Czasami używany jest...