TEST: dBT RW16MS, RW16BS & DEM 30

Systemy bezprzewodowe najlepsze w swojej klasie Mikołaj Pawlak 4 grudnia 2019, 11:39 SoundTrade
dBTechnologies RW16MS700 zł
dBTechnologies RW16BS770 zł
dBTechnologies DEM 301600 zł
  • Doskonała cena
  • Prostota obsługi
  • Świetne 'osiągi' bezprzewodowe, jak na tą półkę cenową
  • Gotowe do użycia bezpośrednio po wyjęciu z pudełka
  • Niewielkie zasilacze umożliwiają ułożenie ich po kolei na listwie zasilającej
  • Błyszczące obudowy mogą szybko się rysować i niszczyć
  • Brak uchwytów 19" w wersjach RW

Przyjazne budżetowo systemy bezprzewodowe firmy dB Technologies miały swoją premierę już dobre kilka miesięcy temu. Oglądając je podczas targów miałem mieszane uczucia, a moje myśli kręciły się wokół pytania - czy to kolejne proste “zabawki bez kabla”, czy też coś, co mnie pozytywnie zaskoczy… W końcu pod moje drzwi dotarły trzy modele. RW16MS z mikrofonem doręcznym, RW16BS z mikrofonem nagłownym oraz zestaw douszny DEM 30.

Większość testów realizuje się relatywnie szybko. Sprawdzamy “osiągi” danego produktu, zgodność ze specyfikacją i opisujemy nowe funkcjonalności. Pierwsze spostrzeżenia wysuwają się już bezpośrednio po wyjęciu urządzenia z opakowania, a dogłębny test to kwestia kilku - maks kilkunastu dni. Tym razem było inaczej. Zestawy bezprzewodowe dB Technologies spędziły u mnie ponad miesiąc, gdzie większość tego okresu to faktyczny czas estradowy. Bo jaki jest cel sprawdzania sprawności tego typu sprzętu w… biurze? Takie działanie pozwoliło mi dokładnie sprawdzić każdy system z osobna w jego naturalnym środowisku.

 

[img:1]

 

Na pierwszy ogień zajmijmy się budową, ponieważ w każdym z trzech przypadków jest podobnie. Nowa seria systemów bezprzewodowych dostarczana jest do nas w eleganckich opakowaniach z plastikową rączką. Wewnątrz znalazł się styropianowy wpust wycięty do wymiarów konkretnego urządzenia, umożliwiający bezpieczny transport całości. Dzięki temu na upartego można uznać, że oryginalne kartony dadzą radę przez pewien czas służyć do przenoszenia zestawów z miejsca na miejsce. Oczywiście trudne życie estradowe nie zaleca takiego działania i prędzej czy później je zweryfikuje. Dlatego zalecana jest oczywista ostrożność i wpakowanie urządzenia w profesjonalne skrzynie transportowe. Zarówno dla jego bezpieczeństwa, tak jak i spokoju własnego umysłu.

Jeżeli chodzi o stacje centralne, czyli nadajniki lub odbiorniki (w zależności od wersji), to są one zbudowane w wytrzymałych, metalowych obudowach z plastikowymi panelami przednimi wykończonymi na wysoki połysk, tzw. “piano black”. O ile robi to dobre wrażenie jak jest czyste, to ma się wrażenie, że rysują się od samego patrzenia. Dlatego, aby wyglądały dobrze trzeba po prostu je co jakiś czas przetrzeć. Nie ukrywam jednak, że chętnie zobaczyłbym tutaj coś matowego - co nie będzie odbijać światła lamp scenicznych podczas, gdy te zestawy będą ułożone gdzieś na scenie, w widocznym miejscu. Pokrętła i przyciski sprawiają wrażenie wytrzymałych i moim zdaniem zagwarantują bezawaryjną pracę przez długi czas. Tak samo z gniazdami sygnałowymi i zasilającymi - gdzie w tym ostatnim przypadku możemy je dodatkowo zabezpieczyć przed przypadkowym wyrwaniem przeciągając przewód przez specjalne oczko.

 

[img:2]

 

Jeżeli chodzi o zasilacze, to są bardzo małe, uniwersalne - z wymiennymi typami wtyków i z pewnością zmieszczą się obok siebie na listwach zasilających. To dość częsta bolączka tego typu urządzeń i fajnie, że producent pomyślał o takim (z pozoru prostym, ale istotnym) szczególe. Antenę z możliwością demontażu lub przedłużenia znajdziemy wyłącznie w modelu DEM. Pozostałe z nich posiadają po dwie, przymocowane na stałe anteny. Również uchwyty do skrzyni rack znalazły się wyłącznie w pudełku z DEM 30. Dobrze, jakby były dołączone do każdego modelu, bo obudowy zostały do takowych dostosowane. Bodypacki są wykonane z plastiku, więc są lekkie, aczkolwiek sprawiają wrażenie wytrzymałych. Krótkie i elastyczne antenki nie będą sprawiać żadnego problemu, a blokowane złącza zapewnią stabilną i bezpieczną pracę.

 

RW16MS i RW16BS

Zacznijmy od modeli RW16MS i RW16BS, ponieważ są one bliźniacze. Każde z nich posiada identyczny zakres funkcji, a różnią się wyłącznie rodzajem zastosowanego mikrofonu. 16MS składa się z dynamicznego mikrofonu doręcznego z wbudowanym nadajnikiem, a 16BS posiada bodypack i mikrofon nagłowny pracujący w charakterystyce omni. Reszta pozostaje taka sama. Zarówno mikrofon doręczny jak i bodypack zasilane są przy pomocy dwóch baterii AA, których wymiana jest szybka i przyjemna, a dodatkowo są dołączone do zestawu, więc od razu po zakupie jesteśmy gotowi do działania.

 

[img:6]

 

Również obsługa powinna nikogo nie zaskoczyć. Nie ma tutaj żadnej filozofii, a chciałoby się powiedzieć, że już prościej się nie da. Włączamy nadajnik, podłączamy odbiornik do prądu, a następnie dwoma przyciskami góra/dół wybieramy na obu urządzeniach ten sam kanał z 16 możliwie dostępnych. Producent udostępnił także opcję konfiguracji poprzez sygnał iR. Polega to na przyłożeniu nadajnika do odbiornika w odpowiednim miejscu i wciśnięciu przycisku ASC.

Każdy z zestawów w naszym kraju pracuje w popularnym zakresie częstotliwości 863 - 865 MHz. Do konsolety możemy podłączyć się przy pomocy dwóch typów złącz - niezbalansowanego jack 6.3 mm lub zbalansowanego XLR. Jeżeli chodzi o brzmienie mikrofonów - to jest dobre. Pracują w dość standardowym zakresie 60 Hz - 15 kHz (+- 3 dB) i jest to całkowicie wystarczające. Przy podstawowej znajomości techniki estradowej obejdzie się bez żadnych sprzęgów, a dobrze skorygowane do potrzeb pomieszczenia dostarczą zadowalającego brzmienia. Zarówno, jeżeli chodzi o mowę jak i śpiew.

 

[img:7]

 

No i kwestia najważniejsza - czyli zasięg. W moich warunkach, przy odbiorniku umieszczonym na scenie nie było problemu z odbiorem sygnału zarówno w linii prostej, jak i pomiędzy widownią na pełnej, średniej (250-300 osób) wielkości sali. Mowa tutaj o odcinku ok. 40-50 metrów od odbiornika. Powyżej tej wartości i w przypadku, gdyby na naszej drodze pojawiły się ściany moglibyśmy doświadczyć chwilowych zaników sygnału. Przy odpowiednim dbaniu o dostępny zakres częstotliwości nie powinny również wystąpić problemy z zakłóceniami. Do tego serdecznie polecam ogromne spektrum różnego rodzaju czytników dostępnego pasma - takie urządzenia to zbawienie na intensywnie użytkowanych scenach.

Nie zdołałem również rozładować baterii, nawet pomimo bardzo intensywnego użytku. Producent nie udostępnia średniego czasu zużycia takowych, więc i tutaj będziemy musieli oprzeć się na własnych doświadczeniach. Powinno jednak wejść nam w nawyk, aby posiadać kilka szybko dostępnych, świeżych kompletów baterii, co zaoszczędzi niepotrzebnych nerwów zarówno realizatorowi, jak i - co najważniejsze klientowi.

 

[img:4]

 

DEM 30

Z kolei DEM 30 to system monitoringu dousznego IEM (In Ear Monitor). Jest to już trochę bardziej rozbudowana propozycja niż modele RW. Do dyspozycji mamy tutaj 96 kanałów UHF w podwójnym zakresie częstotliwości 823-832MHz + 863-865MHz. Rozbudowane ekrany LCD, które znalazły się zarówno na nadajniku, jak i odbiorniku oprócz aktualnego kanału pracy pokazują również poziom sygnałów audio, siły sygnału bezprzewodowego, a także ilość naładowania baterii. Tym razem producent deklaruje, że tej starczy na ponad 12 godzin ciągłej pracy - przy (tak jak poprzednio) zastosowaniu dwóch “paluszków” AA.

System może pracować w stereo lub mono, a sygnał podpinamy do dwóch, zbalansowanych wejść XLR typu combo (czyli możemy także użyć dużego jacka). Przydatny jest także przycisk pad -12 dB, który również znalazł swoje miejsce z tyłu nadajnika. Tym razem nie mamy możliwości parowania przy pomocy iR - kanały wybieramy manualnie, lecz za to na pokładzie znalazły się presety korekcji barwy i wbudowany limiter. Oprócz tego ciekawym dodatkiem jest wyjście słuchawkowe, które umożliwia odsłuch tego, co trafia do nadajnika.

 

[img:5]

 

Jest to pomocne podczas diagnozowania problemów z odbiornikiem lub słuchawkami. Odbiornik posiada osobną regulację głośności, która jednocześnie pełni rolę włącznika. Dołączone do zestawu słuchawki otrzymujemy w ciekawie wykonanym pokrowcu, a trzy dodatkowe nakładki umożliwiają dokładne dopasowanie do uszu właściciela. Tyle z parametrów, teraz kilka słów o brzmieniu.

Jeżeli chodzi o zasięg, to jest praktycznie identycznie jak w modelach RW, czyli 40-50 metrów bez jakichkolwiek problemów. Sygnał dociera do nas czysty, bez zakłóceń i przesterowania. Wbudowany w odbiornik wzmacniacz skutecznie napędzi dużą głośnością większość modeli słuchawek, a te wbudowane nie narzekają zarówno na ilość basu, jak i klarowność środkowego pasma. Oczywiście jeżeli oczekujemy czegoś więcej to nic nie stoi na przeszkodzie, aby użyć innych, dopasowanych do użytkownika modeli.

 

[img:3]

 

Podsumowanie

W mojej opinii opisywane w tym teście systemy bezprzewodowe można słusznie zaliczyć do najlepszych w swojej klasie. W przypadku modeli RW, zależnie od wersji musimy zainwestować około 800 zł, co jest bardzo dobrą ceną za to, co finalnie otrzymujemy. Jest to bezawaryjny, wystarczająco dobrze brzmiący zestaw, który od samego początku wyposażony został we wszystko, co potrzebne. Nie wspominam o prostocie obsługi (która już bardziej banalna chyba być nie może), a także o uniwersalnych połączeniach. Dzięki temu z pewnością jestem w stanie stwierdzić, że każdy laik dźwiękowy poradzi sobie z ich konfiguracją w bardzo krótkim czasie.

Za to system odsłuchowy DEM 30 śmiało zaliczyłbym do półprofesjonalnych zestawów, ze względu na mnogość funkcji. Mimo tego jest on dostępny za w miarę przystępną cenę około 1600 zł. Z całego serca poleciłbym go podróżującym muzykom i wszystkim, którzy chcieli “liznąć” świata bezprzewodowego monitoringu dousznego. Ciężko mi znaleźć jakiekolwiek uwagi.

 

Gdzie kupić?

dBTechnologies dBTechnologies www.dbtechnologies.com

Dystrybucja w Polsce:

SoundTrade

tel.: +48 22 632 02 85
Godziny otwarcia:

Pon - Pt:  09:00 - 17:00

adres:
ul. Kineskopowa 1 05-500 Piaseczno k/Warszawy
Pozostałe testy Test bezprzewodowego zestawu RODE RODELink Filmmaker Rode to jedna z moich ulubionych marek. W skrócie: bardzo dobre przełożenie jakości do ceny. Poza tym filmowcy mogą czuć się szczególnie rozpieszczani przez tą australijską firmę. Wspomnijmy o takich produktach, jak...
Test miksera cyfrowego Tascam Sonicview 16 Tascam postanowił również zawalczyć o swój kawałek tortu w dziedzinie cyfrowych mikserów audio, prezentując wiosną tego roku konsolety Sonicview. Zapraszamy do praktycznego testu i poznanie opinii realizatora dźwięku
Test systemu głośnikowego LD Systems MAUI 28 G3 LD SYstems MAUI 28 G3 jest prawdziwym wielofunkcyjnym, a przy tym stosunkowo kompaktowym systemem nagłośnieniowym dla DJ-ów, zespołów, klubów, małych firm nagłośnieniowych. Aktywna kolumna wraz z subwooferem
Test interfejsu audio Shure MVX2U Interfejs Shure MVX2U to bardzo przyjazne i proste w obsłudze rozwiązanie dla podcasterów i twórców różnego rodzaju treści multimedialnych, w których zawarta ma być ścieżka lektorska, w dodatku w miniaturowym rozmiarze.
Test słuchawek Shure AONIC 40 SHURE wprowadził na rynek model AONIC 40 - bezprzewodowe słuchawki, które łączą trwałość, mobilność i przyciągające oko design z doskonałą jakością dźwięku i automatyczną redukcją hałasu, co poprawia komfort pracy Test miksera do podcastów RODECaster Duo Rode, wprowadzając na rynek kolejny, bardziej kompaktowy mikser RODECaster Duo, kontynuuje swoją misję zaopatrywania podcaster'ów oraz twórców treści w profesjonalny i intuicyjny sprzęt, który spełni ich wymagania. Test.