Wywiad z Bocellim

Wywiad z Bocellim

28 kwietnia 2012, 00:00

Pamiętam Polskę i chętnie przyjadę do Łodzi! – rozmowa z Andrea Bocellim, królem tenorów.Do Łodzi wybiorę się z wielką przyjemnością. Czy pamiętam Polskę? Oczywiście, że tak. W mojej głowie do dziś jest koncert, który odbył się w teatrze – mówi Andrea Bocelli, który 29 kwietnia wystąpi w łódzkiej Atlas Arenie. 

[img:1]

Jarosław Galewski: Przede wszystkim, proszę przyjąć gratulację z okazji narodzin pomotka. Jak się Pan czuje w nowej roli?

Andrea Bocelli: Powiem szczerze, że całkiem dobrze. Oczywiście, dziękuję za gratulacje, aczkolwiek przyznam, że dla mnie była to prosta sprawa. Nie musiałem się przecież w żaden sposób trudzić, żeby to stało się faktem. Same narodziny nie były przecież wysiłkiem dla mnie.

Śpiewa pan już dziecku kołysanki?

- To na razie własność prywatna mamy, aczkolwiek przyznam, że jakąś kołysankę udało mi się już zaśpiewać.

To prawda, że jest Pan całkiem niezłym kucharzem?

- O nie, to akurat zdecydowanie nieprawda. Niemniej jednak makaron ala carbonara jestem w stanie zrobić choćby zaraz. Do tego boczek i jajka. Brzmi naprawdę nieźle, ale poza tym, nie stać mnie na wiele więcej.

29 kwietnia wystąpi pan w Polsce. Czy to kolejny normalny koncert, czy jednak pewne miejsca wywołują u Pana szczególne odczucia i pozostają w pamięci? Pytam między innymi o Pana ostatni występ w naszym kraju.

- Zacznę od tego, że do Łodzi wybiorę się z wielką przyjemnością. Czy pamiętam Polskę? Oczywiście, że tak. W mojej głowie do dziś jest koncert, który odbył się w teatrze. Utkwiły mi w pamięci przede wszystkim te ogromne telebimy. Całe wydarzenie było jednak bardzo udane i doskonale je pamiętam. Publiczność była dla mnie bardzo serdeczna i gościnna. Zostałem świetnie przyjęty. Śpiewałem wtedy z młodym polskim barytonem, który zaprezentował się naprawdę bardzo dobrze i kobietą mezosporanem. Ona również była bardzo młoda, ale proszę nie pytać mnie o nazwiska, bo były naprawdę bardzo trudne!

W Łodzi usłyszymy Pana największe hity. Czy przed występem selekcjonuje Pan w jakiś sposób utwory, które usłyszy publiczność?

- Publiczności na całym świecie podoba się w zasadzie ten sam repertuar. Są utwory, których każdy obecny na koncercie po prostu oczekuje. Oczywiście, do tego co pojawić się musi, staram się na ogół dołożyć coś mniej popularnego, tak żeby odpowiadało to publiczności amerykańskiej, angielskiej czy polskiej.

Koncert koncertem, jednak przygotowania do każdego występu w Pana przypadku są perfekcyjne i przeprowadzane z dużą starannością. Słynie Pan z tego, że bardzo dba o swoją formę. Jak wygląda zatem w Pana przypadku przeciętny dzień?

- Z dobrym głosem nierozerwalnie związana jest odpowiednia forma fizyczna. Niczego nie można nadużywać. Papierosy i alkohol są w tym przypadku wykluczone. Można powiedzieć, że żyję jak sportowiec, czyli mogę wszystko, ale pamiętając o umiarze.

Skoro używamy terminologii sportowej, ile treningów dziennie odbywa król tenorów?

- Ważne, żeby ćwiczyć od godziny do dwóch dziennie. Uważam, że taki tryb i taka regularność to podstawa. W tym wszystkim zdarza się jednak, że ćwiczymy tyle ile trzeba, budzimy się rano, a głosu... nie ma. To tylko ludzki organizm i on czasami reaguje po swojemu. Można zatem znaleźć się w sytuacji, kiedy ma się poczucie, że zostało zrobione wszystko, a tu niespodzianka. Takie ryzyko jest wliczone. Wtedy z pomocą przychodzi technika wokalna oraz doświadczenie, które posiadam. Szczerze mówiąc, zła kondycja przytrafia mi się rzadko. Nigdy nie odwołałem koncertu. Jeden z moich kolegów po fachu Beniamino Gilli powiedział, że jeżeli tenor jest trzy na dziesięć razy w dobrej formie, to znaczy, że jest wszystko w porządku i to maksimum. 

Odchodząc nieco od tego, co wydarzy się w Łodzi, isotnym elementem w Pana twórczości są znakomite duety z wieloma gwiazdami światowej muzyki. Czy jest jeszcze ktoś, z kim chciałby zaśpiewać Andrea Bocelli?

- Na świecie jest bardzo dużo interesujących i dobrych głosów. Wybór jest naprawdę bardzo duży, jednak pewnie zaśpiewałbym z osobą, która pasowałaby do tego typu głosu. Pewnie liczy pan na nazwiska, jednak w moim przypadku przyszłość następuje z dnia na dzień. Proszę mi wierzyć, że żyję właśnie w ten sposób. Nie mam odległych planów, ponieważ uważam, że takie się z reguły nie realizują. Wolę myśleć krótkoterminowo.

Zastanawia mnie, dlaczego najlepsi tenorzy na świecie są albo Włochami, albo Hiszpanami. Istnieje jakieś sensowne wytłumaczenie?

- Przede wszystkim prosze pamiętać o tym, że opera powstała we Włoszech. To tutaj nastąpiły jej narodziny. To nasze włoskie zjawisko. Wszyscy kompozytorzy, którzy tworzyli, robili to z myślą o włoskich głosach. Może należy spojrzeć na to właśnie od tej strony i uznać, że te głosy najbardziej nadają się do kompozycji. One powstały w dużej mierze właśnie dla głosów włoskich i hiszpańskich, choć oczywiście nie tylko.

Pozostałe wywiady
Bądź jak koło - Rozmowa z Theo Katzmanem To jego trzecia wizyta w Polsce, choć drugi występ. Pierwszy mieliśmy okazję podziwiać przy okazji festiwalu Jazz Around nieco ponad rok temu. Tym razem przyjechał promować swój najnowszy krążek – Be The Wheel, na którym znalazło się...
Wywiad ze Stephenem Day podczas Jazz Around Festival 2023 Mieszkający w Nashville młody kompozytor i wokalista Stephen Day swoją popularność zawdzięcza m.in. viralowemu utworowi If You Were the Rain z pierwszego albumu Undergrad Romance and the Moses in Me z 2016 roku. Do tej pory Stephen Day...
Wywiad: Cory Wong dla Infomusic.pl Magnetyczna gra na gitarze, techniczna żywiołowość, wybitny humor i blask bijący ze sceny sprawiły, że Cory Wong stał się niezwykle popularnym artystą ostatnich lat. Muzyk wydał 10 płyt solowych i kilka albumów live. Artysta jest...
Wywiad z Ole Borudem podczas Jazz Around Festival 2023 Ole Børud to norweski multiinstrumentalista, wokalista, kompozytor i producent muzyczny. Co ciekawe, zanim trafił w rejony muzyki jazz / soul / west coast  był członkiem heavymetalowych zespołów takich jak Schaliach i Extol. Występował...
Wywiad: Marek Napiórkowski - Jak grać, żeby nas słuchano? String Theory to najnowszy album Marka Napiórkowskiego, czołowego polskiego gitarzysty jazzowego, który z tym właśnie projektem pojawi się na Jazz Around Festival. Kompozycja to wieloczęściowa suita napisana na gitarę improwizującą,...
"Gigantyczne" zmagania z nagłośnieniem Junior Eurowizja 2022 Jak nagłośnić tak duży festiwal jak Eurowizja Junior i to jeszcze 5000 km od Polski? Zapraszamy do wywiadu z Jerzym Taborowskim - szefem agencji LETUS GigantSound, który ujawnia szczegóły tej "gigantycznej" operacji.