Wielki test Mackie Bundle: Creator, Performer, Producer, Studio

Tomasz Wróblewski 10 marca 2022, 12:00 Music Info
Mackie Mackie Creator1.090 zł
Mackie Mackie Performer1.250 zł
Mackie Mackie Producer1.250 zł
Mackie Mackie Studio2.190 zł
[img:22]
Tomasz Wróblewski

Zestawy sprzętu i oprogramowania do studia, pozwalające na realizację konkretnych zadań bez konieczności zakupu dodatkowych narzędzi czy akcesoriów, zawsze cieszyły się dużą popularnością. Nie tylko ze względu na niższą na ogół cenę niż w przypadku zakupu wszystkich elementów oddzielnie, ale też na ich wygodę i poczucie, że wszystko zostało do siebie dopasowane jak należy.

W tej formie sprzedawane są najczęściej produkty z grupy budżetowych, co w niczym nie umniejsza ich funkcjonalności, jeśli tylko myślimy o przeznaczonym im zakresie zastosowania. Mackie ma w swojej ofercie kilka różnych zestawów, których nazwy (Creator, Producer, Performer, Studio) dobrze oddają funkcjonalność i jak i grupę odbiorców, do której są one kierowane. Na zestawy składają się m.in.:  monitory studyjne, interfejsy audio, mikrofony USB, słuchawki, mikser audio, oprogramowanie DAW i wszelkie niezbędne akcesoria studyjne jak kable, statywy, pokrowce it. I choć wszystkie zestawy należą do grupy określanej jako "entry-level", to ich przydatność może znacząco wykraczać poza jej ramy.

Ciekawe zestawy dla realizatorów i podcasterów od Mackie zaprezentowano redakcji INFOMUSIC podczas targów NAMM

 

W tym teście przyjrzymy się bliżej czterem oferowanym przez Mackie zestawom:

 

 

Zacznijmy od detalicznej analizy poszczegółnych komponentów
wchodzących w skład poszczególnych zestawów 

 

Opinia: Monitory studyjne CR3-X

[img:1]

Jest to konstrukcja bass-reflex w układzie master/slave, co oznacza, że cała elektronika znajduje się w jednym monitorze, podczas gdy drugi działa w trybie pasywnym, otrzymując sygnał z aktywnego za pośrednictwem dwużyłowego kabla. To natomiast znaczy, że monitory pracują w trybie szerokopasmowym, z podziałem dokonywanym pasywnie już w samych zestawach. Rozwiązanie spotykane dość często i przy optymalnym doborze driverów mające sporo zalet. W tym wypadku mamy 3-calowy mid-woofer oraz rasową, 1-calową kopułkę z krótkim falowodem. Możemy regulować głośność obu monitorów potencjometrem na przednim panelu, podłączać słuchawki z jednoczesnym wyłączeniem głośników i wskazywać, który zestaw jest aktywny – lewy czy prawy. Wejścia dostępne są w symetrycznym formacie TRS 6,3 mm oraz niesymetrycznym RCA i TRS 3,5 mm.

Choć zestawy określane są przez producenta jako multimedialne, to po zakończeniu pomiarów jeszcze długo przecierałem oczy ze zdumienia. Tak wyrównanej charakterystyki przetwarzania nie spotyka się często! Do tego dochodzi doskonała kierunkowość w płaszczyźnie poziomej i niski poziom zniekształceń.

Ponieważ zastosowano zwrotnicę pasywną, jedynym problemem tych monitorów jest kierunkowość pionowa. Jeśli monitory są skierowane w punkt powyżej naszej głowy, pojawiają się wyraźne ubytki w paśmie. To oznacza też, że praca zestawów w pozycji poziomej może być problematyczna.

Od tak małych gabarytowo zestawów nie można oczekiwać basowego „tąpnięcia”, a i sama powierzchnia czynna membrany woofera nie da tak wyraźnie odczuwalnej bliskości dźwięku jak w większych zestawach. Niemniej kontrola pasma powyżej 100 Hz jest bardzo dobra, więc nawet profesjonalne studia mogą z powodzeniem używać CR3-X w charakterze alternatywnych odsłuchów multimedialnych.

 

(+ naciśnij aby powiększyć)

[img:2]

Charakterystyka monitorów CR3-X z uwzględnieniem pomiaru dokonanego
w osi oraz w odchyleniach 15, 30 i 45 stopni.

 

Opinia: Mikrofon Mackie EM-USB

[img:3]

Od czasu zaprezentowanego ponad 10 lat temu Samsona G-Track, wciąż cieszącego się sporą popularnością, wielu producentów poszło tą samą drogą, tworząc zintegrowane urządzenia łączące w sobie uproszczony interfejs audio oraz mikrofon pojemnościowy. Mackie ma w swojej ofercie sześć tego typu urządzeń, a wśród nich dołączany do pakietu Creator model EM-USB.

Jest on wykonany bardzo solidnie, ma całkowicie metalowy, mający swoją wagę korpus i osłonę kapsuły wykonaną ze stalowej siatki. Prezentuje się bardzo efektownie, oferując złącze USB-C do komunikacji z komputerem oraz wyjście słuchawkowe z potencjometryczną regulacją głośności. Kolejny potencjometr służy do ustalenia poziomu sygnału z mikrofonu, który przez USB trafi do naszego programu DAW lub innych aplikacji wykorzystujących mikrofon jako źródło. Przycisk Mute pozwala na szybkie wyciszenie mikrofonu, choć jego użycie skutkuje pojawieniem się niezbyt przyjemnego trzasku w torze sygnałowym. Wraz z mikrofonem otrzymamy uchwyt pod postacią obejmy montowany do trzynożnego statywu nabiurkowego.

Elektronicznym sercem tego mikrofonu/interfejsu jest procesor CM6400 wyposażony w kodek pracujący dwukierunkowo z 16-bitową rozdzielczością i próbkowaniem pojedynczym (44,1/48 kHz). Do zasilania słuchawek służy dedykowany wzmacniacz o mocy 80 mW, więc nie będziemy nigdy narzekać na głośność monitoringu.

Sam mikrofon to kolejny dowód na to, że porządne kapsuły elektretowe nie ustępują swoim znacznie droższym wielkomembranowym, polaryzowanym zewnętrznie odpowiednikom. Co więcej, wbudowany wzmacniacz napięciowy pozwala uzyskać wysterowanie nagrywanej ścieżki już przy Gain ustawionym na 1/3 zakresu regulacji. Jest więc dużo zapasu na to, by nagrać coś z większej odległości bez kłopotów ze zbyt dużym szumem. Ten ostatni, przy ustawieniu Gain na minimum, wynosi -80 dBfs (bez krzywej ważenia), co rekordem świata nie jest, ale do zastosowań w domowej pracowni wystarczy. Zresztą mając tak duży zapas regulacji czułości wejściowej szum nigdy nie będzie naszym problemem. Zaryzykuję stwierdzenie, że praca z EM-USB jest znacznie bardziej komfortowym doświadczeniem i zapewnia ciekawsze rezultaty niż połączenie budżetowego mikrofonu wielkomembranowego z budżetowym interfejsem USB – jeden kabelek USB i gramy, nie martwiąc się o nic.

Na wyjściu słuchawkowym pojawia się jedynie sygnał z komputera – nie ma bezpośredniego, sprzętowego monitoringu sygnału z mikrofonu. Poradzono sobie z tym aplikując niestosowaną zazwyczaj w interfejsach audio funkcję Thru. Polega ona na połączeniu wejścia z wyjściem na poziomie drivera (odpowiednia konfiguracja opisana jest w materiałach towarzyszących mikrofonowi). Normalnie taki zabieg skutkuje akustycznym sprzężeniem zwrotnym, ale tutaj ono nie wystąpi, bo przecież mamy słuchawki.

[img:4]

Elektretowa kapsuła w EM-USB i bardzo solidnie zaprojektowana elektronika
tworzą interesujące brzmieniowo i funkcjonalnie połączenie mikrofonu z interfejsem audio.

 

Posłuchaj porównania brzmienia mikrofonu EM-USB (pierwszy) z mikrofonem Warm Audio WA-47 Jr.

 

Opinia: Mikser audio Mackie ProFX 6 v3

[img:5]

Mikser ProFX 6 v3. Napięcie z zewnętrznego zasilacza podłącza
się za pomocą wtyku z gwintowanym zabezpieczeniem przed przypadkowym wyciągnięciem.

Firma Mackie, a wcześniej Tapco, zaczęła się od kompaktowych mikserów, których konstrukcja – według reklamy – przypominała czołg. I stąd właśnie ilustracja prezentująca pojazd tego typu na pudełku zestawu. Performer przeznaczony jest do wykorzystania na małych występach, takich jak recitale solowe, karaoke, prelekcje itd. Jedyne czego potrzebujemy, to statywy do mikrofonów i nagłośnienie, np. pod postacią dwóch zestawów aktywnych – a w tym zakresie Mackie ma mnóstwo sprzętu do zaoferowania.

Mikser ProFX 6 v3 ma dwa uniwersalne wejścia mikrofonowe, dwa wejścia stereo (z których jedno może pracować zamiennie z sygnałem zewnętrznym przez USB), dwa wyjścia główne, wyjście słuchawkowe i wbudowany cyfrowy procesor efektów z 24 presetami.

W wejściach mikrofonowych regulujemy czułość w zakresie aż 60 dB, mogąc aktywować tryb pracy z gitarą elektryczną, filtr górnoprzepustowy 100 Hz i użyć dwóch filtrów półkowych dla niskich (80 Hz) i wysokich (12 kHz) tonów. Wysyłka z obu wejść na wbudowany efekt działa zerojedynkowo – jest albo jej nie ma. Nie ma też panoramy, choć wciśnięciem przycisku możemy skierować wejście 1 do kanału lewego, a wejście 2 do prawego. To bardzo wygodne rozwiązanie; w małych systemach nagłośnieniowych mało kto bawi się w panoramowanie wejść, a szybkie przypisanie stereofonicznych źródeł sygnału sprawdza się znakomicie. Wejścia stereo 3/4 akceptują sygnał liniowy symetryczny lub nie, a wejścia 5/6 niesymetryczny na złączu TRS 3,5 mm. Te ostatnie można zamienić z wejściem przez USB, by tą metodą podać sygnał z komputera (w aplikacji audio trzeba wówczas wskazać mikser Mackie jako wyjście).

Regulatorem Blend ustawimy proporcje między sumą sygnałów z wejść analogowych a sygnałem z komputera, przypisując tak zmiksowany sygnał do słuchawek. To nic innego jak sprzętowy monitoring znany z interfejsów audio, bo ProFX 6 v3 właśnie nim jest! Korzysta z magistrali USB 2.0, odbierając cztery kanały i wysyłając 2 z 24-bitową rozdzielczością i próbkowaniem 192 kHz. Komputery Mac współpracują z nim od pierwszego podłączenia, a właściciele PC-tów mogą użyć specjalnych driverów ASIO udostępnionych przez Mackie. Idea jest taka, że do komputera trafia suma stereo z wyjścia miksera, a do miksera dwie pary stereo z naszego programu DAW. Jedna może posłużyć do monitoringu, i to właśnie ten sygnał miksujemy z sygnałami wejściowymi, a druga jako źródło sygnału kierowanego na wejścia 5/6 (zamiennie z sygnałem liniowym).

[img:6]

Mikser ma świetne parametry jakościowe, oferując zakres dynamiki – od wejścia mikrofonowego do wyjścia Main – wynoszący 96 dB, z przesunięciem fazy dla 50 Hz o wartości raptem 3,7 stopnia. Pasmo przenoszenia sięga 54 kHz, przy czym warto zaznaczyć, że ProFX 6 v3 jako mikser działa niezależnie od wybranej częstotliwości próbkowania wewnętrznej konwersji. Objawia się to m.in. w pracy procesora efektów nawet z próbkowaniem poczwórnym. Kolejną ciekawostką jest wyposażenie kluczowych regulatorów, w tym tłumików, w wyraźnie wyczuwalny punkt środkowy, który jest jednocześnie punktem odniesienia 0 dB dla regulowanej wartości. Wyjście z procesora efektów, nota bene bardzo dobrze brzmiącego i funkcjonalnego, można szybko wyciszyć przyciskiem FX Mute, a przyciskiem Break szybko zamknąć wszystkie tory wejściowe. Poziomy sygnałów pokrywają się ze skalami i wskazaniami miernika Main. Gniazda są osadzone stabilnie, wychylenia gałek mieszczą się w normie, a zewnętrzny zasilacz podłączamy za pomocą wtyczki z gwintowanym zabezpieczeniem.

Choć kompaktowy, ProFX 6 v3 wykonany jest na poziomie profesjonalnym, z wyraźną dbałością o każdy szczegół konstrukcji i wykorzystaniem bezkompromisowych torów sygnałowych. Wprawdzie użyta korekcja typu Baxandall nie jest najbardziej optymalna do zastosowań live, ale wystarczy do prostego dopasowania charakteru brzmieniowego. Przedwzmacniacze mają czyste brzmienie i dużą czułość, a poziom sygnału na wyjściach słuchawkowych i liniowych nikogo nie zawiedzie. I wreszcie funkcjonalność interfejsu audio działającego 24-bitowo z próbkowaniem do 192 kHz – w kompaktowych mikserach to rzecz wyjątkowo rzadko spotykana. Ten maluch naprawdę potrafi zrobić duże wrażenie nawet na osobach, które do takich produktów zazwyczaj podchodzą z rezerwą.

 

Opinia: Kontroler/interfejs Mackie Big Knob Studio

[img:7]

Centralnym elementem pakietu Studio jest interfejs audio i kontroler monitorów Big Knob... Studio. Podobnie jak w latach 90. w przypadku monitorów studyjnych, Greg Mackie miał dobrego nosa do pomysłu kontrolera monitorów pod postacią dużego urządzenia z gałką, której wymiary sugerowała jego nazwa. W Wielką Gałę zaopatrzyło się mnóstwo studiów nagrań na całym świecie, bo była doskonałym wypełnieniem luki pomiędzy prostymi, często mocno przecenionymi urządzeniami a kosmicznie drogim sprzętem masteringowym. To w końcu „tylko” zaawansowany regulator głośności z komutacją sygnału, pozwalający zachować kontrolę nad tym, co, z czego, na czym i jak głośno słyszymy. A że ten aspekt pracy jest niesłychanie istotny, seria Big Knob szybko się rozrosła i obecnie można kupić trzy urządzenia o tej nazwie, z których dwa są jednocześnie interfejsami. Model Studio jest środkowym.

To całkowicie metalowy, ciężki i solidny sprzęt wyposażony w dwie pary wyjść do monitorów, wyjście stereo o nazwie 2-Track (do zastosowań uniwersalnych, stale aktywne i bez regulacji poziomu) i dwa wyjścia słuchawkowe. Ma także dwa wejścia liniowe, domyślnie do połączenia z wyjściem zewnętrznego interfejsu audio, dwa wejścia mikrofonowe na przedwzmacniaczach Onyx i tor zleceniowy Cue, pozwalający kierować sygnał z wbudowanego mikrofonu do słuchawek. Każde z wyjść monitorowych i słuchawkowych ma niezależną regulację poziomu sygnału (w przypadku wyjść monitorowych duża gałka jest wspólna, ale poziomy można wyrównać regulatorami Trim). Obie pary monitorów można aktywować niezależnie, aplikując dla nich funkcje monofonizacji, wyciszania i 20-decybelowego tłumienia poziomu.

[img:8]

Poza funkcją kontrolera 2x2 Big Knob Studio może też funkcjonować jako interfejs audio
wyposażony w dwa w pełni funkcjonalne wejścia mikrofonowe.

Gałka, zasadniczy element kontrolera, działa bardzo płynnie i obsługuje się ją z przyjemnością (choć mogłaby być trochę bardziej doważona). Umieszczony nad nią diodowy wskaźnik poziomu szczytowego prezentuje sygnał wchodzący na kontroler z wejść liniowych, mikrofonowych i portu USB. Użycie kontrolera do współpracy z komputerem przez USB właśnie wydaje się być najbardziej oczywiste, zwłaszcza wobec dużego zapasu dynamiki wyjść (+22 dBu) oraz możliwości pracy z próbkowaniem poczwórnym i 24-bitową rozdzielczością. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że nie ma możliwości ustawienia poziomu sygnału podawanego przez USB, a przy poziomie -10 dBfs RMS, czyli takim, jaki zazwyczaj ustawiamy na wyjściu z DAW np. podczas finalizacji, poziom wejściowy po konwersji C/A sięga +8 dBu. Można zatem z łatwością dokonać przesterowania monitorów, zwłaszcza gdy ich czułość nominalna będzie ustawiona na -10 dBV. Unikamy jednak konieczności stosowania innego interfejsu audio, mając dodatkowo dwa wejścia mikrofonowe w samym Big Knob.

Przetwarzanie C/A odbywa się w paśmie 20 Hz-45 kHz (-3 dB, próbkowanie 192 kHz), przy zniekształceniach -96 dBfs dla 800 Hz (po zaaplikowaniu krzywej ważenia A wynik ten będzie opiewał na -102 dBfs). Zakres regulacji czułości przedwzmacniaczy to 55 dB, zakres dynamiki wejść mikrofonowych to -111 dBfs, a odstęp od zniekształceń harmonicznych wynosi -98 dBfs.

Wszystko więc wskazuje na jakość urządzenia pozwalającą wykorzystać je w projektowych, a nawet profesjonalnych studiach nagrań. Dodając do tego solidność wykonania, wysoką funkcjonalność i uniwersalność w zakresie podłączeń i komutacji otrzymamy rasowy kontroler, którego zakup, zwłaszcza w tak atrakcyjnym pakiecie jak Studio, na pewno nie będzie pomyłką. Ponadto już sam Big Knob stojący na naszym biurku na każdym zrobi wrażenie. 

 

Opinia: Interfejs Onyx Producer 2-2

[img:9]

Onyx Producer 2-2 to zasilany przez USB interfejs audio/MIDI wyposażony w dwa uniwersalne wejścia mikrofonowe (z napięciem fantomowym i trybem Hi-Z), dwa wyjścia liniowe oraz wyjście słuchawkowe z miksem sygnałów wejściowych i z DAW. Korpus interfejsu jest wykonany z jednolitej aluminiowej kształtki. Potencjometry i gniazda solidnie przytwierdzono i żadne z nich się nie chwieje. Za konwersję odpowiada kodek Cirrus Logic CS4272 pracujący z rozdzielczością 24-bitową i próbkowaniem do 192 kHz. Tory mikrofonowe to dobrze znana konstrukcja typu Onyx, łącząca tranzystory i układy operacyjne. Wyjścia liniowe i słuchawkowe mają dedykowane układy buforujące pozwalające uzyskać mocny i czysty sygnał. Cała konstrukcja elektroniczna jest bardzo zwarta, oparta na kontrolerach XMOS oraz STM8S103, zasilana przez USB przez specjalny układ filtrujący i wytwarzający napięcie fantomowe +48 V.

Optymalne wysterowanie wejścia (-1 dBfs po konwersji dla sygnału mikrofonowego -40 dBfs) uzyskamy przy ustawieniu regulatora Gain na godzinę 3. Poziom szumów własnych przedwzmacniacza to -112 dBfs przy ustawieniu Gain na minimum i -77 dBfs z Gain na maksimum. Ogólnie przedwzmacniacze reprezentują sobą dobrą klasę, a ich konstrukcja pozwala uzyskać dobre brzmienie. Pod tym względem nie różnią się znacząco od podobnych interfejsów dostępnych na rynku, jak Focusrite Scarlett 2i2 czy Arturia MiniFuse 2.

[img:10]

Choć w interfejsie Onyx Producer 2-2 nie ma niczego, z czym wcześniej byśmy się nie spotkali,
to jednak wykonano go niezwykle solidnie, a on sam reprezentuje wysoką klasę.

 

Opinia: Mikrofon dynamiczny Mackie EM-89D

[img:11:R]Dołączone do zestawów mikrofony dynamiczne EM-89D mają charakterystykę nerkową i bardzo solidną obudowę z jakże przydatnym fazowanym pierścieniem wokół kapsuły. O jej znaczeniu przekonał się każdy, któremu mikrofon stoczył się z blatu na ziemię... Korpus mikrofonu wykonany jest z jednolitego stopu znanego jako ZnAl (stop cynku i aluminium) i wzorem klasyków wyposażony został w gwintowany otwór pozwalający zablokować wtyczkę XLR, zabezpieczając ją przed przypadkowym wyciągnięciem. Wraz z każdym mikrofonem otrzymamy uchwyt do statywu, zamykany na suwak skóropodobny mieszek oraz 3-metrowy kabel XLR-XLR.

Optymalne wysterowanie wejścia w mikserze ProFX 6 v3 uzyskamy przy Gain ustawionym na 3/4 zakresu regulacji. Impedancja mikrofonu Mackie to 600 Ω (dla 1 kHz), a jego pasmo przenoszenia zawiera się w przedziale 50 Hz-16 kHz. W porównaniu do standardowego SM58 Mackie EM-89D ma większą czułość (-52 dBV, czyli 2,5 mV/Pa wobec 1,85 mV/Pa) oraz bardziej wyraziste brzmienie w zakresie niskich i wysokich tonów. To nowoczesny, świetnie grający mikrofon uniwersalny charakteryzujący się dużą odpornością na zakłócenia mechaniczne i ładną, dostosowaną do współczesnych wymagań barwą dźwięku – czytelną i przejrzystą. Co istotne, świetnie sprawdza się we współpracy z mikserem ProFX 6 v3.

 

[img:12]

Kapsuła dynamiczna w EM-89D to nowocześnie brzmiąca, wytrzymała i odporna na drgania mechaniczne konstrukcja przystosowana do pracy profesjonalnej.

 

Posłuchaj porównania brzmienia mikrofonu EM-89D z mikrofonem Shure SM58.

 

 

Mikrofon EM-91C

[img:14]

Mikrofon EM-91C ma taką samą kapsułę jaką znajdziemy w EM-USB, a zatem ten sam charakter brzmieniowy i podobne parametry. Oferuje beztransformatorowe wyjście, a w przypadku zestawu Producer dostarczany jest z elastycznym uchwytem i kablem XLR-XLR.

Jego pasmo przenoszenia zawiera się w przedziale 20 Hz-18 kHz; czułość 30 mV/Pa; maksymalny poziom SPL 134 dB (1 kHz przy 1%THD), a poziom szumów własnych to 16 dB SPL A. W tym zakresie produktów reprezentuje sobą optymalną jakość, z powodzeniem mogąc pracować w każdym domowym studiu – w tym wypadku w pełnej i niezakłóconej symbiozie z interfejsem Onyx Producer 2-2.

 

Opinia: Słuchawki Mackie MC-100

[img:15:R] Dołączone słuchawki to model, który pojawia się także w podobnych zestawach innych firm, np. w pakietach Universal Audio VOLT 2 Studio Pack, Focusrite Scarlett Studio i Audient EVO Start Recording Bundle. Mają konstrukcję zamkniętą, 3-metrowy kabel wyprowadzony z lewego nausznika i regulowaną płynnie wysokość zawieszenia. Są wygodne, dobrze izolują od otoczenia i pozwalają uzyskać wysoki poziom ciśnienia dźwięku.

Pod względem brzmienia zgłaszają się po ciemnej stronie sonicznego spektrum z wyeksponowanym basem i ciepłą średnicą. Wysokie częstotliwości są wycofane, zatem trudno jest mówić o tych słuchawkach jako o w pełni wiarygodnym narzędziu do realizacji miksów. Jako monitory kontrolne sprawdzają się jednak dobrze, pozwalając np. grać z dużą głośnością bez uczucia zmęczenia jasnym dźwiękiem.

 

 

[img:16]

Charakterystyka słuchawek predestynuje je do zastosowań w charakterze
narzędzia do kontroli dźwięku, pozwalającego osiągnąć dużą głośność i oferującego wyważone brzmienie.

 

 

Opinia: DAW Waveform OEM

[img:17]

Dołączone do każdego z pakietów oprogramowanie to DAW Waveform (dawniej Tracktion), mogący pracować na komputerach PC, Mac i Linuks. Wraz z aplikacją, tutaj dostarczaną w wersji OEM, otrzymamy zestaw 16 podstawowych wtyczek pozwalających zrealizować większość prac związanych z edycją materiału audio. Od bezpłatnej wersji Waveform różni się ona dostępnością samplera Collective, modułu Master Mix DSP oraz wspomnianymi wtyczkami.

 

Gdzie kupić?

Dystrybucja w Polsce:

Sklepy muzyczne > Mackie rozwiń listę sklepów

Pozostałe testy Test mikrofonów na USB Mackie EM Wybrałem na testy trzy mikrofony USB do podcastu z serii EM od Mackie, model najtańszy: EM-91CU, model najdroższy: Chromium, i model ze średniej półki cenowej, czyli EM-USB. Poznajcie moją opinię na ich temat.
Test systemu bezprzewodowego Mipro MI-58 Trzeba uczciwie przyznać, że tajwańska firma Mipro stara się nie pozostawać w tyle za światowymi gigantami systemów bezprzewodowych dwóch firm na literę S – jednej rodem z Niemiec, a drugiej z USA. W Polsce w zasadzie można ją...
Test mikrofonu Neumann M 147 Lampowy Neumann M 147 to mikrofon, który ma już kilka ładnych lat. Został wyprodukowany w 1999 roku i w dalszym ciągu jest przez wielu uważany za jeden z najlepszych mikrofonów do nagrań wokalnych czy lektorskich. Czasami używany jest... Test systemu Sennheiser Evolution Wireless Digital Systemy bezprzewodowe spod szyldu Sennheisera to jakość sama w sobie. Serie Digital 9000 czy Digital 6000 wyznaczają standardy w technologii cyfrowej bezprzewodowej transmisji dźwięku. Mają jednak jedną wadę… do tanich nie należą.... Test zestawu głośnikowego Mackie SRT212 i SR18S  W jaki sposób można zachęcić potencjalnych klientów do zakupu nowego produktu? Jedni stawiają na najwyższą jakość – przemyślana konstrukcja, wysokiej klasy komponenty itp. dają w efekcie krystalicznie czysty dźwięk, który zachwyca....
Test cyfrowego systemu bezprzewodowego Shure SLX-D Technika cyfrowa na dobre zadomowiła się też już w mikrofonach bezprzewodowych, do niedawna jeszcze królestwie, w którym niepodzielnie rządziła technologia analogowa. Na polu urządzeń scenicznych również mamy urodzaj różnego rodzaju...