WYWIADY: Fryderyki 2016 - Obserwatorzy

WYWIADY: Fryderyki 2016 - Obserwatorzy

13 maja 2016, 13:11
autor: Michał Bigoraj

[img:1] fot. Rafał Makiela

Kontynuujemy nasz cykl dotyczący Fryderyków 2016, tym razem porozmawialiśmy z nominowanymi oraz obserwatorami polskiej sceny muzycznej, wśród których w prezentowanym materiale znaleźli się DJ Adamus, Józef Skrzek oraz Bartosz Nazaruk. Warto dodać, że DJ Adamus przygotował oprawę muzyczną Gali. Na uroczystości nie zabrakło również Jeana Michela Jarre'a, który wręczył statuetkę za utwór roku i wypowiedział się w kwestii opłaty od czystych nośników.

Michał Bigoraj: Czy Panu, jako specjaliście od muzyki elektronicznej, nie zabrakło tego, że gość specjalny Gali, którym był Jean Michel Jarre, nie zagrał dla nas?

DJ Adamus: Spodziewałem się, że może się tak wydarzyć. Gdyby miał przywieźć całą swoją „elektrownię”, to jego wymagania techniczne mogłyby być za duże dla organizatorów i teatru (Teatr Polski w Warszawie, w którym odbywał się Gala – przyp. M.B.). Ale też jego rola tutaj była trochę inna. Jest on przewodniczącym międzynarodowej instytucji, która zajmuje się prawami autorskimi (prezydentem
Międzynarodowej Konfederacji Związków Autorów i Kompozytorów CISAC – przyp. M.B.). Przyjechał on tutaj głównie po to, żeby uzmysłowić ludziom, na czym to wszystko polega, a to, że jest wybitnym instrumentalistą i artystą, to dodatkowy bonus. Poza tym Jean Michel Jarre będzie niedługo promował swoją płytę („Electronica” vol. 2 – przyp. M.B.) i może wtedy przyjedzie z koncertem (istotnie przyjedzie, 5 listopada zagra w łódzkiej Atlas Arenie, a dzień później w katowickim Spodku – przyp. M.B.).

Jarre jest także dobrym klawiszowcem. Mógł się więc pokusić o pokaz swoich umiejętności. Natomiast poruszył Pan ciekawy wątek, o którym Jarre mówił. Sądzi Pan, że słowa Francuza na temat praw autorskich i wspierania twórców trafiły do obecnego na sali Ministra Kultury Piotra Glińskiego?

Myślę, że do niego te słowa trafią najszybciej. Tak naprawdę Ministerstwo jest po stronie artystów. Prędzej te słowa mogą nie trafić do producentów różnych nośników dźwięku. Ale w głównej mierze mogą nie trafić do ludzi, którzy będą myśleli, że te nośniki mogą przez to zdrożeć, co nie do końca jest prawdą. Byłbym więc spokojny o Ministerstwo, a bardziej bałbym się reakcji ludzi i tego, jak to skutecznie wśród nich rozpropagować.

Jak Pan generalnie ocenia współczesny rynek muzyczny w Polsce?

Cały czas uważam, że to jest fala wznosząca, że z roku na rok jest coraz lepiej. Pojawia się coraz więcej ciekawych artystów. Dostęp do produkcji i komponowania jest łatwiejszy niż w przeszłości. Studia nagraniowe nie kosztują już nie wiadomo ile. Są coraz tańsze. Można zatem taniej wyprodukować fajną płytę, dobrze brzmiącą. Jest postęp w tej materii. Widzę to chociażby na Fryderykach.

 [img:3] Źródło: strona artysty

Michał Bigoraj: Jak Pan ocenia zdobywców Fryderyka w kategorii chyba Panu najbliższej, czyli Album roku rock. Mam oczywiście na myśli zespół Lao Che i ich album „Dzieciom”?

Józef Skrzek: Trudno to ocenić. Wszystko jest zmienne i subiektywne. Skoro ludzie tak to odbierają, to niech tak będzie. Ja od kilkudziesięciu lat gram i w dalszym ciągu jestem na scenie i mam swoje odczucia na tematy, które nazywamy „oceną”. Dlatego nigdy nie jestem w jury (śmiech).

Mądre spostrzeżenie. Też uważam, że to jest trudne do oceny. Generalnie co Pan sądzi o kondycji współczesnej polskiej muzyki rockowej?

Jest dobrze! Myślę, że jak dołożymy do tego lepszą produkcję, której nam ciągle zdecydowanie brakuje to możliwości będą jeszcze większe. Także medialne i tantiemowe. Takie wydarzenia jak dziś, taki wielki tygiel, też temu sprzyjają. Tylko żeby to nie było takie szarpnięcie. Żeby to było stabilne. Byśmy czuli się pewnie. Bo potem przyjeżdża taki Jean Michel Jarre i on jest tak ustawiony, że my nie ma do niego startu. Why?!

No właśnie: „why” („dlaczego” – przyp. M.B.)?

To zapytaj o to Pana Ministra… (Ministra Kultury Piotra Glińskiego obecnego na Gali – przyp. M.B.).

Nie wiem, czy będzie chciał ze mną o tym rozmawiać. Obawiam się, że nie. Dziękuję.

[img:2] fot. Kayax

Michał Bigoraj: Jak wytłumaczysz fakt, że Zakopower był w tym roku nominowany w kategorii Album roku pop za album „Drugie pół”, natomiast w 2012 r. Wasz album „Boso” był zwycięzcą w kategorii Folk / muzyka świata.

Bartosz Nazaruk: Moim zdaniem Akademia w tym roku przysłuchała się generalnie twórczości różnych zespołów i zwróciła uwagę na to, w którą stronę dany zespół zmierza. W wypadku płyty Zakopower doskonale słychać, że jest to płyta nienawiązująca do korzeni, może poza jednym z utworów. Mam na myśli „Siwą mgłę”, inspirowaną twórczością Wojciecha Kilara Stylizacja też nawiązuje do twórczości tego wielkiego kompozytora. Pozostałe utwory utrzymane są w konwencji poprockowej z wykorzystaniem orkiestry, z poszerzonym instrumentarium.

Tych rozbieżności jest więcej. Np. Maleo Reggae Rockers, nominowani w tym roku w kategorii Album roku muzyka korzeni (w tym blues, folk, country, muzyka świata, reggae), w przeszłości nominowani byli w kategorii, w której znajdował się także hip hop – Album roku reggae / hip hop / R&B. W także kiedyś przez Akademię byliście uważani za zespół folkowy, teraz zaś za popowy.

Trudno to do końca wyjaśnić. Niezbadane są dla nas wyroki Akademii. Na pewno osoby odpowiedzialne za nominacje kierują się jakimiś konkretnymi zasadami. Wydaję mi się, że my stylistycznie, biorąc pod uwagę charakterystykę brzmienia i gatunku, wypadliśmy na ostatniej płycie bardziej popowo. Natomiast reggae jest z zasady muzyką korzeni.

Zakopower z początku też po muzykę korzeni sięgało…

Tak, ale każdy zespół ewoluuje. Rozwija się. Także szufladkowanie zespołów w jednym tylko gatunku jest bardzo niebezpieczne.

Pozostałe wywiady
Bądź jak koło - Rozmowa z Theo Katzmanem To jego trzecia wizyta w Polsce, choć drugi występ. Pierwszy mieliśmy okazję podziwiać przy okazji festiwalu Jazz Around nieco ponad rok temu. Tym razem przyjechał promować swój najnowszy krążek – Be The Wheel, na którym znalazło się...
Wywiad ze Stephenem Day podczas Jazz Around Festival 2023 Mieszkający w Nashville młody kompozytor i wokalista Stephen Day swoją popularność zawdzięcza m.in. viralowemu utworowi If You Were the Rain z pierwszego albumu Undergrad Romance and the Moses in Me z 2016 roku. Do tej pory Stephen Day...
Wywiad: Cory Wong dla Infomusic.pl Magnetyczna gra na gitarze, techniczna żywiołowość, wybitny humor i blask bijący ze sceny sprawiły, że Cory Wong stał się niezwykle popularnym artystą ostatnich lat. Muzyk wydał 10 płyt solowych i kilka albumów live. Artysta jest...
Wywiad z Ole Borudem podczas Jazz Around Festival 2023 Ole Børud to norweski multiinstrumentalista, wokalista, kompozytor i producent muzyczny. Co ciekawe, zanim trafił w rejony muzyki jazz / soul / west coast  był członkiem heavymetalowych zespołów takich jak Schaliach i Extol. Występował...
Wywiad: Marek Napiórkowski - Jak grać, żeby nas słuchano? String Theory to najnowszy album Marka Napiórkowskiego, czołowego polskiego gitarzysty jazzowego, który z tym właśnie projektem pojawi się na Jazz Around Festival. Kompozycja to wieloczęściowa suita napisana na gitarę improwizującą,...
"Gigantyczne" zmagania z nagłośnieniem Junior Eurowizja 2022 Jak nagłośnić tak duży festiwal jak Eurowizja Junior i to jeszcze 5000 km od Polski? Zapraszamy do wywiadu z Jerzym Taborowskim - szefem agencji LETUS GigantSound, który ujawnia szczegóły tej "gigantycznej" operacji.