Test: Seria mikrofonów USB dla podcasterów od Mackie

Ostateczny cios dla wymówek! Kacper Łabuda 28 czerwca 2022, 09:00 Music Info
Mackie Chromium790 zł
Mackie EM-91CU189 zł
Mackie EM-91CU+419 zł
Mackie Carbon615 zł
Mackie EM-USB485 zł

[img:13:R]Podcasty oraz streaming to tematy, które bezustannie, od kilku lat, zyskują coraz większy rozgłos. Stworzenie swojego podcastu lub rozpoczęcie streamowania to niezwykle łatwe i przyjemne sposoby na:

- podzielenie się swoją wiedzą lub doświadczeniem,
- przyciągnięcie nowych klientów,
- spędzenie fajnie wolnego czasu.

Najważniejsze do stworzenia podcastu lub streamu są chęci, bez nich ani rusz! Ale jak to już mamy to warto też zadbać o jakość materiałów, którymi chcemy się podzielić z ludźmi. I tutaj z pomocą przychodzi marka Mackie z serią mikrofonów USB na każdy budżet!

Wybrałem na testy pięć mikrofonów z serii EM, model najtańszy: EM-91CU, model najdroższy: Chromium, i modele ze średniej półki cenowej, czyli EM-USB, EM-91CU+ i Carbon. Dzięki temu, niezależnie od budżetu, każdy powinien znaleźć coś dla siebie w tej recenzji.

Testowane mikrofony USB do podcastu:

Mackie ChromiumMackie EM-91CUMackie EM-91CU+, Mackie CarbonMackie EM-USB

Spis treści:

 

[img:19]

 

Metodologia testów

Na początek może powiem kilka słów o moich metodach testowania. Staram się podchodzić do sprzętu możliwie najbardziej pragmatycznie, co oznacza, że nie wykonuje pomiarów zniekształceń harmonicznych fali sinusoidalnej w komorze bezechowej, bo poza fabryką nikt tak nie korzysta z tego sprzętu (a jeśli ktoś korzysta, to zwracam honor i zapraszam na piwo, chętnie dowiem się, po co i dlaczego). Staram się testować sprzęt w sposób, który według mnie, najbardziej przypomina użytkowanie w realnych, codziennych warunkach. 

A więc na potrzeby tych testów założyłem, że mikrofon będzie wykorzystywany w kompletnie niezaadaptowanym akustycznie pomieszczeniu (mojej sypialni), przez osoby, które chcą bez tracenia czasu na zbędne instalacje i ustawienia móc używać sprzętu do takich zadań jak nagrywanie podcastów, streamowanie, tworzenie filmików na YouTube, rozmowy online oraz nagrywanie wokalu lub pojedynczych instrumentów i z takiej perspektywy go oceniam.

 

[img:4]

 

Jeszcze zanim przejdziemy do recenzji pojedynczych modeli, chciałbym napisać o dwóch rzeczach, które łączą wszystkie te mikrofony, a jest to łatwość w ustawieniu oraz użytkowaniu mikrofonów, oraz dołączony pakiet oprogramowania. Każdy model działa całkowicie Plug & Play zarówno z systemami Windows, MacOS jak i iOS (iPad, iPhone) co oznacza, że wystarczy go:

 

  1. Podpiąć do gniazda USB (lub w przypadku systemów iOS do adaptera Lightning-USB)
  2. Poczekać minutę aż nasz system rozpozna urządzenie i automatycznie zainstaluje sterowniki.
  3. Voila! Od teraz możecie cieszyć się znacznie lepszą jakością audio i tworzyć świetny content. (Jeśli jednak po podłączeniu mikrofon nie działa, to przede wszystkim warto sprawdzić w ustawieniach dźwięku czy nasz system korzysta z mikrofonu Mackie, często laptopy, które posiadają wbudowany mikrofon, nie przełączają się automatycznie na zewnętrzne mikrofony i wtedy trzeba zrobić to manualnie)

 

W zestawie z każdym mikrofonem z serii EM od Mackie otrzymujemy pakiet narzędzi pozwalających na profesjonalną obróbkę nagranego audio, w skład którego wchodzi pakiet Waveform OEM Professional oraz DAW essentials bundle for Waveform OEM

 

[img:1]
 

Mackie Chromium

Na pierwszy ogień poszedł najdroższy model, czyli Mackie Chromium. Jest to mikrofon z wbudowanym interfejsem audio i mikserem (chociaż mi bardziej przypomina interfejs audio z wbudowanym mikrofonem), posiada 3 charakterystyki kierunkowe: ósemkową, kardioidalną, oraz dookólną, a także tryb stereo, ponadto posiada wejście instrumentalne jack ¼ cala pozwalające na podłączenie, na przykład gitary elektrycznej, stereo aux in ⅛ cala do podłączenia telefonu lub jakiegokolwiek innego odtwarzacza audio, oraz wyjście słuchawkowe ⅛ cala. 

Od chwili gdy wyjąłem go z pudełka, czułem, że będzie dobrze. Mikrofon jest dosyć ciężki jak na swoje rozmiary (I chociaż wiem, że waga nie musi koniecznie świadczyć o jakości, to jednak ciężkie sprzęty studyjne z góry mają u mnie plusa i nic na to nie poradzę). Wszystkie pokrętła trzymają się idealnie, nie są poluzowane nawet na milimetr, a do tego stawiają bardzo przyjemny opór podczas obracania, nie wiem jakich potencjometrów użył producent, ale marzy mi się, żeby wszystkie moje sprzęty audio korzystały dokładnie z takich samych. Mikrofon posiada gumową podkładkę pod swoją podstawą, która bardzo dobrze zapobiega ślizganiu się po stole, a dodatkowo zapewnia delikatną izolację od drgań przekazywanych przez stół. 

 

[img:5]

 

Na wierzchu widzimy pokrętła od:

  • Regulacji głośności słuchawek,
  • Miksowania między sygnałem z mikrofonu i komputera (pozwala ono na bezlatencyjny odsłuch nagrywanego sygnału),
  • Poziomu wzmocnienia sygnału na wejściu AUX,
  • Poziomu wzmocnienia sygnału na wejściu instrumentalnym.

 

Po za tym znajdziemy tam też wyjście słuchawkowe oraz wejście AUX, zaś z tyłu podstawy znajduje się gniazdo USB-C oraz wejście instrumentalne.

Dodatkowo na samym mikrofonie znajdziemy jedno pokrętło wzmocnienia sygnału mikrofonu oraz drugie, które pozwala nam skokowo zmieniać charakterystykę kierunkową mikrofonu, lub przełączyć go w tryb stereo. Wszystko jest fajnie przemyślane i logicznie ustawione, nie ma żadnego problemu z dostępem do żadnego z pokręteł lub wejść i wyjść, pokrętła są wykonane z metalu, dzięki czemu nie tylko bardzo przyjemnie chodzą, ale też są przyjemne w dotyku i świetnie pokazują jakość wykonania tego mikrofonu.

 

[img:6]

 

Mikrofonu możemy używać od razu po podłączeniu do komputera, wszystko działa Plug & Play, Windows sam w ciągu kilku sekund konfiguruje urządzenie do użytku i można lecieć! Producent nie stworzył żadnych dedykowanych sterowników do mikrofonu, ale to nie problem, ponieważ można skorzystać ze stockowych sterowników komputera lub posłużyć się Asio4All.

Sam mikrofon zamontowany jest na swego rodzaju pałąku wystającym z podstawy, mamy możliwość regulacji jego nachylenia, niestety producent poza gumowym spodem nie przewidział żadnych innych metod izolacji mikrofonu przed wstrząsami, przez co dosyć mocno słychać wszelkie dźwięki typu klikanie w klawiaturę, ruchy myszką itp. dramatu nie ma, ale mogłoby być lepiej pod tym względem.

 

[img:7]

 

Jeśli chodzi o brzmienie mikrofonu, to nie mam żadnych zastrzeżeń, mikrofon brzmi czysto i dokładnie. Ma delikatnie bardziej wyeksponowane wyższe pasmo co poprawia zrozumienie i szczegółowość mowy, ale jednocześnie nie jest to na tyle zauważalne, by przeszkadzało i brzmiało plastikowo. O dziwo najlepiej (w moim odczuciu oczywiście) mikrofon brzmi w trybie stereo, z jakiegoś powodu traci wtedy nieco ciężaru w niskich częstotliwościach i głos staje się jeszcze czystszy, sam tryb stereo też działa bardzo dobrze i świetnie sprawdzi się podczas nagrywania ASMR jeśli jest to coś, co was interesuje.

Na końcu artykułu znajdziecie próbki audio z testów tego mikrofonu, jeszcze raz tylko przypomnę, że testowałem mikrofon w warunkach jak najbardziej domowych, a więc w mojej niezaadaptowanej akustycznie sypialni, gdzie za oknem jest średnio ruchliwa ulica, a w tle chodzi komputer do gier, stąd lekki naturalny szum w tle.

 

[img:8]

 

Na zakończenie o tym modelu chciałbym dodać że jeśli miałbym się do czegoś przyczepić to do tego, że wzmocnienie sygnału z mikrofonu nie jest zbyt duże, nie miałem problemu z użytkowaniem, ale fakt, że musiałem mieć je cały czas rozkręcone na 100%, podpowiada mi, że dla niektórych to może być za mało, fajnie byłoby jednak wiedzieć, że w razie czego można je podkręcić jeszcze trochę. Druga uwaga tyczy się braku pop-filtra w zestawie. Widziałem, że producent stworzył i wypuścił do zakupu rozwiązanie przeznaczone do tego modelu, i to nie byle jakie - zgrabny mini pop-filtr przyczepiany do samego mikrofonu - super sprawa! Ale fajnie jeśli byłoby to dołączone do zestawu, przynajmniej w tym najdroższym modelu z całej serii, a nie do zakupu osobno. 

Ostatnia uwaga tyczy się gniazda USB-C, jest ono zbyt płytkie, przez co kabel nie siedzi pewnie i przy przestawianiu mikrofonu zdarzyło mi się go rozłączyć z komputerem, aczkolwiek odkryłem to dopiero po prawie tygodniu używania, gdy nie przestawiamy zbyt często mikrofonu, to nie powinno nam to przeszkadzać, więc nie jest źle!

 

Plusy:

  • Jakość wykonania jest naprawdę miodzio - 10/10,
  • Jakość brzmienia,
  • Bezawaryjność i prawdziwe działanie plug & play,
  • Estetyka,
  • Dodatkowe funkcje takie jak wejście instrumentalne, AUX IN, pokrętło dry/wet,
  • Przełącznik pozwalający na wyciszenie mikrofonu,
  • Świetnie brzmiący tryb stereo.

Minusy:

  • Płytkie gniazdo USB-C przez co kabel nie siedzi zbyt pewnie i po lekkim pociągnięciu potrafi się odłączyć,
  • Po odłączeniu (np. po lekkim pociągnięciu kabla) i ponownym podłączeniu czasami przez kilka minut nie mógł ponownie zatrybić i się podłączyć,
  • Praktycznie zerowa izolacja od drgań z podstawy.

 

[img:2]

 

Mackie EM-91CU

Ok, a więc wyskakujemy z hotelu z pakietem all inclusive i wskakujemy na kemping, pamiętajcie, żeby sami zorganizować sobie kanapki i ręcznik!

Model EM-91CU to najtańsza i najbardziej okrojona pod względem możliwości propozycja od Mackie, mówiąc wprost - nie mamy tu żadnej kontroli ani „ficzerów”, mikrofon posiada jedynie wejście USB Typu B na spodzie i to koniec. Za to w zestawie dostajemy koszyczek antywstrząsowy, który dosyć dobrze radzi sobie z izolacją od wszelkich drgań co jest jego dużą zaletą.

 

[img:9]

 

EM-91CU tak samo jak reszta mikrofonów Mackie z serii EM nie posiada dedykowanego oprogramowania ani sterowników, ale tak samo jak w reszcie przypadków nie jest to problemem, ponieważ mikrofon działa od razu po podłączeniu do komputera na stockowych sterownikach Windowsa/MacOS.

Brak wyjścia słuchawkowego to żaden problem, ponieważ można skorzystać z wbudowanego w każdy komputer, bardziej zaskoczył mnie fakt braku pokrętła od wzmocnienia mikrofonu, producent zdecydował się na z góry ustawiony gain, na który nie mamy wpływu. Co do Jakości nagrań, to jest co najmniej zadowalająca jak na mikrofon w takiej cenie, brzmienie jest klarowne, z nieco wyeksponowanym wyższym środkiem, co dodaje mowie prezencji, ale osobiście uważam, że skoro producent zdecydował się na brak kontroli wzmocnienia sygnału, to mógłby nieco bardziej dorzucić do pieca pod względem gainu, ponieważ nagrany sygnał był dosyć cichy w porównaniu do reszty mikrofonów, przez co po zwiększeniu poziomu sygnału w postprodukcji mogą pojawić się lekkie problemy z szumem. Rozwiązaniem tego mogą być programy do odszumiania i efekt powinien być zadowalający, ale zawsze to dodatkowa praca i czas, który moglibyśmy poświęcić na przykład na zaplanowanie kolejnego odcinka naszego podcastu.

 

[img:10]

 

Plusy:

  • Jakość,
  • Cena,
  • Łatwość w podłączeniu i użytkowaniu,
  • Dołączony koszyczek antywstrząsowy.

Minusy:

  • Brak kontroli wzmocnienia sygnału z mikrofonu.

 

[img:15]

 

Mackie EM-91CU+

Model EM-91CU+ opiszę nieco krócej niż resztę, ponieważ od wyżej opisanego EM-91CU, bez plusa, różni się tylko (a może i aż?) tym, że posiada wyjście słuchawkowe oraz przycisk MUTE pozwalający wyciszyć mikrofon i dający nam pewność, że nikt nas nie słyszy.

Tak samo jak w przypadku EM-91CU jakość wykonania oraz jakość dźwięku są w pełni zadowalające, dołączony w zestawie koszyczek antywstrząsowy świetnie izoluje mikrofon od drgań z biurka oraz podłogi, a wyjście słuchawkowe oraz przycisk MUTE sprawiają, że korzystanie z mikrofonu jest jeszcze przyjemniejsze i wygodne.

 

[img:20]

[img:14]

 

Plusy:

  • Jakość,
  • Cena,
  • Łatwość w podłączeniu i użytkowaniu,
  • Przycisk MUTE oraz wyjście słuchawkowe,
  • Dołączony koszyczek antywstrząsowy.

Minusy:

  • Brak kontroli wzmocnienia sygnału z mikrofonu.

 

[img:16]

Mackie Carbon

Jako kolejny na ruszt leci model Carbon, pierwsze co zwróciło moją uwagę po rozpakowaniu to jego rozmiar, na zdjęciach wygląda na niewiele większy od modelu EM-USB, jednak w rzeczywistości to potężny kawał mikrofonu!

Mikrofon zamocowany jest na tak zwanej „huśtawce”, którą możemy zablokować w dowolnie wybranym przez nas punkcie, dzięki czemu na pewno dopasujemy jego pozycję tak, by nagrywanie było dla nas komfortowe. Mackie Carbon pomimo swoich rozmiarów i designu przywodzącego na myśl kultowe mikrofony dynamiczne oraz wstęgowe jest mikrofonem pojemnościowym wielkomembranowym, co sprawia, że jego brzmienie jest niezwykle dokładne, a głos nagrany nim jest czysty i wyraźny. Podobnie jak w modelu Chromium mamy tutaj możliwość wyboru charakterystyki kierunkowej mikrofonu, a do wyboru mamy takie charakterystyki jak:

 

  • Kardioida pozwalająca na świetne nagranie głosu i nie zbierająca hałasów dochodzących z tyłu oraz boku mikrofonu,
  • Super-kardioida, która jeszcze bardziej niweluje niepożądane dźwięki dochodzące z boków mikrofonu (aczkolwiek ceną tego, że przepuści odrobinę więcej dźwięków dochodzących dokładnie z tyłu mikrofonu, w porównaniu do zwykłej kardioidy, warto mieć to na uwadze podczas ustawienia mikrofonu),
  • Tryb dookólny zbierający jednakowo dźwięki z każdego kierunku, przydatny gdy dużo się ruszamy podczas nagrywania i nie chcemy, żeby przy zmianie pozycji nasz głos zanikał, (ale za to wszelkie hałasy w naszym pomieszczeniu także będą bardziej słyszalne, warto więc zadbać o ciszę oraz akustykę w pokoju przed nagrywaniem w tym trybie),
  • Tryb ósemkowy zbierający dźwięk jednocześnie z przodu i tyłu mikrofonu, ale odrzucający hałas z boków, przydatny na przykład gdy nagrywamy podcast z kimś i siedzimy naprzeciwko, a mikrofon stoi pomiędzy nami,
  • Oraz tak samo jak w przypadku mikrofonu Chromium mamy bardzo ciekawy tryb stereo nagrywający kanały lewy i prawy, dzięki któremu możemy, chociażby nagrywać asmr, ale sprawdzi się też świetnie podczas nagrywania gitary akustycznej lub innych instrumentów.

 

[img:17]

 

Dodam jeszcze, tylko że pomimo płaskiej góry mikrofonu, sama kapsuła jest umieszczona w taki sposób, że jest skierowana w stronę frontu mikrofonu, a nie w górę, warto o tym pamiętać szczególnie podczas używania charakterystyki kardioidalnej lub super-kardioidalnej, ponieważ mówiąc do góry mikrofonu zamiast do jego frontu, uzyskamy przytłumione i zniekształcone brzmienie głosu. Jakość dźwięku jest bardzo zbliżona do tej z modelu Chromium, czyli naprawdę świetna. Mikrofon ma nieco jaśniejsze brzmienie, aczkolwiek dołu i „mięsa” mu też nie brakuje, sprawdzi się zarówno w nagrywaniu głosów meskich jak i żeńskich, a także podczas nagrywania instrumentów.

W zestawie znajdziemy mikrofon na statywie, kabel USB typu C oraz instrukcję i licencję na oprogramowanie dołączone do zestawu, czyli wszystko, co jest nam potrzebne, by cieszyć się naszym zakupem i od razu zacząć nagrywać.

 

[img:18]

 

Na spodzie mikrofonu znajdziemy wejście USB typu C, wyjście słuchawkowe oraz gwint pozwalający na zamontowanie mikrofonu na innym niż załączony statywie, na przykład na ramieniu Mackie DB-100 Desktop Boom montowanym na biurku dedykowanym do tej serii mikrofonów. Za to na froncie mikrofonu możemy zobaczyć pokrętło kontrolujące wzmocnienie na wyjściu słuchawkowym oraz przycisk MUTE.

Z tyłu mikrofonu znajdziemy pokrętła odpowiedzialne za wzmocnienie sygnału mikrofonowego oraz zmianę charakterystyki, takie ułożenie sprawia, że żadna ze stron mikrofonu nie jest zapchana pokrętłami i wygląda estetycznie, aczkolwiek odrobinę kosztem wygody użytkowania, ponieważ ruchy pokrętłami znajdującymi się z tyłu mikrofonu wymagają od użytkownika albo ustawienia „na czuja”, albo obracania całego mikrofonu. Jednak nie jest to specjalnie odczuwalny minus, ponieważ w codziennym zastosowaniu najpewniej i tak będziemy mieć mikrofon ustawiony w jeden sposób, który będzie nam najbardziej odpowiadać i nie będziemy go zmieniać.

 

[img:21]

Plusy:

  • Możliwość wyboru jednej z 5 charakterystyk częstotliwościowych,
  • Jakość i klarowność dźwięku,
  • Dołączony w zestawie statyw pozwalający na wygodne ustawienie.

Minusy:

  • Niezbyt wygodna kontrola pokręteł z tyłu mikrofonu.

  

[img:3]

 

Mackie EM-USB

Na sam koniec został nam model ze średniej półki cenowej, czyli EM-USB. Mikrofon od modelu EM-91CU różni się (poza ceną oczywiście) tym, że posiada wyjście słuchawkowe, pokrętło do jego kontroli, pokrętło od kontroli wzmocnienia sygnału mikrofonu oraz przycisk pozwalający na wyciszenie mikrofonu,  super przydatna sprawa gdy korzystamy z mikrofonu do rozmów online i chcemy mieć pewność, że w tym momencie nikt nas nie usłyszy.

 

[img:11]

 

Mikrofon przychodzi w zestawie z kablem USB typu C, tripodem oraz uchwytem do zamontowania na tripodzie. Niestety tak samo jak w przypadku modelu Chromium producent nie przewidział żadnej metody izolacji mikrofonu od drgań, przez co trzeba uważać na klikanie klawiatury oraz ruchy myszką.

Jakość dźwięku jest w porządku, aczkolwiek jak dla mnie jest dużo bardziej zbliżona do tej z modelu EM-91CU niż Chromium, brzmienie jest dosyć ciemne, czyli bardziej wyeksponowane są nieco niższe częstotliwości, niż w przypadku modelu Chromium, ale jednocześnie nie aż na tyle by brzmienie było „zamulone”. Głos brzmi wyraźnie i dosyć masywnie, w jakiś sposób można nawet powiedzieć, że ma charakter „radiowy”, co przy mikrofonie do podcastów jest dużą zaletą. Jakość wykonania jest przyzwoita, aczkolwiek daleko jej do tej z modelu Chromium, pokrętła są tu plastikowe i mocno się „gibają”, raczej nie powinno to wpływać na trwałość mikrofonu ani jego użytkowanie, ale i tak uważam, że producent mógłby przyłożyć do tego większą uwagę, bo mocno wpływa to na ogólny odbiór mikrofonu.

 

[img:12]

 

Plusy:

  • Pokrętło od wzmocnienia sygnału z mikrofonu oraz wyjścia słuchawkowego,
  • Przełącznik pozwalający na wyciszenie mikrofonu.

Minusy:

  • Chwiejące się pokrętła,
  • Brak izolacji od drgań.

 

Jak już przeczytaliście moje opinie na temat tych mikrofonów, to teraz sami posłuchajcie nagrań które stworzyłem podczas testów i sprawdźcie sami brzmienie którego mikrofonu najbardziej wam odpowiada, wszystkie nagrania są bez żadnych efektów, poddałem je normalizacji, by wszystkie były na podobnym poziomie głośności.

 

Próbka możliwości Mackie EM

 

Dla kogo te mikrofony będą dobre?

Jeśli chcesz tworzyć podcasty, vlogi, filmiki na Youtube lub streamować jak niszczysz przeciwników, to z pewnością znajdziesz coś dla siebie wśród tych modeli z serii Mackie EM. Jeśli budżet Ci na to pozwala, to myślę, że Chromium jest najlepszym wyborem ze względu na świetną jakość, a także dodatkowe charakterystyki kierunkowe oraz wejścia instrumentalne, oraz aux co pozwoli w razie czego na dużo ciekawsze wykorzystanie tego mikrofonu. Natomiast jeśli chcesz jak najniższym kosztem po prostu zacząć tworzyć, to nie zastanawiaj się ani chwili dłużej tylko bierz model EM-91CU i nagrywaj!

 

Podsumowanie

Mikrofony z serii EM od Mackie zrobiły na mnie naprawdę pozytywne wrażenie, moim osobistym faworytem jest Chromium ze względu na fenomenalną jakość wykonania i świetne funkcje dodatkowe, ale reszta mikrofonów także sprawdziła się naprawdę dobrze i bardzo cieszy mnie fakt, że nawet za tak niewielkie kwoty można kupić naprawdę porządny sprzęt do nagrywania swoich treści i fakt, że dzięki temu praktycznie zniknie bariera budżetowa powstrzymująca niektórych przed tworzeniem swoich treści!

Czy poleciłbym te mikrofony najlepszemu koledze?

Jak najbardziej! Przede wszystkim dlatego, że nie miałem z nimi żadnych problemów, wszystko działało od razu po podłączeniu i ani razu nic się nie "wykrzaczyło" samo z siebie, jakość dźwięku też jest w pełni zadowalająca, a materiały i wykonanie naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyły, więc jeśli ktoś szukałby prostego mikrofonu do nagrywania podcastów, pracy online, streamowania itp. to z pewnością usłyszałby ode mnie nazwy właśnie tych modeli.

Ocena: 8/10

 

Gdzie kupić?

Dystrybucja w Polsce:

Sklepy muzyczne > Mackie rozwiń listę sklepów

Pozostałe testy
Wielki test Mackie Bundle: Creator, Performer, Producer, Studio Na zestawy Mackie Bundle Creator, Performer, Producer, Studio składają się m.in.: monitory studyjne, interfejsy audio, mikrofony USB, słuchawki, mikser audio, oprogramowanie DAW i wszelkie niezbędne akcesoria studyjne.
Test systemu bezprzewodowego Mipro MI-58 Trzeba uczciwie przyznać, że tajwańska firma Mipro stara się nie pozostawać w tyle za światowymi gigantami systemów bezprzewodowych dwóch firm na literę S – jednej rodem z Niemiec, a drugiej z USA. W Polsce w zasadzie można ją...
Test mikrofonu Neumann M 147 Lampowy Neumann M 147 to mikrofon, który ma już kilka ładnych lat. Został wyprodukowany w 1999 roku i w dalszym ciągu jest przez wielu uważany za jeden z najlepszych mikrofonów do nagrań wokalnych czy lektorskich. Czasami używany jest... Test systemu Sennheiser Evolution Wireless Digital Systemy bezprzewodowe spod szyldu Sennheisera to jakość sama w sobie. Serie Digital 9000 czy Digital 6000 wyznaczają standardy w technologii cyfrowej bezprzewodowej transmisji dźwięku. Mają jednak jedną wadę… do tanich nie należą.... Test zestawu głośnikowego Mackie SRT212 i SR18S  W jaki sposób można zachęcić potencjalnych klientów do zakupu nowego produktu? Jedni stawiają na najwyższą jakość – przemyślana konstrukcja, wysokiej klasy komponenty itp. dają w efekcie krystalicznie czysty dźwięk, który zachwyca....
Test cyfrowego systemu bezprzewodowego Shure SLX-D Technika cyfrowa na dobre zadomowiła się też już w mikrofonach bezprzewodowych, do niedawna jeszcze królestwie, w którym niepodzielnie rządziła technologia analogowa. Na polu urządzeń scenicznych również mamy urodzaj różnego rodzaju...