Test mikserów analogowych RCF LivePad 6, 8cx i 12cx

Maciej Żulczyk 26 czerwca 2014, 15:43 ARCADE AUDIO Sp. z o.o.
RCF LivePad 6
RCF LivePad 8cx
RCF LivePad 12cx
  • Lekki i poręczny
  • Wbudowany kompresor
  • Dobre brzmienie efektów
  • Brak kontroli nad efektami
  • Kompresor tylko na 4 pierwszych kanałach
  • Karty rozszerzeń dodatkowo płatne
  • Rejestracja MP3 tylko 128 kbps
  • Dość niski zasięg Bluetooth (3-4 metry)

RCF to włoska firma specjalizująca się przede wszystkim w produkcji głośników i kolumn nagłośnieniowych do profesjonalnych aplikacji różnego kalibru, od średnich do największych przedsięwzięć scenicznych i instalacyjnych. Firma działa na rynku od ponad 60 lat i posiada bogate doświadczenie we wspomnianej dziedzinie - teraz natomiast Włosi postanowili wkroczyć na nową gałąź przemysłu pro audio i wykorzystać swą wiedzę do stworzenia nowej serii formatowo niewielkich mikserów analogowych z pewnymi nowymi funkcjami.

RCF głosi, że ich produkty różnią się od konkurencji jakością wykonania i zastosowaniem przydatnych kart rozszerzeniowych - pozostaje zadać sobie pytanie: czy miksery te wystarczająco wyróżniają się, aby odnieść sukces na rynku?

Na serię LivePad (lub L-Pad) składa się obecnie 7 modeli sześcio-, ośmio-, dziesięcio- i dwunasto-kanałowych, część z nich z dodatkowymi funkcjami, jak wbudowany procesor efektów cyfrowych (litera "x" w nazwie modelu) oraz prosty jedno-gałkowy kompresor (oznaczony literą "c"). I tak, spośród tych siedmiu modeli, na test trafiły do mnie miksery L-Pad 6, L-Pad 8cx i L-Pad 12cx. Główną cechą wyróżniającą miksery L-Pad jest obecny w modelu LivePad 8cx oraz LivePad 12cx slot na jedną z trzech, dokupowanych osobno, kart funkcyjnych:

 

  • Player Card - Służy do odtwarzania plików MP3; posiada wejście USB
    oraz standardowe przyciski odtwarzacza.
  • Player/Recorder - Poza powyższymi funkcjami pozwala na zapis ścieżki
    stereo z głównej szyny miksera na kluczu USB.
  • Bluetooth - Jak nazwa wskazuje, umożliwia łączność bezprzewodową
    Bluetooth z urządzeniami mobilnymi i odtwarzanie z nich nagrań muzycznych.

 

[lupa:1]

 

Zacznijmy od budowy

Na potrzeby tego testu skupię się na modelu LivePad 12cx. Mikser ten to niewielkie urządzenie, oferujące łącznie 12 kanałów (4 mono, 2 stereo, 2 mono/stereo), szereg wyjść, jeden send Aux, podgrupę stereo oraz kompresor i procesor efektów z dedykowaną szyną. Pierwsze co rzuca się w oczy po wyjęciu z pudełka to bardzo niewielka waga i ergonomiczny kształt, którym producent dość szczyci się na swojej stronie.

Konstrukcja miksera jest głównie plastikowa, ze stalowym panelem przednim; całość utrzymana jest w czerni. Z uwagi na zastosowanie plastiku jest lekki i poręczny; gładkie zakrzywienie powierzchni pod suwakami pozwala na wygodne ułożenie dłoni.

 

[lupa:10]

[lupa:3]

 

Mikser posiada 6 wejść mikrofonowych z cichymi i generalnie bardzo „standardowymi” przedwzmacniaczami. Podczas gdy 4 pierwsze kanały mikrofonowe posiadają wejście liniowe i Insert, dwa ostatnie są zamiennie kanałami stereo z podwójnym wejściem liniowym, bez Insertu. Następne dwa kanały to stereo z podwójnymi wejściami Phono/Jack. Osiem wymienionych kanałów posiada dedykowane suwaki o długości 60 mm.

Dostępne są ponadto złącza 2TK in/out (2 x Phono), Stereo Return, Control Room, Group Out, Main Mix Out (wszystkie w stereo), oraz Aux Send, FX Send (mono) oraz wyjście na słuchawki i footswitch.

 

[lupa:2]

 

Kanały i szyny

Każdy kanał mikrofonowy posiada pokrętło Gainu, filtr Low Cut (75 Hz) oraz trzypasmowy equalizer pracujący na ustalonych częstotliwościach (H: 12 kHz, M: 2.5 kHz, L: 80 Hz). Zasilanie Phantom aktywowane jest globalnie przełącznikiem z tyłu miksera.

Pierwsze cztery kanały mikrofonowe posiadają prosty w użyciu kompresor z jednym potencjometrem, kontrolującym jednocześnie próg oraz wartość kompresji. Pozostałe dwa kanały stereo nie posiadają już gain’u, kompresji ani filtra LCF. Equalizer zredukowany jest do dwóch pasm (HI i LOW, o tych samych częstotliwościach). Dla każdego kanału dostępny jest jeden send Aux (z funkcją pre/post fade), send FX (post-fade), kontrola panoramy, przycisk mute, PFL oraz przyciski routingu (do stereo grupy 1-2 i głównego miksu L-R).

 

[lupa:11]

[lupa:4]

 

Na sekcji master z prawej strony mieści się kontrola pozostałych wejść i ich routingu: Stereo Return można skierować gałkami do szyn Aux i Main, to samo tyczy się busu FX. Kolejne potencjometry to kontrola poziomu sendu Aux, wyjścia słuchawkowego i Control Room (podsłuchującego, do wyboru, grupę stereo lub główny miks) i wejścia 2TK (zamiennie na wejście MP3 w przypadku stosowania karty rozszerzeniowej), kierowanego do miksu głównego lub wyjścia CR.

 

Brzmienie i funkcjonalność; kompresja i efekty

Mikser ten brzmi dokładnie tak jak mały mikser analogowy. Przedwzmacniacze są ciche, powiedziałbym że może delikatnie koloryzują brzmienie, obcinając nieco góry. Equalizer o ustalonych częstotliwościach też po prostu robi swoje - nie jest toporny i kartonowy, jednak o jakiejś subtelności i „muzykalności” też nie może być tu mowy.

Generalnie, jest to po prostu niewielki analogowy mikser, całościowo brzmiący lepiej w stosunku do urządzeń sprzed kilku lat. Teraz czas omówić jego ciekawsze funkcje - najpierw, prosty kompresor obecny na czterech pierwszych kanałach. No właśnie - niestety tylko czterech! Rozumiem jednak, dlaczego znajduje się tylko na dedykowanych kanałach mono.

Osobiście, lubię takie rozwiązania w niewielkich mikserach - kompresor przydaje się praktycznie zawsze, a rzadko kiedy nosisz ze sobą zewnętrzną jednostkę do podłączenia. Nie jest to rzecz jasna wysublimowany procesor dynamiki a zwykły kompresor przydatny to ujarzmienia dynamicznego wokalu, basu, itd. Ten obecny w LivePadzie działa dobrze - jeden potencjometr reguluje ilość kompresji poprzez zwiększenie stosunku (ratio) i obniżenie progu (threshold), automatycznie kontrolując pozostałe parametry jak atak czy release. Brzmi nawet naturalnie - oczywiście rozkręcony maksymalnie zgniata sygnał, nie zawsze w sposób zgodny z zamysłem, niemniej jest to przydatna i niezła mała funkcja.

 

[lupa:6]

 

Teraz jeden z głównych punktów programu: procesor efektów. Mikser LivePad oferuje wbudowany procesor efektów z dedykowanym sendem i returnem na osobnym kanale z suwakiem. Jego kontrola odbywa się niezwykle prosto - nawet, być może, za prosto dla niektórych, ponieważ efekty w ogóle nie są edytowalne przez użytkownika. Wybierasz jeden ze 100 dostępnych presetów i już.

 

Dostępne efekty na pokładzie:

 
  • Echo
  • Echo + Verb
  • Tremolo
  • Plate
  • Chorus
  • Vocal
  • Rotary
  • Small Room
  • Flange + Verb
  • Large Hall

 

[lupa:12]

 

Ich nazwy są chyba oczywiste i mówią same przez siebie (Rotary to emulacja głośnika obrotowego typu Leslie). Co do samego ich brzmienia to jestem bardzo pozytywnie zaskoczony - pogłosy są głębokie i przestrzenne, nie cechują się ostrą i papierową górą tanich procesorów. W ucho szczególnie wpadły mi Plate i Vocal, przyjemnie dodające charakteru i głębi. Pozostałe efekty, jak np. Tremolo idealne dla gitary elektrycznej, albo Chorus czy Rotary, brzmią jak żywcem z dobrego procesora FX.

Niestety, główny minus tego procesora jest taki, że użytkownik nie ma kontroli nad parametrami efektów, jak czas pogłosu czy odstępy echa. Musi jedynie wybrać konkretny preset - np. w przypadku Echo presety 00 - 09 różnią się czasem odstępu powtórzeń, a Tremolo - prędkością i intensywnością. Moim zdaniem nieco lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie prostego pokrętła w stylu "Value", pozwalającego dostroić główny parametr danego efektu wedle potrzeby, zamiast sprawdzać wszystkie presety w poszukiwaniu tego odpowiedniego. Koniec końców procesor FX wygrywa brzmieniem, ale przegrywa obsługą.

 

Karty rozszerzeniowe

Czas omówić główne unikalne funkcje mikserów L-Pad, czyli karty rozszerzeniowe. Jak mówiłem, dostępne są trzy: odtwarzacz mp3 (USB), odtwarzacz mp3 i rejestrator stereo (USB), odtwarzacz Bluetooth. Są dokupowane osobno i można wykorzystać tylko jedną z nich na raz. Karty USB posiadają standardowe przyciski stop, play, przód, tył, record i repeat. Bluetooth, podobnie ale z regulacją głośności.

 

[lupa:13]

[lupa:8]

 

Na wstępnie muszę uprzedzić, że podłączanie tych kart wymaga opanowania i nieco zdolności manualnych. Po odkryciu plastikowej osłonki ukazują się dwie szczeliny na przewody łączące. Trzeba przyłączać i odłączać je indywidualnie, natomiast ich długość utrudnia płynne zainstalowanie karty. Czynność tę należy wykonywać z ostrożnością - jej brak może zaowocować uszkodzeniem karty bądź wnętrza miksera. Najprościej zatem poprosić o zainstalowanie takiej karty rozszerzeń np. w sklepie, w którym kupiliście mikser. Problem z głowy.

Co do samej funkcjonalności, to działanie pierwszej z nich - odtwarzacz MP3 jest wiadome. Wtykasz pendrive’a, włączasz kartę, wybierasz przyciskami utwory z listy (wyświetlona na mini-wyświetlaczu), odtwarzasz. Do głównego miksu bądź wyjścia CR kierowane są gałką 2TK IN/MP3. Karta rejestrująca działa tak samo, tylko aby nagrywać należy wcisnąć dodatkowy przycisk Record. Pierwsze wciśnięcie uzbraja rejestrator, drugie rejestruje sygnał z głównego miksu w postaci pliku MP3 (nie .wav), Uwaga tylko 128 kbps!!!

 

[lupa:14]

 

Z kolei karta Bluetooth (BT 2.1) pozwala na wykrycie urządzenia i komunikację z nim (przycisk Pair), a następnie odtwarzanie z niego muzyki bezprzewodowo. Karta BT oferuje przyciski przód, tył, odtwarzanie/pauza oraz kontrolę głośności. Jeżeli urządzenie jest wykryte, mikser sygnalizuje o tym dźwiękowo, a lampka z symbolem Bluetooth zapala się i świeci jednostajnie na niebiesko. Wtedy wystarczy włączyć odtwarzanie w telefonie.

Co do zasięgu, testowany egzemplarz miksera zaczął gubić go już 3 metry dalej, co przy standardzie Bluetooth (do 10 metrów) jest dość słabym wynikiem. Zachęcam do samodzielnego przetestowania zanim zakupicie tę kartę, aby nie było rozczarowań.

 

[lupa:9]

 

Ceny testowanych mikserów:

 
  • RCF LivePad 6: około 450 zł
  • RCF LivePad 8cx: około 900 zł
  • RCF LivePad 12cx: około 1500 zł

 

Podsumowanie

Przede wszystkim - funkcjonalność dostępnych kart rozszerzeniowych, jak i w ogóle ich wprowadzenie pozostaje dla mnie niejako zagadką. Każda z nich kosztuje po ok. 150 zł (Bluetooth, Player) i 200 zł (Recorder), a ich rzeczywista przydatność osobiście mnie nie przekonuje. Szczególnie, że jest to funkcja dodatkowa, za którą trzeba dopłacać.

Pamiętajmy, że w rosnącej liczbie mikserów, łącze USB jest już standardem, z kolei bezprzewodowe odtwarzanie muzyki przez BT byłoby atrakcyjne - gdyby nie tak niski zasięg, który w zasadzie nie robi różnicy, czy podłączyć telefon kablem, czy nie. Gdyby wszystkie te funkcje były od razu wbudowane w mikser jako standard, z pewnością nowe miksery RCF LivePad zyskałyby dużo większą klientelę.

Jedyną kartą moim zdaniem oferującą rzeczywistą funkcjonalność, jest karta Recorder. Nie sprawdzi się ona w każdej sytuacji - z uwagi na niską jakość cyfrowej rejestracji, także średnio spisze się dla entuzjastów profesjonalnego audio. Niemniej, w przypadkach małych wydarzeń jak panele dyskusyjne, zebrania czy niewielkie imprezy kulturalne, możliwość szybkiej i prostej rejestracji stereo sygnałów z kanałów wyposażonych dodatkowo w kompresję może być dla niektórych atrakcyjna.

Koniec końców są to urządzenia nieźle wykonane i w miarę funkcjonalne - przede wszystkim widziałbym je w salach prób czy w rękach startujących kapel, potrzebujących czegoś z efektami i kilkoma kanałami do ćwiczeń czy domowej rejestracji. Sprawdzą się również jako miksery do knajp, czy małych placówek kulturalnych i edukacyjnych, gdzie kompresja oraz łatwa rejestracja może okazać się przydatna.

 

Galeria zdjęć

Gdzie kupić?

Dystrybucja w Polsce:

ARCADE AUDIO Sp. z o.o.

adres:
ul. Galicyjska 2 32-091 Michałowice k/Krakowa

Sklepy muzyczne > RCF rozwiń listę sklepów

Pozostałe testy
Test gitary Epiphone Prophecy Extura Yellow Tiger Aged Gloss Seria instrumentów “Prophecy” firmy Epiphone znana jest miłośnikom cięższych brzmień. Zapisała się w pamięci gitarzystów ze względu na nietypowe materiały i wyposażenie wykorzystane w jej produkcji. Mimo zdecydowanych nawiązań w gitarach...
Test gitary Epiphone Prophecy Flying V Black Aged Gloss Marka Epiphone jest dobrze rozpoznawalna wśród fanów gitar. Firma od dekad poszerza swoje kolekcję instrumentów, głównie bazując na sprzęcie kultowego już Gibsona, by ostatecznie współpracować razem nad legendarnymi już modelami, takimi...
Test splitera Palmer Grand Audition MKII Palmer. Nie pierwszy to sprzęt tej firmy, na którym pracuję, nie pierwszy też, który mam okazję testować. Nie ukrywam, że mając styczność z wieloma produktami tej marki, wyrobiłem sobie zdanie na jej temat. Mając do dyspozycji coś...
Test ruchomej głowicy Fractal Morph 3 in 1 Fractal, jak pewnie większość z Was zainteresowanych techniką oświetlenia wie, to polska firma, zajmująca się dostarczaniem wysokiej jakości urządzeń oświetleniowych w przystępnych cenach. Kilka tygodni temu dotarły do mnie cztery sztuki...
Test gitar Aria Pro II 714-MK2 Fullerton & 615-MK2 Nashville W 2020 roku kultowa marka Aria poszerza swoją ofertę o kilka ciekawych modeli, które od niedawna są już na naszym rodzimym rynku. Zastosowane w nich zostały ciekawe rozwiązania, o których warto wspomnieć. Przyjrzyjmy się zatem Arii Pro...
Test comba basowego Trace Elliot ELF 1x10 COMBO W ostatnim czasie nie było w basowym światku zbyt głośno o marce Trace Elliot - w jakimś sensie zniknęła z polskiego panteonu najpopularniejszych marek sprzętu dla basistów. Obecnie Trace Elliot wraca na rynek i to bardzo udanie. W 2018...
Copyright © INFOMUSIC 2018

Szanowny Czytelniku

Chcemy dostarczyć Ci najlepszych możliwych wrażeń płynących z użytkowania serwisu, dlatego potrzebujemy Twojej zgody na lepsze dopasowanie treści reklamowych do Twoich zainteresowań. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy nasz użytkownik wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności opisującą sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. Pozostając na stronie akceptujesz jej postanowienia.

Przejdź do serwisu Nie teraz